Szkoda, że nie ma tych - na których czekałem najbardziej, ale oczywiście pewne sprawy są zrozumiałe. "Tatusiowie" co prawda to "tylko", ale i tak miło popatrzeć na kilkanaście szalików Olimpii znów w naszej hali.
Pocieszające, że my w kolejnym już "młodym" roczniku mamy niezły zespół (bo u Was to norma) zatem do spotkań mam nadzieję okazji już niedługo nie zabraknie - o ile wcześniej nie wejdziecie do "dużej" ligi.
Dziś z MUKSem byliście zupełnie bez szans, nie ma co gadać (fajnie znów widzieć "Dzidkę" na ŁKS-ie, choć wolałbym w innej roli...). Tam gra zawodniczka, która w/g mnie jest zupełnym objawieniem w tej kategorii wiekowej - rywalkę do MVP turnieju ma w naszej "kapitan" ale jej występ trudno ocenić, bo ŁKS grał 2 kwarty...
Jutro o 17 gramy między sobą i raczej faworytem jest ŁKS, choć "na dwoje babka wróżyła" - raczej o "brąz" zagracie jak myślę z Wołominem w niedzielę o 10.00 (gdzie sprawę macie zupełnie otwartą, może z minimalnym wskazaniem na Huragan) - zresztą sport... - wiadomo, trudno wyrokować.
Jakby ktoś miał nas odwiedzić, to oczywiście zapraszamy a Seba ma mój nr - jakby jakaś pomoc była potrzebna.
doklejam jeszcze opis Waszego meczu - zresztą obu:
http://www.lkskosz.liga.pl/news.php?id=955
W pierwszym dniu finałów w rozegranych spotkaniach zanotowano następujące rezultaty.
O godz. 15.00 MUKS Poznań po raz kolejny w tym sezonie udowodnił swoją wyższość nad Olimpią Poznań wygrywając 62 : 41 (18:8, 17:8, 17:8, 10:17).
Punkty dla MUKS-a: Idziorek 18, Tyniec 15, Mistygacz 9, Ruszkowska 9,Casimiro 6, Szarzyńska 4, Tanasiejczuk 1, Chęcińska, Kiełpińska, Marzol, Rymaniak, Zboralska po 0.
Dla Olimpi: Szczeblewska 8, Andrzejewska 7, Kończal 6, Czerwińska 5, Lewińska 4, Skorupińska 4, Taszycka 3, Chwaliszewska 2, Siekańska 2, Mucha, Nowacka i Sadzak po 0. Do połowy pierwszej kwarty mecz miał w miare wyrównany przebieg, a poźniej warunki dyktowały wyłącznie zawodniczki z MUKS-a. Gdy w czwartej kwarcie przebywały w większości zmienniczki Olimpia odrobiła kilkupunktową stratę.
W drugim spotkaniu o godz. 17.00 na który przybyła liczna grupa głośno i niestannie dopingujących kibiców, zagrzewane do boju koszykarki ŁKS-u Łódź pokonały Huragan Wołomin 57:40 (24:3, 22:7, 4:18, 7:12).
Punkty dla ŁKS zdobyły: Kowalska 16, Olejnik 12, Laskowska 10, Schmidt 8, Patora 7, Kolasa 2, Kowalczyk 2, Dziwulska, Gajewska, Jacuń, Jagła, Lankiewicz i Sut po 0.
Dla Wołomina: Bieniek 16, Banasik 7, Feja 7, Hołubicka 3, Jankowska 3, Gmurczyk 2, Szulicka 2, Borkowska, Owczarek, Pietrzyk i Sobota po 0.
Gospodynie w dwóch pierwszych kwartach wręcz znokautowały swoje przeciwniczki prowadząc po pierwszej połowie 46:10. Rozluźnione wysokim prowadzeniem wyszły na drugą połowę zdekoncentrowane, a ponieważ zespół z Wołomina grał do końca ambitnie, zdołał zniwelować straty do 17 punktów.
Jutro o 15.00 grają MUKS Poznań - Huragan Wołomin, a o 17.00 ŁKS Łódź - Olimpia Poznań. Serdecznie zapraszamy.