Kolejne wzmocnienie: Elżbieta Trześniewska
wak 17-05-2006 , ostatnia aktualizacja 17-05-2006 20:30
Po Annie Wielebnowskiej szykuje się kolejny transfer do drużyny mistrzyń kraju - Wisły Can-Pack Kraków. Bliska podpisania kontraktu jest koszykarka CCC Polkowice Elżbieta Trześniewska, reprezentacyjna środkowa.
Kilka razy odrzucała ofertę z Wisły, tym razem, na zakończenie kariery sportowej, skusiła się. Kontrakt nie został jeszcze podpisany, ale prezes CCC Polkowice Krzysztof Korszak na łamach "Gazety Wrocławskiej" nie ma złudzeń, że uda mu się zatrzymać Trześniewską. - Jak ja wyłożę złotówkę, oni dadzą pięć. Nie mamy żadnych szans.
Waldemar Kordyl: Podpisze Pani kontrakt z Wisłą?
Elżbieta Trześniewska*: Jesteśmy z prezesem Mięttą na etapie finalizowania szczegółów i liczę, że w tym tygodniu podpiszę.
Miała Pani wcześniej propozycje z Wisły?
- I to kilkakrotnie. Żartowaliśmy z prezesem, że zdążyliśmy się spotkać na zakończenie. Liczę, że będzie to szczęśliwe uwieńczenie wielkiej przygody sportowej. Wiem, że będzie ciężko, ale gra w zespole mistrza Polski i dodatkowo w Eurolidze to cholerne wyzwanie.
Do Wisły przychodzi Anna Wielebnowska.
- Nie boję się konkurencji, wręcz potrzebuję jej, bo marzę o utrzymaniu wysokiego poziomu sportowego. To dobrze, że Ania wraca z Belgii, bo jest mocnym graczem.
Jaki był rok spędzony w Polkowicach?
- Bardzo fajny. Czwarte miejsce z szansą na srebro. Szkoda, że przyszło załamanie formy, bo tym samym zmarnowaliśmy okazję na finał.
Ponoć sezon skończył się wzajemnymi pretensjami drużyny i trenera Andrzeja Nowakowskiego?
- Był rozżalony, bo wszyscy oczekiwaliśmy więcej. Przed sezonem założenia były, by wejść do czwórki. Przegrana nie rozeszła się po kościach, bo to nie TKKF i szczytna idea Coubertina, tylko sport zawodowy. Rozlicza się nas z wyników i premiuje za zwycięstwa. Nikt się temu nie powinien dziwić.
Jest Pani nie tylko utytułowaną zawodniczką, ale dodatkowo reprezentantką Polski.
- W kadrze byłam od zawsze, tylko raz, gdy urodziłam dziecko, rozstałam się nią na moment. Teraz czas się pożegnać.
Zostanie Pani trenerką?
- Charakterologicznie nie nadaję się do tego.
Elżbieta Trześniewska, koszykarka, przebieg kariery: MDK Karkonosze Jelenia Góra, ROW Rybnik, Włókniarz Pabianice, ŁKS Łódź, MTK Polfa Pabianice, CCC Polkowice. 34 l., center, 190 cm wzrostu. Cztery tytuły mistrza Polski, po dwa z Włókniarzem Pabianice i ŁKS Łódź.
www.gazeta.pl
poza tym na e-basket.pl pod fragmentem tego artykułu jest dorzucone
Jak udało nam się dowiedzieć, Elżbieta Trześniewska złożyła w dniu dzisiejszym podpis pod kontraktem i tym samym została zawodniczką Wisły Can-Pack.
więc wygląda że wszystko jest już pozamiatane
