Kibice a telewizja
: 11 października 2007, 15:24
Coraz częście zdarza się tak że mecze są rozgrywane o bardzo wczesnych porach np. w środku tygodnia np. o 15/16 czyli o godzinie w której normalni ludzie są jeszcze w pracy.
Dzieje się tam na żądanie TV które transmituje spotkanie.
Działacze tłumaczą się tym że sponsorom zależy aby być pokazywanym w TV. Moja pytanie jest jedno, skoro normalny człowiek nie zdąży na mecz bo jest w pracy, szkole itp. To kto niby ma oglądać ten mecz w TV?
Zgoda działaczy na żądania TV to dla mnie brak szacunku dla kibiców którzy regularnie kupują bilety i dopingują swoje drużyny.
W zeszłym sezonie takie problemy miał m.in. ŁKS i Wisła.
Kibice obu klubów próbowali chociaż w minimalny sposób pokazać swoje niezadowolenie.
U nas na ŁKS miało to miejsce podczas ostatniego meczu sezonu gdzie działacze zgodzili się na wczesną porę rozgrywania meczu w środę ze względu na ramówkę lokalnej telewizji. W związku z tym przez pierwsze 3 kwarty meczu nasz sektor za koszem był pusty i widniał na nim transparent "Jesteśmy przed telewizorami". Rzeczywiście większość z nas spędziła ten czas w barze klubowym przed telewizorem. W ostatniej kwarcie wbiliśmy się całą ekipą na sektor z naprawę głośnym dopingiem. Miejsce transparentu zajęła flaga.
Wiem, że tego typu akcje być może nic nie zmienią jednak nasza zwróciła uwagę mediów. Podczas relacji w TV komentator przepraszał kibiców a realizator pokazał pusty sektor i transparent.
Czemu założyłem ten temat? Ponieważ widzę że jeszcze sezon się nie zaczął a problem powraca (patrz pierwszy mecz w Lesznie)
Uważa, że każda ekipa którą to spotka powinna chociaż w minimalny sposób pokazać swoje niezadowolenie i sprzeciw przeciw tego typu praktykom.
Dzieje się tam na żądanie TV które transmituje spotkanie.
Działacze tłumaczą się tym że sponsorom zależy aby być pokazywanym w TV. Moja pytanie jest jedno, skoro normalny człowiek nie zdąży na mecz bo jest w pracy, szkole itp. To kto niby ma oglądać ten mecz w TV?
Zgoda działaczy na żądania TV to dla mnie brak szacunku dla kibiców którzy regularnie kupują bilety i dopingują swoje drużyny.
W zeszłym sezonie takie problemy miał m.in. ŁKS i Wisła.
Kibice obu klubów próbowali chociaż w minimalny sposób pokazać swoje niezadowolenie.
U nas na ŁKS miało to miejsce podczas ostatniego meczu sezonu gdzie działacze zgodzili się na wczesną porę rozgrywania meczu w środę ze względu na ramówkę lokalnej telewizji. W związku z tym przez pierwsze 3 kwarty meczu nasz sektor za koszem był pusty i widniał na nim transparent "Jesteśmy przed telewizorami". Rzeczywiście większość z nas spędziła ten czas w barze klubowym przed telewizorem. W ostatniej kwarcie wbiliśmy się całą ekipą na sektor z naprawę głośnym dopingiem. Miejsce transparentu zajęła flaga.
Wiem, że tego typu akcje być może nic nie zmienią jednak nasza zwróciła uwagę mediów. Podczas relacji w TV komentator przepraszał kibiców a realizator pokazał pusty sektor i transparent.
Czemu założyłem ten temat? Ponieważ widzę że jeszcze sezon się nie zaczął a problem powraca (patrz pierwszy mecz w Lesznie)
Uważa, że każda ekipa którą to spotka powinna chociaż w minimalny sposób pokazać swoje niezadowolenie i sprzeciw przeciw tego typu praktykom.