Kibicowskie podsumowanie sezonu 2006/2007
: 08 maja 2007, 22:13
Sezon już za nami więc czas na podsumowanie tego co się działo na trybunach. Trudno jest typować najlepszych kibiców bo każdy ma swoje kryteria a w dodatku nie wielu jest takich którzy mieli okazję widzieć na żywo w tym sezonie wszystkie ekipy z ligi. Pozwolę sobię na którą ocenę poszczególnych kibiców. Podkreślam że jest to moja prywatna opinia i nie każdy musi się z nią zgadzać.
Wisła Kraków - wspaniały doping, świetnie zorganizowana grupa, z pewnością tak jak w przypadku ŁKS łatwiej im się organizować bo mają wieloletnie doświadczenie kibicowski zdobywane na meczach wielu sekcji swojego klubu. Dwa duże wyjazdy na reszcie stały skromny skład wyjazdowy. Co ważne brak zera wyjazdowego!!! Zastanawia mnie tylko czy też tak dobrze by się prezentowali gdyby walczyli o utrzymanie lub o środek tabeli i gdyby nie mieli darmowych biletów dla kibiców z młyna - nie wiem czy tak było przez cały sezon ale zwróciłem na to uwagę podczas mojego pobytu w Krakowie.
Odra Brzeg- w zeszłych latach dużo czytałem na forum że są najlepszymi kibicami w Polsce, chociaż głównie pisali to sami Brzeżanie. W tym sezonie było zdecydowanie ciszej o nich. Na wyjazdach głównie reprezentował ich jeden kibic znany chyba już w większości hal w Polsce (pozdrawiam). Jak prezentowali się u siebie nie wiem bo nie miałem przyjemności być w Brzegu ale chyba są wciąż na swoim stały dobrym poziomie kibicowskim.
Lotos Gdynia - kiedyś zawsze można było na nich liczyć podczas meczy wyjazdowych, od zeszłego sezonu zdecydowanie odpuścili sobie podróże po Polsce. U siebie wciąż ten sam stały poziom. Każdy kto trochę się interesuje wie że ich "styl kibicowania" wzbudza wiele kontrowersji wśród sporej części reszty ekip. Mnie zastanawia czy gdyby skończyła się era Lotosu a drużyna grałaby przez kilka lat o "nic" czy ktokolwiek przychodziłby do nich na mecze skoro nawet na finale w hali są puste miejsca.
Włókniarz Pabianice - ekipa z tradycjami kibicowskimi. W tym sezonie moim zdaniem przeżywają odrodzenie, spory napływ świeżej krwi do młyna. Młodzi pod okiem "starych wyjadaczy" z pewnością nauczą się porządnego kibicowskiego rzemiosła. Dobre wyjazdy. Ważne że chłopaki zaczynają gdy przyszły "chude lata" dla klubu, jest pewność że nie są to typowi kibice sukcesu.
Tęcza Leszno - z początku zero zorganizowanej grupy kibiców jednak w trakcie sezonu coś się ruszyło, pojawiły się szaliki, zorganizowany doping, oprawy i wyjazdy. Mam nadzieję że starczy im zapału na kolejne lata.
AZS Jelenia Góra - u siebie na stałym dobry poziomie. W tym sezonie pojawiły się również wyjazdy. W trakcie sezonu nawiązali przyjazne stosunki z AZSem Poznań. Osobiście nie miałem okazji się z nimi spotkać więc nie wiele mogę powiedzieć.
SMS Łomianki - no cóż z racji specyficznej charakterystyki klubu trudno o jakąkolwiek zorganizowaną grupę kibiców ale warto zauważyć że jest kilku zapaleńców który próbują coś rozkręcić na razie z marny skutkiem ale życzę powodzenia i wytrwałości.
AZS Poznań - młoda ekipa która co sezon zdobywa kolejne doświadczenia na kibicowski szlaku. Imponują mi wytrwałością w tym co robią. Dobre wyjazdy. Ciekawy układ z kibicami PSŻu, Warty i chyba Unii - przy ich niskiej liczbie, połączenie sił to bardzo dobre rozwiązanie.
Orzeł Polkowice - do niedawna nic się w Polkowicach nie działo z wyjątkiem walenia w bęben. W trakcie sezonu dosłownie z dnia na dzień powstała ekipa która u siebie wystawia kilkudziesięcioosobowy młyn i zalicza dużo bardzo licznych (jak na warunki naszej ligi) wyjazdów. Widziałem ich w Łodzi i zrobili na mnie bardzo pozytywne wrażenie widać że kibicowanie sprawia im dużo radości i dobrze się przy tym bawią. Podobno jest w tym zasługa klubu/sponsorów - czy to dobrze czy źle pokaże czas, gdy skończy się pomoc, gdy skończą się wyniki czy wtedy też będą regularnie jeździć w ponad trzydzieści osób?
AZS Gorzów Wlkp. - duże zainteresowanie koszykówką, wysoka frekwencja, żywiołowo reagująca publiczność aż trudno uwierzyć że dopiero w tym sezonie powstała jakaś zorganizowana dopingująca grupa kibiców. Mam nadzieję że starczy Wam wytrwałości abyście rozwijali się w kolejnych sezonach.
Nova Trading Toruń - ich przyjazd do Łodzi był dla Nas nie lada zaskoczeniem tym bardziej że zaprezentowali się nie najgorzej, jednak po za tym nie wiem o nich nic. Ciekawe czy spadek z ligi oznacza również koniec jakiejkolwiek organizacji kibiców?
ŁKS ŁÓDŹ
Specjalnie na koniec zostawiłem swój klub. Uważam, że ten sezon był jednym z najlepszych w naszym wykonaniu w porównaniu do lat poprzednich. Coś wreszcie drgnęło z wyjazdami, może bez rewelacji ale jest dobrze. U nas w hali młyn na każdym meczu od 25 osób do grubo ponad 150. Nie raz hala pękała w szwach a doping i atmosfera były jak za starych dobrych lat gdy walczyliśmy o złoto, nie raz niestety na hali pustki a za koszem kilkanaście osób. Posiadamy podobnie jak Wisła duże tradycje kibicowskie związane z tym że jesteśmy klubem wielosekcyjnym. Teoretycznie posiadanie sekcji piłkarskiej zapewnia nam zdecydowanie większą rzeszę kibiców niż w innych miastach a co za tym idzie o wiele większy potencjał do wykorzystania - nam łatwiej jest zorganizować 100 osób do młyna na koszu bo kibiców ŁKS są tysiąca niż np. kibicom z mniejszych miejscowości gdzie nie ma takich tradycji kibicowskich. Jednak jest to też spory problem gdyż tak jak w całym kraju piłka jest u nas sportem numer jeden przez co nie raz cierpią na tym inne sekcje. Stąd właśnie te wahania formy. Szczególnie, że koszykarki nie walczyły o najwyższe cele (przez chwilę otarły się tylko o 3 miejsce). Wydaje mi się, że gdybyśmy walczyli o Mistrzostwo Polski moglibyśmy rywalizować z Wisłą o miano najlepszej ekipy w kraju. Swoją drogą mecze o MP między Wisła a ŁKSem byłyby jednymi z najlepszych kibicowskich meczy w historii... hmmm ale to niestety tylko marzenia.
Zapraszam wszystkich do podzielenia się z Nami swoimi uwagami na temat poszczególnych ekip w sezonie 2006/2007
Wisła Kraków - wspaniały doping, świetnie zorganizowana grupa, z pewnością tak jak w przypadku ŁKS łatwiej im się organizować bo mają wieloletnie doświadczenie kibicowski zdobywane na meczach wielu sekcji swojego klubu. Dwa duże wyjazdy na reszcie stały skromny skład wyjazdowy. Co ważne brak zera wyjazdowego!!! Zastanawia mnie tylko czy też tak dobrze by się prezentowali gdyby walczyli o utrzymanie lub o środek tabeli i gdyby nie mieli darmowych biletów dla kibiców z młyna - nie wiem czy tak było przez cały sezon ale zwróciłem na to uwagę podczas mojego pobytu w Krakowie.
Odra Brzeg- w zeszłych latach dużo czytałem na forum że są najlepszymi kibicami w Polsce, chociaż głównie pisali to sami Brzeżanie. W tym sezonie było zdecydowanie ciszej o nich. Na wyjazdach głównie reprezentował ich jeden kibic znany chyba już w większości hal w Polsce (pozdrawiam). Jak prezentowali się u siebie nie wiem bo nie miałem przyjemności być w Brzegu ale chyba są wciąż na swoim stały dobrym poziomie kibicowskim.
Lotos Gdynia - kiedyś zawsze można było na nich liczyć podczas meczy wyjazdowych, od zeszłego sezonu zdecydowanie odpuścili sobie podróże po Polsce. U siebie wciąż ten sam stały poziom. Każdy kto trochę się interesuje wie że ich "styl kibicowania" wzbudza wiele kontrowersji wśród sporej części reszty ekip. Mnie zastanawia czy gdyby skończyła się era Lotosu a drużyna grałaby przez kilka lat o "nic" czy ktokolwiek przychodziłby do nich na mecze skoro nawet na finale w hali są puste miejsca.
Włókniarz Pabianice - ekipa z tradycjami kibicowskimi. W tym sezonie moim zdaniem przeżywają odrodzenie, spory napływ świeżej krwi do młyna. Młodzi pod okiem "starych wyjadaczy" z pewnością nauczą się porządnego kibicowskiego rzemiosła. Dobre wyjazdy. Ważne że chłopaki zaczynają gdy przyszły "chude lata" dla klubu, jest pewność że nie są to typowi kibice sukcesu.
Tęcza Leszno - z początku zero zorganizowanej grupy kibiców jednak w trakcie sezonu coś się ruszyło, pojawiły się szaliki, zorganizowany doping, oprawy i wyjazdy. Mam nadzieję że starczy im zapału na kolejne lata.
AZS Jelenia Góra - u siebie na stałym dobry poziomie. W tym sezonie pojawiły się również wyjazdy. W trakcie sezonu nawiązali przyjazne stosunki z AZSem Poznań. Osobiście nie miałem okazji się z nimi spotkać więc nie wiele mogę powiedzieć.
SMS Łomianki - no cóż z racji specyficznej charakterystyki klubu trudno o jakąkolwiek zorganizowaną grupę kibiców ale warto zauważyć że jest kilku zapaleńców który próbują coś rozkręcić na razie z marny skutkiem ale życzę powodzenia i wytrwałości.
AZS Poznań - młoda ekipa która co sezon zdobywa kolejne doświadczenia na kibicowski szlaku. Imponują mi wytrwałością w tym co robią. Dobre wyjazdy. Ciekawy układ z kibicami PSŻu, Warty i chyba Unii - przy ich niskiej liczbie, połączenie sił to bardzo dobre rozwiązanie.
Orzeł Polkowice - do niedawna nic się w Polkowicach nie działo z wyjątkiem walenia w bęben. W trakcie sezonu dosłownie z dnia na dzień powstała ekipa która u siebie wystawia kilkudziesięcioosobowy młyn i zalicza dużo bardzo licznych (jak na warunki naszej ligi) wyjazdów. Widziałem ich w Łodzi i zrobili na mnie bardzo pozytywne wrażenie widać że kibicowanie sprawia im dużo radości i dobrze się przy tym bawią. Podobno jest w tym zasługa klubu/sponsorów - czy to dobrze czy źle pokaże czas, gdy skończy się pomoc, gdy skończą się wyniki czy wtedy też będą regularnie jeździć w ponad trzydzieści osób?
AZS Gorzów Wlkp. - duże zainteresowanie koszykówką, wysoka frekwencja, żywiołowo reagująca publiczność aż trudno uwierzyć że dopiero w tym sezonie powstała jakaś zorganizowana dopingująca grupa kibiców. Mam nadzieję że starczy Wam wytrwałości abyście rozwijali się w kolejnych sezonach.
Nova Trading Toruń - ich przyjazd do Łodzi był dla Nas nie lada zaskoczeniem tym bardziej że zaprezentowali się nie najgorzej, jednak po za tym nie wiem o nich nic. Ciekawe czy spadek z ligi oznacza również koniec jakiejkolwiek organizacji kibiców?
ŁKS ŁÓDŹ
Specjalnie na koniec zostawiłem swój klub. Uważam, że ten sezon był jednym z najlepszych w naszym wykonaniu w porównaniu do lat poprzednich. Coś wreszcie drgnęło z wyjazdami, może bez rewelacji ale jest dobrze. U nas w hali młyn na każdym meczu od 25 osób do grubo ponad 150. Nie raz hala pękała w szwach a doping i atmosfera były jak za starych dobrych lat gdy walczyliśmy o złoto, nie raz niestety na hali pustki a za koszem kilkanaście osób. Posiadamy podobnie jak Wisła duże tradycje kibicowskie związane z tym że jesteśmy klubem wielosekcyjnym. Teoretycznie posiadanie sekcji piłkarskiej zapewnia nam zdecydowanie większą rzeszę kibiców niż w innych miastach a co za tym idzie o wiele większy potencjał do wykorzystania - nam łatwiej jest zorganizować 100 osób do młyna na koszu bo kibiców ŁKS są tysiąca niż np. kibicom z mniejszych miejscowości gdzie nie ma takich tradycji kibicowskich. Jednak jest to też spory problem gdyż tak jak w całym kraju piłka jest u nas sportem numer jeden przez co nie raz cierpią na tym inne sekcje. Stąd właśnie te wahania formy. Szczególnie, że koszykarki nie walczyły o najwyższe cele (przez chwilę otarły się tylko o 3 miejsce). Wydaje mi się, że gdybyśmy walczyli o Mistrzostwo Polski moglibyśmy rywalizować z Wisłą o miano najlepszej ekipy w kraju. Swoją drogą mecze o MP między Wisła a ŁKSem byłyby jednymi z najlepszych kibicowskich meczy w historii... hmmm ale to niestety tylko marzenia.
Zapraszam wszystkich do podzielenia się z Nami swoimi uwagami na temat poszczególnych ekip w sezonie 2006/2007