Dzisiaj walne zgromadzenie stowarzyszenia PJG ma wybrać nowy zarząd klubu i być może wtedy coś zacznie się dziać wokół białostockich koszykarek. Prawdopodobnie zespół przeniesie się do Supraśla
Żeńska koszykówka w Białymstoku od lat boryka się z brakiem pieniędzy. Nadzieją na lepszą przyszłość miało być przejęcie drużyny od Włókniarza przez nowe stowarzyszenie PJG. Z zapowiedzi walki w poprzednim sezonie o awans do ekstraklasy nic jednak nie wyszło, a nowy klub także pogrążył się w długach.
Od zakończenia sezonu koszykarki PJG nie mogą dojść do porozumienia z władzami klubu. Zawodniczki nie otrzymały zaległych wynagrodzeń, a także własnych kart, by odejść do innych zespołów.
- By rozwiązać kontrakty, potrzebne są podpisy dwóch członków zarządu - wyjaśnia Krzysztof Bil-Jaruzelski, wiceprezes PJG, a na co dzień także radny miejski. - W tej chwili jedynym uchwytnym członkiem zarządu jestem ja. Sam nie mogę nic zrobić.
Może to ulec zmianie po dzisiejszym posiedzeniu członków stowarzyszenia, na którym ma zostać wyłoniony nowy zarząd klub. W obradach raczej nie weźmie udziału skompromitowany prezes PJG - Paweł Poznański, który przebywa za granicą.
- Złożyłyśmy już podanie o wypłacenie do piątku zaległych pieniędzy - mówi Magdalena Gawrońska, zawodniczka PJG. - Jeżeli tak się nie stanie, mamy podstawę do rozwiązania kontraktu.
Niektóre koszykarki mają jednak ciągle nadzieję, że zostanie osiągnięte w końcu jakieś porozumienie.
- Myślę, że coś się powinno wyjaśnić - dodaje Małgorzata Chomicka. - Nasze podanie zostało przyjęte, ale jak to się wszystko zakończy, dopiero czas pokaże.
Być może pierwszoligowa drużyna powstanie w Supraślu, bo po dokonanej reorganizacji rozgrywek w tym sezonie może się do nich zgłosić każdy. Studentkami Wyższej Szkoły Wychowania Fizycznego i Turystyki są: Chomicka, Marianna Kuraś i Eliza Gołumbiewska.
- Chcielibyśmy bardzo pomóc tym dziewczynom - mówi Cezary Wysocki, kanclerz WSWFiT. - Jednak nie wiadomo do końca, jaki jest status poszczególnych zawodniczek. Prezes Poznański nie zostawił nikomu kart koszykarek. Jednak jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że uda nam się uratować zespół.
Tomasz Piekarski Gazeta Wyborcza
Wciąż nie ma porozumienia między władzami PJG a koszykarkami
Moderator: Moderatorzy
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości