"Do trzech razy sztuka" - wywiad z Anią Talarczyk
: 02 stycznia 2005, 01:27
Oto wywiad z panią kapitan Unii Swarzędz- Anią Talarczyk, zaczerpnięty ze strony http://www.swarzedz.e-basket.pl
Dario: Właśnie wkroczyliśmy w nowy 2005 rok, a pożegnaliśmy stary. Niemalże równo ze starym rokiem kończy się pierwsza faza grupowa 1 ligi. Jak możesz ocenić występy Unii w tej fazie rozgrywek?
A.T.: Wydaje mi się, że pierwszą fazę rozgrywek, pomimo dwóch porażek zanotowanych na naszym koncie, możemy zaliczyć do udanych. Przegrana z Toruniankami była naszą pierwszą porażką od dwóch sezonów na własnym parkiecie i tego trochę szkoda. Dwie porażki klasyfikują nas w czołówce tabeli i bardzo chcemy utrzymać swoją wysoką pozycję. Jesteśmy zadowolone z dotychczasowych występów i mamy nadzieję, że Nowy Rok przyniesie kolejne sukcesy.
Dario: Wraz z pierwszym meczem tego sezonu w Swarzędzu swą działalność rozpoczął Klub Kibica Unii Swarzędz. Co sądzisz Ty i koleżanki na ten temat? Czy doping jego członków jest przez Was słyszalny w czasie meczu, gdy skupiacie się na koszykówce? Jak oceniacie tę działalność?
A.T.: To był bardzo trafny pomysł. Jest to rzecz nowatorska w Swarzędzu i dlatego może klub nie jest jeszcze tak liczny, ale za to bardzo głośny. Już nie raz niesione dopingiem wychodziłysmy z trudnej sytuacji i wygrywałyśmy mecz. Wiadomą rzeczą jest fakt, że o wiele lepiej gra się przy pełnej hali kibiców, którzy dopingują, wspierają cały czas swoją drużynę. A my swoją dobrą grą i efektowynymi akcjami chcemy im się za to odwdzięczyć. Owszem słyszymy Wasz doping cały czas, chociaż moze nie dokładnie co krzyczycie, ale wiemy, że tam jesteście. Naszą ulubioną przyśpiewką, którą wykonujecie jest melodia z jednej z piosenek Scootera i powoli staje się ona naszym nieoficjalnym hymnem. Jak narazie KK nie miał jeszcze okazji wykazać się na meczu wyjazdowym, gdzie ten doping jest nam szczególnie potrzebny. Mam nadzieję, że w drugiej drugiej rundzie gdzie mecze będą ważniejsze i cięższe będziecie nas wspierać swoim dopingiem również na wyjazdach. Wydaje mi się, że takiego KK może nam pozazdrościć nawet wiele klubów w ekstraklasie. Z tego miejsca chciałam serdecznie podziękować chłopakom w imieniu całej drużyny.
Dario: W porównaniu z poprzednim sezonem Wasza kadra teoretycznie się osłabiła. Czy odczuwacie brak tak doświadczonej zawodniczki, jaką jest Wioletta Lewandowska podczas gry i nie tylko?
A.T.: Wiolka była dla nas wielkim wsparciem w grze, jej doświadczenie było nam ogromnie przydatne, dzięki niemu w ciągu tych trzech sezonów, mogłyśmy się wiele nauczyć. Na początku sezonu było nam ciężko. W poprzednich latach wiedziałyśmy, że mamy w drużynie Wiolkę i jeśli coś nie będzie szło po naszej myśli to ona weźmie ciężar gry na siebie i wszystko skończy się dobrze. Natomiast w obecnym sezonie ciężar gry nie spoczywa tylko na jednej zawodniczce, lecz rozłożył się on na cały zespół.
Dario: Co sądzisz o Waszych szansach na wygranie ligi? Którą drużynę uważasz za najgroźniejszego rywala w walce o ekstraklasę? Czy uważasz, że będzie to ktoś z Waszej grupy, a może np. AZS KK Jelenia Góra?
A.T.: Jeśli chodzi o naszą grupę to najgroźniejsza wydaje się być Kania AZS VIII LO Toruń, natomiast patrząc na grupę drugą to nie znamy jeszcze dokładnie sił grających tam zespołów. Po miejscach w tabeli możemy uznać, że najgroźniejszymi rywalami będą Duda Leszno i AZS KK Jelenia Góra. Jeśli chodzi natomiast o szanse na wygranie ligi wydaje się ona duża. Jeśli nadal po drugiem etapie rozgrywek pozostaniemy w czołówce, to myślę, że powalczymy o awans. Już od dwóch sezonów ocieramy się o niego, więc może do trzech razy sztuka
.
Dario: Dziś Nowy Rok, może chciałabyś przekazać jakieś życzenia za pośrednictwem naszej strony drużynie oraz kibicom? A.T.: Drużynie życzę jak najwięcej zwycięstw, dużo zdrowia, żeby omijały ją kontuzje i żeby koszykówka dawała zarowno radośc zawodniczkom jak i kibicom, którym życzę jeszcze dużo emocji i wspaniałych chwil spędzonych na naszych meczach.
Dario: Właśnie wkroczyliśmy w nowy 2005 rok, a pożegnaliśmy stary. Niemalże równo ze starym rokiem kończy się pierwsza faza grupowa 1 ligi. Jak możesz ocenić występy Unii w tej fazie rozgrywek?
A.T.: Wydaje mi się, że pierwszą fazę rozgrywek, pomimo dwóch porażek zanotowanych na naszym koncie, możemy zaliczyć do udanych. Przegrana z Toruniankami była naszą pierwszą porażką od dwóch sezonów na własnym parkiecie i tego trochę szkoda. Dwie porażki klasyfikują nas w czołówce tabeli i bardzo chcemy utrzymać swoją wysoką pozycję. Jesteśmy zadowolone z dotychczasowych występów i mamy nadzieję, że Nowy Rok przyniesie kolejne sukcesy.
Dario: Wraz z pierwszym meczem tego sezonu w Swarzędzu swą działalność rozpoczął Klub Kibica Unii Swarzędz. Co sądzisz Ty i koleżanki na ten temat? Czy doping jego członków jest przez Was słyszalny w czasie meczu, gdy skupiacie się na koszykówce? Jak oceniacie tę działalność?
A.T.: To był bardzo trafny pomysł. Jest to rzecz nowatorska w Swarzędzu i dlatego może klub nie jest jeszcze tak liczny, ale za to bardzo głośny. Już nie raz niesione dopingiem wychodziłysmy z trudnej sytuacji i wygrywałyśmy mecz. Wiadomą rzeczą jest fakt, że o wiele lepiej gra się przy pełnej hali kibiców, którzy dopingują, wspierają cały czas swoją drużynę. A my swoją dobrą grą i efektowynymi akcjami chcemy im się za to odwdzięczyć. Owszem słyszymy Wasz doping cały czas, chociaż moze nie dokładnie co krzyczycie, ale wiemy, że tam jesteście. Naszą ulubioną przyśpiewką, którą wykonujecie jest melodia z jednej z piosenek Scootera i powoli staje się ona naszym nieoficjalnym hymnem. Jak narazie KK nie miał jeszcze okazji wykazać się na meczu wyjazdowym, gdzie ten doping jest nam szczególnie potrzebny. Mam nadzieję, że w drugiej drugiej rundzie gdzie mecze będą ważniejsze i cięższe będziecie nas wspierać swoim dopingiem również na wyjazdach. Wydaje mi się, że takiego KK może nam pozazdrościć nawet wiele klubów w ekstraklasie. Z tego miejsca chciałam serdecznie podziękować chłopakom w imieniu całej drużyny.
Dario: W porównaniu z poprzednim sezonem Wasza kadra teoretycznie się osłabiła. Czy odczuwacie brak tak doświadczonej zawodniczki, jaką jest Wioletta Lewandowska podczas gry i nie tylko?
A.T.: Wiolka była dla nas wielkim wsparciem w grze, jej doświadczenie było nam ogromnie przydatne, dzięki niemu w ciągu tych trzech sezonów, mogłyśmy się wiele nauczyć. Na początku sezonu było nam ciężko. W poprzednich latach wiedziałyśmy, że mamy w drużynie Wiolkę i jeśli coś nie będzie szło po naszej myśli to ona weźmie ciężar gry na siebie i wszystko skończy się dobrze. Natomiast w obecnym sezonie ciężar gry nie spoczywa tylko na jednej zawodniczce, lecz rozłożył się on na cały zespół.
Dario: Co sądzisz o Waszych szansach na wygranie ligi? Którą drużynę uważasz za najgroźniejszego rywala w walce o ekstraklasę? Czy uważasz, że będzie to ktoś z Waszej grupy, a może np. AZS KK Jelenia Góra?
A.T.: Jeśli chodzi o naszą grupę to najgroźniejsza wydaje się być Kania AZS VIII LO Toruń, natomiast patrząc na grupę drugą to nie znamy jeszcze dokładnie sił grających tam zespołów. Po miejscach w tabeli możemy uznać, że najgroźniejszymi rywalami będą Duda Leszno i AZS KK Jelenia Góra. Jeśli chodzi natomiast o szanse na wygranie ligi wydaje się ona duża. Jeśli nadal po drugiem etapie rozgrywek pozostaniemy w czołówce, to myślę, że powalczymy o awans. Już od dwóch sezonów ocieramy się o niego, więc może do trzech razy sztuka
Dario: Dziś Nowy Rok, może chciałabyś przekazać jakieś życzenia za pośrednictwem naszej strony drużynie oraz kibicom? A.T.: Drużynie życzę jak najwięcej zwycięstw, dużo zdrowia, żeby omijały ją kontuzje i żeby koszykówka dawała zarowno radośc zawodniczkom jak i kibicom, którym życzę jeszcze dużo emocji i wspaniałych chwil spędzonych na naszych meczach.
: