Strona 1 z 5
Zwycięstwo Łomianek 168:19..
: 24 października 2005, 07:34
autor: MARIO
Niecodziennym rezultatem 168:19 zakończył się mecz pierwszej ligi koszykarek.
W podwarszawskich Łomiankach miejscowy zespół SMS rozgromił drużynę La Basket Warszawa 168:19 (49:4, 28:4, 43:11, 48:0).
źródło: Onet.pl
: 24 października 2005, 14:37
autor: dudek
Teraz jestem ciekaw co na to włodarze damskiego kosza. Nie słuchali znawców, więc maja ciekawą i atrakcyjną pierwszą lige kosza.
Tylko pogratulować!!!
: 24 października 2005, 14:54
autor: Seba
Człowieku... ale ile masz takich wyników????? 90% spotkań jest w miarę (lub nawet bardzo niż w miarę) zaciętych. Większość zespołów, o których wcześniej podejrzewam nawet nie słyszałeś, a dzięki reformacji ligi w końcu dostały szansę grać dużo i z mocnymi rywalami, walczy do upadłego często wygrywając lub napędzając stracha faworytkom! Zobacz wyniki Osy Zgorzelec, SKS Warszawa czy choćby i Olimpii Poznań - młodziutkie zespoły, które wcześniej skazane były z różnych powodów na ligi juniorskie (a starsze zawodniczki na koniec przygody z koszykówką), teraz z powodzeniem walczą w lidze... Zobacz jak wygladają tabele i wyniki większości spotkań w grupach zachodniej (czyli naszej), czy też w grupie A (krakowskiej) - według Ciebie te rozgrywki nie są tam ciekawe? Może przypomnieć Ci niektóre wyniki z ubiegłego roku z udziałem kilku najsłabszych zespołów dawnej pierwszej ligi? To było ciekawsze? Te upadające i wycofujące się ze sporo droższych rozgrywek kluby po kolejnych pogromach???
... a póki co serdecznie zapraszamy na Olimpię... pewnie nie wygramy, ale przekonasz się ile znaczy dla tych młodych dziewczyn szansa występowania przeciw tak dobrym zawodniczkom, jak byłe Olimpijki, grające obecnie w Lesznie (Najmowicz, Siwczak, Kusz-Budnik, Anioła). Może wtedy zmienisz zdanie co do atrakcyjności rozgrywek!;)
Pozdrawiam.
: 24 października 2005, 19:11
autor: mati
dzisiaj w tvp1 podali w informacjach sportowych jako ciekawostkę wynik tego meczu...jak dla mnie żenada! zeby wogóle cos takiego robic moze przedstawmy na jakiej zasadzie gra zaplecze e-klasy i moze dodajmy naciski na szkolenie i perspektywy, problemy z jakimi borykają się druzyny...oni podali suchy wynik, kwarte 48 i wszystko...jak dla mnie smieszne to co zrobili panstwo radaktorzy. co wy o tym myslicie?
: 24 października 2005, 21:17
autor: dudek
Jeśli chodzi i prasę i tv to nic nowego. Ogólnopolskie media zajmują się niemal tylko piłką nożną. O innych sportach wspominają tylko gdy dzieje się coś niecodziennego, jak np. wynik SMSu.
Wracając do atrakcyjności rozgrywek - 1 liga to zaplecze ekstraklasy, to nie jakaś podwórkowa zabawa. W każdym sporcie zdarzają się pogromy, ale w tej lidze jest ich stanowczo za dużo. Na przykład zespół ze Wschowy - czołową zawodniczką w tym klubie jest dziewczyna, która w leszczyńskim zespole nie mieściła się na ławce rezerwowych. Czyli skoro najsłabsza zawodniczka Tęczy jest lepsza od najlepszej Wschowianki to o jakiej rywalizacji my tu mówimy (oczywiście te zespoły to dwie różne grupy, ale grające w tej samej lidze). W wielu spotkaniach nie dochodzi do pogromu tylko z tego względu, że trenerzy dają pograć rezerwowym zawodniczkom.
Mam nadzieję, że mecz w Poznaniu będzie ciekawszym widowiskiem niż dotychczasowe występy "tęczowych dziewcząt". Taki mecz, który na długo zostaje w pamięci (jak niezapomniane ubiegłoroczne pojedynki z Unią Swarzędz).
Pozdrowionka.
: 24 października 2005, 21:35
autor: Seba
Dudek - wiesz chyba jakby się skończyło kilka spotkań ekstraklasy, w której wystąpiłby Twój zespół (patrz Jelenia Góra)... czy to, że ktoś z czołówki takiej ligi narzekałby na to, że kilka meczy kończyłoby się pogromami i domagałby się zakazu gry Twojego zespołu, powodowałoby, że usprawiedliwione by było ograniczenie komuś szans gry? Podajesz przykład Wschowy, patrząc z pozycji głównego faworyta ligi, na dodatek nawet nie mając żadnej szansy by się "pomeczyć" z tą Wschową... dokładnie taka sama perspektywa dotyczy Twojego zespołu patrząc np z Pabianic czy Krakowa. Póki co moim zdaniem naprawdę sporo zespołów nie występujących wcześniej w 1 lidze udowadnia, że potrafi grać ciekawą i co najwazniejsze ambitną koszykówkę. Dziewczyny te na pewno skorzystają o wiele więcej niż męcząc się we własnym, juniorskim towarzystwie, gdzie to one pokonywały czasem rywalki równie wysoko. Myślę też, że o wiele, wiele więcej pożytku dla tych młodych zawodniczek ze starć z tymi teoretycznie jeszcze lepszymi od nich, niż strat dla tych mocarzy ligi z powodu jednego czy dwóch wysokich wygranych!... patrząc chocby z Waszej perspektywy - zacięty i wcale nie tak wysoko wygrany mecz w Ostrowie i wysokie zwycięstwo z Unią - czy to oznacza, że do końca będzie już łatwo??? Zobaczymy... moim zdaniem czeka Was jeszcze kilka ciężkich pojedynków... i nie byłby taki pewien, czy zakończonych sukcesem

Co do tego najbliższego - jednego możesz być pewien - nasze nie padają przed nikim na kolana

))
Pozdrawiam.
: 24 października 2005, 21:45
autor: Seba
mati pisze:dzisiaj w tvp1 podali w informacjach sportowych jako ciekawostkę wynik tego meczu...jak dla mnie żenada! zeby wogóle cos takiego robic moze przedstawmy na jakiej zasadzie gra zaplecze e-klasy i moze dodajmy naciski na szkolenie i perspektywy, problemy z jakimi borykają się druzyny...oni podali suchy wynik, kwarte 48 i wszystko...jak dla mnie smieszne to co zrobili panstwo radaktorzy. co wy o tym myslicie?
No cóż... wynik poszedł w Polskę koszykarską już wcześniej - teraz jak zwykle szukająca sensacji TVP ją znalazła

Nie od razu Kraków zbudowano - dla sporej części zespołów liga w obecnym kształcie to pierwsza szansa zagrania z zawodniczkami o ligowym poziomie. Część zespołów - na szczęście wcale nie taka duża, jak się spodziewano - odstaje pod względem umiejętności od większości przeciwników. Jednak tylko grając z tymi lepszymi i to jak najwięcej meczy młode zawodniczki mają szansę naprawdę na rozwój - i to jest duży plus obecnej ligi... nawet kosztem takich meczów, jak ten SMSu. Oczywiście w TV nie znajdziemy przykładów na to, że 16-, 17-latki na przykład wygrały z doświadczonym, silnym zespołem po ambitnej walce... ważniejsze są tanie sensacje. No cóż - naszym zadaniem tu na forum jest także dodawanie tym najmłodszym otuchy po przez pisanie o ich udanych meczach. Takich przecież w tym sezonie jest większość! Zresztą by przekonać się o pozytywach zmian wystarczyło chocby udać się wczoraj do Konina, by zobaczyć ile osób przyszło tam po wielu latach oglądać znowu koszykówkę ligową - tego zespołu także by nie było, gdyby nie zmiany. Wiem, że nie we wszystkich grupach jest tak, jak w naszej... więc pewnie krytyków zmian znajdzie się jak zwykle sporo, ja jednak uważam, że póki co mozna odnotować więcej pozytywów... a najlepiej poczekać do końca rozgrywek, albo jeszcze dłużej - by zobaczyć czy przybywa nam dobrych, ligowych zawodniczek.
: 24 października 2005, 21:51
autor: basketos
Można wiele dywagacji snuć na temat zasadności stworzenia tej ligi.
Z pewnością takie wyniki jak ten w Warszawie nie przysporzą tej lidze zwolenników... Takie wyniki nie są jednostkowymi przypadkami i będą podobne pewnie co kolejkę (z pewnością nie taką różnicą). Cóż poziom jest w poszczególnych grupach, województwach zróżnicowany. I jest zauważalny już w rozgrywkach młodzieżowych. Na etapie półfinałów i finałów kadetek, juniorek spotykają się drużyny bardzo zróżnicowane poziomem i umiejętnościami. Więc nie dziwmy się, że na etapie seniorek coś takiego się dzieje.
Podany przykład, że nejlepsza w tej chwili we Wschowie nie odgrywała żadnej znaczącej roli w Lesznie pewnie dobrze obrazuje, kto może reprezentować drużyny tej ligi...
Ale trzeba również zgodzić się z tym, że w wielu zespołach grają młode zawodniczki (juniorki, juniorki starsze), dla których to jedyna szansa na kontynuacje przygody z koszykówką, a może szansa na zaistnienie w poważniejszych rozgrywkach na poziomie ekstraklasy.
: 24 października 2005, 21:54
autor: Seba
basketos pisze:(...)
Ale trzeba również zgodzić się z tym, że w wielu zespołach grają młode zawodniczki (juniorki, juniorki starsze), dla których to jedyna szansa na kontynuacje przygody z koszykówką, a może szansa na zaistnienie w poważniejszych rozgrywkach na poziomie ekstraklasy.
Dodam też, że wiele jest przykładów zawodniczek, które dzięki tej reorganizacji nie zakończyły kariery, bądż też wróciły do koszykówki - to też spore plusy... wcześniej po zakończeniu wieku juniorki czasem po prostu nie było gdzie grać i młodziutka ciągle koszykarka musiała z konieczności zawiesić buty na kołku... nie każdego inny klub wykupi za przeszło 20 tysięcy.
: 24 października 2005, 22:31
autor: basketos
Seba pisze:(...)
Dodam też, że wiele jest przykładów zawodniczek, które dzięki tej reorganizacji nie zakończyły kariery, bądż też wróciły do koszykówki - to też spore plusy...
Przy innej reorganizacji nie miały szans. Tak nadal mogą smakować atmosfery grania. A obserwując poszczególne grupy powroty nie są jednostkowe..
: 24 października 2005, 22:41
autor: Rafał Szeremeta
Są proste sposoby, by pogodzić interesy wszystkich... Według mnie powinna funkcjonować silna I liga, składająca się z góra 8 zespołów. Myślę, że znajdzie się w Polsce 8 zespołów zaplecza ekstraklasy, które będą prezentowały w miarę wyrównany poziom i będzie te kluby stać na grę w ogólnopolskiej I lidze. Pozostałe zespoły mogłyby spokojnie grać w II lidze - z regionalnymi podgrupami - tak, jak ma to miejsce obecnie.
Chodzi o to, że dla tych kilku zespołów grających obecnie w 1 lidze, w takim kształcie, np dla Nova trading Toruń, Dudy Leszno, SMS Łomianki i jeszcze kilku innych...mecze z rywalami, których ogrywa się 30,40-50 czy 100 punktami...to nie żadne mecze...tylko ostrzejsze sparingi, które jednak kosztują... Zawodniczki tych zespołów nie mają jak podnosić swoich umiejetności, bo przychodzi im grać przeciw rywalkom ustępującym im często nie o klasę, ale o dwie czy nawet trzy klasy

Także atrakcyjność takich spotkań dla widzów jest znikoma. No i sponsorzy. Cieżko jest zdobywać sponsorów, pieniądze na 1 ligę w obecnym kształcie

Większość sponsorów chce reklamy ogólnopolskiej, a nie regionalnej. Trudno też namówić lepsze koszykarki do gry w takiej lidze regionalnej
Tak więc jestem za silną, 8 zespołową ogólnopolską I ligą i za regionalnymi rozgrywkami II ligi...
: 24 października 2005, 22:54
autor: Seba
Rafał nie wiem czy wiesz - u nas do takiej ubiegłorocznej drugiej ligi zgłosiły się dwa zespoły... w związku z tym kariery pokończyło (lub wyjechało z Polski) kilka zawodniczek (koniec wieku juniorki), a w rozgrywkach seniorskich nie zagraliśmy ŻADNEGO meczu, bo nie było z kim. Na pierwszą ligę w dawnym kształcie nas natomiast nie stać... zresztą nie widziałbym osobiście sensu wydawać aż tylu pieniędzy w sytuacji, gdy nie pchamy się do ekstraklasy...
Bez rozpisywania się tym razem - bo wszystko ma swoje plusy i minusy - Ty wymieniłeś większość minusów... co z zespołami rezerw klubów ekstraklasy? Obecnie stworzyło się także coś w rodzaju ligi rezerw, bo praktycznie z zespołów ekstraklasy nie zgłosiły takich zespołów tylko Pabianice, Polkowice i ŁKS... przecież te zespoły nie mogłyby raczej grać w drugiej lidze, bo sens tego byłby żaden... no a tym bardziej w pierwszej lidze według Twojej koncepcji. Obecnie znacznie zmniejszyła się liczba zawodniczek o niezłej klasie, które zamiast grać, grzały ławę - właśnie po przez zespoły rezerw.
Prawda, że patrzę na tę ligę przede wszystkim pod kątem naszej grupy, która jednak (mimo uwag Dudka po dwóch meczach swojego zespołu) trochę się różni od innych pod względem siły zespołów... ale Rafał - Ty mówisz o ośmiu zespołach... wybierz z naszej, wielkopolskiej podgrupy takie, które skażesz na sezony bez gry, bo do ósemki nie wejdą... co uważasz za "mniejsze zło"? Kilka spotkań z wysokim wynikiem, czy możliwość gry dla wszystkich? Także tych, którzy na pewno na to zasługują swoim poziomem sportowym, a nie mogliby grać, gdyby nie obecna zmiana.
Pozdrowionka!
: 24 października 2005, 23:20
autor: Rafał Szeremeta
Seba, a co spowodowało, że obecnie zgłosiło się do tych regionalnych rozgrywek I ligi w Waszej grupie aż 7 zespołów? Zmiana nazwy ligi? Przeciez to takie same rozgrywki jak rok temu... Moja Ślęza rok temu grała w rozgrywkach o wejscie do 1 ligi (głupia nazwa, można przeciez było nazwać to 2 ligą, byłoby prosciej i czytelniej). teraz jest niby 1 liga, a poziom tych rozgrywek jest w naszej grupie niemal identyczny...tyle, że jest trochę więcej zespołów...
Widzisz, te zespoły rezerw to jest przykład kompletnego bałaganu. Tak naprawdę to nikt nie wie do którego etapu obecnych rozgrywek te zespoły będą mogły grać.. Jeżeli tylko w grupach, to.......... Jeżeli w dalszej częsci rozgrywek to też będzie..........
Napisałem jak to widzę - ci mocniejsi, silniejsi powinni grać w gronie zespołów o zbliżonym poziomie. Jeżeli kluby z I ligi awansujac do ekstraklasy mają być mocne, jeżeli bezpośrednie zaplecze sktraklasy ma być silne i jeżeli chce sie zlikwidować ogromną różnicę poziomów pomiędzy ekstraklasą a I ligą, to powinna zostać utworzona silna 1 liga. Trochę słabsze zespoły i zupełnie słabe mogłyby grać w 2 lidze... W innych dyscyplinach zespołowych w Polsce sa 2 ligi, 3 ligi...więc i w koszykówce kobiet tak może być...
Nikogo nie skazuję na sezon bez gry. Każdy zespół grałby albo w 1 albo 2 lidze, w zależności od prezentowanego poziomu. Uważam ponadto, że w takich rozgrywkach 2 ligi regionalnej opłaty dla sędziów, za zgłoszenie zawodniczek, zespołów powinny być wręcz symboliczne, żeby jak najwiecej zespołów z seniorkami w składzie mogło wystawić swoje ekipy do takich rozgrywek...
Pozdrawiam.
: 24 października 2005, 23:41
autor: Seba
Rafał Szeremeta pisze:Seba, a co spowodowało, że obecnie zgłosiło się do tych regionalnych rozgrywek I ligi w Waszej grupie aż 7 zespołów? Zmiana nazwy ligi? Przeciez to takie same rozgrywki jak rok temu... (...)

Jak to "takie same" ??? Żartujesz chyba? Przecież rok temu musielibyśmy wydać na nie pewnie conajmniej dwa razy więcej delikatnie licząc - to po pierwsze. Po drugie... a właściwie odnośnie pierwszego... tym razem żartowałeś już na pewno, prawda??? Przecież rok temu Ostrovia wystepowała w ekstraklasie, Unia, MUKS i Tęcza w pierwszej lidze... do drugiej zgłosilismy się my i Konin (do którego w tym roku zresztą wróciło kilka seniorek, nie mogących grać z powodu braku rozgrywek). Powtarzam - nie uważam za sensowne wydawać dwa albo nawet trzy razy więcej pieniędzy, jesli się nie walczy o ekstraklasę! Obecnie tak my, jak i Unia Swarzędz i Konin możemy powalczyć, mając małe fundusze, a dużo serca do gry i utalentowanych zawodniczek. Zresztą wydaje mi się, że sporo małych klubów (taka Osa np) również nie widziało sensu bicia się o awans do pierwszej ligi w poprzednim kształcie własnie ze względów finansowych, a teraz mobilizacja o wiele większa i korzyści z gry z lepszymi także się liczą i będą procentować. A przecież ta najlepsza ósemka i tak powalczy o ekstraklasę...
Rafał Szeremeta pisze:Widzisz, te zespoły rezerw to jest przykład kompletnego bałaganu. Tak naprawdę to nikt nie wie do którego etapu obecnych rozgrywek te zespoły będą mogły grać.. Jeżeli tylko w grupach, to.......... Jeżeli w dalszej częsci rozgrywek to też będzie..........
Ale ja zupełnie nie o tym - co mnie obecny bałagan?;) Niestety chcesz czy nie Twoja koncepcja wyklucza sens istnienia takich zespołów. Przecież jeśli nie walczą o ekstraklasę to bezsensu, by grały w "Twojej" 8-zespłowej pierwszej lidze, a po co kazać komuś z ekstraklasy gromić te jeszcze słabsze zespoły z tej drugiej ligi... Obecnie przecież ustalenia są takie, że zespoły te nie mogą awansować jedynie do play-off czołowej ósemki ligi... i uważam to rozwiązanie za bardzo fair. Ciągle jednak możemy np my walczyć o awans do pierwszej czwórki i walkę z Waszymi czterema zespołami.
Rafał Szeremeta pisze:(...) Nikogo nie skazuję na sezon bez gry. Każdy zespół grałby albo w 1 albo 2 lidze, w zależności od prezentowanego poziomu. Uważam ponadto, że w takich rozgrywkach 2 ligi regionalnej opłaty dla sędziów, za zgłoszenie zawodniczek, zespołów powinny być wręcz symboliczne, żeby jak najwiecej zespołów z seniorkami w składzie mogło wystawić swoje ekipy do takich rozgrywek...
Pozdrawiam.
No niestety skazujesz... my taki sezon właśnie zaliczyliśmy rok temu - stracony rok dla kilku dobrych zawodniczek (tych wypożyczonych do AZS i nie tylko). Niestety doskonale wiesz, że nie od poziomu sportowego uzależniona jest często możliwość gry w okreslonej lidze... jak się nia ma kasy, to się wcześniej nie grało - teraz można trochę to obejść. A pisząc o obniżeniu opłat chyba sam w to nie wierzysz

Już widzę, jak w Związku idą na rękę klubom rezygnując z tak "ZASŁUZONYCH" pieniędzy

... a co do ostatniego zdania - zupełnie go nie rozumiem... co mają seniorki do wiatraka? Moim zdaniem w każdej lidze (choćby i ekstraklasie) powinniśmy jak największą wagę przywiązywać do tego, by GRAŁY - jeśli na to zasługują - juniorki czy nawet kadetki... czołówka juniorska z ubiegłego sezonu (Olimpia, Osa, SKS) udowadnia przecież, że zasługuje na walkę z tymi starszymi i teoretycznie lepszymi - wszystkie te kluby skazałbyś na walkę znowu w swoim młodzieżowym gronie.
Pozdrawiam.
: 25 października 2005, 12:55
autor: ??
Jaki sens szkoleniowy wyniosly zespoly z meczu SMS-La Basket ?? W tym spotkaniu zarobili jedynie sedziowie.I nie byl to nawet sparing dla Łomianek -strata czasu i nic wiecej!! Torun bedzie mial faze wstepna stracona!! Dopiero dla nich zacznie sie w play -off czy ten zespol nalezycie przygotuje sie do walki o awans?? grajac po drodze same badziewiarskie mecze??Beda jezdzic ,placic i pogrywac sobie ,niby nie duze pieniadze ale kwota nabije sie z ILOSCI a jakosc jaka bedzie to mozemy przypuszczac.Liga gdzie nikt nie spada a wchodzi ten co sobie wymysli -bzdura. MOCNA I LIGA KOBIET I 4 REGIONALNE II LIGI z AWANSAMI I SPADKAMI , bo to jest motorem napedowym rozwoju sportowego a gra w tegorocznej I LIDZE/hihi/ przypomina jakies amatorskie rozgrywki, gdzie pogrywaja sobie obok mlodych dziewczat ODKURZONE MUMIE-bez wplywu na podniesienie poziomu basketu w Polsce.