Prawda o AZS
: 25 marca 2005, 11:45
Siemka Kibice
Jestem koszykarką grająca w naszym zespole, niestety pozostanę anonimowa za co przepraszam.
Zacznę od sobotniego meczu, który mogłyśmy wygrać!,
Nasze kochane koszykarki postanowiły jednak w kilka inaczej, umówiły się że lepiej jest go przegrać.Wtedy niedziela będzie wolna i pojadą sobie do domów albo spędzą ten czas ze swoimi sympatiami spoza Gorzowa. Wygrana i tak nam w niczym by nie pomogła a tak w niedziele koszykarki zamiast grac czas spędzą przyjemniej. Plan pozostania w ekstraklasie jak to trener powiedział wyrobiony więc przyszedł czas na odpoczynek … Dlaczego chcemy tylko minimum, gdzie są aspiracje trenera?
Przegrałyśmy już tyle meczy ze to wstyd, a mimo to nic się nie robi w kierunku wygrania kolejnych i takie są rezultaty jak w sobote.
Nasza drużyna jest wewnętrznie skłócona najpierw większość robiła wszystko żeby niszczyć Agnieszke, czuły w niej zagrożenie ,teraz gdy Agnieszka nie gra zaczynają się wewnętrzne spory i kłótnie bez żadnych powodów . Jedna na drugą patrzy wilkiem!...
Ani trener ani nikt już nie jest w stanie nad tym zapanować gra w kosza schodzi na boczny tor teraz liczy się własne ego.Chciałabym żeby nasz drużyna była prawdziwa dajmy z siebie dziewczyny wszystko! jak nie chcecie się przyjaźnić nie róbcie tego ,po prostu grajcie.
Traktujmy to jak prace i dajmy z siebie maxa.
Skończmy z wszechobecną plotka, po co jedna na drugą za plecami wygaduje bzdury a póżniej udaje jej najlepsza przyjaciółkę.Jak ktoś napisał Zalesiak jest nadzieja a to tylko dlatego że jeszcze nie wpadła w rytm extraklasy wszechobecnej plotki i pieniądza.
Dziewczyny skończcie z tym wszystkim zacznijmy grać tak jak było to w poprzednim sezonie! Pokażmy kibicom ze maja po co przychodzić na nasze mecze bo po sobotnim ławki mogą być już puste!!!:( Wszystkie wiemy dlaczego od tak długiego czasu tylko przegrywamy i nie ma co tego ukrywać.
Mam nadzieje że ktoś przeczyta to co napisałam z władz naszego klubu i pomoże nam skończyć tą zła passę która same sobie stworzyłyśmy!
Chciałabym żeby było lepiej jednak sama nic nie zrobie:( w tym zespole są inne zasady.
Jestem koszykarką grająca w naszym zespole, niestety pozostanę anonimowa za co przepraszam.
Zacznę od sobotniego meczu, który mogłyśmy wygrać!,
Nasze kochane koszykarki postanowiły jednak w kilka inaczej, umówiły się że lepiej jest go przegrać.Wtedy niedziela będzie wolna i pojadą sobie do domów albo spędzą ten czas ze swoimi sympatiami spoza Gorzowa. Wygrana i tak nam w niczym by nie pomogła a tak w niedziele koszykarki zamiast grac czas spędzą przyjemniej. Plan pozostania w ekstraklasie jak to trener powiedział wyrobiony więc przyszedł czas na odpoczynek … Dlaczego chcemy tylko minimum, gdzie są aspiracje trenera?
Przegrałyśmy już tyle meczy ze to wstyd, a mimo to nic się nie robi w kierunku wygrania kolejnych i takie są rezultaty jak w sobote.
Nasza drużyna jest wewnętrznie skłócona najpierw większość robiła wszystko żeby niszczyć Agnieszke, czuły w niej zagrożenie ,teraz gdy Agnieszka nie gra zaczynają się wewnętrzne spory i kłótnie bez żadnych powodów . Jedna na drugą patrzy wilkiem!...
Ani trener ani nikt już nie jest w stanie nad tym zapanować gra w kosza schodzi na boczny tor teraz liczy się własne ego.Chciałabym żeby nasz drużyna była prawdziwa dajmy z siebie dziewczyny wszystko! jak nie chcecie się przyjaźnić nie róbcie tego ,po prostu grajcie.
Traktujmy to jak prace i dajmy z siebie maxa.
Skończmy z wszechobecną plotka, po co jedna na drugą za plecami wygaduje bzdury a póżniej udaje jej najlepsza przyjaciółkę.Jak ktoś napisał Zalesiak jest nadzieja a to tylko dlatego że jeszcze nie wpadła w rytm extraklasy wszechobecnej plotki i pieniądza.
Dziewczyny skończcie z tym wszystkim zacznijmy grać tak jak było to w poprzednim sezonie! Pokażmy kibicom ze maja po co przychodzić na nasze mecze bo po sobotnim ławki mogą być już puste!!!:( Wszystkie wiemy dlaczego od tak długiego czasu tylko przegrywamy i nie ma co tego ukrywać.
Mam nadzieje że ktoś przeczyta to co napisałam z władz naszego klubu i pomoże nam skończyć tą zła passę która same sobie stworzyłyśmy!
Chciałabym żeby było lepiej jednak sama nic nie zrobie:( w tym zespole są inne zasady.