Ekstraklasowa ekipa KSSSE AZS PWSZ była bardzo bliska zwycięstwa z piątą drużyną Rosji z ubiegłego sezonu. Nasze koszykarki przegrały jednak z Dynamem Kursk dwoma punktami.
Pierwszy mecz na międzynarodowym turnieju w Kursku była bardzo zacięty. Podopieczne trenera Dariusza Maciejewskiego przegrały minimalnie. Bardzo dobrze, przede wszystkim na tablicach, zagrała nasza nowa zawodniczka Christelle N'Garsanet. Zanotowała aż
15 zbiórek. - Te osiągnięcie przeciwko tak silnym zawodniczkom, jakimi są Rosjanki, może zrobić wrażenie - mówił szkoleniowiec gorzowianek. - Fajnie zagrała też Gosia Babicka. Troszkę słabiej poszło Carrie Moore. Poczekajmy jednak, nie będę osądzał nikogo po jednym meczu. Może Carrie miała tylko słabszy dzień.
Gorzowianki mogły pokusić się w pierwszym meczu o lepszy wynik. - To my mieliśmy ostatnią piłkę. Jednak Christelle, po indywidualnej akcji i minięciu przeciwniczki, nie trafiła z dobrej pozycji. Szkoda, bo dogrywka była na wyciągnięcie ręki - podsumował Maciejewski. Na turnieju w Kursku gorzowianki zagrają jeszcze z ukraińskim Dnieprem Dniepropietrowsk, i drugim zespołem Dynama - młodzieżowym mistrzem Rosji.
KSSSE AZS PWSZ Gorzów - Dynamo Kursk 59:61 (12:12, 14:14, 16:20, 17:15)
Punkty dla AZS PWSZ: Carrie Moore 11, Katarzyna Czubak 11, Justyna Żurowska 7, Agnieszka Szott 7, Christelle N'Garsanet 7 (15 zb.), Małgorzata Babicka 6, Aleksandra Chomać 4, Barbara Kaszewska 3, Joanna Czarnecka 3.
www.gorzow24.pl