Dziękuję Seba w imieniu swoim i mamusi Emilki

Cóż dzisiaj mogę powiedzieć na temat upodobań przedstawionej na zdjęciu osóbki? Otóż jej mama w ciągu ostatniego roku raczej nie zwalniała tempa jesli chodzi o obecność na meczach, prowadzenie trenigów, szkolenie na obozach itd... Efekt jest taki, że kiedy zabraliśmy małą na mecz w lidze kadetek i ulokowaliśmy przy ławce zespołu, nagle okazało się że dźwięk piłek odbijanych od parkietu działa na nią jak kołysanka, i najwyraźniej daje poczucie bezpieczeństwa niczym bicie matczynego serca
