Strona 1 z 1

AZS Poznań vs AZS PWSZ Gorzów

: 20 stycznia 2008, 20:41
autor: MARAS
U nas towarzystwo sie posypało, trzeba zrobić jakąś rewolucje bo zaraz nie będzie dopingu wogóle.... Skoro na mecz w dogodnym jak sądze terminie wam nie pasuje to sorry ale kiedy mają być te mecze :?:
Dla niektórych ważniejsza jest kawa u cioci lub kuźwa padający na łeb deszcz to sorry :evil:
Prośba do Gorzowa nie opisujcie naszej postawy, bo nie ma o czym pisać- pomińcie to milczeniem!
Z Gorzowa tam grupka była która przyjechała busem do tego troche pikników, miało was być ok.100 osób, ale tyle nie naliczyłem na "szlachetnej" Arenie! Koniec tematu! Ide na urlop 8)

: 20 stycznia 2008, 22:32
autor: Endrju
Fajny meczyk :D
Co do Liczby to nie do konca sie bym zgodzil :? Chociaz nie liczylem...
Ale z 70-80 osob napewno (W takim wypadku w calej arenie wiecej niz 120 nie bylo osob... bo 2/3 to zajmowal Gorzow) :lol: :lol: :lol:

: 20 stycznia 2008, 22:38
autor: Fileep_ZKS
Trudno bylo policzyc Gorzowskich pikników ale z tych co klaskali to 70-80 raczej bylo, czyli blisko połowa widzów na hali heh. MARAS- dlaczego nie rozgrywacie meczy na Chwiałkowskiego? Przeciez atmosfera przy takich pustkach jest dobijająca, a mysle ze w te parenascie osób byscie sie na chwiałce dużo lepiej prezentowali
Krótke filmy z przyjezdną ekipą
http://pl.youtube.com/watch?v=x170sbtiCsU
http://pl.youtube.com/watch?v=bz2yntzSVGU
http://pl.youtube.com/watch?v=LJ9GNvQrcnU

: 21 stycznia 2008, 10:30
autor: wlodi9
Troche slaba jakosc?? :( , ilu Was bylo w koncu ?? :wink:

: 21 stycznia 2008, 12:35
autor: Fileep_ZKS

: 21 stycznia 2008, 12:57
autor: tadziu
wlodi9 pisze:Troche slaba jakosc?? :( , ilu Was bylo w koncu ?? :wink:


W młynie około 25 osób + około 70 pikników (czyt. zarząd klubu, sponsorzy, studenciaki itp.)

: 21 stycznia 2008, 13:27
autor: Barti
Tutaj trochę lepsza jakość.
http://pl.youtube.com/watch?v=TI7ewAcUns4
Swoją drogą to się dziwię, po jaki h.. ochrona zaprowadziła nas na szczyt hali, gdy wolnych było jakieś 90% miejsc na hali. Chcieliśmy zając miejsca te same jak w zeszłym roku, ale oczywiście nie bardzo to komuś pasowało.

: 21 stycznia 2008, 14:03
autor: tomaszek
Gazeta.pl pisze:Koszykówka: Arena była gorzowska, wygrana też nasza

Inea AZS nie ma kibiców. Wczorajsze akademickie derby tej drużyny z KSSSE AZS PWSZ w ogromnej poznańskiej hali obejrzało ok. 400 osób i do tego większość z nich przyjechała z Gorzowa. Choćby dlatego zasłużyliśmy sobie na komplet punktów. Zwyciężyliśmy 66:52.
Gorzowianki zaczęły niedzielne spotkanie jak na zespół z czołówki tabeli przystało. Gospodynie zdobywały punkty wyłącznie po rzutach wolnych. Z gry po stronie Inei AZS po raz pierwszy trafiła dopiero w 10. min Monika Sibora. Wcześniej KSSSE AZS PWSZ zdążył sobie wypracować dziesięciopunktową przewagę. Dogodnych pozycji nie marnowała Kiki N'Garsanet. Dla reprezentantki Wybrzeża Kości Słoniowej to był bardzo ważny mecz. Na początku sezonu nasza środkowa nie radziła sobie z wysokimi rywalkami, m.in. z poznanianką Redą Aleliunaite-Jankovską (193 cm). W meczu rewanżowym udowodniła jej jednak, że szybko poznała realia polskiej ekstraklasy i nauczyła się skutecznie walczyć w naszym kraju. Niezbyt dobre dni, przede wszystkim w ataku, miała także ostatnio Agnieszka Szott. W Poznaniu było trochę lepiej. Jedyna gorzowska reprezentantka na mecz pomiędzy Wisłą Kraków, a gwiazdami ligi, który odbędzie się w najbliższy weekend, już do przerwy była naszą najskuteczniejszą zawodniczką.

Zespół Inei, który za żadne skarby nie chciał przegrać w ekstraklasie piąty raz z rzędu, nie poddawał się. Od drugiej kwarty do walki włączyła się Joanna Jarkowska (12 pkt w 10 min). Ta zawodniczka przeciwko KSSSE AZS PWSZ potrafiła rozgrywać wielkie mecze. Właściwie w pojedynkę zniwelowała straty swojej drużyny do zaledwie trzech punktów, ale na przerwę gorzowianki schodziły z wciąż dość bezpieczną przewagą - wygrywaliśmy 31:23. Z minuty na minutę walka była coraz bardziej ostra. Skutki zapaśniczych pojedynków mieliśmy po obu stronach. Z powodu urazu już w pierwszej kwarcie opuściła boisko poznanianka Monika Ciecierska, a od 17. min nasz zespół grał bez N'Garsanet. Gorzowianka - podkręciła kostkę, ale niezbyt poważnie - ostatecznie w drugiej połowie wróciła do rywalizacji i zaraz popisała się efektownym blokiem. Ciecierska już do końca meczu pozostała na ławce rezerwowych.

W drugiej połowie nikt już nie myślał o pięknych akcjach, a o tym, aby wyrwać przeciwniczkom komplet punktów. Mnożyły się faule, straty, niecelne rzuty. Nadal dużo było zażartej walki i biegania. Na szczęście, choć było już gorąco i blisko remisu, zespół KSSSE AZS PWSZ (m.in. dzięki "trójkom" Barbary Kaszewskiej) wyszedł z tego trudnego spotkania zwycięsko.


Pozostawię bez komentarza :wink:

: 21 stycznia 2008, 14:35
autor: wlodi9
Barti pisze:Tutaj trochę lepsza jakość.
http://pl.youtube.com/watch?v=TI7ewAcUns4
Swoją drogą to się dziwię, po jaki h.. ochrona zaprowadziła nas na szczyt hali, gdy wolnych było jakieś 90% miejsc na hali. Chcieliśmy zając miejsca te same jak w zeszłym roku, ale oczywiście nie bardzo to komuś pasowało.


I co daliscie soba rzadzic?? My na dole sie ustawilismy od razu przy wejsciu głównym , mowili ze tu jest przejscie i mamy isc wyzej, ale posunelismy sie tylko do poczatku trybun(z tego powodu byly pozniej male sprzeczki :? :wink: :wink: .

: 21 stycznia 2008, 16:18
autor: pawelsuch
Najpierw poszlismy na gore jak nam kazali ale pozniej zeszlismy. Ale generalnie ochrona tez buraki oczywiscie nie bija polkowickich ale niewiele im brakuje i ta nazwa "bokser" zapiera dech w piersiach...