Wisła Can Pack Kraków- Tęcza Duda Super-Pol Leszno 88:65
: 17 października 2008, 08:53
Rottweiler w Dudzie Leszno
Dwie słynne amerykańskie koszykarki wkrótce zagrają w barwach Dudy Leszno. Ale słynne nie ze swoich sportowych umiejętności, choć i te są bardzo wysokie...
Po fatalnej serii leszczyńskich koszykarek, które przegrały już pięć spotkań z rzędu, w klubie postanowiono wzmocnić zespół.
Pierwsza z nowych Amerykanek - środkowa Jamie Cavey - trenuje w Lesznie już od początku tygodnia. Ona akurat gwiazdą drużyny nie będzie. - Nieźle się czuje pod koszem, ma dość wysoką skuteczność spod samej obręczy. Ale im dalej od kosza, tym gorzej z tą skutecznością - opisuje trener Dudy Jarosław Krysiewicz. Znacznie ciekawsze są za to dwie pozostałe zawodniczki.
Pierwsza z nich - weteranka Latasha Byears - to postrach parkietów i koszykarka, która w zawodowej lidze WNBA zapisała się wieloma... karami za brutalną grę. Ma 35 lat, dwukrotnie doprowadziła Los Angeles Sparks do mistrzostwa ligi. Nazywano ją nawet Dennisem Rodmanem ligi - to z uwagi na częste bójki i niesportowe zachowania, za które była zawieszana. Byears nie wstydzi się mówić, że jest lesbijką. Pięć lat temu, podczas świętowania przez Sparks zdobytego rok wcześniej mistrzostwa ligi, wykorzystana seksualnie została jedna z koszykarek Sparks. O udział w tym zdarzeniu podejrzewana była Byears - za to zwolniono ją z klubu. Sprawę wyjaśniono w 2005 r., wkrótce Byears wróciła do ligi. Wtedy mocno złagodniała. - Ja się nie boję, to moja kategoria wagowa. Ale dziewczyny w drużynie już tak, nazywają ją rottweilerem - śmieje się trener Dudy Jarosław Krysiewicz. I dodaje: - Dwóch agentów koszykarskich mówiło nam, że się uspokoiła. Z drugiej strony, nam jest potrzebny taki walczak, a ona bije się o każdą piłkę, ma mentalność zwycięzcy. Chodzi o to, by tą mentalnością zaraziła inne dziewczyny - przyznaje trener, którego drużyna w poprzednim sezonie słynęła z walki do samego końca.
Byears wczoraj przyleciała do Poznania, a później pojechała do Leszna. W sobotę w Krakowie jeszcze nie zagra - ma trenować na miejscu. - Mamy z nią taki kontrakt, który wcześniej można rozwiązać. Zawsze jest jakieś ryzyko, jak się sprowadza takiego gracza, ale liczę, że zgra się z drużyną - mówi trener Dudy.
We wtorek do Leszna ma za to dotrzeć inna Amerykanka - Ashley Shields. Jest obrońcą, ma 175 cm wzrostu, a kilkanaście dni temu z Detroit Shock zdobyła mistrzostwo ligi WNBA. - Miała być w czwartek, ale poprosiła nas o cztery dni opóźnienia, bo musi wypełnić jakieś zobowiązania wobec klubu - tłumaczy Krysiewicz. Czym zasłynęła Shields? Choćby tym, że była jedną z najlepszych koszykarek w lidze collegów. Tyle że w barwach Northwest Mississippi Community College grała wtedy, gdy była... w ósmym miesiącu ciąży! - Rodzice się nie zgadzali, ale ich ubłagałam, że bardzo chcę grać. No i trener nic nie wiedział, a rodziców trzymałam daleko od niego - mówiła koszykarka. Gdy trener zauważył ciążę, Shields dostała zakaz gry. - To jest dziewczyna, która kocha koszykówkę - opisuje trener Dudy. - I bardzo się ucieszyła, że będzie w drużynie z Byears, one grały ze sobą przez dwa lata - dodaje.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
Dwie słynne amerykańskie koszykarki wkrótce zagrają w barwach Dudy Leszno. Ale słynne nie ze swoich sportowych umiejętności, choć i te są bardzo wysokie...
Po fatalnej serii leszczyńskich koszykarek, które przegrały już pięć spotkań z rzędu, w klubie postanowiono wzmocnić zespół.
Pierwsza z nowych Amerykanek - środkowa Jamie Cavey - trenuje w Lesznie już od początku tygodnia. Ona akurat gwiazdą drużyny nie będzie. - Nieźle się czuje pod koszem, ma dość wysoką skuteczność spod samej obręczy. Ale im dalej od kosza, tym gorzej z tą skutecznością - opisuje trener Dudy Jarosław Krysiewicz. Znacznie ciekawsze są za to dwie pozostałe zawodniczki.
Pierwsza z nich - weteranka Latasha Byears - to postrach parkietów i koszykarka, która w zawodowej lidze WNBA zapisała się wieloma... karami za brutalną grę. Ma 35 lat, dwukrotnie doprowadziła Los Angeles Sparks do mistrzostwa ligi. Nazywano ją nawet Dennisem Rodmanem ligi - to z uwagi na częste bójki i niesportowe zachowania, za które była zawieszana. Byears nie wstydzi się mówić, że jest lesbijką. Pięć lat temu, podczas świętowania przez Sparks zdobytego rok wcześniej mistrzostwa ligi, wykorzystana seksualnie została jedna z koszykarek Sparks. O udział w tym zdarzeniu podejrzewana była Byears - za to zwolniono ją z klubu. Sprawę wyjaśniono w 2005 r., wkrótce Byears wróciła do ligi. Wtedy mocno złagodniała. - Ja się nie boję, to moja kategoria wagowa. Ale dziewczyny w drużynie już tak, nazywają ją rottweilerem - śmieje się trener Dudy Jarosław Krysiewicz. I dodaje: - Dwóch agentów koszykarskich mówiło nam, że się uspokoiła. Z drugiej strony, nam jest potrzebny taki walczak, a ona bije się o każdą piłkę, ma mentalność zwycięzcy. Chodzi o to, by tą mentalnością zaraziła inne dziewczyny - przyznaje trener, którego drużyna w poprzednim sezonie słynęła z walki do samego końca.
Byears wczoraj przyleciała do Poznania, a później pojechała do Leszna. W sobotę w Krakowie jeszcze nie zagra - ma trenować na miejscu. - Mamy z nią taki kontrakt, który wcześniej można rozwiązać. Zawsze jest jakieś ryzyko, jak się sprowadza takiego gracza, ale liczę, że zgra się z drużyną - mówi trener Dudy.
We wtorek do Leszna ma za to dotrzeć inna Amerykanka - Ashley Shields. Jest obrońcą, ma 175 cm wzrostu, a kilkanaście dni temu z Detroit Shock zdobyła mistrzostwo ligi WNBA. - Miała być w czwartek, ale poprosiła nas o cztery dni opóźnienia, bo musi wypełnić jakieś zobowiązania wobec klubu - tłumaczy Krysiewicz. Czym zasłynęła Shields? Choćby tym, że była jedną z najlepszych koszykarek w lidze collegów. Tyle że w barwach Northwest Mississippi Community College grała wtedy, gdy była... w ósmym miesiącu ciąży! - Rodzice się nie zgadzali, ale ich ubłagałam, że bardzo chcę grać. No i trener nic nie wiedział, a rodziców trzymałam daleko od niego - mówiła koszykarka. Gdy trener zauważył ciążę, Shields dostała zakaz gry. - To jest dziewczyna, która kocha koszykówkę - opisuje trener Dudy. - I bardzo się ucieszyła, że będzie w drużynie z Byears, one grały ze sobą przez dwa lata - dodaje.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań