I runda play-off: Włókniarz Pabianice - Wisła Kraków
Moderatorzy: rzymi, Lisu, Marco
I runda play-off: Włókniarz Pabianice - Wisła Kraków
Wspanialy mecz, nas w młynie 20-30 osob, doping caly mecz na średnim poziomie, sztuczne ognie, kilka tortówek... Wisła zawitała do Pabianic w liczbie ok 15 osob? Szacunek za przyjazd a szczególnie za wspolne kto nie skacze!:)
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Re: I runda play off- Włókniarz Pabianice - Wisła Kraków
FANATYK89 pisze:Wspanialy mecz, nas w młynie 20-30 osob, doping caly mecz na średnim poziomie, sztuczne ognie, kilka tortówek... Wisła zawitała do Pabianic w liczbie ok 15 osob? Szacunek za przyjazd a szczególnie za wspolne kto nie skacze!:)
Dobry jesteś Naj.. yyy Bartosz. Uważasz, że nas było tylko 5 więcej od Wisły
Z naszej strony tak jak wczesniej napisano 15 osob w barwach
. Postanowilismy podopingowac od czasu do czasu, jednak zmeczenie i trudy podrozy daly sie we znaki. Mlyn miejscowych rowniez oceniam na ok 30 osob. Dobrze slyszalni -> w czwartej kwarcie gdy wygrywali bylo rzeklbym bardzo dobrze... Rowniez fajnie wyszly tortowki.
W czwartej kwarcie troszeczke pobluzgalismy na panow z TVP ... oraz pobawilismy sie z miejscowymi "Kto nie skacze ten z .... ". Ogolnie mecz nudny jak skur... zawodniczki nie dziekuja za doping, za co pod autobusikiem malutka rozmowa dyscyplinarna... Podroz do Krakowa bez przeszkod (no moze poza jedna na stacji benzynowej
).... W Krakowie meldujemy sie punktualnie o 23
W czwartej kwarcie troszeczke pobluzgalismy na panow z TVP ... oraz pobawilismy sie z miejscowymi "Kto nie skacze ten z .... ". Ogolnie mecz nudny jak skur... zawodniczki nie dziekuja za doping, za co pod autobusikiem malutka rozmowa dyscyplinarna... Podroz do Krakowa bez przeszkod (no moze poza jedna na stacji benzynowej
- ziutek_pabianice
- Kadet
- Posty: 1714
- Rejestracja: 02 kwietnia 2006, 13:19
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
- BasketFan
- Kadet
- Posty: 1166
- Rejestracja: 24 kwietnia 2005, 12:57
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Ostatnio zmieniony 27 marca 2007, 16:06 przez BasketFan, łącznie zmieniany 1 raz.
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym.
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym
następującym po tym terminie.
Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyn
Pare zdan ode mnie o wyjezdzie:
1. J sie doliczyłem od nas w sobote 13 osob (przynajmniej tyle stało na gorze sektora). W niedziele 8-ka. Doping tylko w sobote, moznea go nazwac.. hmm. spontanicznym.
2. W sobote koszykarki wycieły nam niezbyt miłego psikua, choc nie powiem by to bylo jakies wielkie zaskoczenie, wiec chcac nie chcac nasz pobyt w Pabianicach wydłuzyl sie do niedzieli włacznie. W hotelu odwiedziła nas piatka miejscowych kibiców, jednak spotkanie to nie trwało zbyt długo "dzięki" nadgorliowsci pani recjepcjonistki i ochrony dzieki którym jeden z gosci nie zdołał sie nawet ze wszystkimi przywitac a 2 kolejnych pozegnało nas w bardzo honorowy sposob, opuszczajac pokój oknem
. Pozdrowienia dla całej piatki, jak równiez dla Edzi i Simona który pofatygował sie na niedzielny mecz z Łodzi.
3. Jesli chodzi o same mecze, to zaskoczyła mnie mała frekwencja na hali, zwłaszcza w niedziele. Spodziewałem sie ze sobotnie zwyciestwo zacheci wiecej osob do zobaczenia kolejnego pojedynku. Młyn gospodarzy niezbyt liczny ale doping dobry (zwłaszcza róznorodnosc przyspiewek i dobre rotowanie nimi) w obu meczach.
Ogolnie bardzo wyjazd bardzo symaptyczny
1. J sie doliczyłem od nas w sobote 13 osob (przynajmniej tyle stało na gorze sektora). W niedziele 8-ka. Doping tylko w sobote, moznea go nazwac.. hmm. spontanicznym.
2. W sobote koszykarki wycieły nam niezbyt miłego psikua, choc nie powiem by to bylo jakies wielkie zaskoczenie, wiec chcac nie chcac nasz pobyt w Pabianicach wydłuzyl sie do niedzieli włacznie. W hotelu odwiedziła nas piatka miejscowych kibiców, jednak spotkanie to nie trwało zbyt długo "dzięki" nadgorliowsci pani recjepcjonistki i ochrony dzieki którym jeden z gosci nie zdołał sie nawet ze wszystkimi przywitac a 2 kolejnych pozegnało nas w bardzo honorowy sposob, opuszczajac pokój oknem
3. Jesli chodzi o same mecze, to zaskoczyła mnie mała frekwencja na hali, zwłaszcza w niedziele. Spodziewałem sie ze sobotnie zwyciestwo zacheci wiecej osob do zobaczenia kolejnego pojedynku. Młyn gospodarzy niezbyt liczny ale doping dobry (zwłaszcza róznorodnosc przyspiewek i dobre rotowanie nimi) w obu meczach.
Ogolnie bardzo wyjazd bardzo symaptyczny
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...
pewnie została wliczona jeszcze mama Agatki Gajdy
która już świetnie opanowała" Jazda, Jazda, Jazda Biała Gwiazda"
która już świetnie opanowała" Jazda, Jazda, Jazda Biała Gwiazda"
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous
- diablewcielone:P
- Kadet
- Posty: 1450
- Rejestracja: 22 października 2005, 10:37
- Lokalizacja: Miasto Krakuff
- Kontaktowanie:
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości













