Rozmowa z trenerem koszykarskich rezerw AZS PWSZ Gorzów Robertem Pieczyrakiem
Rozmawiał Ireneusz Klimczak 09-10-2005 , ostatnia aktualizacja 09-10-2005 13:53
Po raz pierwszy gorzowski AZS PWSZ ma dwie drużyny w centralnych rozgrywkach. Obok najważniejszego w klubie pierwszego zespołu, świadomie postanowiono na mocne rezerwy. Zawodniczki zyskały dodatkową okazję powalczenia z silnymi przeciwniczkami i szansę na większą ilość minut spędzonych na boisku.
Do I ligi zostały zgłoszone aż 23 koszykarki. Najstarsza Joanna Semerda ma 23 lata, a najmłodsza Justyna Maruszczak 15. Skąd aż taka różnica? W rezerwach będą występować zawodniczki, które potrzebują dużo grania, aby dojść do zespołu ekstraklasowego, ale również juniorki i juniorki starsze przygotowujące się do mistrzostw Polski w tych kategoriach wiekowych.
Ireneusz Klimczak: Drużyna rezerw, zespoły juniorek starszych i juniorek oraz asystent pierwszego zespołu. Czy pracę z tymi wszystkimi zespołami da się jakoś pogodzić?
Robert Pieczyrak: Spokojnie się da, bo ogólnie mówiąc w I lidze oraz w rozgrywkach młodzieżowych będą występowały te same zawodniczki. Oczywiście każda z koszykarek będzie miała dawkowaną odpowiednią ilość minut spędzonych na boisku. Duża ilość grania na pewno tylko pomoże, a nie zaszkodzi.
Z I ligi nie możecie nigdzie awansować. Czy więc zespół rezerw jest naprawdę potrzebny?
- Uważam, że zdecydowanie tak. To jest naturalne miejsce dla ogrywania zawodniczek, przygotowywania ich do występów w ekstraklasie. W rezerwach sporo minut na boisku mogą spędzać te, które są zaraz za pierwszym składem. Nawet najlepszy trening nie zastąpi meczu. Także młodsze nasze koszykarki dostaną szansę zagrania na zapleczu ekstraklasy. Starcia z silnymi rywalami na pewno zaprocentują później w pojedynkach z rówieśniczkami. Mamy to szczęście, że w naszej grupie I ligi nie ma słabeuszy. Ostrów właśnie spadł z ekstraklasy, a Tęcza Leszna ma w składzie graczy, który występowali w najwyższej klasie. Silne są także dwie drużyny z Poznania oraz jak zwykle Unia Swarzędz. Dla zespołu, który się uczy koszykówki o wiele lepszą lekcją jest nawet wysoka porażka z silnym przeciwnikiem niż trzy godziny podróży, a potem wygrana 120:20. W I lidze nie będzie na pewno łatwo, ale przynajmniej u siebie chcemy się postawić każdemu. Wiele będzie zależało od składu na dane spotkanie. Nikt jednak nie będzie robił w tej lidze wyniku na siłę. Ważne jest ile z tych spotkań wyniosą same zawodniczki. Jeśli ogranie tutaj pomoże im potem rzucać punkty w ekstraklasie, albo udanie walczyć w mistrzostwach Polski juniorek, czy juniorek starszych to znaczy, że rezerwy swoje zadanie spełniły.
Które zawodniczki z pierwszego zespołu zostały zgłoszone do I ligi?
- W składzie są Joanna Semerda, Dagmara Mroczek, Weronika Toporowska, Beata Wierzbicka, Judyta Banaszkiewicz i Joanna Zalesiak. Oczywiście to nie oznacza, że ta szóstka będzie występować w każdym spotkaniu. Każda z nich ma jednak szansę zagrać w weekend poważny mecz, a nie tylko trenować i czekać na swoją szansę. To AZS PWSZ może tylko pomóc. Wierzbicka i Banaszkiewicz są jeszcze juniorkami starszymi, a Zalesiak juniorką. One będą też walczyć w swoich kategoriach wiekowych.
Rezerwy grają podobnie jak pierwsza drużyna?
- To jest podstawa i taka jest filozofia trenera Dariusza Maciejewskiego. Każda zawodniczka wchodząca do drużyny seniorek z młodszych grup powinna znać taktykę i zasady gry ekstraklasowej drużyny. Dobrym przykładem w poprzednim sezonie była 17-latka Zalesiak, która dostała szansę pokazania się w pierwszym zespole i mimo tremy, która pewnie towarzyszyła jej początkowym występom, potrafiła szybko wkomponować się w zespół.
Ile meczów zagracie w I lidze?
- W pierwszej fazie czeka nas 12 pojedynków, połowa na boiskach rywalek. Rezerwy nie mogą awansować do drugiej tury rywalizacji. Do tego dochodzi 14 pojedynków w strefie dolnośląskiej w juniorkach i juniorkach starszych, aż do początku kwietnia przyszłego roku. Będzie więc okazja do solidnego przygotowania się do imprez mistrzowskich w kategoriach młodzieżowych.
Kiedy pierwsze pojedynki?
- Zaczynamy od bardzo trudnych wyjazdowych spotkań. W ten weekend gramy z Tęczą Leszno wzmocnioną Marzeną Najmowicz oraz kilkoma podstawowymi zawodniczkami, które w poprzednich rozgrywkach nie obroniły ekstraklasy w barwach Ostrovii. 22 października czeka nas wyjazd do MUKS Poznań. Naszych kibiców zapraszamy na halę przy ul. Chopina 29 października. Wtedy zmierzymy się z MKS MOS Konin. Mam przeczucie, a pokazał to już pierwszy mecz w Krakowie, że w tym sezonie nasz ekstraklasowy zespół powalczy widowiskowo i skutecznie, a na trybunach trudno będzie znaleźć miejsce. Mam nadzieję, że na I lidze, przeglądzie zaplecza pierwszego zespołu, gdzie także nie zabraknie udanych zagrań, widownia również nie będzie pusta.
http://miasta.gazeta.pl/gorzow/1,52665,2958972.html
Rozmowa z trenerem rezerw AZS PWSZ Gorzów R. Pieczyrakiem
Moderator: Moderatorzy
Rozmowa z trenerem rezerw AZS PWSZ Gorzów R. Pieczyrakiem
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości