No właśnie, dlaczego tak wszyscy nie lubia tej biednej Gdyni? Juz nawet w tym złym piłkarskim swiatku prawie kazdy klub ma jakies swoje zgody. A i kibice wrogich klubów sa z reguły w stanie przynajmniej sie szanowac (poza kilkoma hmmm regionanymi wyjatkami). A tu to jakos nie wychodzi..
Moge napisac dlaczego ja nie przepadam za tym klubem, przy czym zaznaczam ze jest to moje prywatne zdanie.
Klubu jako takiego nielubie chocby dlatego ze powstał z niczego, na trupie Spojni Gdansk. Nie lubie z zasady klubow "sponorskich", bez tradycji, ktore nagle sie pojawiaja, i gina wtedy gdy sponsorowi zmieni sie humor. Wszystkie takie kluby jak Amica, Groclin, Prokom, Polpak, Lotos itp najchetniej zrownałbym z ziemia. W wypadku Lotosu dochodzą jeszcze do tego postacie wyjatkowo dzis trzezwego prezesa Krawczyka a takze pana profesora Hucinskiego. Arogancja i głupota tych panow az razi i chyba przechodzi tak na zawodniczki jak i kibicow. Takie koszykarki jak choby Campbell, Dydek czy Powell zrobiły naprawde sporo by nie odiegac pzoiomem od swoich przełożonych.
Osobna sprawa to "prawdziwi" kibice sukcesu. Doszli najwyrazniej do tego ze przed Lotosem (czy jego wczesniejszymi mutacjami) wszyscy maja padac na kolana, i ze sa lepsi od wszystkich innych, a zwłaszcza od kibiców "piłkarskich". Na dodatek domagaja sie by ich traktowac jako osoby kulturalne mimo ze prowokuja jak tylko moga.. wypowiedziami, podpisami, koszulkami.. A potem sie dziwia ze sa "niemile" witani.
PS. Ty sie nie martw jak zostaniesz przyjeta na wyjezdzie. Ty sie martw jak potraktuja Cie koledzy i kolezanki po szalu, gdy wroca z Poznania i zobacza ze sie wypowiadasz na tym forum

... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...