II Festiwal Koszykówki im. Aleksandry Piotrowskiej

Wiadomości z niższych lig

Moderator: Moderatorzy

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 13 września 2005, 22:36

Ola#9 pisze:(...)Seba nie bój się na nikogo nie będę sie rzucała (...)


Buuuuu... jestem zdecydowanie zawiedzony :( chlip, chlip... hihihih... joke:)
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
paździoch-osanka
Kadet
Posty: 1491
Rejestracja: 04 czerwca 2005, 19:45
Lokalizacja: Zgorzelec
Kontaktowanie:

Postautor: paździoch-osanka » 15 września 2005, 07:10

Hehe no no Moja 2-jko :D dziekuje :D:D:D
Zobacz... ledwo sie zalogowalas... i juz... syscy sra... po gaciach... :P:P:P ze sa juz 2 Osanki... :D:D:D hihihi :D:D:D
A teyy... Ty sie rzucasz... na... :P:P:P lalala... nie powiem kogo... :P:P:P
A wlasnie... wiesz w czym jestes 1... zawsze... :P
... rzucasz zawsze 1... na treningu... :P:P:P hihihi...
Pozdrawiam... :D:D:D
a wlasnie Seba... jak chcesz to ja Ci moge zalatwic... zeby Ktos sie porzucal na Ciebie... :D:D:D lalala... (NT wie o kogo chodzi) :D
________Obrazek

bedziemy in touch Obrazek

Gra miłosna jest z gier ruchowych stosunkowo najłatwiejsza.

Seba
Oldboy
Posty: 5202
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 12:57

Postautor: Seba » 15 września 2005, 11:17

Po koszykarskim Festiwalu Aleksandry Piotrowskiej

Finałowe starcie Poznania i Gdyni to była młodzieżowa koszykówka na najwyższym poziomie. - Ola zasłużyła na taki sposób uczczenia jej pamięci - mówili zgodnie uczestnicy festiwalu.

W zawodach wystąpiło dziesięć ekip, na czele z mistrzem Polski juniorek z ubiegłego sezonu - VBW Gdynia. Drużyna mistrzyń, wzmocniona m.in. 19-letnią Słowaczką Barborą Gatialovą (w poprzednim sezonie grała z MBK Rużomberok w Eurolidze), musiała uznać wyższość poznańskiej Olimpii.

Pozyskana w przerwie letniej zawodniczka będzie, do czasu powrotu do gry Małgorzaty Dydek, najwyższym (200 cm) graczem polskiej ekstraklasy. - Barbora ma bardzo dobre manewry podkoszowe i będzie zapewne bardzo przydatną zawodniczką - mówił trener juniorek starszych VBW Gdynia Bartosz Słomiński. - Podpisaliśmy z nią kilkuletni kontrakt, myśląc głównie o nauce i przyszłości.

Olimpia Poznań wygrała turniej memoriałowy już po raz drugi. - Mecz finałowy był dla nas okazją do rewanżu za majowy juniorski finał, gdzie nie wszystko było po naszej myśli - mówił trener Ryszard Cudak, który także chwalił gorzowską imprezę. - Przedsezonowych zawodów młodzieżowych jest w Polsce coraz mniej. Pozasportowa idea tego turnieju jest również szalenie ważna. Ola była bardzo dobrze zapowiadającą się zawodniczką. Żal, że nie ma jej wśród nas. Z przyjemnością, dla uczczenia jej pamięci, tutaj przyjeżdżamy.

Zespół z Poznania wygrał wysoko 74:59, mimo że do przerwy prowadził tylko dwoma punktami. W drugiej połowie spotkania gdynianki miały spore problemy z zatrzymaniem młodzieżowej reprezentantki Polski - Weroniki Idczak, która w meczu finałowym rzuciła aż 29 pkt.

Trener Robert Pieczyrak był w ten weekend wyjątkowo zapracowany, bo prowadził obie nasze drużyny, które prezentowały podobny poziom. Jedna z ekip AZS PWSZ, złożona głównie z juniorek starszych, zajęła szóstą lokatę, druga (będzie występować w tym sezonie w rozgrywkach juniorskich) zakończyła rywalizację na ósmym miejscu. - Wynik nie był tutaj najistotniejszy - powiedział Pieczyrak. - Rozgrywki juniorskie rozpoczynają się w połowie października, juniorki starsze zagrają dopiero w grudniu, a więc mamy jeszcze czas. Cieszy fakt, że powalczyliśmy z dobrymi zespołami, bo tylko grając z silnymi przeciwnikami można się czegoś nowego nauczyć. Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się, że poziom turnieju będzie tak wysoki. Zagrało osiem niemal równych drużyn i każdy wynik był możliwy.

W Gorzowie po kilku latach nieobecności pojawiła się wychowanka Stilonu Alicja Oziembłowska. Po odejściu z klubu w 1995 r. grała m.in. w ekstraklasowych ekipach z Pabianic i Olsztyna. Obecnie jest trenerem drużyny kadetek KKS Olsztyn. Jej podopieczne, zajęły ostatnie miejsce. - W Olsztynie obecnie nie ma klimatu dla koszykówki - żaliła się Oziembłowska. - Dla moich dziewcząt to pierwszy wyjazd na turniej. Większość z nich gra w koszykówkę dopiero drugi rok. Zobaczyły jak wyglądają profesjonalnie zorganizowane zawody. Może da im to motywację do dalszej pracy.

Była zawodniczka Stilonu z zazdrością patrzy na odrodzenie się koszykówki w Gorzowie. - Chętnie bym tutaj jeszcze pograła - powiedziała gorzowianka. - Odbudowano tu basket na nowych, zdrowych zasadach. Stworzył się klimat dla rozwoju tego sportu. Chciałabym cofnąć czas i w swoim najlepszym okresie zagrać właśnie w tej drużynie.

WYNIKI:

Finał: Olimpia Poznań - VBW Gdynia 74:59; o 3. miejsce: Osa Zgorzelec - Kadus Bydgoszcz 60:48; o 5. miejsce: STK Kusy Szczecin - AZS PWSZ II Gorzów 54:36; o 7. miejsce: MOS Konin - AZS PWSZ I Gorzów 37:33; o 9. miejsce: Basket Bydgoszcz - KKS Olsztyn 55:49.

WSPOMINAJĄ OLĘ

Rok 2003 miał być przełomowym w karierze Aleksandry Piotrowskiej. Złoty medal mistrzostw Polski juniorek i wspaniała gra Oli sprawiły, że trener Dariusz Maciejewski podjął decyzję o przesunięciu zawodniczki do drużyny seniorek. Ważnym etapem przygotowań miał być turniej rozgrywany w Brzegu Dolnym. Właśnie tam 11 września rozegrała się tak wielka tragedia. Ola miała zaledwie 18 lat. Pochodziła ze Stargardu Szczecińskiego, gdzie rozpoczęła swoją przygodę ze sportem. Zanim została koszykarką, z powodzeniem trenowała lekką atletykę. Jej pierwszym trenerem był Krzysztof Koziorowicz, obecnie szkoleniowiec jednego z najlepszych zespołów Europy Lotosu Gdynia.

Katarzyna Pietrzak (zawodniczka AZS PWSZ Gorzów):

- Mam z Olą same miłe wspomnienia. Pamiętam ją jako wiecznie uśmiechniętą dziewczynę, która nigdy się nie załamywała. Zawsze brnęła do przodu i nie oglądała się za siebie. Na mistrzostwach Polski juniorek w Ostrowie zagrałam jeden fatalny mecz i byłam bardzo załamana. "Osia" bardzo mi wtedy pomogła, podniosła mnie na duchu. Powiedziała, że bardzo we mnie wierzy. Razem zdobyłyśmy złoto. Te słowa wypowiedziane przez nią są ze mną do dziś i dają mi motywację do dalszej pracy nad sobą. Wylatując do USA powiedziałam sobie, że polecę za nas dwie, gdyż Ola również bardzo chciała tam zagrać. Cieszę się, że wystąpiłam w memoriale, o każdą piłkę walczyłam z wielką determinacją, bo walczyłam też dla Niej.

Agata Rafałowicz (kapitan Olimpii Poznań):

- Ola była bardzo uzdolniona zawodniczką. Doskonale rzucała za 3 pkt. Pomogłaby dużo gorzowskiemu zespołowi. Myślę, że wszyscy będą ją pamiętać. Organizacja tego turnieju to bardzo dobry pomysł. Wszyscy będziemy dobrze wspominać Olę. Wierzę, że Gorzów zachowa memoriał i nikt o takiej wspaniałej osobie jaką była Ola, nigdy nie zapomni.

Bartosz Słomiński (trener VBW Gdynia):

- Idea stworzenia tego turnieju jest wspaniała. Ola na to zasługuje i cieszy fakt, że przyjeżdżają tu najlepsze polskie młodzieżowe drużyny. Gorzowscy działacze docenili wkład Oli w grę zespołu. Zapamiętam ją jako miłą i zawsze uśmiechniętą osobę. Była bardzo zakochana w koszykówce, która była całym jej życiem. Mam nadzieję, że teraz gra w drużynie, prowadzonej przez najlepszego trenera, jakim jest Bóg i jest jej tam dobrze.

Kamil Siałkowski


http://www.azspwsz.e-basket.pl/news.php ... c1cb35250f
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']

Awatar użytkownika
Bury
Żak
Posty: 420
Rejestracja: 08 czerwca 2004, 08:08
Lokalizacja: KuraKura
Kontaktowanie:

Postautor: Bury » 15 września 2005, 13:28

Seba pisze:(...)
Zespół z Poznania wygrał wysoko 74:59, mimo że do przerwy prowadził tylko dwoma punktami. (...)


Olimpia do przerwy przegrywała dwoma punktami.
Jakby ktoś mnie szukał to jestem w Muzeum Ziemi Podlaskiej...
http://www.historia-sportu.cba.pl portal o historii nie tylko koszykówki...


Wróć do „I/II liga”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości