Dyskusja ogólnokibicowska
Moderatorzy: rzymi, Lisu, Marco
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
A.shock pisze:Lisu to takze do Ciebie. Gdzie sa Twoi kumple kibice? LKS gra zle i kibicow jak na lekarstwo wiec....
Nie chce wznawiac nowych wojen ale... chyba Wasze oceny sa niesprawiedliwe i troche nie na miejscu.
Skoro nie chcesz wznawiać wojen to po co się Aszok napinasz?
P.S. Proszę nie trudzić się z wyrafinowaną odpowiedzią, bo zajrzę tu być może za następne pół roku (o ile wogóle...)

A.shock pisze:Smiejecie sie z nas ze jestesmy kibicami sukcesu. Lepiej spojrzcie na siebie. I zanim zaczniecie nas obrazac popatrzcie co sie dzieje u Was.
Kurcze a gdzie ja tu napisałem o kibicach sukcesu. Ja się tylko śmieje, że kolejna osoba z Gdyni tworzy podziały na kibiców koszykówki i piłki a w przypadku takich ekip Wisła czy ŁKS taki podział nie istnieje. Jedni wolą bardziej piłkę inni kosza ale chodzą na wszystkie mecze bez względu na sekcje.
A.shock pisze:LKS gra zle i kibicow jak na lekarstwo wiec....
Masz rację, gdy ŁKS grał dobrze to kibiców była pełna hala, tylko powiedz mi kiedy ostatnio ŁKS grał dobrze? 10 lat temu gdy walczyliśmy razem o Mistrzostwo Polski!!!
Przez ostatnie 10 lat (z wyjątkiem jednego brązowego medalu) nic się nie dzieje, każdy sezon to totalna nuda a mimo to ludzie przychodzą na mecze, jest młyn, jest doping. Raz jest więcej raz mniej. Normalka.
W tym sezonie rzeczywiście jest problem z dopingiem u nas na hali, nie wynika to z faktu, że nie ma kibiców tylko ze zmian "organizacyjnych".
Grupa osób która przez ostatnie lata zajmowała się prowadzeniem dopingu i organizacją życia kibicowskiego na meczach koszykarek ŁKS w tym sezonie odeszła na "emeryturę".
Na szczęście pojawili się nowi "młodsi" kibice którzy powoli biorę to wszystko na siebie. Raz jest lepiej a raz gorzej ale wszystko idzie w dobrym kierunku.
Podsumowując w tym sezonie a raczej w jego drugiej części widoczne jest pogorszenie w jakości dopingu ale z pewnością nie jest tak że ŁKS przestał grać a kibice przestali przychodzić na mecze bo od 10 lat ŁKS gra wciąż tę samą padaczkę.
Śmiem twierdzić, że gdyby Wasz zespół grał tak jak ŁKS przez ten okres nie byłoby Was w cale!
ŻOŁNIERZ pisze:Czas chyba zamknąć temat który całkowicie zniknął. w zamian mamy powtórkę z rozrywki choć na innej lini............................
Pozwoliłem sobie wyciąć tę dyskusję z tematu "1/8 Euroligi Wisła Kraków - Fenerbahce Stambul" i utworzyć osobny wątek.
Ponieważ, nic się prawie w tym dziale nie dzieje, uważam że nie ma sensu zamykania tego tematu. Dopóki użytkownicy chcą dyskutować i robią to z zachowaniem podstawowych zasad kultury temat powinien pozostać.
Lisu pisze:A.shock pisze:Smiejecie sie z nas ze jestesmy kibicami sukcesu. Lepiej spojrzcie na siebie. I zanim zaczniecie nas obrazac popatrzcie co sie dzieje u Was.
Kurcze a gdzie ja tu napisałem o kibicach sukcesu. Ja się tylko śmieje, że kolejna osoba z Gdyni tworzy podziały na kibiców koszykówki i piłki a w przypadku takich ekip Wisła czy ŁKS taki podział nie istnieje. Jedni wolą bardziej piłkę inni kosza ale chodzą na wszystkie mecze bez względu na sekcje.
kolejna osoba jest nowym kibicem - nie czytala wczesniej forum wiec nie wiem (chyba trzeba bedzie mu zrobic przeszkolenie w tym temacie
A.shock pisze:kolejna osoba jest nowym kibicem - nie czytala wczesniej forum wiec nie wiem (chyba trzeba bedzie mu zrobic przeszkolenie w tym temacie)
Nie wydaje mi się, gdyż w kolejnych swoich postach moim zdaniem wszystko jasno i wyraźnie napisał. Nowy ale szybko się uczy
Nie zmienia to faktu, że niektórzy w Polsce czują się lepsi, że są kibicami koszykarskimi próbują udowodnić, że np. ŁKS to tylko kibice piłkarscy którzy od wielu, wielu lat dopingują na koszykarkach tylko dlatego, że zabłądzili i przypadkiem trafili na halę zamiast na stadion (co u nas jest dość trudne).
Nie piszę tego pod Twoim adresem ani kibiców z Gdyni ale przez kilka ostatnich lat przewinęło się sporo osób które uważały się lepsze z tego powodu.
Lisu pisze:Grupa osób która przez ostatnie lata zajmowała się prowadzeniem dopingu i organizacją życia kibicowskiego na meczach koszykarek ŁKS w tym sezonie odeszła na "emeryturę".
Na szczęście pojawili się nowi "młodsi" kibice którzy powoli biorę to wszystko na siebie. Raz jest lepiej a raz gorzej ale wszystko idzie w dobrym kierunku..
nie kumam jak mozna przejsc na kibicowska emeryture
Jestesmy dosc mlodym klubem ale w naszych szeregach jest wielu "starszych" ludkow ktorzy stoja i wydzieraja gardla razem z mlodym pokoleniem. Chociaz sa i tacy co to sa mlodzi(po dwadziescia kilka lat maja
Lisu pisze:Śmiem twierdzić, że gdyby Wasz zespół grał tak jak ŁKS przez ten okres nie byłoby Was w cale!..
wcale to za duzo ale pewnie czesc by sie wykruszyla niestety
zreszta nie da sie ukryc ze jest nas mniej niz kiedys... ale Ci najwierniejsi sa i uwierz robia wszystko zeby jakos ten wozek ciagnac
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
Tutaj przynajmniej mnie nie zbanują za poglądy (tatas nie ma tutaj aż tkaiej władzy)
A.Shock sprawa wygląda tak, że tutaj i w ogóle w necie nikt się nie napina jacy to my jesteśmy super, nikt nie mówi patrzcie na nas, jestesmy zajebisci potrafimy przyjsc i zrobić 500-osobowy młyn. Kazdy tylko z tego faktu się cieszy i ma nadzieję, że z tej grupy wychowanych zostanie jak najwięcej osób, które gdy Wisłę spotkają ciężke czasy zawsze tu będzie aktywnie czy nieaktywnie na trybnach to zawsze będzie.
widzisz i tu wychodzi różnica między moim i pewnie 99,99% Wiślaków podejściem a twoim. Nam jakby odpukać zlikwidowali sekcję, a nie daj boże całyklub przestał istnieć (ale kibice Wisły nie dopuściliby do tego, podobnie jak Lechia czy Katowice) to my sobie nigdy nie znajdziemy innego klubu, nie założymy barw nowopowstałego czy innego krakowskiego klubu, WIERNI BYLIŚMY, JESTEŚMY I BĘDZIEMY WIŚLE KRAKÓW , ty jak sama mówisz dopóki BI będzie istniał
i to drugi cytat ,który pokazuje różnice w naszym podejściu, i tka naprawdę dał odpowiedz, który powinien zakończyć dyskusję, (twoimi znajomi moga miec inne podejscie nie przecze)
napisz eprawie to samo co ty
a jeżeli zostanie wszystko rozwalone i nic już nie będzie z WIsły CP czy Wisły (skoro nie rozwalili tego niektorzy przez 101 to nie uda im się nigy
) to ja nie będę chodził na koszykówkę, a wiez dlaczego?? bo kocham Wisłę Kraków
wlasnie to jest ta róznica, która pokazuje nasze odmienne podejscie do sprawy
nawet jeśli byłbym takim miłosnikiem koszykówki jak Ty
to nigdy bym dyscypliny sportu nie przełożył nad miłość do swojego klubu.
A.Shock sprawa wygląda tak, że tutaj i w ogóle w necie nikt się nie napina jacy to my jesteśmy super, nikt nie mówi patrzcie na nas, jestesmy zajebisci potrafimy przyjsc i zrobić 500-osobowy młyn. Kazdy tylko z tego faktu się cieszy i ma nadzieję, że z tej grupy wychowanych zostanie jak najwięcej osób, które gdy Wisłę spotkają ciężke czasy zawsze tu będzie aktywnie czy nieaktywnie na trybnach to zawsze będzie.
a ja nie mam takich watpliwosci jestem PEWNA ze dopoki klub BI bedzie istnial bede mu wierna w pierwsze czy tez w 10 lidze Very Happy iniewazne jak bedzie sie nazywal Lotos czy Lotos PKO BP czy inaczej
widzisz i tu wychodzi różnica między moim i pewnie 99,99% Wiślaków podejściem a twoim. Nam jakby odpukać zlikwidowali sekcję, a nie daj boże całyklub przestał istnieć (ale kibice Wisły nie dopuściliby do tego, podobnie jak Lechia czy Katowice) to my sobie nigdy nie znajdziemy innego klubu, nie założymy barw nowopowstałego czy innego krakowskiego klubu, WIERNI BYLIŚMY, JESTEŚMY I BĘDZIEMY WIŚLE KRAKÓW , ty jak sama mówisz dopóki BI będzie istniał
a jezlei zostanie wszystko rozwalone i nic juz nie bedzie z BI to masz racje bede chodzila a wiesz dlaczego bo kocham koszykowke!!!
i to drugi cytat ,który pokazuje różnice w naszym podejściu, i tka naprawdę dał odpowiedz, który powinien zakończyć dyskusję, (twoimi znajomi moga miec inne podejscie nie przecze)
napisz eprawie to samo co ty
a jeżeli zostanie wszystko rozwalone i nic już nie będzie z WIsły CP czy Wisły (skoro nie rozwalili tego niektorzy przez 101 to nie uda im się nigy
wlasnie to jest ta róznica, która pokazuje nasze odmienne podejscie do sprawy
nawet jeśli byłbym takim miłosnikiem koszykówki jak Ty


WislaLive.pl
A.shock pisze:nie kumam jak mozna przejsc na kibicowska emeryturedla mnie to jest nie do przyjecia i... nie bardzo moge sobie to wyobrazic. Rozumiem ze zmiana pokolen jest nieunikniona ale jakos sobie nie wyobrazam ze mozna odejsc i juz i zostawic wszystko i patrzwec z boku.
Jestesmy dosc mlodym klubem ale w naszych szeregach jest wielu "starszych" ludkow ktorzy stoja i wydzieraja gardla razem z mlodym pokoleniem. Chociaz sa i tacy co to sa mlodzi(po dwadziescia kilka lat maja) a juz twierdza ze wyrosli z dopingu
![]()
Przez "kibicowską emeryturę" nie rozumiałem odejścia całkowitego, zaprzestania kibicowania itd. itp. a jedynie usunięcie się trochę na bok. Człowiek czasem czuje się zmęczony albo po prostu wypalony. Dodatkowo z wiekiem pojawiają się nowe obowiązki i coś co było dla mnie osobiście jeszcze rok temu nie do pomyślenia czyli opuszczenie meczu w Łodzi teraz stało się niestety rzeczą normalną. Żeby była jasność, kiedy tylko możemy jesteśmy na meczach i dopingujemy ŁKS, nie raz prowadząc też doping ale raczej tylko pomagając "nowemu pokoleniu".
A.shock pisze:wcale to za duzo ale pewnie czesc by sie wykruszyla niestety![]()
zreszta nie da sie ukryc ze jest nas mniej niz kiedys... ale Ci najwierniejsi sa i uwierz robia wszystko zeby jakos ten wozek ciagnac
Tutaj muszę przeprosić bo źle napisałem. Chodziło mi o to, że przy takiej postawie sportowej zespołu w tak długim okresie czasu pozostałaby tylko garstka najwierniejszych fanatyków.
Z resztą skoro już teraz jest Was mniej niż kiedyś to pomyśl co by było gdybyście byli na naszym miejscu czego Wam oczywiście nie życzę.
Marco pisze:Tutaj przynajmniej mnie nie zbanują za poglądy (tatas nie ma tutaj aż tkaiej władzy)![]()
A.Shock sprawa wygląda tak, że tutaj i w ogóle w necie nikt się nie napina jacy to my jesteśmy super, nikt nie mówi patrzcie na nas, jestesmy zajebisci potrafimy przyjsc i zrobić 500-osobowy młyn. Kazdy tylko z tego faktu się cieszy i ma nadzieję, że z tej grupy wychowanych zostanie jak najwięcej osób, które gdy Wisłę spotkają ciężke czasy zawsze tu będzie aktywnie czy nieaktywnie na trybnach to zawsze będzie.
oj czasami sie napinacie
chwala Wam za to ze potraficie zrobic taki mlyn i podziwiam Was i zazdroszcze nie bede ukrywac . Macie przewage Was jest ladnych pare tysiecy ludkow nas... o wielel wiele mniej(dlatego tak mnie wkurza ze kibic nie chce sie z nami wydzierac gdy kazda osoba jest tak potrzebna w tzw mlynie)
Ja wiem ze zawsze znajda sie osoby ktore beda przychodzic na mecze i nie wazne czy bedziecie grac o mistrza czy o pietruszke ale...uogolnianie ze w Gdyni przestana przychodzic a u Was nie przestana jest chyba nie do konca ok.
Nikt z nas nie chce z Wami cz LKSem konkurowac bo nie mamy szans. Jestesmy klubem jednosekcyjnym i staramy sie jak mozemy. Wychodzi nam to jak wychodzi ale staramy sie
Marco pisze:widzisz i tu wychodzi różnica między moim i pewnie 99,99% Wiślaków podejściem a twoim. Nam jakby odpukać zlikwidowali sekcję, a nie daj boże całyklub przestał istnieć (ale kibice Wisły nie dopuściliby do tego, podobnie jak Lechia czy Katowice) to my sobie nigdy nie znajdziemy innego klubu, nie założymy barw nowopowstałego czy innego krakowskiego klubu, WIERNI BYLIŚMY, JESTEŚMY I BĘDZIEMY WIŚLE KRAKÓW , ty jak sama mówisz dopóki BI będzie istniał
i to drugi cytat ,który pokazuje różnice w naszym podejściu, i tka naprawdę dał odpowiedz, który powinien zakończyć dyskusję, (twoimi znajomi moga miec inne podejscie nie przecze)]
Marco w moim sercu sa dwie druzyny - druzyna Narodowa i Lotos i pewnie juz zawsze tam pozostanie.
Czy zaczne nosic nowe barwyy gdy mojego kochanego klubu nie bedzie a na jego miejsce powstanie cos nowego - nie wiem ale znajac siebie to watpie, tak jak nigdy nie zalozylabym koszulki innego kraju czy innej druzyny - bo jestem typem wiernego czlowieczka. A na kosza bede chodzic bo koszykowke poprostu kocham i akurat to nie ma zwiazku z wiernoscia swojej druzynie
Marco pisze:napisz eprawie to samo co ty
a jeżeli zostanie wszystko rozwalone i nic już nie będzie z WIsły CP czy Wisły (skoro nie rozwalili tego niektorzy przez 101 to nie uda im się nigy) to ja nie będę chodził na koszykówkę, a wiez dlaczego?? bo kocham Wisłę Kraków
wlasnie to jest ta róznica, która pokazuje nasze odmienne podejscie do sprawy
wiesz zdaza mi sie jezdzic na siatke do Gdanska, kiedys pare razy bylam na Prokomie czy Kagerze, bylam na Barcelonie... i co uwazasz ze zdradzilam swoj klub? ze jestem... smieciem bo jezdze na mecze innych druzyn?
Lisu pisze:A.shock pisze:wcale to za duzo ale pewnie czesc by sie wykruszyla niestety![]()
zreszta nie da sie ukryc ze jest nas mniej niz kiedys... ale Ci najwierniejsi sa i uwierz robia wszystko zeby jakos ten wozek ciagnac
Tutaj muszę przeprosić bo źle napisałem. Chodziło mi o to, że przy takiej postawie sportowej zespołu w tak długim okresie czasu pozostałaby tylko garstka najwierniejszych fanatyków. .
ale zostalaby i na pewno wszytsko robilaby zeby to jakos bylo
Lisu pisze:Z resztą skoro już teraz jest Was mniej niż kiedyś to pomyśl co by było gdybyście byli na naszym miejscu czego Wam oczywiście nie życzę.
wlasnie nie wiem czy przypadkiem nie byloby to mobilizujace.. bo zobacz gdy bylo super gdy ciagle byl Mistrz ktory przychodzil latwo ludzie sie znudzili (nie kumam tego ale tak jest). W momencie gdy zaczelismy miec problemy ludzi zaczelo przychodzic troche wiecej i w tym roku jest juz duzo lepiej niz jak rok czy dwa lata temu.
Oczywiscie nie chce sprawdzac jak byloby gdybysmy walczyli o utrzymanie
- Marco
- Junior
- Posty: 2575
- Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
- Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
- Kontaktowanie:
A.shock pisze:
wiesz zdaza mi sie jezdzic na siatke do Gdanska, kiedys pare razy bylam na Prokomie czy Kagerze, bylam na Barcelonie... i co uwazasz ze zdradzilam swoj klub?
co innego pojechać sobie oglądnać mecz , a co innego utożsamiać się z innym klubem , nosić jego barwy, jemu kibicować itp. .
Przykład: Jestem w Gdańsku i jets mecz PLK nie wiem Prokom-Czarni Słupsk (o MP przykładowo) to ja sobie tez pójdę i oglądnę ale szalika ani jednego ani drugiego ie założę, dopingował ani jednej ani drugiej tez nie bede.
nie utożsamiam się ztymi klubami, ne mam z nimi żadnego związku, to samo np nie wiem gdyby siatkarki Dalinu Myślenice grały z Muszynianką o MP a akurat wakacje spedzlabym w Muszynie, tez pójdę i oglądnę ale tylko tyle
To nie jest kwestia tego czy sobie pójdziesz na inny mecz innej dyscypliny i go oglądniesz ale twojego podejscia i ewentualnego utożsamiania się z innymi klubami.
Ja też nieraz bywałem na Wawelu Kraków, Garbarni Kraków, Nadwiślanie Kraków, Koronie Kraków, Bieżanowiance,Prądniczance i innych meczach piłkarskiej ABC klasy i wyżej ale sobie poszedłem dla oglądniecia piłki. NIc wiecej poszedł zobaczył wyszedł.
ze jestem... smieciem bo jezdze na mecze innych druzyn?
no bez przesady (z tym smieciem -aha juz wiem dlaczego to okreslenie sie tutaj znalazło ), jak już coś to królem łososia


WislaLive.pl
A.shock pisze:ale zostalaby i na pewno wszytsko robilaby zeby to jakos bylo
Nie wątpię w to.
Pamiętam mecze na ŁKSie jakieś 7 lat temu gdy wcale nie było dopingu. Próbowaliśmy to wszystko rozkręcać na nowo, na początku udawało na się zebrać "młyn" dopiero w 4 kwarcie albo dopingowaliśmy całe spotkanie tylko w 10 osób.
Z czasem stworzyliśmy grupę która dopingowała na każdym meczu od początku do końca. Później stało się to już standardem, że nasz młyn jest znowu za koszem, i na każdym meczu jest głośny doping.
Z pewnością mieliśmy łatwiej gdyż kibiców ŁKSu są tysiące więc wystarczyło tylko odpowiednio nakręcić atmosferę i przyciągnąć ich na mecz, nie trzeba było szukać nowych ludzi i zarażać ich miłością do klubu.
W dodatku kibicowanie na koszykówce ma u nas długą historię więc nie tworzyliśmy czegoś nowego a jedynie staraliśmy się na nowo to wskrzesić.
Osobiście nie pamiętam aby był taki sezon na naszej hali aby panowała na nim cały czas cisza. Jednak był okres gdy panował pewien chaos, tak jak pisałem, na jednym meczu była cisza na innym dopingowało tylko kilka osób jeszcze indziej dopiero po przerwie itd.
W tym sezonie znowu tak jest ale wydaje mi się, że z czasem wszystko wróci do normy.
Pewna grupa osób która do tej pory to wszystko prowadziła nie może już być na każdym meczu gdy ich zabrakło okazało się, że zrobił się chaos. Ale na ich miejsce wyłoniła się nowa grupa która próbuje pokierować innych kibiców tak aby nie zabrakło dopingu na hali.
Marco pisze:A.shock pisze:
wiesz zdaza mi sie jezdzic na siatke do Gdanska, kiedys pare razy bylam na Prokomie czy Kagerze, bylam na Barcelonie... i co uwazasz ze zdradzilam swoj klub?
co innego pojechać sobie oglądnać mecz , a co innego utożsamiać się z innym klubem , nosić jego barwy, jemu kibicować itp. .
kibicuje Barcelonie
- losos jest pysznyno bez przesady (z tym smieciem -aha juz wiem dlaczego to okreslenie sie tutaj znalazło ), jak już coś to królem łososia (bez obrazy)
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości




