Strona 1 z 1

Mecz o 5 miejsce: ŁKS Łódź - AZS Poznań

: 11 kwietnia 2007, 22:45
autor: EL
Przez pierwsze trzy kwarty bojkotujemy to spotkanie. Sektor "za koszem" jest pusty, ewentualnie zajety przez jakies dzieci a na bandzie wisi trans o tresci JESTEśMY PRZED TELEWIZORAMI - nasza odezwa w sprawie rozgrywania meczu o tak wczesnej godzinie w srodku tygodnia, ktora wyznaczyła Telewizja Toya - transmitujaca ten mecz, oraz braku reakcji naszych działaczy, mimo naszej wczesniejszej interwencji. Sektor jest pusty, a my snujemy sie po całej hali....ostatecznie londujemy przed telewizorem w naszym klubowym barze 8):D. Transmisja jest o tyle ciekawa, ze otrzymujemy przeprosiny od komentatorow ktorym "jest przykro" ale "ramówka jest zelazna"..... Pod koniec trzeciej kwarty postanawiamy wrocic na sektor..... jednym z powodow był fakt, ze w barze przestała odbierac TV Toya :lol::lol:8) Wchodzimy na hale i na pełnej korbie rozpoczynamy doping, docieramy na nasz sektor i tweozymy młym..... mysle ze z 30 osob było. Prowadzimy bardzo dobry doping, ktory urozmaicamy przyspiewkami :

"Bo ramowka ramowka ramowka jest od tego, alby zmieniac ja , aby mnieniac ja aby zmieniac ja na całego...."

"- Toya !
- Co ?
- Ramowka!!! "

oraz wieloma innymi rymami czestochowskimi.....

Po meczu robimy mały prysznic na naszym sektorze, poraz kolejny pozdrawiamy TV-T i jak zawsze londujemy na dogrywce w barze....


To tyle....

: 12 kwietnia 2007, 05:45
autor: Kanidżia
Żebyś jeszcze nie popełniał błędów ortograficznych i gramatycznych. ;)

: 12 kwietnia 2007, 08:04
autor: kolwies
To musi być umiłowanie ojczystego języka...aby tak wcześnie wstawać i monitorować ortografię kolegów po szalu... :wink:

Warto nadmienić ,że byli obecni kibice gości- dwóch, trzech? W tym jeden "Kamikadze" w szaliku.... :wink:

Re: Mecz o 5 miejsce: ŁKS Łódź - AZS Poznan

: 12 kwietnia 2007, 08:39
autor: Lisu
Na trybunach bardzo niska frekwencja. Było to spowodowane terminem meczu. Mimo naszych wcześniejszych próśb aby mecz rozpoczął się ok. 18.30/18.00 ewentualnie 17.30, działacze przystali na prośbę Telewizji Kablowej Toya która zażyczyła sobie mecz o 16.30. Powodem była ramówka która jest żelazna i nie można w niej nic zmienić. No cóż TV Toya jest potentatem na rynku medialny zdecydowanie lepszym od Polsatu czy TVN a więc nie mogą od tak zmieniać ramówki dla jakiegoś tam meczu ;) Ciekawe czy ktoś w ogóle ogląda coś więcej w tej telewizji poza meczami ŁKSu?

Od początku meczu nasz sektor pozostaje pusty. W miejscu naszych flag wisi transparent "Jesteśmy przed telewizorami".

Plan był aby wrócić na sektor po przerwie jednak tak nam się spodobało siedzenie przed telewizorem że na halę wróciliśmy w czwartej kwarcie ;)

Ze śpiewem wbijamy się na halę i zajmujemy nasz sektor za koszem. W miejscu transparentu pojawia się nasza flaga "ŁKS Łódź". Jak na jedną kwartę to doping jest całkiem porządny. Po za standardowymi piosenkami leci kilka "okazjonalnych" przyśpiewek:

"Ramówka, ramówka, bo ramówka jest od tego, alby zmieniać ją , aby zmieniać ją, aby zmieniać ją na całego...."

"Gdzie jest Prezes?"

"Ogląda Toyę, hej Prezes ogląda Toyę"

itp.

Szkoda, że tak zakończył się sezon. Miejmy nadzieję, że w przyszłym sezonie działacze będą bardziej liczyć się ze zdaniem kibiców którzy przez cały sezon płacą za bilety i zdzierają gardła tak w Łodzi jak i na wyjazdach.

Z Poznania było 4 (?) kibiców z którymi mieliśmy okazję porozmawiać po meczu w naszym klubowym barze.

Następny mecz ligowy koszykarek w naszej hali już za ... pół roku!

: 12 kwietnia 2007, 21:34
autor: EL
Kanidżia pisze:Żebyś jeszcze nie popełniał błędów ortograficznych i gramatycznych. ;)



Pisałem przez sen, nie wazna forma - wazna tresc ;););)8)8)8)