
Wspomnienia z wyjazdów ;-)
Moderatorzy: sawa_JGora, Platini, ludzik76, Moderatorzy
- Czarny1975
- Nowy na forum
- Posty: 50
- Rejestracja: 18 grudnia 2005, 20:03
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
Czy ktoś może sobie wyobrazić Wilsona, który w ciagu trzech sekund wsiada do samochodu na tylne siedzenie? Niemożliwe, powiecie! A jednak
Nic nie zapowiadało tak dramatycznego
zakończenia wyprawy do Warszawy na Finał Mistrzostw Polski Juniorek w 2002 roku. Bezkonkurencyjne okazały się Olimpijki, które zgarnęły główne trofeum. Były kwiaty, medale, zdjęcia, wywiady i... no właśnie.. i puchar. Okazały, ślniący, z piękną pokrywą i opisem finału na znaczku. Jedna z mam koszykarek z Poznania, wyraźnie wzruszona całym wydarzeniem podeszła do kibiców. -no komu jak komu ale Wam(kibicom) należy się pamiątkowe zdjęcie z pucharem-powiedziała. To był błąd. Nie napiszę kto trzymał ten puchar pozując do zdjęcia. Nadmienię, że pokrywa spadła na ziemię i roztrzaskała się na kawałki. Mamę zatkało bo piękny puchar zmienił się w wazon
Nie pozostało Nam nic innego jak zwinąć się najszybciej jak to możliwe z pola widzenia
I wtedy to własnie Wili pobił rekord wsiadania do samochodu
GDZIE PUCHAR? zapytał w Poznaniu Marian
Puchar jest...ale rozwalony hihihiih

Nic nie zapowiadało tak dramatycznego
GDZIE PUCHAR? zapytał w Poznaniu Marian
Puchar jest...ale rozwalony hihihiih
Starzy ludzie mówią: Tylko ziemia przetrwa.
Nie mylą się. Mówią prawdę!
Nie mylą się. Mówią prawdę!
Czarny1975 pisze:(...)GDZIE PUCHAR? zapytał w Poznaniu Marian![]()
Puchar jest...ale rozwalony hihihiih![]()
![]()
Dokładnie to było tak, że z łosiowego czołgu wysłaliśmy eskę... jakoś o treści: "Zdobyły mistrzostwo!!! ... Rozje...iśmy puchar"
... a oto ciąg dalszy relacji Czarnego z naszych wyjazdów;)
2002 rok... Olimpia wygrywała pierwszą ligę i wracała do ekstraklasy;)
.... to na pewno nie koniec
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
- Czarny1975
- Nowy na forum
- Posty: 50
- Rejestracja: 18 grudnia 2005, 20:03
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
- Belfer
- Żak
- Posty: 420
- Rejestracja: 27 kwietnia 2005, 14:03
- Lokalizacja: blisko coraz bliżej, przedmieścia
I doszły Wam panowie kolejne wspomnienia, jak za starych dobrych lat. Idę właśnie do szkoły męczyć biedne dziewczynki z II LO..........
PS: Dzięki że byliście, jak dojechaliście? Hej
PS: Dzięki że byliście, jak dojechaliście? Hej
"...moja wiara to wszystko co mam... WŁÓKNIARZ..."
O bracia wilcy! Brońcie się nim wszyscy wyginiecie!
...NARODOWE SIŁY ZBROJNE...
Kosovo je Srbija
Wileńszczyzna = Polska
O bracia wilcy! Brońcie się nim wszyscy wyginiecie!
...NARODOWE SIŁY ZBROJNE...
Kosovo je Srbija
Wileńszczyzna = Polska
generalnie dojechalismy już później bez większych niespodzianek
oprocz jednego pieska, ktory chyba chciał zakończyć żywot pod naszymi kołami, ale na szczęście udało się go ominąć. W domu byłem chwilę przed 4
, a o 5 pobudka....
ale generalnie na taką podróż nie ma to jak dobra "kawa"

ale generalnie na taką podróż nie ma to jak dobra "kawa"
Jakby ktoś mnie szukał to jestem w Muzeum Ziemi Podlaskiej...
http://www.historia-sportu.cba.pl portal o historii nie tylko koszykówki...
http://www.historia-sportu.cba.pl portal o historii nie tylko koszykówki...
Bury pisze:(...)
ale generalnie na taką podróż nie ma to jak dobra "kawa"![]()
![]()
I tak miałeś Stary szczęście, że to był TYLKO litr
Marek - mam nadzieję, że zrobisz cenzurę z tymi zdjęciami z pubu
I kolejny tekst do skarbnicy wyjazdowej...
- "Tym aparatem zrobiłeś to dziecko?"
Ania i Alex... Na zawsze w naszych sercach!!! [']
- Czarny1975
- Nowy na forum
- Posty: 50
- Rejestracja: 18 grudnia 2005, 20:03
- Lokalizacja: Poznań
- Kontaktowanie:
Seba pisze:Bury pisze:(...)
ale generalnie na taką podróż nie ma to jak dobra "kawa"![]()
![]()
I tak miałeś Stary szczęście, że to był TYLKO litrhihih... znając Bakterię można się było spodziewać cysterny na przykład
hehe... No a podróż - oprócz sytuacji z dwoma psami na początku (ehhh... szkoda tego) i tym jednym milszym pózniej... całkiem bezproblemowa
(...)
I kolejny tekst do skarbnicy wyjazdowej...
- "Tym aparatem zrobiłeś to dziecko?"
Tylko albo aż litr
co do piesków, to cóż stało się już i się nie odstanie, ja mam po prostu do nich za duże "szczęście" albo zbyt wielkiego pecha
a tekst wymiata na maksa
Jakby ktoś mnie szukał to jestem w Muzeum Ziemi Podlaskiej...
http://www.historia-sportu.cba.pl portal o historii nie tylko koszykówki...
http://www.historia-sportu.cba.pl portal o historii nie tylko koszykówki...
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości

