Treningi Włókniarza
: 28 grudnia 2004, 20:37
Okres między Bożym Narodzeniem a Nowym Rokiem to tradycyjnie już czas wytężonej pracy drużyn siatkarskich i koszykarskich. Litry potu na treningach wylewają też podlascy pierwszo- i drugoligowcy
Przykładem mrówczej pracy mogą być koszykarki Włókniarza PJG, które trenują teraz dwa razy dziennie. Nie z powodu chęci spalenia nadmiaru kalorii po odejściu od świątecznego stołu, co sugerowałyby wyznania jednej z koszykarek.
- Podczas świąt zamieniam się w prawdziwego łasucha - mówiła, prosząc o anonimowość. - Pochłaniam wszystko, co słodkie, nie przejmuję się żadną dietą. Mogę sobie na to pozwolić, bo szybko to spaliłam już na pierwszych zajęciach poświątecznych.
Taktyka w gierkach
Zaraz po świętach trener białostoczanek Bogusław Bobka zaaplikował swoim podopiecznym bieganie po lesie Zwierzynieckim, kolejne dni to treningi na halach. Kilku różnych, bo w tym czasie na sali Włókniarza - gdzie na co dzień trenuje zespół - organizowane są piłkarskie turnieje halowe.
- Tak poukładałem plan zajęć, że znajdzie się czas na bieganie w terenie i na siłownię - mówi trener Bobka. - Na hali skupimy się na doskonaleniu gry w obronie, tak indywidualnej, jak i strefowej. Do rywalizacji ligowej wrócimy 8 stycznia, kiedy podejmiemy MUKS Poznań. Dzień później we własnej hali zmierzymy się z Kadusem Bydgoszcz w ramach zaległego spotkania.
(....)
Artur Wnuk Gazeta Wyborcza
Przykładem mrówczej pracy mogą być koszykarki Włókniarza PJG, które trenują teraz dwa razy dziennie. Nie z powodu chęci spalenia nadmiaru kalorii po odejściu od świątecznego stołu, co sugerowałyby wyznania jednej z koszykarek.
- Podczas świąt zamieniam się w prawdziwego łasucha - mówiła, prosząc o anonimowość. - Pochłaniam wszystko, co słodkie, nie przejmuję się żadną dietą. Mogę sobie na to pozwolić, bo szybko to spaliłam już na pierwszych zajęciach poświątecznych.
Taktyka w gierkach
Zaraz po świętach trener białostoczanek Bogusław Bobka zaaplikował swoim podopiecznym bieganie po lesie Zwierzynieckim, kolejne dni to treningi na halach. Kilku różnych, bo w tym czasie na sali Włókniarza - gdzie na co dzień trenuje zespół - organizowane są piłkarskie turnieje halowe.
- Tak poukładałem plan zajęć, że znajdzie się czas na bieganie w terenie i na siłownię - mówi trener Bobka. - Na hali skupimy się na doskonaleniu gry w obronie, tak indywidualnej, jak i strefowej. Do rywalizacji ligowej wrócimy 8 stycznia, kiedy podejmiemy MUKS Poznań. Dzień później we własnej hali zmierzymy się z Kadusem Bydgoszcz w ramach zaległego spotkania.
(....)
Artur Wnuk Gazeta Wyborcza