Tęcza Duda ogrywa Utex ROW
15.12.2007.
Koszykarki Tęczy Dudy Leszno po emocjonującym, wyrównanym meczu pokonały we własnej hali w pojedynku Ford Germaz Ekstraklasy - Utex ROW Rybnik 62:58.
Pojedynek lepiej rozpoczęły zawodniczki ze Śląska, które po trzech akcjach prowadziły (6:0). Leszczynianki jednak szybko te straty odrobiły, by po rzucie za trzy punkty Krysiewicz objąć prowadzenie (7:6). Pierwsze 10 minut zakończyło się 5-punktowym prowadzeniem miejscowych (18:13).
W połowie II kwarty był już remis (20:20), ale końcówka tej części meczu należała znów do gospodyń, które po 20 minutach spotkania miały 4 punkty więcej (28:24).
Początek drugiej połowy był udany dla leszczynianek. Po kontrze, zakończonej punktami Siwczak było już nawet (35:26). Było to najwyższe prowadzenie w tym meczu którejkolwiek z drużyn.
Potem do gry zespołu z Leszna wkradło się trochę chaosu, co wykorzystały Rybniczanki doprowadzając w 28 minucie do remisu (40:40). Akcje Koc i Siwczak dały jednak przed ostatnią ćwiartką meczu prowadzenie podopiecznym trenera Jarosława Krysiewicza (46:43).
Ostatnia odsłona tego widowiska rozpoczęła się od rzutu zza łuku Dickens. Tablica wyników pokazywała kolejny raz remis (46:46). Po akcji Bell oraz jej rzutach osobistych na prowadzeniu w 33 minucie były koszykarki ze Śląska (48:51).
Później prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Na 50 sekund przed końcem po trafieniu Makowskiej było (58:56), a po rzutach wolnych Krysiewicz (60:56). Zwycięstwo gospodyń przypieczętowała Makowska, która z zimną krwią wykorzystała na niespełna pięć sekund przed końcem meczu rzuty osobiste, ustalając wynik na (62:58 ).
- Przyznam szczerze, że ręce drżały w tym ważnym, ostatnim fragmencie spotkania. Trzeba było się jakoś skupić i piłka dwa razy wpadła do kosza. Wiedziałyśmy, że będzie to ciężki mecz, szczególnie na deskach. Rybniczanki miały pod tym względem przewagę. Nie da się ukryć, że niemal na każdej pozycji mają lepsze zawodniczki. Myśmy na treningu zażartowały nawet, że jedyną pozycją na której mamy przewagę jest trener, bo jest wyższy - powiedziała Agnieszka Makowska.
- Wyrazy uznania dla dziewczyn, że wytrzymały to do końca i że udało się to wygrać. Trener Rybnika znalazł na nas receptę. Znalazł ustawienie na swoje wysokie zawodniczki, które punktowały nas niemiłosiernie. My na to w końcówce odpowiedzieliśmy taką oszukaną strefą. To zmyliło rywala, który nie wiedział czy my kryjemy każdy swego, czy też tą strefą i przez to ustawienie udało się wygrać nam mecz - przyznał Jarosław Krysiewicz, trener leszczynianek.
Poza radością ze zwycięstwa jest też smutek. W IV kwarcie potężny cios łokciem w kręgosłup od Bell otrzymała Monika Siwczak. Po meczu została odwieziona do szpitala. Zawodniczka uskarżała się na drętwienie nóg. Oby to nie było nic poważnego. Koszykarce życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i na parkiet.
Tęcza Duda Leszno - Utex ROW Rybnik 62:58 (18:13, 10:11, 18:19, 16:15)
Punkty dla Tęczy zdobywały: Krysiewicz 18, Budnik 10, Makowska 9, Siwczak 9, Koc 8, Żytomirska 6, Jinks 2, Talarczyk 0.
Najwięcej dla Utexu ROW Rybnik: Dickens 15, Merideth 14, Bell 13.
Tym zwycięstwem leszczynianki zakończyły pierwszą część sezonu. Dorobek po I rundzie jest imponujący. Zespół z Leszna ma na koncie 9 zwycięstw i 3 porażki, co daje na półmetku ligowych rozgrywek doskonałe trzecie miejsce.
www.panorama.media.pl