Tęcza Duda Leszno- Energa Toruń 73:67
Moderator: patrese
- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Tęcza Duda Leszno- Energa Toruń 73:67
Wreszcie jakiś mecz w Lesznie. 
Ostatnio zmieniony 03 lutego 2008, 13:50 przez patrese, łącznie zmieniany 1 raz.
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Czekanie na Toruń
01.02.2008.
Po dość długiej przerwie na leszczyński parkiet wracają koszykarki Tęczy Dudy Leszno. W sobotę o 18:00 w Trapezie podejmują drużynę z Torunia.
Będzie to spotkanie z małym podtekstem, bo w leszczyńskim zespole być może zagra była zawodniczka Torunia Ryan Coleman Czekamy jeszcze na tzw. świadectwo czystości tej zawodniczki a to się spóźnia przyznaje wiceprezes klubu Zbigniew Król.
Warto też przypomnieć, że w pierwszym pojedynku tych ekip w piernikowym grodzie 54:67 górą były nasze panie. W tabeli Ford Germaz Ekstraklasy drużyna Tęczy Dudy Leszno z 25 punktami jest 4. Torunianki znajdują się na 10 miejscu i do tej pory zdobyły 20 punktów.
Nie jest to jednak powód do lekceważenia tego nieobliczalnego zespołu, który przypomnijmy nie tak dawno wygrał pod Wawelem z Wisłą. Energa zdajemy sobie sprawę że do Leszna przyjedzie bardzo zmobilizowana. To dla nich mecz o być albo nie być w pierwszej ósemce mówi trener Jarosław Krysiewicz.
Nasze panie dziś przed południem trenowały w Trapezie, wieczorem jadą do Poznania na ogłoszenie wyników plebiscytu na najlepszych sportowców Wielkopolski, a jutro z samego rana znów pojawią się na porannym treningu tym razem w Ćwiczni.
www.elka.pl
01.02.2008.
Po dość długiej przerwie na leszczyński parkiet wracają koszykarki Tęczy Dudy Leszno. W sobotę o 18:00 w Trapezie podejmują drużynę z Torunia.
Będzie to spotkanie z małym podtekstem, bo w leszczyńskim zespole być może zagra była zawodniczka Torunia Ryan Coleman Czekamy jeszcze na tzw. świadectwo czystości tej zawodniczki a to się spóźnia przyznaje wiceprezes klubu Zbigniew Król.
Warto też przypomnieć, że w pierwszym pojedynku tych ekip w piernikowym grodzie 54:67 górą były nasze panie. W tabeli Ford Germaz Ekstraklasy drużyna Tęczy Dudy Leszno z 25 punktami jest 4. Torunianki znajdują się na 10 miejscu i do tej pory zdobyły 20 punktów.
Nie jest to jednak powód do lekceważenia tego nieobliczalnego zespołu, który przypomnijmy nie tak dawno wygrał pod Wawelem z Wisłą. Energa zdajemy sobie sprawę że do Leszna przyjedzie bardzo zmobilizowana. To dla nich mecz o być albo nie być w pierwszej ósemce mówi trener Jarosław Krysiewicz.
Nasze panie dziś przed południem trenowały w Trapezie, wieczorem jadą do Poznania na ogłoszenie wyników plebiscytu na najlepszych sportowców Wielkopolski, a jutro z samego rana znów pojawią się na porannym treningu tym razem w Ćwiczni.
www.elka.pl
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


- ginda
- Senior
- Posty: 3192
- Rejestracja: 30 kwietnia 2005, 14:05
- Lokalizacja: 51°30' N 16°04' E
- Kontaktowanie:
Dużo trenerów nie chce kiboców na trybunach. Niektórzy nawet na turniejach przed sezonowychwlodi9 pisze:Dzisiaj torunianki odbyly trening w Trapezie, wyrzucili kibicow![]()
Dziewczyny jeśli chcecie,
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
zwycięstwa poczuć smak,
musicie walczyć, trenować,
dopingiem was wspieramy,
a wiarę w sercu mamy,
po meczu będziem świętować
- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Szansa wciąż jest. Wykorzystają ją?
Krystian Góralski, Piątek, 1 Lutego 2008
W sobotę, o godz. 18 w Lesznie, miejscowa PKM Duda PWSZ zmierzy się z Energą Toruń. Będzie to spotkanie 18. kolejki rozgrywek Ford Germaz Ekstraklasy.
Dla Katarzynek, które wciąż chcą awansować do fazy play off, będzie to kolejne trudne spotkanie.
Podopieczne Jarosława Krysiewicza są jedną z niespodzianek obecnego sezonu. Grają bardzo dobrze i zajmują aktualnie czwarte miejsce w ligowej tabeli.
Torunianki w środę przegrały we własnej hali z AZS-em INEĄ Poznań 69:75 i zapewne będzie im bardzo trudno powalczyć o zwycięstwo w Lesznie. Na dodatek ekipę Dudy ma wzmocnić doskonale znana w Toruniu Amerykanka Ryan Coleman.
Trzeba chwytać szansę
- Ten zespół wygrywa więcej spotkań na wyjeździe, niż u siebie - stwierdził Piotr Błajet, trener Katarzynek. - Teraz koszykówka jest taka, że każda drużyna może wygrać z każdą. Oczywiście prawdopodobieństwo tego jest różne. Trzeba chwytać każdą szansę. Oczywiście mecz przegrany z AZS-em INEĄ bardzo mocno nas oddala od wejścia do czołowej ósemki. Szansa jednak dalej jest i będziemy o to walczyć.
Środowe spotkanie było debiutem przed toruńską publicznością dla LaToyi Bond.
- Bond rozkręcała się z minuty na minutę, aczkolwiek w środku meczu trochę za wolno rozgrywała piłkę - ocenił Amerykankę toruński trener. - To od „jedynki” w znacznym stopniu zależy tempo gry. Trudno mi ją tłumaczyć.
- Amy Denson dobrze zagrała na początku meczu, a później jakby zabrakło jej sił - wyjaśnił Piotr Błajet. - Widać, że chyba nie trenowała przez ostatnie kilka tygodni. Ciężko będzie to nadrobić. Będzie musiała po prostu grać krócej. W środę też spędziłaby na parkiecie mniej minut, gdyby Lada Kovalenko czy Anna Marczewska coś do gry wnosiły. Nie miałem zamiaru trzymać na boisku tak długo Denson, ale z tych trzech zawodniczek stwarzała największe zagrożenie. A tego właśnie nam brakowało w ataku.
Zmartwieniem toruńskiego szkoleniowca może być jednak postawa innych zawodniczek. W tym Emilii Tłumak, która w spotkaniu z AZS-em INEĄ Poznań zagrała fatalnie. Spędziła na parkiecie prawie 25 minut i oddała w tym czasie siedem (niecelnych) rzutów z gry. Ponadto zanotowała dwie straty i miała jeden przechwyt. Jak na koszykarkę, która miała być liderem zespołu to zdecydowanie za mało.
Oczekiwania były większe
- Niestety, nie jest to pierwszy mecz, kiedy zagrała katastrofalnie - ocenił jej występ toruński szkoleniowiec. - Jest to zawodniczka kadry Polski. Były z nią związane wielkie oczekiwania. Mogę powiedzieć tylko, że sezon się nie kończy i że wreszcie Emilia się obudzi.
W spotkaniu 5. kolejki rozegranym w Toruniu Katarzynki uległy Dudzie 54:67.
www.nowosci.com.pl
Krystian Góralski, Piątek, 1 Lutego 2008
W sobotę, o godz. 18 w Lesznie, miejscowa PKM Duda PWSZ zmierzy się z Energą Toruń. Będzie to spotkanie 18. kolejki rozgrywek Ford Germaz Ekstraklasy.
Dla Katarzynek, które wciąż chcą awansować do fazy play off, będzie to kolejne trudne spotkanie.
Podopieczne Jarosława Krysiewicza są jedną z niespodzianek obecnego sezonu. Grają bardzo dobrze i zajmują aktualnie czwarte miejsce w ligowej tabeli.
Torunianki w środę przegrały we własnej hali z AZS-em INEĄ Poznań 69:75 i zapewne będzie im bardzo trudno powalczyć o zwycięstwo w Lesznie. Na dodatek ekipę Dudy ma wzmocnić doskonale znana w Toruniu Amerykanka Ryan Coleman.
Trzeba chwytać szansę
- Ten zespół wygrywa więcej spotkań na wyjeździe, niż u siebie - stwierdził Piotr Błajet, trener Katarzynek. - Teraz koszykówka jest taka, że każda drużyna może wygrać z każdą. Oczywiście prawdopodobieństwo tego jest różne. Trzeba chwytać każdą szansę. Oczywiście mecz przegrany z AZS-em INEĄ bardzo mocno nas oddala od wejścia do czołowej ósemki. Szansa jednak dalej jest i będziemy o to walczyć.
Środowe spotkanie było debiutem przed toruńską publicznością dla LaToyi Bond.
- Bond rozkręcała się z minuty na minutę, aczkolwiek w środku meczu trochę za wolno rozgrywała piłkę - ocenił Amerykankę toruński trener. - To od „jedynki” w znacznym stopniu zależy tempo gry. Trudno mi ją tłumaczyć.
- Amy Denson dobrze zagrała na początku meczu, a później jakby zabrakło jej sił - wyjaśnił Piotr Błajet. - Widać, że chyba nie trenowała przez ostatnie kilka tygodni. Ciężko będzie to nadrobić. Będzie musiała po prostu grać krócej. W środę też spędziłaby na parkiecie mniej minut, gdyby Lada Kovalenko czy Anna Marczewska coś do gry wnosiły. Nie miałem zamiaru trzymać na boisku tak długo Denson, ale z tych trzech zawodniczek stwarzała największe zagrożenie. A tego właśnie nam brakowało w ataku.
Zmartwieniem toruńskiego szkoleniowca może być jednak postawa innych zawodniczek. W tym Emilii Tłumak, która w spotkaniu z AZS-em INEĄ Poznań zagrała fatalnie. Spędziła na parkiecie prawie 25 minut i oddała w tym czasie siedem (niecelnych) rzutów z gry. Ponadto zanotowała dwie straty i miała jeden przechwyt. Jak na koszykarkę, która miała być liderem zespołu to zdecydowanie za mało.
Oczekiwania były większe
- Niestety, nie jest to pierwszy mecz, kiedy zagrała katastrofalnie - ocenił jej występ toruński szkoleniowiec. - Jest to zawodniczka kadry Polski. Były z nią związane wielkie oczekiwania. Mogę powiedzieć tylko, że sezon się nie kończy i że wreszcie Emilia się obudzi.
W spotkaniu 5. kolejki rozegranym w Toruniu Katarzynki uległy Dudzie 54:67.
www.nowosci.com.pl
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Z Energą o kolejne zwycięstwo
02.02.2008.
Koszykarki Tęczy Dudy Leszno powracają do hali Trapez. Kibice musieli czekać na ten moment od połowy grudnia. Spragnieni dobrego basketu kibice w Lesznie powinni więc w sobotni wieczór wypełnić leszczyńską halę do ostatniego miejsca.
Energa Toruń, która będzie rywalem zespołu z Leszna wciąż jeszcze, pomimo fatalnego początku sezonu wierzy w zakwalifikowanie się do fazy play-off. To bardzo nierówny zespół i bardzo nieobliczalny.
Mówią o tym wyniki. Nie tak dawno zespół ,,Katarzynek" sprawił największą niespodziankę sezonu, wygrywając z Wisłą w Krakowie, by w kolejnym meczu przegrać u siebie z INEĄ AZS Poznań.
Leszczynianki poradziły sobie znakomicie z Energą w pierwszej odsłonie sezonu, głównie dzięki Constance Jinks, której nie ma już w zespole trenera Jarosława Krysiewicza. Amerykanka zdobyła wówczas 27 punktów.
Torunianki poważnie podchodzą do sobotniej konfrontacji. Świadczy o tym fakt, że przyjechały do Leszna już w piątek i odbyły trening w Trapezie.
- Wiemy o tym, że rywal jest zmobilizowany, bo wymyka się im szansa na play-off. Trzeba nastawić się na ciężki bój - mówi Jarosław Krysiewicz, trener Tęczy Dudy Leszno.
Na całe szczęście trener gospodyń będzie mógł już skorzystać z wszystkich swoich koszykarek. To rzadkość w tym sezonie, jeśli chodzi o klub z Leszna. Kontuzje i choroby bardzo często prześladowały czwartą obecnie drużynę Ford Germaz Ekstraklasy.
Leszczynianki, by nie stracić kontaktu ze ścisłą czołówką tabeli to spotkanie muszą wygrać. Mecz ten rozpocznie się w sobotni wieczór w hali Trapez o godzinie 18.00.
www.panorama.media.pl
.............................................................................
2 lutego 2008 - 0:05
Energa jedzie do Leszna
Dziś „Katarzynki” spróbują zatrzymać największą rewelację Ford Germaz Ekstraklasy.
Duda Leszno gra w tym sezonie tak, jak tego po Energi oczekiwał prezes Maciej Krystek.
W Toruniu górą były leszczynianki.W rewanżu nie zobaczymy już na parkiecie Navondy Moore (z lewej) oraz Constance Jinks. Obie Amerykanki po serii słabych występów straciły pracę w polskiej lidze.
Nastroje w toruńskiej ekipie są minorowe. - Wciąż jeszcze nie mogę zrozumieć, co stało się w środę w Toruniu - przyznaje prezes Krystek. Energa ma tylko trzy dni, żeby otrząsnąć się po kompromitującej porażce z AZS Poznań. To niewiele czasu, zwłaszcza że dziś zagra z jeszcze mocniejszym przeciwnikiem, i to w dodatku na wyjeździe.
Tak miały grać torunianki
Duda Leszno jest jak dotąd największą rewelacją rozgrywek. Zespół latem stracił swoją największą gwiazdę Nikitę Bell, która przeniosła się do Rybnika. Sprowadzono za to kilka przeciętnych koszykarek z Brzegu i Darię Mieloszyńską, która wróciła do Polski po zakończeniu edukacji w USA. Nowe elementy doskonale w całość złożył trener Jarosław Krysiewicz. Zupełnie niespodziewanie Duda walczy o trzecie miejsce po rundzie zasadniczej, z 15 spotkań do tej pory wygrała aż 10.
Leszczyniankom nie przeszkadzał w wygrywaniu nawet brak dobrych zawodniczek z zagranicy. Jedyną była do niedawna Constance Jinks, ale właśnie straciła pracę. Na nieszczęście „Katarzynek” jedyny dobry mecz rozegrała właśnie w Toruniu, gdzie zdobyła aż 27 punktów. W jej miejsce testowana jest Ryan Coleman, która w ubiegłym roku z kolei była liderką toruńskiej Nova Trading. Być może amerykańska rzucająca zagra dziś przeciwko swojej dawnej drużynie.
Najskuteczniejszą koszykarką Dudy jest Mieloszyńska (śr. 14,5 pkt, 7 zbiórek), ale Krysiewicz ma bardzo szeroki skład, a ważne role odgrywają w nim także jego żona Edyta, Martyna Koc, Agnieszka Makowska, Monika Siwczak i Olga Żytomirska.
Szanse są wszędzie
Energa na własnym parkiecie przegrała z Dudą w pierwszej rundzie 54:67. Czy to oznacza, że w Lesznie jest bez szans? Niekoniecznie, bo przewidywania wyników „Katarzynek” jest zadaniem bardzo karkołomnym. - Wygraliśmy w Krakowie, gdzie mieliśmy przegrać, ulegliśmy u siebie AZS Poznań, choć byliśmy faworytem. Tak się w tym sezonie układa, że zespół lepiej gra na wyjeździe. W Krakowie udowodniliśmy, że w każdym meczu jest szansa na zwycięstwo, trzeba tylko te szanse wykorzystywać. W tym sezonie liga jest taka, że każdy zespół może wygrać z każdym. Różne jest oczywiście prawdopodobieństwo, ale wszędzie trzeba szukać punktów - podkreśla trener Energi Piotr Błajet.
Szkoleniowiec liczy na dalsze postępy w grze nowych nabytków LaToyi Bond i Amy Denson. - Bond w ostatnim meczu już się rozpędzała, ale czasami zbyt wolno rozgrywała piłkę, a przecież od „jedynki” zależy tempo gry w ataku. Denson trochę brakuje sił. Widać, że miała przerwę w treningach przez kilka tygodni. Ciężko będzie jej odrobić te straty, a bez tego nie pokaże pełni swoich możliwości. Przeciwko AZS mimo tych braków grała sporo, bo Kovalnko i Marczewska niewiele wnosiły do gry - mówi Błajet.
W innych meczach
MUKS Poznań - AZS Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra, Lotos Gdynia - AZS PWSZ Gorzów, ŁKS Łódź - Inea AZS Poznań, Utex ROW Rybnik - SMS Łomianki, Wisła Can Pack Kraków - CCC Polkowice
www.gazetapomorska.pl
02.02.2008.
Koszykarki Tęczy Dudy Leszno powracają do hali Trapez. Kibice musieli czekać na ten moment od połowy grudnia. Spragnieni dobrego basketu kibice w Lesznie powinni więc w sobotni wieczór wypełnić leszczyńską halę do ostatniego miejsca.
Energa Toruń, która będzie rywalem zespołu z Leszna wciąż jeszcze, pomimo fatalnego początku sezonu wierzy w zakwalifikowanie się do fazy play-off. To bardzo nierówny zespół i bardzo nieobliczalny.
Mówią o tym wyniki. Nie tak dawno zespół ,,Katarzynek" sprawił największą niespodziankę sezonu, wygrywając z Wisłą w Krakowie, by w kolejnym meczu przegrać u siebie z INEĄ AZS Poznań.
Leszczynianki poradziły sobie znakomicie z Energą w pierwszej odsłonie sezonu, głównie dzięki Constance Jinks, której nie ma już w zespole trenera Jarosława Krysiewicza. Amerykanka zdobyła wówczas 27 punktów.
Torunianki poważnie podchodzą do sobotniej konfrontacji. Świadczy o tym fakt, że przyjechały do Leszna już w piątek i odbyły trening w Trapezie.
- Wiemy o tym, że rywal jest zmobilizowany, bo wymyka się im szansa na play-off. Trzeba nastawić się na ciężki bój - mówi Jarosław Krysiewicz, trener Tęczy Dudy Leszno.
Na całe szczęście trener gospodyń będzie mógł już skorzystać z wszystkich swoich koszykarek. To rzadkość w tym sezonie, jeśli chodzi o klub z Leszna. Kontuzje i choroby bardzo często prześladowały czwartą obecnie drużynę Ford Germaz Ekstraklasy.
Leszczynianki, by nie stracić kontaktu ze ścisłą czołówką tabeli to spotkanie muszą wygrać. Mecz ten rozpocznie się w sobotni wieczór w hali Trapez o godzinie 18.00.
www.panorama.media.pl
.............................................................................
2 lutego 2008 - 0:05
Energa jedzie do Leszna
Dziś „Katarzynki” spróbują zatrzymać największą rewelację Ford Germaz Ekstraklasy.
Duda Leszno gra w tym sezonie tak, jak tego po Energi oczekiwał prezes Maciej Krystek.
W Toruniu górą były leszczynianki.W rewanżu nie zobaczymy już na parkiecie Navondy Moore (z lewej) oraz Constance Jinks. Obie Amerykanki po serii słabych występów straciły pracę w polskiej lidze.
Nastroje w toruńskiej ekipie są minorowe. - Wciąż jeszcze nie mogę zrozumieć, co stało się w środę w Toruniu - przyznaje prezes Krystek. Energa ma tylko trzy dni, żeby otrząsnąć się po kompromitującej porażce z AZS Poznań. To niewiele czasu, zwłaszcza że dziś zagra z jeszcze mocniejszym przeciwnikiem, i to w dodatku na wyjeździe.
Tak miały grać torunianki
Duda Leszno jest jak dotąd największą rewelacją rozgrywek. Zespół latem stracił swoją największą gwiazdę Nikitę Bell, która przeniosła się do Rybnika. Sprowadzono za to kilka przeciętnych koszykarek z Brzegu i Darię Mieloszyńską, która wróciła do Polski po zakończeniu edukacji w USA. Nowe elementy doskonale w całość złożył trener Jarosław Krysiewicz. Zupełnie niespodziewanie Duda walczy o trzecie miejsce po rundzie zasadniczej, z 15 spotkań do tej pory wygrała aż 10.
Leszczyniankom nie przeszkadzał w wygrywaniu nawet brak dobrych zawodniczek z zagranicy. Jedyną była do niedawna Constance Jinks, ale właśnie straciła pracę. Na nieszczęście „Katarzynek” jedyny dobry mecz rozegrała właśnie w Toruniu, gdzie zdobyła aż 27 punktów. W jej miejsce testowana jest Ryan Coleman, która w ubiegłym roku z kolei była liderką toruńskiej Nova Trading. Być może amerykańska rzucająca zagra dziś przeciwko swojej dawnej drużynie.
Najskuteczniejszą koszykarką Dudy jest Mieloszyńska (śr. 14,5 pkt, 7 zbiórek), ale Krysiewicz ma bardzo szeroki skład, a ważne role odgrywają w nim także jego żona Edyta, Martyna Koc, Agnieszka Makowska, Monika Siwczak i Olga Żytomirska.
Szanse są wszędzie
Energa na własnym parkiecie przegrała z Dudą w pierwszej rundzie 54:67. Czy to oznacza, że w Lesznie jest bez szans? Niekoniecznie, bo przewidywania wyników „Katarzynek” jest zadaniem bardzo karkołomnym. - Wygraliśmy w Krakowie, gdzie mieliśmy przegrać, ulegliśmy u siebie AZS Poznań, choć byliśmy faworytem. Tak się w tym sezonie układa, że zespół lepiej gra na wyjeździe. W Krakowie udowodniliśmy, że w każdym meczu jest szansa na zwycięstwo, trzeba tylko te szanse wykorzystywać. W tym sezonie liga jest taka, że każdy zespół może wygrać z każdym. Różne jest oczywiście prawdopodobieństwo, ale wszędzie trzeba szukać punktów - podkreśla trener Energi Piotr Błajet.
Szkoleniowiec liczy na dalsze postępy w grze nowych nabytków LaToyi Bond i Amy Denson. - Bond w ostatnim meczu już się rozpędzała, ale czasami zbyt wolno rozgrywała piłkę, a przecież od „jedynki” zależy tempo gry w ataku. Denson trochę brakuje sił. Widać, że miała przerwę w treningach przez kilka tygodni. Ciężko będzie jej odrobić te straty, a bez tego nie pokaże pełni swoich możliwości. Przeciwko AZS mimo tych braków grała sporo, bo Kovalnko i Marczewska niewiele wnosiły do gry - mówi Błajet.
W innych meczach
MUKS Poznań - AZS Kolegium Karkonoskie Jelenia Góra, Lotos Gdynia - AZS PWSZ Gorzów, ŁKS Łódź - Inea AZS Poznań, Utex ROW Rybnik - SMS Łomianki, Wisła Can Pack Kraków - CCC Polkowice
www.gazetapomorska.pl
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


Krysiewicz w świetnej formie
Koszykarki z Leszna i Torunia stoczyły wyrównany pojedynek. Energa w ostatniej kwarcie próbowała zniwelować przewagę gospodyń, ale ostatecznie "katarzynki" wrócą do domu na tarczy. Najwięcej punktów w tym meczu - 21 - zdobyła będąca w bardzo dobrej dyspozycji Edyta Krysiewicz.
Pierwszą kwartę lepiej rozpoczęły przyjezdne. To one objęły prowadzenie i z początku przejęły inicjatywę. Nie trwało to jednak długo. Już po paru minutach leszczynianki zdobyły kolejno serię punktów i wyszły na dwunastopunktowe prowadzenie. Wtedy do odrabiania strat wzięły się z kolei zawodniczki Energi. Ich pościg doprowadził w końcówce do stosunkowo korzystnego wyniku dla nich 18:17 dla Dudy.
Kolejna część meczu miała trochę inny przebieg. Była bardziej wyrównana i koszykarki z Torunia objęły w niej w pewnym momencie nawet prowadzenie. Tym razem leszczynianki po raz kolejny nie pozwoliły przejąć pałeczki gościom, zdobywając z rzędu kilka punktów wygrały tę kwartę także jednym punktem.
Po zmianie stron mecz „nabrał rumieńców”. Koszykarki z pod znaku koncernu mięsnego, szybko zdobyły przewagę. Duża zasługa w tym była ”odmienionej” po przerwie Mieloszyńskiej i dającej wspaniałą zmianę Edycie Krysiewicz, Ani Talarczyk. Te dwie zawodniczki pociągnęły wspaniale przez kilka minut grę. Na koniec trzeciej kwarty była już czternastopunktowa różnica na korzyść gospodarzy.
Ostatnia kwarta tego zaciętego pojedynku to próba ostatniego zrywu do walki o zwycięstwo Energi. Nie przyniósł on jednak pożądanego skutku. Po ambitnej grze koszykarki z Torunia uległy leszczyniankom 73:67.
Najlepiej w drużynie gospodarzy zaprezentowały się: Edyta Krysiewicz oraz Anna Talarczyk. W drugiej połowie szczególnie dobry występ zanotowały Mieloszyńska, Makowska i Budnik. Jeżeli dodać do tego, że ekipa z Leszna grała ponownie bez Moniki Siwczak oraz niezgłoszonej jeszcze do PLKK Ryan Coleman, to można by stwierdzić, że było to szczególnie cenne zwycięstwo nad wymagającym i nieobliczalnym przeciwnikiem.
W drużynie z Torunia, najlepiej zagrały: Bond, Taylor i Tłumak. Było to jednak zbyt mało by pokonać „czarnego konia” ligi, na jaki wyrósł zespół PKM Dudy PWSZ Leszno.
PKM Duda PWSZ Leszno - Energa Toruń 73:67 (18:17, 18:17, 26:14, 11:19)
PKM Duda PWSZ: Edyta Krysiewicz 21, Daria Mieloszyńska 13, Agnieszka Budnik 13, Agnieszka Makowska 10, Anna Talarczyk 10, Olga Żytomirska 6, Martyna Koc 0.
Energa: Latoya Bond 19, Lindsay Taylor 14, Emilia Tłumak 12, Amy Denson 10, Justyna Grabowska 9, Anna Marczewska 3, Alicja Perlińska 0, Beata Predehl 0, Lada Kowalenko 0, Joanna Chełczyńska 0.
źródło: www.plkk.pl
Koszykarki z Leszna i Torunia stoczyły wyrównany pojedynek. Energa w ostatniej kwarcie próbowała zniwelować przewagę gospodyń, ale ostatecznie "katarzynki" wrócą do domu na tarczy. Najwięcej punktów w tym meczu - 21 - zdobyła będąca w bardzo dobrej dyspozycji Edyta Krysiewicz.
Pierwszą kwartę lepiej rozpoczęły przyjezdne. To one objęły prowadzenie i z początku przejęły inicjatywę. Nie trwało to jednak długo. Już po paru minutach leszczynianki zdobyły kolejno serię punktów i wyszły na dwunastopunktowe prowadzenie. Wtedy do odrabiania strat wzięły się z kolei zawodniczki Energi. Ich pościg doprowadził w końcówce do stosunkowo korzystnego wyniku dla nich 18:17 dla Dudy.
Kolejna część meczu miała trochę inny przebieg. Była bardziej wyrównana i koszykarki z Torunia objęły w niej w pewnym momencie nawet prowadzenie. Tym razem leszczynianki po raz kolejny nie pozwoliły przejąć pałeczki gościom, zdobywając z rzędu kilka punktów wygrały tę kwartę także jednym punktem.
Po zmianie stron mecz „nabrał rumieńców”. Koszykarki z pod znaku koncernu mięsnego, szybko zdobyły przewagę. Duża zasługa w tym była ”odmienionej” po przerwie Mieloszyńskiej i dającej wspaniałą zmianę Edycie Krysiewicz, Ani Talarczyk. Te dwie zawodniczki pociągnęły wspaniale przez kilka minut grę. Na koniec trzeciej kwarty była już czternastopunktowa różnica na korzyść gospodarzy.
Ostatnia kwarta tego zaciętego pojedynku to próba ostatniego zrywu do walki o zwycięstwo Energi. Nie przyniósł on jednak pożądanego skutku. Po ambitnej grze koszykarki z Torunia uległy leszczyniankom 73:67.
Najlepiej w drużynie gospodarzy zaprezentowały się: Edyta Krysiewicz oraz Anna Talarczyk. W drugiej połowie szczególnie dobry występ zanotowały Mieloszyńska, Makowska i Budnik. Jeżeli dodać do tego, że ekipa z Leszna grała ponownie bez Moniki Siwczak oraz niezgłoszonej jeszcze do PLKK Ryan Coleman, to można by stwierdzić, że było to szczególnie cenne zwycięstwo nad wymagającym i nieobliczalnym przeciwnikiem.
W drużynie z Torunia, najlepiej zagrały: Bond, Taylor i Tłumak. Było to jednak zbyt mało by pokonać „czarnego konia” ligi, na jaki wyrósł zespół PKM Dudy PWSZ Leszno.
PKM Duda PWSZ Leszno - Energa Toruń 73:67 (18:17, 18:17, 26:14, 11:19)
PKM Duda PWSZ: Edyta Krysiewicz 21, Daria Mieloszyńska 13, Agnieszka Budnik 13, Agnieszka Makowska 10, Anna Talarczyk 10, Olga Żytomirska 6, Martyna Koc 0.
Energa: Latoya Bond 19, Lindsay Taylor 14, Emilia Tłumak 12, Amy Denson 10, Justyna Grabowska 9, Anna Marczewska 3, Alicja Perlińska 0, Beata Predehl 0, Lada Kowalenko 0, Joanna Chełczyńska 0.
źródło: www.plkk.pl
- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Energa pokonana po raz drugi
02.02.2008.
Koszykarki Tęczy Dudy Leszno pokonały po raz drugi w obecnym sezonie Energę Toruń, odnosząc już 11 zwycięstwo w rozgrywkach Ford Germaz Ekstraklasy. Nie było to łatwe spotkanie dla leszczynianek, które wygrały 73:67.
Energa przyjechała do Leszna po dwa punkty. Zespół trenera Piotr Błajeta przy zwycięstwie w Trapezie miał jeszcze szanse na awans do play-off, przy porażce szanse te zmalałyby do absolutnego minimum.
Pierwsze punkty w meczu zdobyła wysoka Taylor. Później kilka bardzo dobrych akcji zaprezentowały gospodynie, prowadząc w połowie I kwarty po rzucie za 3 punkty Krysiewicz (14:4). Torunianki goniły i pierwsza kwarta zakończyła się minimalnym prowadzeniem Tęczy Dudy Leszno (18:17).
Druga ćwiartka meczu była wyrównana. W niej notowano remisy (19:19, 21:21). W 16 minucie po rzucie Bond po raz drugi w meczu na prowadzeniu był zespół z grodu Kopernika (26:28 ). Do przerwy jednak lepsze były podopieczne trenera Jarosława Krysiewicza (36:34).
W pierwszej połowie słabiej zagrała Daria Mieloszyńska, zespół raził słabą skutecznością z linii rzutów osobistych, stąd na hali raz po raz można było usłyszeć lekki pomruk rozczarowania widowni.
Po przerwie gospodynie rozpoczęły od mocnego uderzenia, bo od dwóch celnych ,,trójek": Mieloszyńskiej oraz Talarczyk. Później w dwóch kolejnych akcjach z półdystansu trafiała odmieniona Mieloszyńska i w 23 minucie było już (46:36).
W końcówce tej cześci spotkania miejscowe powiększyły przewagę do 14 punktów (62:48 ). Tak było po 30 minutach gry.
Ostatnią odsłonę lepiej rozpoczęły koszykarki Energi, które w 35 minucie traciły już tylko 6 punktów (64:58 ). Gospodynie potrafiły mimo nacisków zespołu z Torunia utrzymać przewagę, wygrywając całe spotkanie 73:67.
- Mieliśmy dziś problemy kadrowe. Graliśmy wąskim składem. Nie grała Siwczak, nie grała Coleman, której list czystości jeszcze nie dotarł do kraju. Mieliśmy poważne problemy na pozycji 1-2. Z kolei zespół z Torunia grał mecz o życie, czyli o play-off. Energa naciskała na nasze ,,małe" i popełniliśmy za dużo błędów. O naszym zwycięstwie zadecydowało kilka dobrych minut i parę mądrych akcji szczególnie w III kwarcie. Na tej przewadze udało się nam ,,dojechać" do końca - powiedział Jarosław Krysiewicz, trener Tęczy Dudy Leszno.
Tęcza Duda Leszno - Energa Toruń 73:67 (18:17, 18:17, 26:14, 11:19)
Punkty dla Tęczy zdobywały: Krysiewicz 21, Budnik 13, Mieloszyńska 13, Makowska 10, Talarczyk 10, Żytomirska 6, Koc 0.
Najwięcej dla Energi: Bond 19, Taylor 14, Tłumak 12, Denson 10.
Kolejny mecz leszczynianki zagrają w Łodzi z ŁKS. Spotkanie to rozegrane zostanie w nadzielę - 10 lutego. W zespole z Leszna zagra już Ryan Coleman
www.panorama.media.pl
02.02.2008.
Koszykarki Tęczy Dudy Leszno pokonały po raz drugi w obecnym sezonie Energę Toruń, odnosząc już 11 zwycięstwo w rozgrywkach Ford Germaz Ekstraklasy. Nie było to łatwe spotkanie dla leszczynianek, które wygrały 73:67.
Energa przyjechała do Leszna po dwa punkty. Zespół trenera Piotr Błajeta przy zwycięstwie w Trapezie miał jeszcze szanse na awans do play-off, przy porażce szanse te zmalałyby do absolutnego minimum.
Pierwsze punkty w meczu zdobyła wysoka Taylor. Później kilka bardzo dobrych akcji zaprezentowały gospodynie, prowadząc w połowie I kwarty po rzucie za 3 punkty Krysiewicz (14:4). Torunianki goniły i pierwsza kwarta zakończyła się minimalnym prowadzeniem Tęczy Dudy Leszno (18:17).
Druga ćwiartka meczu była wyrównana. W niej notowano remisy (19:19, 21:21). W 16 minucie po rzucie Bond po raz drugi w meczu na prowadzeniu był zespół z grodu Kopernika (26:28 ). Do przerwy jednak lepsze były podopieczne trenera Jarosława Krysiewicza (36:34).
W pierwszej połowie słabiej zagrała Daria Mieloszyńska, zespół raził słabą skutecznością z linii rzutów osobistych, stąd na hali raz po raz można było usłyszeć lekki pomruk rozczarowania widowni.
Po przerwie gospodynie rozpoczęły od mocnego uderzenia, bo od dwóch celnych ,,trójek": Mieloszyńskiej oraz Talarczyk. Później w dwóch kolejnych akcjach z półdystansu trafiała odmieniona Mieloszyńska i w 23 minucie było już (46:36).
W końcówce tej cześci spotkania miejscowe powiększyły przewagę do 14 punktów (62:48 ). Tak było po 30 minutach gry.
Ostatnią odsłonę lepiej rozpoczęły koszykarki Energi, które w 35 minucie traciły już tylko 6 punktów (64:58 ). Gospodynie potrafiły mimo nacisków zespołu z Torunia utrzymać przewagę, wygrywając całe spotkanie 73:67.
- Mieliśmy dziś problemy kadrowe. Graliśmy wąskim składem. Nie grała Siwczak, nie grała Coleman, której list czystości jeszcze nie dotarł do kraju. Mieliśmy poważne problemy na pozycji 1-2. Z kolei zespół z Torunia grał mecz o życie, czyli o play-off. Energa naciskała na nasze ,,małe" i popełniliśmy za dużo błędów. O naszym zwycięstwie zadecydowało kilka dobrych minut i parę mądrych akcji szczególnie w III kwarcie. Na tej przewadze udało się nam ,,dojechać" do końca - powiedział Jarosław Krysiewicz, trener Tęczy Dudy Leszno.
Tęcza Duda Leszno - Energa Toruń 73:67 (18:17, 18:17, 26:14, 11:19)
Punkty dla Tęczy zdobywały: Krysiewicz 21, Budnik 13, Mieloszyńska 13, Makowska 10, Talarczyk 10, Żytomirska 6, Koc 0.
Najwięcej dla Energi: Bond 19, Taylor 14, Tłumak 12, Denson 10.
Kolejny mecz leszczynianki zagrają w Łodzi z ŁKS. Spotkanie to rozegrane zostanie w nadzielę - 10 lutego. W zespole z Leszna zagra już Ryan Coleman
www.panorama.media.pl
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości

