Włókniarz Pabianice-ŁKS
: 23 listopada 2008, 12:06
Na mecz przyjeżdża potężna ekipa z Łodzi. Myślę, że tak "na oko" ze 100 osób-może więcej. My-no cóż,mozna by powiedzieć- tradycyjnie w ok. 20 osób dopingujących, bo w sektorze siedziało dużo więcej .Tak więc "marne szanse" w pojedynku na gardła i wyglądało to jak pojedynek Dawida z Goliatem.
ŁKS zaczyna mecz baloniadą, która przy wypełnionym po brzegi ich sektorze wygląda bardzo zajebiście. Oczywistym jest, że przy takiej przewadze "gardeł" są zdecydowanie lepiej słyszalni w hali. Z dopingiem nie ustają przez cały mecz. Potem jeszcze prezentują zimne ognie.
Nasz doping oceniam na "dobry+" w kierunku "bardzo dobry". Mimo słabej liczebności wszyscy dają z siebie 100% i podobno też nas było słychać w hali (to opinia osób z sektora B). W/g mnie doping z naszej strony najlepszy w tym sezonie
Równo, przez cały mecz z krótkimi przerwami na łyk powietrza i łyk czegoś innego
Prezentujemy flagi, rozwijamy pasy na cały sektor, a na koniec zimne ognie. Pod koniec meczu, gdy emocje sięgały zenitu, w naszym sektorze rozruszały sie również i "pikniki", przez co poprawiła się jeszcze "jakośc" naszego dopingu.
Reasumując-mecz pod względem kibicowskim był prawdziwym świętem w Pabianicach, bardzo rzadko oglądanym w naszym mieście. Nie ma co ukrywać, iż była to w dużej mierze zasługa przyjezdnych, ale uważam, że i my dołożyliśmy sporą "cegiełkę" do tego święta.
Kto nie był, niech żałuje
Jest czego
Jeżeli chodzi o zdjęcia, to nikt od nas nie robił, ale sądzę, że MadMad nie zawiedzie i coś tam wklei
Narazie kilka fotek z "Życia Pabianic"
http://www.zyciepabianic.pl/galery/show ... otoid/2416
ŁKS zaczyna mecz baloniadą, która przy wypełnionym po brzegi ich sektorze wygląda bardzo zajebiście. Oczywistym jest, że przy takiej przewadze "gardeł" są zdecydowanie lepiej słyszalni w hali. Z dopingiem nie ustają przez cały mecz. Potem jeszcze prezentują zimne ognie.
Nasz doping oceniam na "dobry+" w kierunku "bardzo dobry". Mimo słabej liczebności wszyscy dają z siebie 100% i podobno też nas było słychać w hali (to opinia osób z sektora B). W/g mnie doping z naszej strony najlepszy w tym sezonie
Reasumując-mecz pod względem kibicowskim był prawdziwym świętem w Pabianicach, bardzo rzadko oglądanym w naszym mieście. Nie ma co ukrywać, iż była to w dużej mierze zasługa przyjezdnych, ale uważam, że i my dołożyliśmy sporą "cegiełkę" do tego święta.
Kto nie był, niech żałuje
Jeżeli chodzi o zdjęcia, to nikt od nas nie robił, ale sądzę, że MadMad nie zawiedzie i coś tam wklei
Narazie kilka fotek z "Życia Pabianic"
http://www.zyciepabianic.pl/galery/show ... otoid/2416