Strona 1 z 3

Olala oli olala ole ŁKS wygrał a my teraz opijemy się!!!

: 14 stycznia 2006, 21:42
autor: majoneez
No to na dzień dobry wieczór moje ulubine z Lwówka Śląskiego "Mocne Dobre" 330 ml. :lol: :wink:

: 14 stycznia 2006, 22:30
autor: majoneez
siiiiiimoooooon, do cholery chlamy czy nie? :D :D :D :D :wink:

: 14 stycznia 2006, 23:12
autor: FAIR PLAY
wasze zdrowie dziewczyny i ... chlopaki! wznosze toast leszkiem :D za to zwyciestwo zaczynam was lubic :D POZDRO DLA WAS

: 14 stycznia 2006, 23:59
autor: simon
chlamy - dopiero siadłem do kompa - mam "swojaka" i walę już 2 "garnucha" :D

: 15 stycznia 2006, 00:27
autor: majoneez
wyjaśnij proszę pojęcie "swojaka" bo mylę że "garnucha" kumam" :wink:

: 15 stycznia 2006, 01:11
autor: simon
no... swojszczyzna znaczy to wino zrobione własnoręcznie - ale za to jakie... :D

: 15 stycznia 2006, 01:14
autor: Szymon
To może coś więcej powiesz o tym wyrobie :?:
Np. który rocznik, z czego itd. :?:

: 15 stycznia 2006, 01:17
autor: simon
teraz spijam z gąsiorka wyrób dość nietypowy - bowiem wino bananowe zrobione przezemnie jakieś 4 lata temu - ale niestety zaraz kończę...
Czeka w kolejce 1/2 flaszki młodego - bo jesiennego winogronowego - także za jakieś 10 minut przejdę "od słów do czynów"

- zdrowie! :cyk

: 15 stycznia 2006, 01:26
autor: Seba
... pośliniłem klawiaturę... byś się podzielił, a nie tylko opowiadasz o takich rarytasach;) hihihi

GRATKI z powodu wygranej!

: 15 stycznia 2006, 01:34
autor: Szymon
simon pisze:teraz spijam z gąsiorka wyrób dość nietypowy - bowiem wino bananowe zrobione przezemnie jakieś 4 lata temu - ale niestety zaraz kończę...
Czeka w kolejce 1/2 flaszki młodego - bo jesiennego winogronowego - także za jakieś 10 minut przejdę "od słów do czynów"

- zdrowie! :cyk



Hmmm..... bananowe :? :?: Nie piłem takiego jeszcze :!: Nie to żebym się wpraszał czy coś, ale kiedyś, przy jakiejś okazji jakbys dał spróbować :wink: :lol:

A masz jakieś starsze, "muzealne" wyroby :?:

: 15 stycznia 2006, 01:47
autor: simon
mam miód wykonamy przezemnie w 1997 roku - nie wiem czy to już "muzealny" trunek, ale że się u mnie tak długo utrzymał to sukces.
Wydaje mi się, że mam 4-ro latka z dzikiej róży butelczynę - zaraz nawet sprawdzę, bo to 1/2 flaszeczki winogronowca to "malizną" straszną zalatuje...
Tego starego bananowca nie dam spróbować, bo właśnie go wychlałem - ale zrobię nowy oczywiście, to zapraszam na "kieliszeczek". :lol:

Ps. Fajnie się robi bananowca, bo banany trzeba kupić takie już lekko czarniejące (przejrzałe) i najpierw się je smarzy - a zapachy "milupy" roznoszą się na całą okolicę :lol:

Re: Olala oli olala ole ŁKS wygrał a my teraz opijemy się!!!

: 15 stycznia 2006, 01:53
autor: Zagloba
majoneez pisze:No to na dzień dobry wieczór moje ulubine z Lwówka Śląskiego "Mocne Dobre" 330 ml. :lol: :wink:

Nareszcie wygrana.

: 15 stycznia 2006, 01:57
autor: Szymon
Miód z 1997 roku utrzymał się u Ciebie tak długo :?: Toż to faktycznie już antyk :lol: :lol: :!:
Pochwalę się w tym miejscu moim okazem. Stoi sobie u mnie jedna butelczyna wina produkcji mojego ojca, mieszanka jeżyn i jablek z ..... 1983 roku :!: Kiedyś było tego kilkanaście litrów, ale w okresie mojej bujnej :lol: :wink: młodości jakoś się tak znikło :lol: :lol: .
Została mi wspomniana już jedna buteleczka, z otwarciem której czekam na jakąś specjalną okazję. Hmm..... może kiedyś jak Włókniarz Mistrzostwo Polski zdobędzie :?:

A tak w kwestii formalnej, to w tym roku planuję ruszyć z produkcją win. Ostatnio produkowałem nalewki oraz likiery i jakoś tak mam braki w winach :?:

: 15 stycznia 2006, 02:04
autor: Zagloba
A tak w kwestii formalnej, to w tym roku planuję ruszyć z produkcją win.


Ile mnie to bedzie kosztowac?Ile bede musial zinwestowac?

: 15 stycznia 2006, 02:04
autor: simon
Aj... od wina do destylatów droga krótka - ale za to jaka inspisująca :D
Ruszasz z produkcją? - chmmm, możemy pogadać, mamy podobne zainteresowania - ja w Łodzi niestety tylko "śladowo" mogę rozpocząć proceder, ale za to u rodzinki na wsi mam swoje 4 (40, 20, 15, 15 litrów)baloniki i tam wykonuję większość czynności - bo i miejsce i dostęp do surowca lepszy. Tu robię tylko różne próby i wynalazki (oraz spożywam zapasy :wink: )


A jako ciekawostka - w domu mojej 95 letniej babci stoi buteleczka winka z wesela mojej śp.ciotki (starszej siostry mamy) - to jest ponad 50 lat - oczywiście pewnie wypić już się dawno nie da, ale pamiątka niezła.