Przywiązanie do barw klubowych

forum dyskusji o sprawach pozaboiskowych

Moderatorzy: rzymi, Lisu, Marco

Awatar użytkownika
Lisu
Kadet
Posty: 1079
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 17:04
Lokalizacja: Łódź

Postautor: Lisu » 21 listopada 2006, 00:17

http://www.plkk.pl/index.php?id=552

Krzysztof Kruszyński: Mam szalik we krwi!

Pan Krzysztof Kruszyński jest 76-letnim wrocławianinem. Nie byłoby w tym nic dziwnego i nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że od 43 lat kibicuje koszykarkom brzeskiej Odry!

Na początku była Ślęza...

– Wcześniej przez trzy lata "ostro" kibicowałem Ślęzie, bo jeździłem też na wyjazdy – podkreśla fan Cukierków. – Ale potem przeniosłem się do Brzegu, bo mi się bardzo nie podobało sędziowanie meczu Ślęzy ze Stalą o wejście do pierwszej ligi. Sędziowie we Wrocławiu byli bardzo stronniczy – na korzyść Ślęzy. To mnie bardzo zdenerwowało, bo uważam, że jak już sędziować, to tylko uczciwie, a nie robić jaj! Tam nie widziałem żadnej sprawiedliwości. Wtedy się zdenerwowałem i powiedziałem, że nie będę więcej tej drużynie kibicował. Później pojechałem na turniej do Gdańska. Koszykarki Ślęzy myślały, że przyjechałem im kibicować i powiedziały: "O nasz kibic!". A ja odpowiedziałem: "Przepraszam bardzo, ale zmieniłem barwy klubowe i kibicuje Brzegowi". Były trochę zaskoczone – wspomina dzisiaj pan Krzysztof.

Tylko Brzeg!

Sytuacja trochę dziwi tym bardziej, że pan Krzysztof miał we Wrocławiu zespół, któremu mógł kibicować. Nie musiał przecież jeździć aż 42 km do Brzegu, żeby zobaczyć mecze brzeskich koszykarek. Miał przecież „pod nosem” Ślęzę... A jak brzmi jego uzasadnienie? – Skoro kibicuję jakiejś drużynie, to tylko jednej! Nie będę przecież przechodził jak nasi politycy: raz tu, raz tam. (śmiech) Ale tak już zostało – po prostu przywiązanie do barw klubu. Jeździłem na ich mecze nawet, gdy one spadały do drugiej ligi. Nie raz było naprawdę ciężko, ale zawsze przyjeżdżałem, pomimo tego czy one grały w ekstraklasie, czy nie – podkreśla sympatyk brzeskiej Odry. – Później parę meczów opuściłem, bo moja żona była chora. W tym czasie „ulgowo” przyjeżdżałem do Brzegu, ale na wyjazdy już mniej, bo nie mogłem. Ale jestem z nimi do dziś – 43 lata – opowiada wrocławianin.

"Koledzy po szalu"

– O! Proszę pani! Wie pani, jakich mam tutaj kolegów? – pyta mnie pan Krzysztof. – Opowiem pani historię. Pojechaliśmy – ale to było jeszcze, gdy nami Rosjanie rządzili – do Krakowa, nocowałem w hotelu – gdzieś tam kibice się dowiedzieli, że śpię w hotelu. Przyszło do mnie siedemnastu kibiców! Wszyscy spaliśmy w tym samym pokoju – miałem wykupioną „jedynkę”. Byli podpici, śpiewali, hałasowali – całą noc nie spałem, bo musiałem ich uspokajać, żeby za bardzo nie narozrabiali, bo by mnie nakryli, a wtedy mógłbym zapłacić jakaś karę. Dopiero nad ranem zacząłem ich wypuszczać. Gdy już minęła 6-ta pierwszy "podmuch", a za dziesięć minut kolejny i tak wszystkich wypuściłem – przyznaje ze śmiechem.
– Naprawdę nikt się w recepcji nie zorientował, jak ktoś wchodził do hotelu? – pytam mojego bohatera, bo historia wydaje mi się mało prawdopodobna.
– Nikt się nie zorientował.
– Jak to możliwe?
– Jak, jak to możliwe?
– Ale chyba ktoś widzi w recepcji, jak ludzie przychodzą i wychodzą?! Tym bardziej, że do pana przyszło aż siedemnastu chłopów!...
– Ale wszyscy razem nie wchodzili i nie wychodzili! Udało mi się – zapłaciłem tylko za "jedynkę", a oni też spali – wspomina pan Krzysztof.

Trzymamy z...

– Z Polfą, a kiedyś to był Włókniarz. Z Pabianicami to "sztama", ale nie wiem z czego to wyniknęło?! – zastanawia się pan Kruszyński. – Ale to jest już tak od dawna! Teraz już trochę mniej, ale ta przyjaźń nie jest już taka jak była kiedyś. Wtedy to było tak, że np. chłopaki stąd jechali dwa-trzy dni przed meczem i razem z tamtymi kibicami przygotowywali się do meczu. Później razem szli na mecz, a po nim jeden drugiego pytał: "Jaki był wynik?" Bo nie wynik był wtedy najważniejszy tylko koszykarska uczta – mówi ze śmiechem.

Nie lubimy ...

– Właściwie tylko Polkowic. Ze względu na to, że stale „przekupują” nasze zawodniczki. Wzięli Jasnowską, Żytomirską, Nowacką i jeszcze kilka innych – wylicza pan Krzysztof. – Marczewską też zabrali. Wszystkie koszykarki, które były w Brzegu i im się spodobały, to były od nas... Dlatego, jak oni przyjeżdżają, to kibice zawsze gwiżdżą. (śmiech) Nie lubią Polkowic – dodaje. – Aha (po chwili zastanowienia), kiedyś była taka drużyna z Rybnika, to z nimi też ostro walczyliśmy. Ale to nasi kibice zawinili. Pojechali tam, od razu zrobili awanturę, że "Rozwalimy Hanysów". I wie pani zaczęła się wojna – wspomina ze śmiechem. – Ale ja miałem śmieszną przygodę. Pojechaliśmy do Rybnika na mecz i oni z nami wygrywali, a później krzyczeli: "Gdzie kibice?". A ja na meczu siedziałem w ich młynie. Jak oni strzelili nam kosza, to podskakiwałem, a jak myśmy strzelili, to też podskakiwałem – przyznaje ze śmiechem.

Trening o 18-tej

Kibice czasami, żeby zobaczyć swoją drużynę przychodzą nie tylko na mecze, ale również na treningi. A jak to wygląda w przypadku mojego bohatera? – Nie ma tygodnia, żebym na trening nie przyjechał – opowiada pan Krzysztof. – W żyłach mam szalik. (śmiech) Pamiętam, że kiedyś, a to już było chyba dwa lata temu, jakiś mecz reprezentacja Polski w piłce nożnej grała to i tak przyjechałem do Brzegu, bo był mecz juniorek. Pomyślałem: "O Brzeg gra, jadę!". Wygrały...

Mecze nie tylko w Brzegu

Może to trochę zaskakujące, ale 76-letni sympatyk Cukierków jeździ na mecze swoich ulubienic nie tylko do Brzegu. – Teraz byłem w Poznaniu i Lesznie. Nie wiem, gdzie jeszcze pojadę? Na pewno do Jeleniej Góry, może do Gdyni (będę spał w nocy i z powrotem też – to mi pasuje), mogę też jechać do Łodzi, bo jest tam pociąg. Do Polkowic nie pojadę, bo tam nie ma stacji kolejowej – stwierdza pan Kruszyński. – Może autobusem? – zasugerowałam panu Krzysztofowi. – Z naszymi? Ale one późnej przez Wrocław nie jadę. Ostatnio do Leszna pojechałem z nimi. Pan Bolek sam mnie namówił chociaż wykupiłem bilet na pociąg do Leszna: "Po co będziesz jechał pociągiem? My Cię zabierzemy". Pojechałem i wróciłem z nimi.

"Nadliczbówki"

– Opowiem pani, jak sobie dużo rzeczy załatwiłem i dzisiaj to się na mnie odbija. Na przykład było tak, jak jeszcze nami Rosjanie rządzili – może pani tego nie wie – ale człowiek pracował osiem godzin, po tym czasie za pierwsze dwie godziny miał 50%, a później miał 100 % dopłaty – nie? To były tzw. "nadliczbówki" i jak człowiek miał ich dużo, to mógł sobie wziąć dzień czy dwa dni wolnego – wtedy brałem wolne na wyjazdy. Z tym, że jedna rzecz: jak np. brałem wolne, to wtedy już nie miałem tych dodatków, tylko miałem płaconą godzinę za godzinę. – Nie miał pan 50% albo 100% dopłaty? – pytam mojego bohatera. – Nie, miałem tylko godzinę za godzinę. Kosztem swojego zdrowia, wybierałem wyjazdy i to się dzisiaj na mnie odbija. Po Polsce to się najeździłem... – mówi na koniec naszego spotkania pan Krzysztof.

Natalia Kusztal


Bez obrazy dla tego Pana i kibiców z Brzegu ale ten fragment jest najlepszy:

...– Skoro kibicuję jakiejś drużynie, to tylko jednej! Nie będę przecież przechodził jak nasi politycy: raz tu, raz tam. (śmiech) Ale tak już zostało – po prostu przywiązanie do barw klubu...


Mówi to ktoś kto sam jest przerzutem. Może niech lepiej strona PLKK zajmie się pisaniem o koszykówce.

Liquidor
Młodzik
Posty: 958
Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
Lokalizacja: Wisła Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Liquidor » 21 listopada 2006, 00:25

i przerzucił się bo sedziowanie było do dupy ? :roll:
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 21 listopada 2006, 00:34

Mam szalik we krwi!


Przepraszam bardzo, ale zmieniłem barwy klubowe i kibicuje Brzegowi


Skoro kibicuję jakiejś drużynie, to tylko jednej! Nie będę przecież przechodził jak nasi politycy: raz tu, raz tam.


tak już zostało – po prostu przywiązanie do barw klubu.

.........................................................................................................

Kilka wybranych cytatów, które powodują iż widać jak na dłoni to, że cały tekst jest niespójny i się przysłowiowej "kupy" nie trzyma... Dołączam się do apelu Lisa o zajęcie się PLKK stroną sportową widowisk koszykarskich... A co do tytułowego Mam szalik we krwi! to jeszcze tylko pytanie... czy w takim przypadku przy "przerzucie" robi się transfuzje? :wink:
Ostatnio zmieniony 21 listopada 2006, 00:38 przez simon, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
simon
Oldboy
Posty: 5437
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Kontaktowanie:

Postautor: simon » 21 listopada 2006, 00:36

Liquidor pisze:i przerzucił się bo sedziowanie było do dupy ? :roll:


To mnie bardzo zdenerwowało


masz wytłumaczenie - "wszystko z nerw"... :wink: :lol:

Liquidor
Młodzik
Posty: 958
Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
Lokalizacja: Wisła Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Liquidor » 21 listopada 2006, 00:42

simon pisze:masz wytłumaczenie - "wszystko z nerw"... :wink: :lol:


ja zawsze wiedziałem że stres to wróg ! (podobnie jak alkohol)

i nie kumam o co chodzi z tym szalikiem we krwi. może jak się już przerzucił to dostał w łeb od byłych kolegów po szalu, i szalik się doprać nie może ? :roll:
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA

Awatar użytkownika
EL
Nowy na forum
Posty: 96
Rejestracja: 17 września 2006, 21:08
Lokalizacja: z barierki :)
Kontaktowanie:

Postautor: EL » 21 listopada 2006, 00:45

czy w takim przypadku przy "przerzucie" robi się transfuzje?



Przed sobotnim meczem K. opowiadał jak jeden z kibicow "oczyszczał krew"...

PDK
NZZWP

Awatar użytkownika
Gwynbleidd
Kadet
Posty: 1046
Rejestracja: 02 lipca 2005, 22:42
Lokalizacja: Pabianice
Kontaktowanie:

Postautor: Gwynbleidd » 23 listopada 2006, 12:47

Szymon pisze:
FANATYK89 pisze:
A co do wykrzykiwania nazw sponsorów i zmieniania barw, w Pabianicach nikt nie krzyczy Polfa :D Nauczyli nas, że to Włókniarz i tak będziemy spiewali zawsze 8)



Hmm.... czytając taką deklaracje, to chyba w końcu mogę odejść na zasłużaoną "emeryturę" :? :?:


No i w kwestii formalnej, musze pochwalić "młodych" (nie wszystkich oczywiście, ale tych ..... że tak powiem najbardziej się liczących) :!: W porównaniu z zeszłym sezonem zrobili duży postep jeśli chodzi o doping. Znają teksty piosenek, nie szczędzą gardeł, wykazują zaangażowanie. Oby tak dalej :!:


Fakt zmieniło sie duzo w stosunku do tamtego sezonu.I jak narazie idzie w dobra strone,chociaz nie wszyscy podchodza do niektórych spraw powaznie :?
Z Wyrazami Szczerej Niewdzięcznosci,Za To Ze Byłem Z Wami. A Teraz Jesteście Przeciwko MNIE!!!Obrazek

Awatar użytkownika
Belfer
Żak
Posty: 420
Rejestracja: 27 kwietnia 2005, 14:03
Lokalizacja: blisko coraz bliżej, przedmieścia

Postautor: Belfer » 23 listopada 2006, 15:18

Przeczytałem tekst Pana Krzysztofa, to kawał historii kobiecej koszykówki, tak kiedyś wyglądały wyjazdy (słyszałem z opowieści). Jak będziemy w Brzegu trzeba tego człowieka zaprosić na dużego browara.
"...moja wiara to wszystko co mam... WŁÓKNIARZ..."

O bracia wilcy! Brońcie się nim wszyscy wyginiecie!
...NARODOWE SIŁY ZBROJNE...
Kosovo je Srbija
Wileńszczyzna = Polska

Awatar użytkownika
kolwies
Nowy na forum
Posty: 75
Rejestracja: 14 listopada 2006, 19:51
Lokalizacja: łódzkie/ Coventry

Postautor: kolwies » 23 listopada 2006, 18:07

Niewątpliwie , przygody pana Krzysztofa to kawałek historii kibicowania na meczach koszykarek. Wszystko było by fajnie gdyby nie jedno "ale"...
Człowiek ten jako powód przerzucenia się na inną drużynę podaje niesprawiedliwe sędziowanie / na korzyść Slęzy, której kibicował.../

Chryste Panie! Gdym miał trzymac sie tego klucza , to co tydzień musiałbym kibicowac innej drużynie....bo sędzia pomylił się itd. :lol:

Z całym szacunkiem dla doswiadczeń pana Krzysztofa....ale u mnie na piwo ten pan nie zasłużył... :wink:

Awatar użytkownika
Mikey
Senior
Posty: 3547
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
Lokalizacja: Z Lans Ekipy
Kontaktowanie:

Postautor: Mikey » 23 listopada 2006, 20:25

"O nasz kibic!". A ja odpowiedziałem: "Przepraszam bardzo, ale zmieniłem barwy klubowe i kibicuje Brzegowi".

Sory wstyd byłoby mi cos takiego powiedziec... A jak Panu K. cos się uroi na stre lata i nagle zacznie kibicować Wiśle albo Jeleniej Górze? Też go na piwo zabierzecie?
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 23 listopada 2006, 21:40

Zero wyrozumiałości i tolerancji dla przerzutów. Powód smieszny. Nic tu nie zmieni ile to ten Pan nabił kilometrów i gdzie nie pojechal za "swoim" klubem.

Dla kogoś moze to być bardzo radykalne podejscie do kibicowania, ale jak dla mnie to jest jaknajbardziej normalne i zapewne dli kilku osob również.
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

KIBIC
Junior
Posty: 2247
Rejestracja: 16 grudnia 2004, 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: KIBIC » 23 listopada 2006, 21:43

Marco pisze:Zero wyrozumiałości i tolerancji dla przerzutów. Powód smieszny.



dobre :lol:

ps. A Ty czasami nie myslałeś o zmianie klubu któremu kibicujesz ?
http://www.lechiarugby.pl !!

(\_/)
(O.o)
(> <)







This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination :lol:

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 23 listopada 2006, 21:47

KIBIC pisze:
Marco pisze:Zero wyrozumiałości i tolerancji dla przerzutów. Powód smieszny.



dobre :lol:

ps. A Ty czasami nie myslałeś o zmianie klubu któremu kibicujesz ?


kibic ty jestes jak k....a, przyjmiesz kazdego pod swoje skrzydełka ?? :lol: :lol: :lol:

PS: a co Cie to obchodzi
Ostatnio zmieniony 23 listopada 2006, 21:48 przez Marco, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl

KIBIC
Junior
Posty: 2247
Rejestracja: 16 grudnia 2004, 23:11
Lokalizacja: Gdańsk

Postautor: KIBIC » 23 listopada 2006, 21:48

Sam jesteś k...
Ciebie akurat bym nie przyjął :lol:
ps.a jednak tak :?: :wink:
http://www.lechiarugby.pl !!

(\_/)
(O.o)
(> <)







This is Bunny.
Copy Bunny into your signature
to help him on his way to world Domination :lol:

Awatar użytkownika
Marco
Junior
Posty: 2575
Rejestracja: 22 października 2004, 17:01
Lokalizacja: Królewskie Miasto Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: Marco » 23 listopada 2006, 21:50

KIBIC pisze:Sam jesteś k...
Ciebie akurat bym nie przyjął :lol:
ps.a jednak tak :?: :wink:



Musialbym miec tak zryta psychikę jak ty zeby o zmianie barw klubowych choc przez sekundę pomyslec
Obrazek
Obrazek
WislaLive.pl


Wróć do „Kibice”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości