Chciałabym wrócić do Torunia - mówi Magdalena Rzeźnik
: 21 lutego 2005, 22:27
Filip Łazowy: Jeszcze trzy lata temu byłaś najlepszą zawodniką wśród torunianek, a obecnie jesteś liderką ekipy z Leszna. I poprowadziłaś ją do zwycięstwa.
Magdalena Rzeźnik: Na pewno gra mojego zespołu nie była taka na jaka na stać. Zanotowałyśmy za dużo niepotrzebnych strat. Jesli chodzi o drużynę z Torunia to spodziewałam się znacznie lepszej postawy. Sądziłam, że to podopieczne Macieja Broczka będa walczyły o awans, ale szczerze mówiąc, z taką grą to będzie niezwykle trudne.
Wspominasz jeszcze czasy kiedy reprezentowałaś barwy toruńskiego klubu?
- Oczywiście. Mam z tym miestem bardzo miłe wspomnienia. Tam rozegrałam najlepszy sezon w mojej dotychczasowej karierze. Nie ukrywam, że kiedyś chciałabym jeszcze kiedyś wrócić do Torunia.
Przed drugą runda rozgrywek otrzymałaś propozycję z tego klubu. Dlaczego więc grasz w Lesznie a nie w Nova Trading/Kani?
- Główną przeszkoda była moja kontuzja. W barwach Wisły Kraków zerwałam więzadła w kolanie. Moja przerwa w grze trwała kilka miesięcy. Najpierw chcę wrócić do pełnej sprawności, aby grać na takim poziomie jakiego oczekują ode mnie działacze i kibice. Dlatego też nie gram jeszcze w Toruniu. Jesli jednak otrzymam propozycję gry w przyszłym sezonie to jest duża szansa na powrót.
Jak ocenisz postawę rozgrywających w ekipie Nova Trading/Kania?
- Ciezko mi o tym mówić. Co prawda występuję na tej samej pozycji, ale nie chcę oceniać koleżanek. Powiem tylko, że spodziewałam się lepszej postawy zespołu z Torunia. Korzystajac z okazji chciałabym pozdrowić wszystkich kibiców z tego miasta. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będe znów mogła reprezentowac barwy drużyny Nova Trading/Kani.
Rozmawiał Filip Łazowy Gazeta Wyborcza
Magdalena Rzeźnik: Na pewno gra mojego zespołu nie była taka na jaka na stać. Zanotowałyśmy za dużo niepotrzebnych strat. Jesli chodzi o drużynę z Torunia to spodziewałam się znacznie lepszej postawy. Sądziłam, że to podopieczne Macieja Broczka będa walczyły o awans, ale szczerze mówiąc, z taką grą to będzie niezwykle trudne.
Wspominasz jeszcze czasy kiedy reprezentowałaś barwy toruńskiego klubu?
- Oczywiście. Mam z tym miestem bardzo miłe wspomnienia. Tam rozegrałam najlepszy sezon w mojej dotychczasowej karierze. Nie ukrywam, że kiedyś chciałabym jeszcze kiedyś wrócić do Torunia.
Przed drugą runda rozgrywek otrzymałaś propozycję z tego klubu. Dlaczego więc grasz w Lesznie a nie w Nova Trading/Kani?
- Główną przeszkoda była moja kontuzja. W barwach Wisły Kraków zerwałam więzadła w kolanie. Moja przerwa w grze trwała kilka miesięcy. Najpierw chcę wrócić do pełnej sprawności, aby grać na takim poziomie jakiego oczekują ode mnie działacze i kibice. Dlatego też nie gram jeszcze w Toruniu. Jesli jednak otrzymam propozycję gry w przyszłym sezonie to jest duża szansa na powrót.
Jak ocenisz postawę rozgrywających w ekipie Nova Trading/Kania?
- Ciezko mi o tym mówić. Co prawda występuję na tej samej pozycji, ale nie chcę oceniać koleżanek. Powiem tylko, że spodziewałam się lepszej postawy zespołu z Torunia. Korzystajac z okazji chciałabym pozdrowić wszystkich kibiców z tego miasta. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będe znów mogła reprezentowac barwy drużyny Nova Trading/Kani.
Rozmawiał Filip Łazowy Gazeta Wyborcza