1 liga - XIII Kolejka - 08.01.2005

Wiadomości z niższych lig

Moderator: Moderatorzy

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 13 stycznia 2005, 07:05

Wisła II McArthur Kraków - MKS MOS Wrocław 84-55 ( 30-12, 22-14, 17-11, 15-18 ). Wisła II: Radwan 16 (2x3), Skorek 14, Czarnecka 12 (2x3), Janiszewska 10, Miszkiel 2 - Wilk 13 (1x1), Pasek 6, Starowicz 4, Ratomska 4, Gawor 2, Szołtysek 1, Zając. Najwięcej dla MOS: Pawlaczyk 21 (1x1), Mićków 8.

Wiślaczki, by myśleć o grze w play off musiały wygrać z MKS MOS. Dzięki wzmocnieniu zawodniczkami z pierwszego składu cel został osiągnięty. Teraz krakowianki muszą liczyć na zwycięstwo SMS Warszawa z Filarem Wrocław w ostatniej kolejce rozgrywek, w której zespół "Białej Gwiazdy" będzie pauzować.

Na początku pierwszej kwarty spotkanie było wyrównane, a wynik oscylował w granicach remisu. Później z minuty na minutę krakowianki oddalały się od rywalek. Ich przewaga po 30 min meczu urosła do 32 punktów (69-37). Wrocławianki były lepsze jedynie w ostatniej kwarcie.

W meczu zaległym: Filar Sosnowiec - AZS KK Jelenia Góra 43-41.



1. Duda 10 16 723-676
2. SMS 9 15 630-580
3. Wisła II 10 15 644-677
4. AZS KK 9 14 585-520
5. Filar 9 13 591-581
6. MOS 9 11 611-770

(TYM) Dziennik Polski

Hersi
Junior
Posty: 2957
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: Chełm
Kontaktowanie:

Postautor: Hersi » 13 stycznia 2005, 07:33

Filar Sosnowiec – AZS KK Jelenia Góra 43:41

Środa, 12 stycznia 2005r.

Pokonując AZS KK Jelenią Górę koszykarki Filara
Sosnowiec znacznie przybliżyły się do zajęcia miejsca
w czołowej czwórce przed play off. Przed pierwszym gwizdkiem sędziego wydawało się, że drużyna z Jeleniej Góry nie powinna mieć problemów z wywiezieniem z Sosnowca kompletu punktów. Działacze AZS KK nie kryją bowiem, że interesuje ich tylko awans do ekstraklasy, do tego gospodynie do spotkania przystąpiły znacznie osłabione.

Brakowało trzech podstawowych zawodniczek: Anny Górki, Sylwii Garncarzyk i Joanny Bogackiej. Nie mogły wystąpić, bo zatrzymały je obowiązki na uczelni. Jakby mało było nieszczęść, już na początku meczu parkiet musiał opuścić kontuzjowana Agnieszka Stypka.

— Źle stanęła i skręciła nogę. Na szczęście to nic poważnego. W kolejnym meczu powinna już grać — wyjaśnił Marek Juszkiewicz, trener Filasa.

Przez całe spotkanie Stypka z ławki dopingowała swoje koleżanki jednocześnie okładając lodem bolącą kostkę.

Fatalna skuteczność
Dla obu drużyn poniedziałkowe spotkanie było bardzo ważne. Zarówno Filar jak i AZS KK walczą o miejsce w pierwszej czwórce, która grać będzie o awans do ekstraklasy i ewentualna wygrana znacznie przybliżała do tego celu. Może dlatego koszykarki w pierwszych minutach grały niezwykle nerwowo. Sporo było niepotrzebnych strat i niecelnych rzutów, zarówno z dystansu jak i spod kosza. W pierwszej kwarcie skuteczność była wręcz katastrofalna. W ciągu dziesięciu minut oba zespoły w sumie rzuciły tylko 13 punktów.

— W całej pierwszej połowie byliśmy bardzo nieskuteczni. Dziewczyny zdawały sobie sprawę ze stawki i drżały im ręce. Nie tylko myśmy fatalnie grali, również przyjezdne nie zachwyciły. Zdobyły niewiele więcej punktów (8 — przyp. red.) — tłumaczył szkoleniowiec sosnowieckiego zespołu.
W kolejnych odsłonach koszykarki również nie zachwycały, choć już częściej trafiały do kosza.

Najważniejszy rzut w karierze
Mecz był bardzo wyrównany. Co chwila obaj szkoleniowcy podrywali się ze swoich miejsc i głośno podpowiadali swoich podopiecznym. W ten sposób chcieli im pomóc. Na niewiele się to zdawało, bo zarówno sosnowiczankom jak i koszykarkom z Jeleniej Góry nie udawało się wywalczyć większej przewagi niż cztery punkty. W 27 minucie przyjezdne prowadziły 29:25, by na pięć minut przed końcem spotkania przegrywać 32:36.
Nasze zawodniczki nie zmarnowały okazji na zwycięstwo, choć końcówka mogła przyprawić bardziej wrażliwych kibiców o zawał serca.

Na 44 sekundy przed ostatnim gwizdkiem sędziego, przy stanie 38:36, Marlena Steciuk zdecydowała się na rzut za 3 pkt. Wcześniej siedmiokrotnie próbowała trafić zza lini 6,25 m i wszystkie próby były nieudane. Tym razem piłka trafiła do kosza.

— Serce mi stanęło jak się przymierzała. Na szczęście trafiła. To był chyba jej najważniejszy rzut w życiu — z ulgą odetchnął Juszkiewicz.

Wydawało się, że w tak krótkim czasie AZS KK nie jest w stanie odmienić losów spotkania. Tymczasem w następnej akcji, Natalia Małaszewska również trafiła za trzy punkty i znów zrobiło się nerwowo.

W ostatnich sekundach przyjezdne często faulowały. Taktyka ta nie przyniosła rezultatu. Choć gospodynie z dwóch rzutów osobistych wykorzystywały tylko jeden to i tak wystarczyło to do odniesienia zwycięstwa.

Najbardziej zadowoloną zawodniczką na parkiecie była Magdalena Kowalska. W dniu meczu obchodziła 18 urodziny i koleżanki sprawiły jej miły prezent.

Filar z 13 punktami zajmuje czwarte miejsce w tabeli. Prowadzi Duda Leszno (16 pkt), przed SMS Warszawą (15 pkt) i AZS KK (14 pkt).



--------------------------------------------------------------------------------


Filar Sosnowiec – AZS KK Jelenia Góra 43:41 (5:8, 15:10, 9:13, 14:12).

FILAR: Lewoń 8 (1), Steciuk 13 (1), Zagórna 2, Stypka 1, Krusiec 10 oraz Kowalska 9 (1), Gacek.

AZS KK: Myćka 7 (1), Wójcik 9, Bogdan 11, Arodź 7 Smejda oraz Małoszewska 7 (1), Brzozowska.

Michał Micor - Dziennik Zachodni


Obrazek

Mimo fatalnej skuteczności sosnowiczanki (jasne stroje) zdołały wygrać.

ryba13

Postautor: ryba13 » 14 stycznia 2005, 00:12

Waldi pisze:Jesteśmy młodym zespołem i na pewno w Toruniu nie byłyśmy faworytkami - twierdzi Karolina Załoga, kapitan drużyny ze stolicy. - Na szczęście zagrałyśmy naprawdę dobrze, szczególnie w końcówce. Opanowałyśmy nerwy i to było kluczem do zwycięstwa, które bardzo nas cieszy.

Radosław Kowalski (Nowości)


Karolcia, nic sie nie pochwalilas, ze wywiadu udzielalas;)
Superowo, ze wygralyscie, tak dalej , tylko oby nie z nami, hihi :D

Awatar użytkownika
MARIO
Kadet
Posty: 1802
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 06:15
Lokalizacja: ..pierwszy z Brzegu

Postautor: MARIO » 15 stycznia 2005, 09:21

Hersi pisze:Najbardziej zadowoloną zawodniczką na parkiecie była Magdalena Kowalska. W dniu meczu obchodziła 18 urodziny i koleżanki sprawiły jej miły prezent.



18-stka była rok temu :wink:
..you got to lose, to know how to win..


Wróć do „I/II liga”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości