Nova Trading/Kania w powiększonej ekstraklasie?
: 09 marca 2005, 23:10
Zawodniczki Nova Trading/Kani czekają na decyzję Polskiego Związku Koszykówki dotyczącą zwiększenia liczby drużyn w ekstraklasie. Jeśli tak się stanie, to o awans do grona najlepszych drużyn w kraju wywalczy nie jeden, ale aż trzy zespoły z I ligi.
Według przedsezonowych założeń awans do Torell Basket Ligi wywalczy tylko zwycięzca rozgrywek na zapleczu ekstraklasy. Jednak działacze z Jeleniej Góry złożyli wniosek, by to trzy najlepsze ekipy mogły liczyć na grę na najwyższym szczeblu. - Naszym celem w tym sezonie jest zajęcie miejsca premiowanego awansem. Dlatego też uważamy, że sytuacja, w której tylko zwycięzca ma taką możliwość, jest błędem. Wysłaliśmy w związku z tym wniosek do każdego klubu o poparcie naszej inicjatywy. Zwiększy to rywalizację i podniesie poziom gry w ekstraklasie. Uważam, że oprócz nas, zespoły z Torunia, Białegostoku czy Warszawy są w stanie poradzić sobie wśród najlepszych - stwierdził szkoleniowiec AZS KK Jelenia Góra Rafał Sroka. Podobnego zdania jest również trener Nova Trading/Kani Maciej Broczek. - Pod względem organizacyjnym i finansowym jesteśmy w stanie podołać wymaganiom Torell Basket Ligi. Oczywiście musielibyśmy wtedy znacznie wzmocnić zespół kadrowo. Jesteśmy więc za pomysłem powiększenia ekstraklasy. Zwiększa to nasze szanse na awans. Poza tym koszykarki z najwyższej klasy rozgrywają zbyt małą ilość spotkań, więc kilka drużyn stabilnych organizacyjnie i finansowo podniosłoby poziom gry - stwierdził toruński szkoleniowiec.
Istnieje też druga opcja. Polega ona na wykupieniu tzw. "dzikiej karty", która za odpowiednią opłatą pozwoliłaby występować w gronie najlepszych drużyn w kraju. Jednak szansa na takie rozwiązanie jest niewielka. Zdecydowanie bliżej realizacji jest koncepcja działaczy z Jeleniej Góry. Polski Związek Koszykówki otrzymał już wniosek w sprawie powiększenia ekstraklasy. Ma to się rozstrzygnąć do końca marca.
Filip Łazowy Gazeta Wyborcza
Według przedsezonowych założeń awans do Torell Basket Ligi wywalczy tylko zwycięzca rozgrywek na zapleczu ekstraklasy. Jednak działacze z Jeleniej Góry złożyli wniosek, by to trzy najlepsze ekipy mogły liczyć na grę na najwyższym szczeblu. - Naszym celem w tym sezonie jest zajęcie miejsca premiowanego awansem. Dlatego też uważamy, że sytuacja, w której tylko zwycięzca ma taką możliwość, jest błędem. Wysłaliśmy w związku z tym wniosek do każdego klubu o poparcie naszej inicjatywy. Zwiększy to rywalizację i podniesie poziom gry w ekstraklasie. Uważam, że oprócz nas, zespoły z Torunia, Białegostoku czy Warszawy są w stanie poradzić sobie wśród najlepszych - stwierdził szkoleniowiec AZS KK Jelenia Góra Rafał Sroka. Podobnego zdania jest również trener Nova Trading/Kani Maciej Broczek. - Pod względem organizacyjnym i finansowym jesteśmy w stanie podołać wymaganiom Torell Basket Ligi. Oczywiście musielibyśmy wtedy znacznie wzmocnić zespół kadrowo. Jesteśmy więc za pomysłem powiększenia ekstraklasy. Zwiększa to nasze szanse na awans. Poza tym koszykarki z najwyższej klasy rozgrywają zbyt małą ilość spotkań, więc kilka drużyn stabilnych organizacyjnie i finansowo podniosłoby poziom gry - stwierdził toruński szkoleniowiec.
Istnieje też druga opcja. Polega ona na wykupieniu tzw. "dzikiej karty", która za odpowiednią opłatą pozwoliłaby występować w gronie najlepszych drużyn w kraju. Jednak szansa na takie rozwiązanie jest niewielka. Zdecydowanie bliżej realizacji jest koncepcja działaczy z Jeleniej Góry. Polski Związek Koszykówki otrzymał już wniosek w sprawie powiększenia ekstraklasy. Ma to się rozstrzygnąć do końca marca.
Filip Łazowy Gazeta Wyborcza