12 kolejka: Tęcza Leszno - ŁKS Łódź
Moderatorzy: rzymi, Lisu, Marco
12 kolejka: Tęcza Leszno - ŁKS Łódź
...
Ostatnio zmieniony 23 grudnia 2006, 12:04 przez Lisu, łącznie zmieniany 1 raz.
- Mikey
- Senior
- Posty: 3547
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 10:41
- Lokalizacja: Z Lans Ekipy
- Kontaktowanie:
"Chryzantemy złociste w półlitrówce po czystej" czyli ŁKS zdobywa dziki zachód
Na wezwanie bialo-czerwono-bialego sztandaru stawia sie w sobotnie przedpołudnie na hali ŁKS 22 kumatch ( w tym Lans Ekipa) młodych, szukających wrażeń mężczyzn. Przed godz 12 wesoly bus odjeźdża w kierunku Leszna. Droga mija głównie na spożywaniu napojów procentowych (piwa, wina "Columbus", drinków pomidorowch i wódy)
Z racji parcia na pęcherz dośc często robimy przystanki. Im bliżej Leszna tym klimat w busie jest coraz bardziej gorący, na szyjach pojawiaja sie barwy, z wymęczonych już nieco gardel coraz częsciej slychać tradycyjne Elkaesiackie pieśni. Latwo odnajdujemy halę, wysypujemy się z busa i rozpoczynamy darcie ryja celem wychwalania Lódzkiego Klubu Sportowego. Na hale wchodzimy na pelnej korbie żeby nie powiedzieć k...wie zarzucając "Jesteśmy zawsze tam...". Społeczenstwo miejscowe nieco zaskoczone w trymiga oddala się z sektora który upatrzylismy sobie do aneksji. Wlasciwie jesteśmy u siebie. Ludność w Lesznie przychodzi na mecze dośc licznie (z 700 glów bylo na pewno), ale oprócz liczby nic nie zasluguje na pochwałe. Doping to raczej pojęcie nieznane w Lesznie, zero młyna, zero szalików (tzn my nie widzieliśmy), na szczęście brak równiez deseczek i trąbek. Jednym slowem kibicowska pustynia. Nie brakuje za to pikników w wieku przerożnym. Kilku malych brzdąców (8 lat na oko) śpiewa w naszym kierunku "Czesc czesc czesc miasto wita wieś"
Faktycznie leszczyńska metropolia ścieła nas z nóg
Cały sektor LKS zarzuca natychmiast (Prosimy was nie bijcie nas!
). Oprócz gowniarzy cos tam w naszym kierunku pokazuje rowniez dwóch lysych napinaczy. Po meczu kolega C z kolega L. udają sięw ich kierunku z propozycją wymiany zdań pod hala jednak leszczynscy junacy szybko rezygnują z "pogawędki" z LKSem. W Wcecie zrywamy jeszcze wlepki AZSu Poznan (maja chlopaki pecha że zawsze jeździmy po nich
).Na meczu hmmmm zarzucamy tradycyjne kawałki. Doping non stop z naszej strony, choć jak na nasze możliwości marna trójczyna. Na tle polskich hal dobra czwórka, ale przy takim rywalu jak widzowie z Leszna czy Polkowic to żadna satysfakcja (W Lesznie ludnośc zrywa sie do dosc drętwego "Du-da! Le-szno! tylko wtedy gdy gospodynie wychodzodzą na prowadzenie. Gdy tylko je tracą ludnosć milknie momentalnie. Po meczu dziekujemy dziewczynom, one nam. Potem oddalamy się do busa i ruszamy w drogę. Pól godziny za Lesznem robimy przerwe na wyżerkę w symaptycznym zajeździe. ZAmawiamy co sie da i spijamy browary. Nieoficjalnie oblukujemy parking gdzie obcina nas dwóch kolesi w furze, skąd byli i czy interesowala ich nasza ekipa nie wiadomo... W tym czasie kolega C. znakuje zabudowania
aby kazdy wiedział kto zatrzymal się w restauracji
Dalsza pdróż to już szereg hitów biesiadno-ełkaesiackich w tym wyjazdowy top "Chryzantemy zlociste". Bez większych przygód (pani w kaliszu na stacji paliw nie chciala pomimo usilnych nagabywań pojechac z nami do Łodzi, podobnie przechodzace obok lasencje). docieramy do Lodzi gdzie meldujemy sie przed 24.
Na wezwanie bialo-czerwono-bialego sztandaru stawia sie w sobotnie przedpołudnie na hali ŁKS 22 kumatch ( w tym Lans Ekipa) młodych, szukających wrażeń mężczyzn. Przed godz 12 wesoly bus odjeźdża w kierunku Leszna. Droga mija głównie na spożywaniu napojów procentowych (piwa, wina "Columbus", drinków pomidorowch i wódy)

- EL
- Nowy na forum
- Posty: 96
- Rejestracja: 17 września 2006, 21:08
- Lokalizacja: z barierki :)
- Kontaktowanie:
Wyjazd ogolnie pozytywny....
Zaczynamy <ja i panowie K.K.>
o 11-10 na schodach w naszej hali
;) <pdk> , odjazd o 12 podroz do Leszna upływa nam bardzo miło , na poczatku poznajemy historie i zabytki miasta
( do tej pory pluje sobie w twarz , ze nie zwiedzilismy "bramy smierci"
) po krotkim referacie jedni zabieraja sie za butelki , inni za....ksiazki ( hitem jest tytuł "Stalinizm w ZHP
). Na hali prezentujemy sie dosc dobrze, choc uwazam ze taka ekipa stac nas na wiecej. W Lesznie maja zajebiste barierki. Droga powrotna to jeden wielki festiwal.... szacunek dla Alana Delona PM za wykonanie legendarnej piosenki 
Zaczynamy <ja i panowie K.K.>
Tu jeszcze informacja jaką znalazłem na leszczyńskim portalu.
Kibice u nich zaczynają działać, widocznie wizyty kibiców poznańskich i łódzkich podzialaly na nich mobilizująco
Będzie klub kibica
Jednoczą się fani zespołu Duda PWSZ Leszno. Grupa inicjatywna zaprasza wszystkich chętnych, którzy swoim dopingiem chcą pomóc naszym paniom, dziś o 18:30 do leszczyńskiego Trapezu(mk).
źródło: portal elka.pl
Kibice u nich zaczynają działać, widocznie wizyty kibiców poznańskich i łódzkich podzialaly na nich mobilizująco
Będzie klub kibica
Jednoczą się fani zespołu Duda PWSZ Leszno. Grupa inicjatywna zaprasza wszystkich chętnych, którzy swoim dopingiem chcą pomóc naszym paniom, dziś o 18:30 do leszczyńskiego Trapezu(mk).
źródło: portal elka.pl
Chwiałka A Chwiałka Z Chwiałka AZS!
Mikey pisze:A tak między nami, ciekawe gdzie w czasie tych robienia zdjeć był Cichy... pewnie czuwal...
Hehe dopiero teraz zauważyłem że jednego brakuje
Ponieważ Mikey dość wyczerpująco opisał ten wyjazd w naszym wykonaniu pozwolę sobie tylko na kilka uwag.
Nie zgodzę się że Leszno to "kibicowska pustynia". Zaobserwowałem ogromny potencjał. Niestety nie wykorzystany. Były momenty szczególnie w końcówce gdy cała hala równo i bardzo głośno dopingowała "Duda Leszno" i muszę przyznać że wychodziło im to bardzo dobrze. Uważam że zorganizowana grupa kibiców (patrz powstający klub kibica) może rozkręcić porządny doping i pociągnąć resztę hali za sobą.
Ogólnie to bardzo ładna hala i super trybuny, szczególnie przypadły mi do gustu... barierki oddzielające widownie od parkietu
Dość wesołym zjawiskiem była grupka kilku dzieciaków ok. 8 - 10 lat które usiadły na przeciwko nas po przeciwnej stronie parkietu. Od pierwszych minut powitały nas okrzykami "ŁKS ch.... jest", "Cześć, cześć, cześć, miasto wita wieś"
Było też kilku starszych typów którzy pokazywali różne gesty w naszym kierunku jednak na tym ich odwaga się skończyła.
Ogólnie wyjazd udany.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości






