Strona 1 z 1
Orzeł Polkowice vs AZS Poznań
: 17 kwietnia 2008, 11:27
autor: MARAS
Na ostatni mecz sezonu wybieramy sie w ok. 10 osób, zajeżdzamy przed początkiem meczu, wejście poszło w miare gładko. Doping z naszej strony myśle że dobry, ze strony gospodarzy dopingu brak. W przerwie dziadki z impela znowu wariowali, po meczi fajna fotka pamiątkowa z druzyną, niedługo coś sie zamieści. Drogi powrotnej nie pamiętam poza migawkami McDonalda w Głogowie

Fajne zakończenie sezonu!
: 17 kwietnia 2008, 13:28
autor: Mytek
jak wroce do domu to cos wrzuce:]
ten nasz doping słabnął wraz z czasem

ale dalismy rade:]
troche sie zdziwilem frekwencją na hali - gdyby tak wszystkich zebrac, to by sie okazalo ze okolo 1/3 hali tylko byla zajeta, no moze kapke wiecej.... no i mialem nadzieje zobaczyc jakis aktywnych fanow Orła - widac nie przetrwali oni w walce z szeroko pojętą ochroną na hali.
a ta ochrona to jakas paranoja. za kazdym razem jak jetem w Polkowicach to jest coraz gorzej:[ tym razem nie chciano mnie wypuscic w czasie przerwy na dwór - niedorzeczne:/ oczywiscie panowie ochroniarze nie potrafili mi podac jakiegos rozsadnego argumentu popierajacego ich działania, a jedynie: "bo jest taki przepis". A gdy grzecznie poprosilem o pokazanie mi tegoprzepisu gdzies w regulaminie, to uslyszalem, ze "nie, bo nie". ręce opadają...:/
pozdrowienia dla Kuby i Gindy

: 17 kwietnia 2008, 17:36
autor: ginda
Pierwszy raz byłem świadkiem jak są traktowani przyjezdni w Polkowicach i się przeraziłem. W przerwie wchodzimy w 4(3 z Poznania i ja) ,a Impel do nas"wchodzimy osobno". Bierze jednego do środka, a Maras trzyma drzwi (ciekawe czy ot pamięta

) Impel na k****cy go odpycha i łapie z łape, żeby puścił klamkę. Mnnie wpuścili bez problemu, ale Marasowi chyba kazali ochłonąć, bo dopiero w 5min drugiej polowy go ujrzałem na hali.
Najlepsze jest to, że AZS z Poznania do nas przyjeżdżał już kilka razy i "ochrona" powinna wiedzieć, jak oni się zachowują i sobie dać sianka, bo nigdy problemu z nimi nie było.
PS Fajnie wasz trenerek nawijał po meczu
PZDR
: 17 kwietnia 2008, 19:03
autor: pawelsuch
Bylo pisane nie raz o waszych impelowskich burakach, a Ty dopiero teraz to zobaczyles no niezle...
: 17 kwietnia 2008, 19:36
autor: MARAS
No pewnie że pamiętam! Pamięć mi sie urwała dopiero w drodze powrotnej! No to prawda ochłonąłem i potem mnie wpuścili ale początkowo wogóle nie mieli zamiaru mnie wpuszczać! Pozdro dla Kuby, Gindy i reszty z którymi gadałem!
: 17 kwietnia 2008, 20:00
autor: Jasny
pawelsuch pisze:Bylo pisane nie raz o waszych impelowskich burakach, a Ty dopiero teraz to zobaczyles no niezle...
Ale jak bys nie zauwazyl on dopiero teraz zobaczyl to na oczy !! wiec sie nie sadz ....
: 17 kwietnia 2008, 20:02
autor: Endrju
Znowu sie zaczyna ?

: 17 kwietnia 2008, 20:19
autor: tomaszek
Jasny pisze:pawelsuch pisze:Bylo pisane nie raz o waszych impelowskich burakach, a Ty dopiero teraz to zobaczyles no niezle...
Ale jak bys nie zauwazyl on dopiero teraz zobaczyl to na oczy !! wiec sie nie sadz ....
Najciemniej pod latarnią

: 17 kwietnia 2008, 20:58
autor: ginda
pawelsuch pisze:Bylo pisane nie raz o waszych impelowskich burakach, a Ty dopiero teraz to zobaczyles no niezle...
Dopiero teraz to zobaczyłem, bo nie raczej nie miałem zamiaru wchodzić z kibicami z Gorzowa tylnym wejściem, a o naszych "Impelowskich burakach" było już pisane, ale wiedzę miałem tylko teoretyczną(poza macanskiem Impeli przed każdym meczem) Powiem jeszcze, że staram się pisać komentarze podparte wiedzą którą sam nabyłem i mam jakiś argument w ręku itp. . Teraz miałem okazje zobaczyć jak to jest na prawdę więc napisałem.
: 08 sierpnia 2008, 10:36
autor: Hamplik
Jedno można napewno powiedzieć-podczas tego wyjazdu Maras dostarczył nam niezapomnianych wrażeń, a szczególnie w drodze powrotnej

: 08 sierpnia 2008, 12:45
autor: MARAS
: 11 sierpnia 2008, 15:40
autor: hool's
moze dopiero wrocil z dalekiej podrozy
