Strona 1 z 1

I runda play-off: ŁKS Łódź - CCC Polkowice

: 24 marca 2007, 14:25
autor: Lisu
Trzeci mecz play-off już dzisiaj o 17.30 w Łodzi. Niestety ten mecz nie budzi dużego zainteresowania wśród kibiców ŁKS, ciekawe czy będzie ktoś z Polkowic?

: 24 marca 2007, 14:41
autor: ginda
Jakaś delegacja będzie, podejrzewam, że to będzie piknikowy wyjazd :wink:

Re: I runda play-off: ŁKS Łódź - CCC Polkowice

: 24 marca 2007, 14:43
autor: Kanidżia
Lisu pisze:Trzeci mecz play-off już dzisiaj o 17.30 w Łodzi. Niestety ten mecz nie budzi dużego zainteresowania wśród kibiców ŁKS(...)


Trudno, będzie powtórka z siatkarek. :D Też się bawimy! :)

: 24 marca 2007, 14:44
autor: Maćko
Z naszej strony na nic wielkiego raczej nie ma co liczyć...

: 24 marca 2007, 14:51
autor: Lisu
Maćko pisze:Z naszej strony na nic wielkiego raczej nie ma co liczyć...


Z naszej też.

: 24 marca 2007, 17:06
autor: Misiex
Z naszej strony mogliśmy liczyć na mnie ;). Ale zaspałem na wyjazd... :? :evil: . Tak więc drugi raz nie odwiedzę Łodzi, a szkoda...

: 24 marca 2007, 20:55
autor: SEP-CE
widziałem w Łodzi małą grupkę Naszych :D czasami byli slyszalni :P ale widzialem też że w młynie ŁKSu nie było zbytnio dużo osób !!

: 24 marca 2007, 22:10
autor: ginda
Mało osób bo Reprezentacja grała o 18, a w Toyce nie slychac wogole bylo dopingu, tylko Orła, chyba gdzies blisko mikrofon tam byl bo bylo slychach zawodniczki i bluzgi trenerow Razz Za to widac bylo naszych fanow jak sie swietnie bawili, szkoda ze nie zapodali mikrofoniku gdzies blisko was tylko z drugiej strony.

wypowiedź z forum ŁKSu

Można powiedzieć" nie ma to jak siła mikrofonu", w TVP3 tylko ŁKS istniał, chyba, że były przestoje w łódzkim młynie to naszych można było usłyszeć.

Transmisja TVP3 chyba bardziej obiektywna jeśli chodzi o kibiców :wink:

: 24 marca 2007, 22:20
autor: Mikey
KIbicowsko obie strony wypadły słabiutko (przynajmniej w porownaniu z sezonem zasadniczym). U nas puchy za koszem (może 20-25 osób), w czym ja upatruję (choć Lisu ma inne zdanie) sprawe pilkarzy. Tak jest prawie co roku, ledwie skończy się jesienią piłka spoleczeństwo zaczyna chodzic na kosza (bo gdzieś się trzeba wyżyć), w zimie frekwencja doskonala i... wraz pierwszym drugim meczem pilkarskim tradycyjnie wszystkich wywiewa z koszykówki. Inna sprawa ze kiedy zdołaliśmy nakręcić klimat na kosza panie koszykarki przestały grać... 8)
Doping z obu stron taki nijaki, choć caly mecz do końca (ale z naszej strony chyba dla siebie bo na pewno nie dla tej drużyny...niestety). Z Polkowic tez coś koło 20 osób, i tez słabiutko, im dalej trwal ten arcyciekawy mecz do jednego kosza im tez sie odechciewało spiewać.
Po meczu jakis tam wspólny melanż w Pierrocie (pozdrowienia Kuba), choc cos o uszy mi sie otarło, ze maly incydent skończył się dla pewnej osoby z Polkowic nieprzyjemnie (no niestety to jest wyjazd na ŁKS i czasem trzeba spuścić z tonu i dać sobie na wstrzymanie niż mówic o kilka slów za dużo :? ). Tak czy inaczej sezon koszykarski dla kibiców ŁKS już się raczej skonczył, zresztą moje kolejny wizyty na meczach kosza też będą miały charakter towrzysko-spożywczy 8)

: 24 marca 2007, 23:08
autor: kolwies
Moim zdaniem ekipa z Polkowic zaprezentowała sie całkiem pozytywnie...

Powtórka meczu w TV Toya g.13.40

http://moya.toya.net.pl/

: 25 marca 2007, 10:41
autor: Kuba
U nas od początku nic nie układało się tak, jak byśmy chcieli by wyglądał nasz wyjazd do Łodzi. wbrew pozorom problematyczny termin dla wielu z nas i problem z zebraniem chętnych :? koniec konców wyruszamy w 20 osób (jak simon słusznie zauważył - średnia wieku o 40 lat większa niż w rundzie zasadniczej). Doping jak na nasze możliwości dobry. np"Kto nie skacze ten z Widzewa" ;-) inną sprawą jest doping ŁKSu :shock: totalnie się zawiodłem. Jechalem do Łodzi z przekonaniem zobaczenia czegoś, co zaprze mi dech w piersi. Tymbardziej, ze w ten weekend liga piłkarzy nie grała. A tu tylko nieliczna grupa za koszem :shock: powiem wprost, ze liczyłem na dużo, dużo więcej.

Pozdro dla simona, Mikeya, pietroca, dzikiego, lisa i ELa.

: 25 marca 2007, 14:28
autor: Martineezz
Bo widzisz, u nas naprawdę duże tłumy to chodzą na siatke ;).

: 25 marca 2007, 15:06
autor: Mikey
To nie jest Kuba kwestia tego czy akurat piłkarze grają w weekend czy nie. Od momentu w którym rusza nożna ludzie nie chodzą na kosza i chocby to był mecz półfinalowy nr 5 to i tak o tej porze roku nie byloby wiecej osób. Tak jak co roku praktycznie-jasno na dworze, ciepło i koniec-ludzie jakby zapomnieli o koszu. Moze jakbyśmy grali w finale to byłoby ciasno w hali, ale tak... cud ze było i tak tyle osób. Koszykówka jak pisalem to wciąż "temat zastępczy" w ŁKS-połowa kibiców nawet nie zna nazwisk koszykarek i nie wie z kim gramy, a na mecze przychodzi z przyzwyczajenia do klubu bo to jednak ŁKS, a to które miejsce zajmujemy, czy mamy szanse na medal, jak wygląda układ tabeli, play-offów to akurat większość ma gdzieś. Tu koszykówka nigdy nie wygra z piłką nożną, bo pomimo większych sukcesów w baskecie ŁKS kopaną stoi.

: 25 marca 2007, 21:59
autor: EL
Generalnie to zenada na parkiecie i trybunach, ogolnie w całej hali ;) . Ale mimo wszystko bawiłem sie swietnie....