Odnośnie dopingu kibiców z Brzegu - ktoś wcześniej napisał, że jeśli słyszeliśmy tylko bebny, a nie śpiewy, to musi iść do laryngologa... moim skromnym zdaniem trzy bębny to zdecydowanie za dużo. i nawet jak stałem bliżej was niż naszych kibiców, to i tak głownie słyszalne były bębny, a nie wasze śpiewy
No ja tez nie slyszalem co wy spiewacie a to ze slyszales akurat bebny to moze dlatego ze byliscie na drugiem koncu sali bo my was tez zesmy praktycznie nie slyszeli bo u nas bylo glosno i tez moze z tego powodu(ze u wasbylo glosno) ty nie slyszales spiewow tak jak ja waszych a bebny sa glosniejsze od spiewow wiec dla tego slyszales moze tylko bebny. A sam napisales ze ludzie z srodkowych trybun mieli istne stereo wiec jednak musielismy dosc glosno tez spiewac.
Ludzie, z którymi rozmawialem (a siedzą mniej wiecej po środku sali) mówili, że mieli istne stereo![]()

