Cukierki Odra Brzeg- Tęcza Duda Leszno 76:68
Moderator: patrese
- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Cukierki Odra Brzeg- Tęcza Duda Leszno 76:68
...
Ostatnio zmieniony 21 lutego 2008, 08:01 przez patrese, łącznie zmieniany 1 raz.
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Będą karać koszykarki Cukierków
W brzeskich Cukierkach po 30-punktowej porażce w Poznaniu odbyły się rozmowy zarządu z zawodniczkami i trenerem. - Jeśli nie przyniosą one rezultatu, od kolejnego meczu będziemy nakładać kary finansowe - stwierdza prezes Cukierków Czesław Greczyn.
Cukierki dotychczas wygrały jedynie cztery z 18 rozegranych spotkań, a ostatnia porażka w Poznaniu praktycznie przekreśliła ich szanse na awans do fazy play-off. W tej sytuacji pozostaje im jedynie walka w play-out o utrzymanie w ekstraklasie, nic więc dziwnego, że zarząd klubu postanowił zareagować.
- Po raz kolejny spotkaliśmy się indywidualnie z trenerem Leszkiem Marcem, a także zawodniczkami: Joei Clyburn, Ludmiłą Lubarską, Darią Cybulak i Magdą Rzeźnik. Rozmawialiśmy o przyczynach słabej gry i o tym, co zrobić, aby było lepiej. Mam nadzieję, że te rozmowy przyniosą efekty, a jeśli gra i wyniki się nie poprawią, od najbliższego spotkania będziemy nakładać kary finansowe - grozi prezes Greczyn. - To jedyne, co możemy zrobić. Okienko transferowe już się zamknęło, więc nowych zawodniczek nie sprowadzimy. Zwolnienie trenera także nie wchodzi w grę, bo - po pierwsze - nie mamy odpowiedniego kandydata na jego następcę, a po drugie - będzie on potrzebował czasu na poznanie drużyny, a czasu mamy coraz mniej - tłumaczy. - Jeśli chodzi o pracę trenera Marca na treningach, nie mamy żadnych zastrzeżeń. Widać w nich pełne zaangażowanie, dobre prowadzenie i motywację zespołu, zwłaszcza jeśli chodzi o młodsze koszykarki, co jest bardzo ważne. Nie wiem tylko, dlaczego nie przekłada się to na grę i wyniki w lidze. Wygląda to tak, jakby przed meczem z dziewczyn uchodziło powietrze - stwierdza prezes.
O utrzymanie w tym sezonie jest łatwiej, bowiem ekstraklasę opuści tylko jeden zespół i na dziś jest nim przedostatni w tabeli AZS Jelenia Góra (ostatni SMS Łomianki gra w ekstraklasie niejako z przydziału), lecz przewaga brzeżanek nad akademiczkami wynosi już tylko dwa punkty i w bezpośrednich spotkaniach o utrzymanie jeszcze wszystko może się zdarzyć. Zwłaszcza że ekipa z Jeleniej Góry po bardzo słabej pierwszej części sezonu (przegrała pierwszych 14 spotkań) ostatnio się wzmocniła, co przyniosło efekty w postaci zwycięstw z SMS-em oraz - co jest niemalże sensacją - z czwartym w tabeli Uteksem ROW Rybnik i ponownie walczy o utrzymanie. - Aby spokojnie przystąpić do play-out, musimy wygrać przynajmniej jeszcze dwa mecze w fazie zasadniczej. Nie chcemy bowiem takiej sytuacji, aby o utrzymaniu decydował np. ostatni mecz - komentuje prezes. Zapowiada się więc zacięta walka brzesko-jeleniogórska, oba zespoły czekają te same przeciwniczki i od wyników tej rywalizacji zależeć może, który z nich utrzyma się w elicie. Kluczowe wydają się być pojedynki, które Cukierki zagrają na początku marca z ósmym w tabeli CCC Polkowice, dziewiątym ŁKS-em Łódź i dziesiątą Energą Toruń. Zanim do nich dojdzie, brzeżanki zmierza się już dziś z trzecią ekipą ligi - Dudą Leszno. W pierwszym spotkaniu zdecydowanie wygrały rywalki 84:51, jednak Cukierki dwukrotnie wygrały w Pucharze Polski (78:66 i 73:69) i jeśli dziś uczynią to ponownie, zrobią duży krok w kierunku utrzymania. - Faworytkami są przeciwniczki, bo przecież to zespół z czuba tabeli, który mocno w tym sezonie namieszał. Liczę jednak, że podejmiemy walkę o zwycięstwo - kończy bardziej optymistycznie prezes Greczyn.
Cukierki Odra Brzeg - PKM Duda PWSZ Leszno
Środa, hala przy ul. Oławskiej, godz. 18.30
Źródło: Gazeta Wyborcza Opole
....................................................................
Siwczak oczekuje dziecka, a Duda - zwycięstwa
Celem Dudy jest wywalczenie miejsca w pierwszej czwórce przed fazą play-off. Najlepiej trzeciego, ale aby tak się stało, Duda nie może przegrywać z zespołami klasy Cukierków z Brzegu. To bowiem chyba obecnie najsłabsza - poza SMS Łomianki - drużyna w ekstraklasie. - Niczego nie można być pewnym. Z babami raz to jest tak, a raz tak - śmieje się trener Dudy Jarosław Krysiewicz. Chyba największą zaletą Dudy jest to, że sztab szkoleniowy lesznianek - poza trenerem Krysiewiczem także jego asystent Krzysztof Zajc, wie prawie wszystko o rywalach. Krysiewicz ogląda bowiem zapisy wideo z kilku poprzednich spotkań rywalek. Często wybiera się także na mecze tych drużyn, bo tak się składa, że Duda gra z akurat z zespołem, który kolejkę wcześniej był rywalem Inei-AZS Poznań. W niedzielę trener Dudy widział więc blamaż Cukierków w Arenie. - Narysowałem kilka rzeczy taktycznych, postaramy się to wykorzystać - mówi. W zespole z Leszna na pewno nie wystąpi Monika Siwczak, która jest w ciąży i do końca sezonu ma wolne. Z kolei Olga Żytomirska wyjdzie na boisko tylko wtedy, gdy będzie tego wymagała sytuacja. - Chciałbym, aby nie musiała grać i w Brzegu, i w sobotę w Łomiankach - mówi Krysiewicz. Dudzie pozostało jeszcze sześć spotkań - trzy dość trudne i trzy łatwiejsze. - Teraz czekają nas mecze co trzy dni, nie ma więc kiedy trenować. A kalkulować zaczniemy dopiero po zaległym meczu z Gorzowem w następną środę - opowiada trener Krysiewicz.
(...)
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
W brzeskich Cukierkach po 30-punktowej porażce w Poznaniu odbyły się rozmowy zarządu z zawodniczkami i trenerem. - Jeśli nie przyniosą one rezultatu, od kolejnego meczu będziemy nakładać kary finansowe - stwierdza prezes Cukierków Czesław Greczyn.
Cukierki dotychczas wygrały jedynie cztery z 18 rozegranych spotkań, a ostatnia porażka w Poznaniu praktycznie przekreśliła ich szanse na awans do fazy play-off. W tej sytuacji pozostaje im jedynie walka w play-out o utrzymanie w ekstraklasie, nic więc dziwnego, że zarząd klubu postanowił zareagować.
- Po raz kolejny spotkaliśmy się indywidualnie z trenerem Leszkiem Marcem, a także zawodniczkami: Joei Clyburn, Ludmiłą Lubarską, Darią Cybulak i Magdą Rzeźnik. Rozmawialiśmy o przyczynach słabej gry i o tym, co zrobić, aby było lepiej. Mam nadzieję, że te rozmowy przyniosą efekty, a jeśli gra i wyniki się nie poprawią, od najbliższego spotkania będziemy nakładać kary finansowe - grozi prezes Greczyn. - To jedyne, co możemy zrobić. Okienko transferowe już się zamknęło, więc nowych zawodniczek nie sprowadzimy. Zwolnienie trenera także nie wchodzi w grę, bo - po pierwsze - nie mamy odpowiedniego kandydata na jego następcę, a po drugie - będzie on potrzebował czasu na poznanie drużyny, a czasu mamy coraz mniej - tłumaczy. - Jeśli chodzi o pracę trenera Marca na treningach, nie mamy żadnych zastrzeżeń. Widać w nich pełne zaangażowanie, dobre prowadzenie i motywację zespołu, zwłaszcza jeśli chodzi o młodsze koszykarki, co jest bardzo ważne. Nie wiem tylko, dlaczego nie przekłada się to na grę i wyniki w lidze. Wygląda to tak, jakby przed meczem z dziewczyn uchodziło powietrze - stwierdza prezes.
O utrzymanie w tym sezonie jest łatwiej, bowiem ekstraklasę opuści tylko jeden zespół i na dziś jest nim przedostatni w tabeli AZS Jelenia Góra (ostatni SMS Łomianki gra w ekstraklasie niejako z przydziału), lecz przewaga brzeżanek nad akademiczkami wynosi już tylko dwa punkty i w bezpośrednich spotkaniach o utrzymanie jeszcze wszystko może się zdarzyć. Zwłaszcza że ekipa z Jeleniej Góry po bardzo słabej pierwszej części sezonu (przegrała pierwszych 14 spotkań) ostatnio się wzmocniła, co przyniosło efekty w postaci zwycięstw z SMS-em oraz - co jest niemalże sensacją - z czwartym w tabeli Uteksem ROW Rybnik i ponownie walczy o utrzymanie. - Aby spokojnie przystąpić do play-out, musimy wygrać przynajmniej jeszcze dwa mecze w fazie zasadniczej. Nie chcemy bowiem takiej sytuacji, aby o utrzymaniu decydował np. ostatni mecz - komentuje prezes. Zapowiada się więc zacięta walka brzesko-jeleniogórska, oba zespoły czekają te same przeciwniczki i od wyników tej rywalizacji zależeć może, który z nich utrzyma się w elicie. Kluczowe wydają się być pojedynki, które Cukierki zagrają na początku marca z ósmym w tabeli CCC Polkowice, dziewiątym ŁKS-em Łódź i dziesiątą Energą Toruń. Zanim do nich dojdzie, brzeżanki zmierza się już dziś z trzecią ekipą ligi - Dudą Leszno. W pierwszym spotkaniu zdecydowanie wygrały rywalki 84:51, jednak Cukierki dwukrotnie wygrały w Pucharze Polski (78:66 i 73:69) i jeśli dziś uczynią to ponownie, zrobią duży krok w kierunku utrzymania. - Faworytkami są przeciwniczki, bo przecież to zespół z czuba tabeli, który mocno w tym sezonie namieszał. Liczę jednak, że podejmiemy walkę o zwycięstwo - kończy bardziej optymistycznie prezes Greczyn.
Cukierki Odra Brzeg - PKM Duda PWSZ Leszno
Środa, hala przy ul. Oławskiej, godz. 18.30
Źródło: Gazeta Wyborcza Opole
....................................................................
Siwczak oczekuje dziecka, a Duda - zwycięstwa
Celem Dudy jest wywalczenie miejsca w pierwszej czwórce przed fazą play-off. Najlepiej trzeciego, ale aby tak się stało, Duda nie może przegrywać z zespołami klasy Cukierków z Brzegu. To bowiem chyba obecnie najsłabsza - poza SMS Łomianki - drużyna w ekstraklasie. - Niczego nie można być pewnym. Z babami raz to jest tak, a raz tak - śmieje się trener Dudy Jarosław Krysiewicz. Chyba największą zaletą Dudy jest to, że sztab szkoleniowy lesznianek - poza trenerem Krysiewiczem także jego asystent Krzysztof Zajc, wie prawie wszystko o rywalach. Krysiewicz ogląda bowiem zapisy wideo z kilku poprzednich spotkań rywalek. Często wybiera się także na mecze tych drużyn, bo tak się składa, że Duda gra z akurat z zespołem, który kolejkę wcześniej był rywalem Inei-AZS Poznań. W niedzielę trener Dudy widział więc blamaż Cukierków w Arenie. - Narysowałem kilka rzeczy taktycznych, postaramy się to wykorzystać - mówi. W zespole z Leszna na pewno nie wystąpi Monika Siwczak, która jest w ciąży i do końca sezonu ma wolne. Z kolei Olga Żytomirska wyjdzie na boisko tylko wtedy, gdy będzie tego wymagała sytuacja. - Chciałbym, aby nie musiała grać i w Brzegu, i w sobotę w Łomiankach - mówi Krysiewicz. Dudzie pozostało jeszcze sześć spotkań - trzy dość trudne i trzy łatwiejsze. - Teraz czekają nas mecze co trzy dni, nie ma więc kiedy trenować. A kalkulować zaczniemy dopiero po zaległym meczu z Gorzowem w następną środę - opowiada trener Krysiewicz.
(...)
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Siwczak nie zagra w tym sezonie
20.02.2008.
Monika Siwczak, koszykarka Tęczy Dudy Leszno prawdopodobnie nie wybiegnie już w bieżącym sezonie na parkiet. Zawodniczka jest bowiem w ciąży.
Siwczak najpierw doznała kontuzji kręgosłupa. Ostatnio przyplątała się zawodniczce grypa. Teraz wiadomo też, że jest w ciąży i raczej nie zagra już do końca obecnego sezonu.
- Wiedzieliśmy o planach zawodniczki i o tym, że planuje dziecko. Byliśmy umówieni z koszykarką, że zagra do końca lutego, bądź nawet marca. Ostatnio jednak ma małe komplikacje i prawdopodobnie lekarz prowadzący ciążę nie pozwoli już jej na uprawianie sportu w bieżącym sezonie - mówi Zbigniew Król, wiceprezes Tęczy Dudy Leszno.
Zawodniczka spodziewa się potomka w październiku. W grudniu będzie chciała podjąć treningi, by powrócić do koszykówki wraz z nowym rokiem.
www.panorama.media.pl
20.02.2008.
Monika Siwczak, koszykarka Tęczy Dudy Leszno prawdopodobnie nie wybiegnie już w bieżącym sezonie na parkiet. Zawodniczka jest bowiem w ciąży.
Siwczak najpierw doznała kontuzji kręgosłupa. Ostatnio przyplątała się zawodniczce grypa. Teraz wiadomo też, że jest w ciąży i raczej nie zagra już do końca obecnego sezonu.
- Wiedzieliśmy o planach zawodniczki i o tym, że planuje dziecko. Byliśmy umówieni z koszykarką, że zagra do końca lutego, bądź nawet marca. Ostatnio jednak ma małe komplikacje i prawdopodobnie lekarz prowadzący ciążę nie pozwoli już jej na uprawianie sportu w bieżącym sezonie - mówi Zbigniew Król, wiceprezes Tęczy Dudy Leszno.
Zawodniczka spodziewa się potomka w październiku. W grudniu będzie chciała podjąć treningi, by powrócić do koszykówki wraz z nowym rokiem.
www.panorama.media.pl
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Do tej pory radziły sobie bez niej, więc teraz też sobie poradzą. A w przyszłym sezonie jest duża szansa na grę w Lesznie świetnej rozgrywającej z południowo-zachodniego krańca Polski. Wszystko zależy od działaczy Tęczy, którym polecam już teraz poczynić jakieś kroki. Zwłaszcza, że Edyta coraz bardziej poważnie rozważa koniec kariery.
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


- patrese
- Kadet
- Posty: 1445
- Rejestracja: 13 stycznia 2007, 21:48
- Lokalizacja: Leszno / Poznań
- Kontaktowanie:
Niespodziewana porażka Dudy w Brzegu
Zespół Cukierków Odra Brzeg przerwał świetną serię Dudy Leszno. Porażka ta utrudni leszniankom walkę o trzecie miejsce przed fazą play-off.
To spotkanie pokazało, że koszykówka kobiet jest całkowicie nieprzewidywalna. W sobotę Duda w kapitalnym stylu rozgromiła CCC Polkowice. Z kolei Cukierki skompromitowały się w Poznaniu. Czy czołowa drużyna ligi powinna mieć więc jakiekolwiek problemy ze słabiutkim zespołem z końca tabeli?
Okazuje się, że tak. W niedzielę w Cukierkach słabo grała Joei Clyburn - czołowa snajperka ligi. Wczoraj znów imponowała skutecznością. I odwrotnie - Edyta Krysiewicz w sobotę rzuciła 21 pkt, osiem razy z rzędu zdobywała co najmniej 15 pkt. Tymczasem wczoraj rywalki tak ją pilnowały, że nie mogła dojść do pozycji rzutowych. Aż w końcu w 28 min opuściła boisko - z zerowym dorobkiem punktowym!
W 13 min przewaga Cukierków sięgnęła już 15 pkt. Nie koniec tego - po chwili zrobiło się 44:21! Jedyną koszykarką Dudy, która w miarę regularnie zdobywała punkty, była Daria Mieloszyńska. - Zagraliśmy koszmarnie. To zwycięstwo z Polkowicami sprawiło, że dziewczyny poczuły się za mocne - mówił trener Dudy Jarosław Krysiewicz. - A im wszystko wpadało. Gdyby miały rzucać krzesłem, to krzesło też by wpadło - dodał.
W drugiej połowie przewaga Cukierków najpierw powiększyła się do prawie 30 pkt (54:27 po trafieniu Shantii Owens), ale później zaczęła topnieć. Spora w tym zasługa Ryan Coleman, która wspomogła Mieloszyńską. Ta ostatnia doprowadziła do wyniku 58:64, a po chwili Anna Talarczyk nie trafiła za 3 pkt. Wtedy piąte faule popełniły Agnieszka Makowska i Mieloszyńska, a Clyburn i Justyna Daniel zdobyły 7 pkt z rzędu dla Brzegu. - Teraz moim zadaniem jest sprawienie, by taka gra była kwestią jednego meczu, a nie całej serii - stwierdził trener Krysiewicz.
Cukierki Odra Brzeg - Duda Leszno 76:68
Kwarty: 23:13, 23:12, 14:20, 16:23.
Cukierki: Clyburn 20, Daniel 16 (3x3), Owens 12, Rzeźnik 10, Cybulak 4 oraz Sanders 8, Ljubarska 6 (2x3).
Duda: Coleman 22, Mieloszyńska 21 (2x3), Budnik 11 (1x3), Koc 8, Krysiewicz 0 oraz Makowska 4, Talarczyk 2, Żytomirska 0, Krzywicka 0.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
................................................................................
Triumf Brzegu!
Po serii upokorzeń brzescy kibice w końcu mają powody do radości. Ich zespół pokonał trzecią ekipę ekstraklasy Dudę Leszno 76:68
- Przed meczem chyba mało kto wierzył w nasz sukces. Najważniejsze jednak, że dziewczyny w to uwierzyły - mówił po meczu zadowolony trener Cukierków Leszek Marzec. Po ponad miesiącu oczekiwania, jego podopieczne nareszcie wygrały, a zwycięstwo jest tym cenniejsze, że pokonały trzeci zespół ligi Dudę Leszno.
Początek spotkania w wykonaniu Cukierków był piorunujący, skuteczna gra Owens oraz ważne trafienia za trzy Daniel i Ludmiły Lubawskiej pozwoliły szybko odskoczyć na dziesięć punktów i właśnie takim prowadzeniem zakończyła się pierwsza kwarta. W drugiej dobra passa trwała, zaskoczone przeciwniczki niewiele mogły jednak zrobić, świetnie grała zwłaszcza Clyburn, a celne rzuty za trzy znów notowały Lubawska, Daniel i Magdalena Rzeźnik, nic więc dziwnego, że w pewnym momencie przewaga miejscowych była miażdżąca (40:17).
Wówczas zaczęła się szaleńcza pogoń przyjezdnych, która trwała już do samego końca spotkania. Prym wiodły zwłaszcza Daria Mieloszyńska (łącznie zdobyła 21 punktów) i Ryan Colleman (22 oczka), a przewaga Cukierków topniała z minuty na minutę. Kiedy w końcówce wynosiła już tylko sześć (64:58 ), wydawało się, że remis jest tylko kwestią czasu. W tym momencie koncertową grą popisała się Daniel, która rzucała niemalże z każdej sytuacji, czym przesądziła o utrzymaniu bezpiecznej przewagi. - Mimo że przewaga w końcówce niebezpiecznie malała, bardzo się cieszę, że udało się wygrać. Podstawą było to, że wyszłyśmy skoncentrowane od samego początku spotkania - stwierdziła Daniel. - Zagraliśmy naprawdę bardzo dobry mecz, bardzo cieszę się ze zwycięstw - dodawał trener Marzec.
(...)
Źródło: Gazeta Wyborcza Opole
Zespół Cukierków Odra Brzeg przerwał świetną serię Dudy Leszno. Porażka ta utrudni leszniankom walkę o trzecie miejsce przed fazą play-off.
To spotkanie pokazało, że koszykówka kobiet jest całkowicie nieprzewidywalna. W sobotę Duda w kapitalnym stylu rozgromiła CCC Polkowice. Z kolei Cukierki skompromitowały się w Poznaniu. Czy czołowa drużyna ligi powinna mieć więc jakiekolwiek problemy ze słabiutkim zespołem z końca tabeli?
Okazuje się, że tak. W niedzielę w Cukierkach słabo grała Joei Clyburn - czołowa snajperka ligi. Wczoraj znów imponowała skutecznością. I odwrotnie - Edyta Krysiewicz w sobotę rzuciła 21 pkt, osiem razy z rzędu zdobywała co najmniej 15 pkt. Tymczasem wczoraj rywalki tak ją pilnowały, że nie mogła dojść do pozycji rzutowych. Aż w końcu w 28 min opuściła boisko - z zerowym dorobkiem punktowym!
W 13 min przewaga Cukierków sięgnęła już 15 pkt. Nie koniec tego - po chwili zrobiło się 44:21! Jedyną koszykarką Dudy, która w miarę regularnie zdobywała punkty, była Daria Mieloszyńska. - Zagraliśmy koszmarnie. To zwycięstwo z Polkowicami sprawiło, że dziewczyny poczuły się za mocne - mówił trener Dudy Jarosław Krysiewicz. - A im wszystko wpadało. Gdyby miały rzucać krzesłem, to krzesło też by wpadło - dodał.
W drugiej połowie przewaga Cukierków najpierw powiększyła się do prawie 30 pkt (54:27 po trafieniu Shantii Owens), ale później zaczęła topnieć. Spora w tym zasługa Ryan Coleman, która wspomogła Mieloszyńską. Ta ostatnia doprowadziła do wyniku 58:64, a po chwili Anna Talarczyk nie trafiła za 3 pkt. Wtedy piąte faule popełniły Agnieszka Makowska i Mieloszyńska, a Clyburn i Justyna Daniel zdobyły 7 pkt z rzędu dla Brzegu. - Teraz moim zadaniem jest sprawienie, by taka gra była kwestią jednego meczu, a nie całej serii - stwierdził trener Krysiewicz.
Cukierki Odra Brzeg - Duda Leszno 76:68
Kwarty: 23:13, 23:12, 14:20, 16:23.
Cukierki: Clyburn 20, Daniel 16 (3x3), Owens 12, Rzeźnik 10, Cybulak 4 oraz Sanders 8, Ljubarska 6 (2x3).
Duda: Coleman 22, Mieloszyńska 21 (2x3), Budnik 11 (1x3), Koc 8, Krysiewicz 0 oraz Makowska 4, Talarczyk 2, Żytomirska 0, Krzywicka 0.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
................................................................................
Triumf Brzegu!
Po serii upokorzeń brzescy kibice w końcu mają powody do radości. Ich zespół pokonał trzecią ekipę ekstraklasy Dudę Leszno 76:68
- Przed meczem chyba mało kto wierzył w nasz sukces. Najważniejsze jednak, że dziewczyny w to uwierzyły - mówił po meczu zadowolony trener Cukierków Leszek Marzec. Po ponad miesiącu oczekiwania, jego podopieczne nareszcie wygrały, a zwycięstwo jest tym cenniejsze, że pokonały trzeci zespół ligi Dudę Leszno.
Początek spotkania w wykonaniu Cukierków był piorunujący, skuteczna gra Owens oraz ważne trafienia za trzy Daniel i Ludmiły Lubawskiej pozwoliły szybko odskoczyć na dziesięć punktów i właśnie takim prowadzeniem zakończyła się pierwsza kwarta. W drugiej dobra passa trwała, zaskoczone przeciwniczki niewiele mogły jednak zrobić, świetnie grała zwłaszcza Clyburn, a celne rzuty za trzy znów notowały Lubawska, Daniel i Magdalena Rzeźnik, nic więc dziwnego, że w pewnym momencie przewaga miejscowych była miażdżąca (40:17).
Wówczas zaczęła się szaleńcza pogoń przyjezdnych, która trwała już do samego końca spotkania. Prym wiodły zwłaszcza Daria Mieloszyńska (łącznie zdobyła 21 punktów) i Ryan Colleman (22 oczka), a przewaga Cukierków topniała z minuty na minutę. Kiedy w końcówce wynosiła już tylko sześć (64:58 ), wydawało się, że remis jest tylko kwestią czasu. W tym momencie koncertową grą popisała się Daniel, która rzucała niemalże z każdej sytuacji, czym przesądziła o utrzymaniu bezpiecznej przewagi. - Mimo że przewaga w końcówce niebezpiecznie malała, bardzo się cieszę, że udało się wygrać. Podstawą było to, że wyszłyśmy skoncentrowane od samego początku spotkania - stwierdziła Daniel. - Zagraliśmy naprawdę bardzo dobry mecz, bardzo cieszę się ze zwycięstw - dodawał trener Marzec.
(...)
Źródło: Gazeta Wyborcza Opole
SIAMO SEMPRE CON VOI - LECH POZNAŃ


Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości