Strona 1 z 1

Energa - Lotos (06.12.2008)

: 07 grudnia 2008, 00:30
autor: rzymi
Do Torunia zajeżdżamy 40 minut przed meczem w 8 osób + 4 dołączają do nas później na sali. W barze przy hali spotkaliśmy dwóch panów, którzy nam dokładnie opowiedzieli, co by to zrobili gdybyśmy byli kibicami piłki itp... :wink:
Na prezentacji odpaliliśmy kilka racek i od razu usłyszeliśmy, że za to jest kara... :roll: prezentacja gospodarzy bardzo ciekawa - przy wyłączonych światłach (później trochę długo się zapalały) i stroboskopie :) jeszcze "w ciemnościach" dwie osoby od nas wręczają wszystkim zawodniczkom obu drużyn (w tym Ewelinie, która siedziała na trybunie) czekoladowe figurki Mikołaja (chyba miły gest).
Później przez cały mecz dopingowaliśmy naszą drużynę i momentami nawet nieźle to wychodziło.. Szczególnie, gdy zaśpiewaliśmy coś na dwa głosy :D
Grupka kibiców Energi zaopatrzona w bęben próbowała zagrzewać swoją drużynę do walki... ale niezbyt im to szło.. Jednak to może być jakiś zalążek dopingu w Toruniu, gdyż jak pokazał dzisiejszy mecz na pewno dostaną wsparcie w śpiewaniu z drugiego końca sali.
Ale atmosfera raczej pozytywna - tzn całkiem dobrze się bawiliśmy, poza słabym początkiem... (w czasie dopingu nie było nam do śmiechu)
Oczywiście nie obyło się bez problemów z wyjazdem z parkingu - tłumy powracające z urodzin ( czy co to było :?: ) Radia Maryja ;)

Wyjazd na plus.
Pozdrowienia

Re: Energa - Lotos (06.12.2008)

: 07 grudnia 2008, 11:51
autor: Marek1990
rzymi pisze:prezentacja gospodarzy bardzo ciekawa - przy wyłączonych światłach (później trochę długo się zapalały) i stroboskopie :)


Hej Hej Hej NBA... :wink: :D

Re: Energa - Lotos (06.12.2008)

: 07 grudnia 2008, 12:27
autor: Marco
rzymi pisze:Na prezentacji odpaliliśmy kilka racek

jak wyglądają takie racki?

: 07 grudnia 2008, 12:28
autor: rzymi
Tortówki. Takie, które umieszcza się na tortach urodzinowych. U Was też je odpalaliśmy dużo razy.

: 07 grudnia 2008, 12:43
autor: Marco
rzymi pisze:Tortówki. Takie, które umieszcza się na tortach urodzinowych. U Was też je odpalaliśmy dużo razy.

aaa tortówki, to nie race czy też racki :) bo już myślałem, żezaczeliście się bawić w poważniejszą pirotechnikę w obiektach zamkniętych. :wink: