ŁKS-AZS Toruń
Co do naszej ekipy ocena dostateczna z plusem

Mecz piłkarzy w pucharze ekstraklasy z Bełchatowem tym razem nie mógł byc wymowką na słabą liczbę w mlynie która oscylowała wokół 20 osób (w porywach do 25). Fakt że wynik sprzyjał dopingowi to wlasciwie czwarta kwarta, gdy mecz był praktycznie rozstrzygniety za bardzo nas rozluźniła i więcej było zbytów niż konkretnej korby. Repertuar tradycyjny, 6,7 melodii, najdłużej ciągniete chorwackie.
Jesli chodzi o kibiców z Torunia, hmmm ... dwa duże plusy: za przyjazd (wszak malo kto do naszego bandyckiego miasta przyjeźdża-pewnie nie czytają w Toruniu kkforum i nic nie slyszeli o nożownikach

) w liczbie chyba 14 osób i za wspomaganie (celowo używam tego słowa) drużyny do końca. Także tutaj szacunek.
Niestety jednak kibicowsko to przyznam bez urazy dla sympatycznych ludzi z Torunia-glębokie średniowiecze

Pierwsza sprawa ... oczywiście klapki-bożesz Ty mój nie dośc że obciach to jeszcze te toruńskie były wielkości kartek A-4.

Wyglądalo to jakby ktoś je ze szkolnych ławek powycinał. A druga kwestia to trąby-malyszówki... Generalne zalożenie zrobić jak najwiekszy halas ... czymkolwiek byle zagłuszyć rywali-i tu oczywiście pelen sukces każda akcja ŁKS to kilka osób dymajacych na maksa w kilka trąbek - ot tak żeby było głośniej niż gardła przeciwników. Takze antydoping piątka z plusem, ale juz doping... tak sobie. Nie wiem też dlaczego kibice przyjezdni dopingowali sponsora Nova Trading- moze to w ramach jakiejs umowy ze sponsorem, ktory życzy sobie takiej reklamy-no cóż co kraj to obyczaj
Mimo tych wszystkich zarzutów szacunek za przybycie do hali w Lodzi- szczerze mówiąc to od czasu Lotosu dwa czy trzy lata temu nie pamietam jakiejś zorganizowanej grupy przyjezdnych w naszej hali.