To może być transfer na miarę awansu toruńskich koszykarek do ekstraklasy. Jedna z najlepszych rozgrywających w historii polskiej ekstraklasy Beata Predehl przyznaje: - Toruń lub żadne inne miasto w Polsce.
Doświadczona koszykarka, która jeszcze niedawno stanowiła o sile reprezentacji Polski obecnie bierze udział z Novą Trading w Akademickich Mistrzostwach Polski. Niewiele brakuje, aby Beata Predehl już formalnie została reprezentantka toruńskiej drużyny.
Filip Łazowy: Pani gra w zespole Novy Trading jest już przesądzona?
Beata Predehl: Nie do końca. Zostało do omówienia jeszcze kilka szczegółow, ale wszystko jest na dobrej drodze do tego abym z działaczami z Torunia doszła do porozumienia. W ciągu najbliższego tygodnia wszystko powinno się rozstrzygnąć. Jeśli podpiszę kotrakt z drużyną Nova Trading, wraz z pozostałymi zawodniczkami pojadę na drugi obóz przygotowawczy.
Oferta od toruńskiej klubu to jedyna propozycja, czy też są inne, z którymi rywalizuje propozycja Novy Trading?
- W ogóle nie biorę pod uwagę tego, aby był inny zespół. Jesli nie będę grała w grodzie Kopernika, nie zagram nigdzie. Przez ostatni rok byłam "leniwcem", właściwie nic nie robiłam. Miłość do koszykówki okazała się jednak silniejsza i postanowiłam wrócić do tego sportu. Z Torunia nie będę miała daleko do domu, gdzie mam rodzinę. To właśnie najbliższym osobom chcę poświęcaj jak najwięcej czasu. Przez wiele lat gry nie mogłam tego robić. Teraz jest inaczej. Dlatego też nie biorę innych ofert pod uwagę.
Rok przerwy to dla koszykarki bardzo długi okres. Wystarczający, aby stracić formę i wszystkie swoje wcześniejsze walory...
- W takiej dyspozycji, w jakiej byłam w Wiśle Kraków już pewnie nie będę. Ale jeszcze pamiętam jak gra się w koszykówkę. Jeśli będę reprezentowała barwy Novy Trading to być może któraś z zawodniczek będzie mogła się czegoś ode mnie nauczyć. Możliwe jest także, że i ja będę podpatrywała koleżanki z zepołu i czerpała nowe umiejętności...
Celem toruńskiego zespołu jest powrót do ekstraklasy. To możliwe?
- Wyniki na Akademickich Mistrzostwach Polski mówią same za siebie. Co prawda z drużyną z Poznania przegrałyśmy dzisięcioma punktami, ale na dwie minuty przed zakończeniem spotkania wynik był jeszcze "na styku". Dopiero w końcówce rywalki udowodniły swoją wyższość. Natomiast w spotkaniu z ekipą z Jeleniej Góry wygrałyśmy, choć przeciwniczki będą w tym sezonie grały w ekstraklasie. Wnioski nasuwają się same. Jasne więc jest, że Nova Trading jest w stanie osiągnąć wyznaczony cel.
Ma pani w swoim dorobku tytuł mistrzyni w akademickich rozgrywkach?
- (śmiech) Jeszcze nie. Dlatego też ze swojej strony zrobię wszystko aby udało się wywalczyć złoty medal. Mamy już conajmniej srebrny "krążek", ale w środowym finale damy z siebie wszystko.
Jest pani wielokrotną reprezentantką Polski, filarem zespołu, który brał udział w Igrzyskach Olimpijskich w Sydney. Wystarczy więc motywacji, aby grać tylko na zapleczu ekstraklasy?
- Gybym nie traktowała tego czym się zajmuję w sposób profesjonalny, na pewno nie osiągnęłabym takich wyników. Ja do każdego meczu podchodzę tak samo. Chcę dać z siebie wszystko i walczyć o wygraną w każdym spotkaniu. Kocham koszykówkę i gra w pierwszej lidze też będzie dla mnie wyzwaniem.
Wynik półfinału Akademickich Mistrzostw Polski
Nova Trading - AZS KK Jelenia Góra 48:46 (14:16, 10:5, 13:7, 11:18)
Nova Trading: Milewicz 16, Sowińska-Broczek 11, Borys 8, Hołownia 3, Bajerska 3, Maksel 3, Predehl 2, Januszek 1, Gołumbiewska 1, Budzińska 0
Rozmawiał Filip Łazowy Gazeta Wyborcza
Rozmowa z Beatą Predehl, kandydatką do zespołu Novy Trading
Moderator: Moderatorzy
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości