To byl naprawde bardzo ciezki sezon dla naszego zespolu. Najpierw gra w optymalnym skladzie przewidywanym na ten sezon, jednak ta pozostawiala "wiele do zyczenia" Bylo pewne ze jezeli nasz zespol chce sie utrzymac w FGE potrzebujemy wzmocnien

Po kilku spotkaniach dzialacze zakontraktowali jak sie pozniej okazalo swietnie grajaca Nikite Bell i gdy wszystko szlo w dobrym kierunku kontuzji nabawily sie najpierw Agnieszka Buudnik pozniej Nanna Rivers ( klopotow leszczynskiego zespolu ciag dalszy). Obie zawodniczki probowaly pomoc swoim kolezankom z zespolu jednak po mimo ich staran prezentowaly sie znacznie slabiej (nic dziwnego). Dzialacze zakontraktowali kolejna Amerykanke - Jessike Kern. Zawodniczka to typowa "strzelba", potrzebna przy wykanczaniu akcji

Po mimo braku wczesniej wspomnianych zawodniczek (oczywiscie kontuzje) dziewczyny ambitnie trenowaly. Jednak przyszlo nam grac w fazie play-out

Kolejna zawodniczka kontuzjowana. Tym razem problemy ze zdrowiem miala Marta Zylczynska. Co prawda grala do konca sezonu, ale wchodzila tylko wtedy gdy zespol "ptrzebowal Jej pomocy". Po przegranym meczu na wlasnym parkiecie z Nova Trading Torun nasze Panie w pieknym stylu wygraly z Cukierkami Odra Brzeg i przywiozly 2pkt do Leszna. Po tym meczu wydawaloby sie ze wszystko idzie w dobrym kierunku jednak dziewczyny znowu przegraly przed wlasna publicznoscia z sms'em Lomianki, kstraklasa "uciekala". Nsze Panie sie nie poddawaly i ambitnie pracowaly.
Koncowka sezonu to zupelna odmiana zespolu DUDA PWSZ TECZA LESZNO

Z pomoca przyszedl "Nam" trener Jaroslaw Krysiewicz ( prywatnie maz Edyty krysiewicz) Nasz zespol wygrywal mecz za meczem i dzieki tej wspanialej koncowce pozostalismy w ekstraklasie
P.S Podziekowania naleza sie przede wszystkim zawodniczkom

, ktore sie nie poddawaly i walczyly do konca

. Dzialaczom za to ze dziewczyny mialy wspaniala opieke i niczego im nie brakowalo

, Trenerowi Zajcowi, ktory po mimo niepowodzen rowniez sie nie poddawal i utrzymal nasz zespol w FGE
P.S2 Szczegolne podziekowania naleza sie kibicom, ktorzy wierzyli w sukces naszych dziewczyn i za kazdym razem leszczynska HALA TRAPEZ byla wypelniona po brzegi
P.S3 Na koniec podziekowania dla Pana Jaroslawa Krysiewicza, ktory z wlasnej woli pomagal naszemu zespolowi. Panie Jarku nie wiem co bysmy bez Pana zrobili
