II runda play-off (2 mecze)
Moderator: Moderatorzy
II runda play-off (2 mecze)
Po 1 kw: Unia-Probasket Swarzędz - SMS Łomianki 25:21
Yo
Udało się...Było gorąco... Teraz liczymy na sukces w Łomiankach...
Zawitał do nas dzisiaj Mario. Miło było poznać :].
Dzięki dla AZSu Poznań za pomoc.
Pozdrawiam.
Zawitał do nas dzisiaj Mario. Miło było poznać :].
Dzięki dla AZSu Poznań za pomoc.
Pozdrawiam.
Nowy adres - http://www.unia.swarzedz.pl
Pozdrawiam Burego, którego w końcu udało mi się poznać
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Wróciłem. Wypad do Swarzędza udany. Myślę, że mój współkompan Steve_bramkarz potwierdzi. Troszkę mieliśmy problem z trafieniem do Swarzędza, ale się udało. Świetny doping fanów Unii - super! Miło było poznać Cie Dario. Powodzenia w walce o ekstraklasę. Dobre wsparcie chłopaków z AZSu Poznań - pozdrowienia dla Mytka, również miło było poznać! Mecz miał dziwny przebieg. Najpierw pewna gra Unii, w trzeciej kwarcie koncert Ani Pietrzak (respect) i kiedy wydawało się, że SMS jest na fali nastąpiła seria błędów. Tę złą passę udało przełamać się miejscowym i potem już tylko dokończyły dzieła. Dziewczyny z Łomianek dzisiaj zawiodły w skuteczności rzutów z dystansu - ten mecz był spokojnie do wygrania. Cóż taki sport - powodzenia w Łomiankach.
Seba miło było Cie widzieć, szkoda, że tak krótko - i nie zdążyliśmy się sprzeciwić sobie jak zwykle co do SMSu, ale co wisi nie utonie. PS. Lecia pozdrowiona.
Pozdrówki dla Jupki, Ewci, Strusia, Ani, Leci, Marty, Gaji, Basi, Płazika i reszty. Miło było Was zobaczyć dziewczyny.
Seba miło było Cie widzieć, szkoda, że tak krótko - i nie zdążyliśmy się sprzeciwić sobie jak zwykle co do SMSu, ale co wisi nie utonie. PS. Lecia pozdrowiona.
Pozdrówki dla Jupki, Ewci, Strusia, Ani, Leci, Marty, Gaji, Basi, Płazika i reszty. Miło było Was zobaczyć dziewczyny.
..you got to lose, to know how to win..
- steve_bramkarz
- Młodzik
- Posty: 821
- Rejestracja: 07 grudnia 2004, 18:55
- Lokalizacja: Brzeg
- Kontaktowanie:
Yo
Dzięki chłopaki za słowa pochwały :]. Staramy się jak możemy. Nie używanie bębna nie było celowe, tylko po prostu nie mamy aktualnie żadnego sprawnego :].
Seba muszę kiedyś wpaść na Promienistą bo o Waszym dopingu słyszałem wiele pozytywnych opinii.
Dzięki wszystkim za "odwiedziny".
Seba muszę kiedyś wpaść na Promienistą bo o Waszym dopingu słyszałem wiele pozytywnych opinii.
Dzięki wszystkim za "odwiedziny".
Nowy adres - http://www.unia.swarzedz.pl
Dario - to postarajcie się, żeby te bębny pozostały zepsute
No przynajmniej tak długo, jak na sali nikt Was nie próbuje "zabębnić". Teraz przynajmniej było dość dokładnie słychać co i jak śpiewacie - a przecież nie chodzi o to, żeby było jak najgłośniej (bo to działa naogół tak samo negatywnie na oba zespoły), ale żeby "Wasze" czuły się u siebie
A co do nas - odwiedziliśmy Was bodajże w 2002 roku na naszym meczu w pierwszej lidze (w sezonie, w którym Olimpia awansowała do ekstraklasy). Z tego co pamiętam od nas było wtedy około 25 osób...
Pozdrawiam i zapraszam na Promienistą... jutro gramy o 18,15
hehe
Pozdrawiam i zapraszam na Promienistą... jutro gramy o 18,15
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
są metody koszykarskiego dopingowania "hałasem" - to da się zrobić i to działa - a właściwie można wtedy mówić o anty dopingu. Każda dyscyplina ma pewne specyficzne sposoby kibicowania (najbardziej specyficzne np. pływanie, ale choćby i siatkówka (1,2,3!; ostatni!, śpiewy tylko między zagrywkami)) - w koszu hałasu można używać podczas obrony swoich - wycie, gwizd itp. deprymują rywalki przy rozgrywaniu ataku - nie słychać okrzyków koleżanek z boiska, trenera, - taka forma działa jednak tylko przy naprawdę pełnej hali i kiedy robią to wszyscy. Jak 15-20 osób tylko w jednym miejscu drze ryja - to jest wtedy lipa i wtedy o takiej formie należy zapomnieć.Seba pisze: a przecież nie chodzi o to, żeby było jak najgłośniej (bo to działa naogół tak samo negatywnie na oba zespoły), ale żeby "Wasze" czuły się u siebie![]()
Simon - ja wiem, że hałas to podstawa
Mówię o tym, że po prostu dążenie do tego, żeby przez calutki mecz było jak najgłośniej (w czym bębny są najlepsze) nie ma sensu. Malutki przykład - mecz dwóch AZSów... obie ekipy bębnią... praktycznie bez przerwy... obie przy tym krzyczą (czego praktycznie nie szło zrozumieć).. krzyczą tak na marginesie AZS
To ma sens, jesli kibice gości w mniejszej liczbie przyjechali wyrównać przewagę własnego parkietu i poprzez użycie bębnów po prostu zagłuszają gospodarzy (doping.. a raczej "doping" zlewa się w jedną, głosną kanonadę bębnienia.. bez pzrerwy... i bez sensu). Sam zresztą widziałem jak zawodniczki łapały się za głowę, zatykały uszy... i to zawodniczki obu zespołów. Moim zdaniem wtedy koszykarka nie czuje się u siebie - i w czasie ataku, i gdy jest w obronie słyszy tylko ten "bębniący" hałas. A bęben nie powie jej, że trzyma jej stronę, nie krzyknie do niej "ręce", nie będzie buczał przy ataku rywalek... O tym, że kompletnie nie da się wtedy stopniować głośności dopingu już nie wspomnę - to taki szczegół techniczny związany ze sposobem dopingowania (my np staramy się w pewnych momentach zwiększyć obroty, by jeszcze bardziej zmotywować zawodniczki).
Simon - nie zgodzę się kompletnie, że "Jak 15-20 osób tylko w jednym miejscu drze ryja - to jest wtedy lipa ..." ... odnosnie deprymowania
Fakt może, że w warunkach pełnych sal ekstraklasy (hmmm.. jeśli takie jeszcze są) taka liczba nie rzuca na kolana, ale zapewniam Cię, że na większości sal na których w ostatnich 9 latach bylismy, nawet doping w 5 osób działa
No fakt, że siła wytrenowanych głosów jest spora i robi wrażenie, ale jednak moim zdaniem grunt to przemyślane działanie
Wracając do bębnów - naprawdę wczoraj w Swarzędzu spotkało mnie pozytywne zaskoczenie, bo sposób kibicowania nie dosyć, że skuteczny, to we wielu elementach przypominał trochę zapomniane wzorce z lat 90-tych, kiedy to na większości sal było naprawdę gorąco. Może jedynie zabrakło tego "przeszkadzania" rywalkom, o którym piszesz przy okazji, gdy własny zespół stara się wybronić. Tego buczenia i wydawania różnego rodzaju innych deprymujących odgłosów paszczą, może momentami trochę za mały kontakt z własnym zespołem trybun - dostosowywania dopingu do wydarzeń na boisku... ale to tylko malutkie "ale", bo naprawdę mimo braku bębnów, a może własnie dzieki temu, było bardzo dobrze!
Simon - tak szczerze zastanawiam się, czy miałbyś takie samo zdanie, gdyby na salę ŁKSu przybyło 5 osób z trzema bębnami, których by BEZ NAJMNIEJSZEJ PRZERWY używali
Jaki wtedy wybór mieliby Wasi kibice? Bębnienie... ?
Lekka paranoja...
Pozdrowionka!
Simon - nie zgodzę się kompletnie, że "Jak 15-20 osób tylko w jednym miejscu drze ryja - to jest wtedy lipa ..." ... odnosnie deprymowania
Wracając do bębnów - naprawdę wczoraj w Swarzędzu spotkało mnie pozytywne zaskoczenie, bo sposób kibicowania nie dosyć, że skuteczny, to we wielu elementach przypominał trochę zapomniane wzorce z lat 90-tych, kiedy to na większości sal było naprawdę gorąco. Może jedynie zabrakło tego "przeszkadzania" rywalkom, o którym piszesz przy okazji, gdy własny zespół stara się wybronić. Tego buczenia i wydawania różnego rodzaju innych deprymujących odgłosów paszczą, może momentami trochę za mały kontakt z własnym zespołem trybun - dostosowywania dopingu do wydarzeń na boisku... ale to tylko malutkie "ale", bo naprawdę mimo braku bębnów, a może własnie dzieki temu, było bardzo dobrze!
Simon - tak szczerze zastanawiam się, czy miałbyś takie samo zdanie, gdyby na salę ŁKSu przybyło 5 osób z trzema bębnami, których by BEZ NAJMNIEJSZEJ PRZERWY używali
Pozdrowionka!
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości

