Kilka słów Agnieszki Szott
: 02 grudnia 2004, 00:18
Tego jeszcze nie było... Kilka słów Agnieszki Szott!!!
Ja:
Jak to się wszystko zaczęło? Dlaczego właśnie koszykówka?
Pysia:
Hmm... Jak byłam mała, znaczy młoda mój tato zabrał mnie na mecz koszykarek w Gorzowie i wtedy mu powiedziałam że ja będę grac w kosza. Parę lat później zgłosił się po mnie pewien trener i już zostało...
Ja:
Na jakiej pozycji czujesz się najpewniej?
Pysia:
Na pozycji nr 3 czasami 4
czyli skrzydło i center
Ja:
Jaki jest twój ulubiony nr,
a jakiego już nie lubisz i dlaczego?
Pysia:
Nr 11, ale niestety był już zajęty, wiec wzięłam 9.
Nie lubię nr 8, bo mi się kojarzy z kontuzjami.
To chyba mój pechowy numer
Ja:
Skąd wzięły się twoje ksywy PYSIA i ZUZA ?
Pysia:
Pysie wymyślił trener, kiedy jeszcze byłam w Gorzowie miałam twarz okrągłą jak Pyza i tak ładnie zmiękczył i tak już zostało! Zuza -tak na mnie wołali moi znajomi we Wrocławiu a wymyślił to mój kolega i tak się przyjęło.
Ja:
Jak oceniasz grę AZS-u po 8 kolejkach?
Pysia:
Bardzo pozytywnie. Wydaje mi się że narobiłyśmy troszkę zamieszania w lidze.. cieszę się z każdego wygranego meczu razem z dziewczynami
Ja:
A swoją? Bo chyba miałaś lepsze mecze i gorsze, wydaje mi się ze dwa ostatnie były jednymi z gorszych, co ty na to?
Pysia:
Tak masz rację, ja również je w ten sposób podsumowałam
Ja:
Grałyście z AZS-em Poznań ostatnio w PP i przegrałyście (niestety), jakie są nastroje w klubie przed sobotnim meczem z Poznaniem?
Pysia:
Chcemy powalczyć
Na pewno nie poddamy się i chcemy wygrać! Obu drużynom zależy na zwycięstwie
Ja:
Życzymy powodzenia
A teraz może z innej beczki, masz taką osoba, na której się wzorujesz?
Pysia:
Hmm... tak mam idoli: Edwards i Swoops! Ale nie wzoruje się na nich
Człowiek się uczy całe życie, również na boisku podczas meczów. W TV podpatruję niektóre ruchy, a później staram się je wykonać na treningu
Ja:
W jednym z wywiadów Nicole Anaejionu wymienia twoje nazwisko. Spędzacie ze sobą więcej czasu czy tylko na treningach?
Pysia:
Tak spotykamy się również po treningach. Bardzo ją polubiłam. Jeździmy na zakupy lub wieczorami na kolacje
Ja:
Jesteś związana z pewnym mężczyzna, którego nazwiska nie wymienię, bo nie wiem czy sobie tego życzysz. Ale pytanie zadam, nie tęsknicie za sobą i jak się kontaktujecie czy spotykacie? Chyba nie ma go w Polsce?
Pysia:
Tak niestety nie ma go w Polsce
Gra w Lidze francuskiej JDA Dijon. Tęsknimy za sobą i kochamy się bardzo, niestety nie jesteśmy w stanie widywać się codziennie
Ogólnie cały wolny czas spędzamy na rozmowach ze sobą przez Internet i telefon
Ja:
Poznałaś niedawno młodziutka, początkującą koszykarkę o imieniu Patii, często ci się zdarza spotykać ze swoimi fanami?
Pysia:
Tak poznałam, na razie spotykamy się tylko na meczach. Mam nadzieje, że w przyszłości uda się zaaranżować jakieś spotkanie. Dla swoich fanów zawsze mam czas.
Ja:
Na zakończenie poproszę jeszcze o kilka słów dla internautów i oczywiście kibiców AZS-u PWSZ i Twoich fanów.
Pysia:
Hmmmmmmm...
Pysia:
Nigdy jeszcze nikt mnie nie prosił o to, wiec pozwolisz bym się chwilkę zastanowiła?
Ja:
Oczywiście, wiec jestem pierwszy
Pysia:
Drodzy kibice trzymajcie za nas kciuki i poproszę o doping na meczach, a my się odwdzięczymy dobrą grą. Pozdrawiam gorąco i liczymy na Was tak jak Wy na nas.
Ja:
Bardzo dziękuję za miłą rozmowę i życzę Tobie i oczywiście wszystkim dziewczynom z drużyny powodzenia w sobotę.
Pysia:
Ja również dziękuję, było mi bardzo miło.
Przeprowadził:
Thomas72
Ja:
Jak to się wszystko zaczęło? Dlaczego właśnie koszykówka?
Pysia:
Hmm... Jak byłam mała, znaczy młoda mój tato zabrał mnie na mecz koszykarek w Gorzowie i wtedy mu powiedziałam że ja będę grac w kosza. Parę lat później zgłosił się po mnie pewien trener i już zostało...
Ja:
Na jakiej pozycji czujesz się najpewniej?
Pysia:
Na pozycji nr 3 czasami 4
czyli skrzydło i center
Ja:
Jaki jest twój ulubiony nr,
a jakiego już nie lubisz i dlaczego?
Pysia:
Nr 11, ale niestety był już zajęty, wiec wzięłam 9.
Nie lubię nr 8, bo mi się kojarzy z kontuzjami.
To chyba mój pechowy numer
Ja:
Skąd wzięły się twoje ksywy PYSIA i ZUZA ?
Pysia:
Pysie wymyślił trener, kiedy jeszcze byłam w Gorzowie miałam twarz okrągłą jak Pyza i tak ładnie zmiękczył i tak już zostało! Zuza -tak na mnie wołali moi znajomi we Wrocławiu a wymyślił to mój kolega i tak się przyjęło.
Ja:
Jak oceniasz grę AZS-u po 8 kolejkach?
Pysia:
Bardzo pozytywnie. Wydaje mi się że narobiłyśmy troszkę zamieszania w lidze.. cieszę się z każdego wygranego meczu razem z dziewczynami
Ja:
A swoją? Bo chyba miałaś lepsze mecze i gorsze, wydaje mi się ze dwa ostatnie były jednymi z gorszych, co ty na to?
Pysia:
Tak masz rację, ja również je w ten sposób podsumowałam
Ja:
Grałyście z AZS-em Poznań ostatnio w PP i przegrałyście (niestety), jakie są nastroje w klubie przed sobotnim meczem z Poznaniem?
Pysia:
Chcemy powalczyć
Na pewno nie poddamy się i chcemy wygrać! Obu drużynom zależy na zwycięstwie
Ja:
Życzymy powodzenia
A teraz może z innej beczki, masz taką osoba, na której się wzorujesz?
Pysia:
Hmm... tak mam idoli: Edwards i Swoops! Ale nie wzoruje się na nich
Ja:
W jednym z wywiadów Nicole Anaejionu wymienia twoje nazwisko. Spędzacie ze sobą więcej czasu czy tylko na treningach?
Pysia:
Tak spotykamy się również po treningach. Bardzo ją polubiłam. Jeździmy na zakupy lub wieczorami na kolacje
Ja:
Jesteś związana z pewnym mężczyzna, którego nazwiska nie wymienię, bo nie wiem czy sobie tego życzysz. Ale pytanie zadam, nie tęsknicie za sobą i jak się kontaktujecie czy spotykacie? Chyba nie ma go w Polsce?
Pysia:
Tak niestety nie ma go w Polsce
Ja:
Poznałaś niedawno młodziutka, początkującą koszykarkę o imieniu Patii, często ci się zdarza spotykać ze swoimi fanami?
Pysia:
Tak poznałam, na razie spotykamy się tylko na meczach. Mam nadzieje, że w przyszłości uda się zaaranżować jakieś spotkanie. Dla swoich fanów zawsze mam czas.
Ja:
Na zakończenie poproszę jeszcze o kilka słów dla internautów i oczywiście kibiców AZS-u PWSZ i Twoich fanów.
Pysia:
Hmmmmmmm...
Pysia:
Nigdy jeszcze nikt mnie nie prosił o to, wiec pozwolisz bym się chwilkę zastanowiła?
Ja:
Oczywiście, wiec jestem pierwszy
Pysia:
Drodzy kibice trzymajcie za nas kciuki i poproszę o doping na meczach, a my się odwdzięczymy dobrą grą. Pozdrawiam gorąco i liczymy na Was tak jak Wy na nas.
Ja:
Bardzo dziękuję za miłą rozmowę i życzę Tobie i oczywiście wszystkim dziewczynom z drużyny powodzenia w sobotę.
Pysia:
Ja również dziękuję, było mi bardzo miło.
Przeprowadził:
Thomas72