Energa Toruń- Tęcza Duda Super-Pol Leszno 93:62
: 31 października 2008, 00:21
Wzmocniona Energa podejmuje Dudę Leszno
Trzeci sezon z rzędu grają w ekstraklasie toruńskie koszykarki. W tym czasie tylko raz pokonały we własnej hali Dudę Leszno.
W niedzielę pomóc w drugim zwycięstwie ma nowa koszykarka, Amerykanka Chaney Quianna.
Obie drużyny trzy lata temu razem wchodziły do Ford Germaz Ekstraklasy. Torunianki wygraly I ligę, a Duda po zajęciu drugiego miejsca wykupiła dziką kartę. Od tego czasu losy obu drużyn układają się jednak inaczej. Leszczynianki w elicie radziły sobie dużo lepiej, a w ubiegłym sezonie zawędrowały nawet do półfinału i ostatecznie zajęły czwarte miejsce. Przy okazji Duda wygrała oba mecze z Energą w rundzie zasadniczej.
Także dwa lata temu ówczesna Nova Trading tylko raz ograła Dudę u siebie, w drugiej rundzie porażka we własnej hali kosztowała bardzo drogo: torunianki zostały zdegradowane i musiały potem dziką kartę. Tym razem "Katarzynki” mają doskonałą okazję do rewanżu. Po raz pierwszy zagrają jako zdecydowane faworytki i zespół wyżej notowany w tabeli FGE.
W innych meczach
Lotos Gdynia - Finepharm Jelenia Góra, AZS PWSZ Gorzów - Cukierki Brzeg, MUKS Poznań - PTK Pabianice, ŁKS Łódź - CCC Polkowice, Wisła Can Pack Kraków - INEA AZS Poznań
W leszczyńskiej drużynie zaszło sporo zmian w porównaniu do poprzedniego sezonu: odeszły m.in. Daria Mieloszyńska i Ryan Coleman, doszły Katarzyna Krężel, Joanna Czarnecka, Żaneta Durak i Aleksandra Drzewińska - dawniej Karpińska. Duda miała ponownie zaatakować półfinał, ale na razie ten sezon to seria niepowodzeń. Początek niewiele na to wskazywał. Drużyna wygrała z PTK Pabianica i ŁKS Łódź, ale w kolejnych siedmiu spotkaniach leszczynianki nie zdołały już wygrać (przegrywały nawet u siebie z Cukierkami Brzeg i Finepharmem Jelenia Góra).
Wyniki były tak złe, że w pewnym momencie dymisję złożył trener Jarosław Krysiewicz, ale została ona odrzucona. Działacze z Leszna postanowili za to wzmocnić drużynę. W ostatnich tygodniach do Leszna trafiły trzy nowe Amerykanki. Ciekawym nabytkiem jest doświadczona 35-letnia Latasha Byears. Skrzydłowa ma za sobą wiele sezonów w WNBA, ale także oskarżenia o gwałt i niesubordynację. Kolejne wzmocnienia to rzucająca Ashley Shields i środkowa Jamie Lee Cavey. Byears i Shields zdobyły najwięcej punktów dla Dudy w meczu z AZS PWSZ Gorzów, ale miały katastrofalną skuteczność (pierwsza 7/27 z gry, druga 7/26).
Torunianki na razie mają jedną wpadkę na koncie - porażkę z Uteksem ROW Rybnik we własnej hali. Na kolejne nie mogą sobie pozwolić jeśli marzą o dobrej pozycji w play off. Trenera Elmedina Omanicia martwi z pewnością kontuzja Moniki Krawiec. Najskuteczniejsza koszykarka Energi walczy z urazem kolana i od wtorku nie trenuje.
Jeżeli Krawiec nie będzie mogła zagrać w niedzielę, to jej pozycję zajmie zapewne Chaney Quianna. To najnowszy nabytek toruńskiego klubu. Amerykanka występuje na pozycji rozgrywającej lub rzucającej. W tym roku zakończyła naukę na uniwersytecie stanowym w Luisianie. W lidze akademickiej był wybierana do drugiej piątki najlepszych graczy. W ostatnim sezonie zdobywała średnio 14,4 pkt, miała także ponad trzy asysty na mecz.
Początek meczu Energa - Duda w niedzielę o godz. 18.30 w hali przy ul. Grunwaldzkiej
www.pomorska.pl
...........................................................................................................
Jest nowa koszykarka Energi. Zderzy się z czołgiem?
Quianna Chaney wzmocni toruński zespół koszykarek. Jeśli działaczom uda się zakończyć szybko wszystkie formalności, zawodniczka zadebiutuje w niedzielnym meczu przeciwko Dudzie Super-Pol Leszno.
Po zwolnieniu środkowej Hollie Merideth, działacze Energi wraz z trenerem Elmedinem Omaniciem długo szukali nowej koszykarki. - Nie spieszymy się, bo chcemy starannie dokonać wyboru. Ma to być wzmocnienie składu, a nie tylko uzupełnienie - tłumaczył prezes klubu Maciej Krystek.
W walce w Ford Germaz Ekstraklasie, toruniankom pomoże 22-letnia Chaney. 180-centymetrowa Amerykanka gra na pozycji obrońcy. Jej największą zaletą, oprócz defensywy, jest rzut z półdystansu oraz za trzy punkty. Pod tym względem w historii uczelni Louisiana State zajmuje drugie miejsce. W sezonie 2008 zadebiutowała w zawodowej lidze WNBA. W barwach Chicago Sky rozegrała 11 spotkań notując średnio 2,3 punkty i 1 zbiórkę na mecz.
W niedzielę ma dużą szansę na debiut przed toruńską publicznością. Energa podejmie zespół Dudy Super-Pol Leszno. Podopieczne Omanicia po zwycięstwie w Pabianicach nad PTK Aflofarm Vicard zapowiadają kolejną wygraną. Jednak rywalki w ostatnim czasie również wzmocniły się trzema zawodniczkami zza oceanu.
Torunianki najbardziej powinny zwrócić uwagę na niską skrzydłową, Ashley Shields, która często lubi kończyć akcje - to liderka w ofeysnwie zespołu z Leszna. Pod koszem groźna będzie mierząca zaledwie 180 cm, ale świetnie ustawiająca się Latasha Byears. Amerkanka jest potężnie zbudowana i pod tablicami ciężko ją ograć. Przekonała się o tym w ostatniej kolejce najwyższa koszykarka ligi Lindsay Taylor (203 cm). - Mimo, że jestem o prawie 30 cm wyższa, pod koszem nie dawałam sobie z tą zawodniczką rady. Jest jak czołg - stwierdziła. Trzecią Amerykanką Dudy jest środkowa Jamie Lee Cavey, która jednak ma duże zaległosci treningowe. Jej torunianki powinny obawiać się najmniej. W ostatniej kolejce zespół z Leszna dopiero po dogrywce przegrał z liderem ekstraklasy, AZS Gorzów.
Gospodynie przystąpią do niedzielnego meczu w najsilniejszym składzie. Zawodniczki Omanicia koniecznie chcą się zrehabilitować za ostatnią porażkę na własnym parkiecie z Utex/ROW Rybnik. - Damy z siebie wszystko. To dla nas bardzo ważny mecz i musimy zwyciężyć - mówi kapitan Energi Emilia Tłumak.
Początek meczu w hali przy ul. Grunwaldzkiej w niedzielę o godz. 18.30
Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń
...........................................................................................................
Czy podbiją Toruń?
Koszykarki Ford Germaz Ekstraklasy rozegrają 10 serię spotkań. Zespół PKM Duda Super-Pol Leszno walczył będzie o przełamanie złej passy w Toruniu i po ostatnich wzmocnieniach nie jest bez szans na zwycięstwo.
Podopieczne trenera Jarosława Krysiewicza już przed tygodniem były bliskie sprawienia niespodzianki i pokonania lidera tabeli, zespołu z Gorzowa. Wtedy jeszcze się nie udało, choć szczęście było blisko.
Zespół przez cały mijający tydzień zgrywał się. W pierwszym meczu z udziałem nowych zawodniczek zza oceanu aż nadto widoczny był brak komunikacji. To z kolei powodowało, że Shields i Byears, grały zbyt indywidualnie, podejmując wiele złych decyzji. W Toruniu powinno być już pod tym względem znacznie lepiej. Lepsza powinna być też skuteczność.
Problem mają też gospodynie tego meczu. To problem kadrowy. Prawdopodobnie w zespole Energi nie zagra Monika Krawiec, najskuteczniejsza zawodniczka zespołu, która boryka się z kontuzją. Koszykarka ostatnie dni nie trenowała.
Receptą na ten poważny ubytek w zespole trenera Elmedina Omanica ma być Quianna Cheney, która od kilku dni przebywa w grodzie Kopernika. Amerykanka ma za sobą debiutancki sezon w WNBA. Jest młoda i nieobliczalna. Może mieć jednak także problem ze zgraniem.
Mecz zapowiada się bardzo ciekawie i chyba będzie najciekawszym wydarzeniem tej serii spotkań, bo tak naprawdę każde rozwiązanie w tym pojedynku jest możliwe.
- Liczę, że zaczniemy wygrywać od najbliższego spotkania. Widać, że coś drgnęło w naszym zespole - mówi Joanna Czarnecka, zawodniczka PKM Duda Super-Pol Leszno.
Wiary nie tracą też kibice zespołu z Leszna, którzy cierpliwie czekają na trzecie zwycięstwo w bieżącym sezonie. Czekają od 24 września, kiedy nasze panie wygrały w Łodzi.
Początek niedzielnej potyczki koszykarek Energi Toruń z PKM Duda Super-Pol Leszno w niedzielny wieczór, 2 listopada o godzinie 18.30.
www.panorama.media.pl
Trzeci sezon z rzędu grają w ekstraklasie toruńskie koszykarki. W tym czasie tylko raz pokonały we własnej hali Dudę Leszno.
W niedzielę pomóc w drugim zwycięstwie ma nowa koszykarka, Amerykanka Chaney Quianna.
Obie drużyny trzy lata temu razem wchodziły do Ford Germaz Ekstraklasy. Torunianki wygraly I ligę, a Duda po zajęciu drugiego miejsca wykupiła dziką kartę. Od tego czasu losy obu drużyn układają się jednak inaczej. Leszczynianki w elicie radziły sobie dużo lepiej, a w ubiegłym sezonie zawędrowały nawet do półfinału i ostatecznie zajęły czwarte miejsce. Przy okazji Duda wygrała oba mecze z Energą w rundzie zasadniczej.
Także dwa lata temu ówczesna Nova Trading tylko raz ograła Dudę u siebie, w drugiej rundzie porażka we własnej hali kosztowała bardzo drogo: torunianki zostały zdegradowane i musiały potem dziką kartę. Tym razem "Katarzynki” mają doskonałą okazję do rewanżu. Po raz pierwszy zagrają jako zdecydowane faworytki i zespół wyżej notowany w tabeli FGE.
W innych meczach
Lotos Gdynia - Finepharm Jelenia Góra, AZS PWSZ Gorzów - Cukierki Brzeg, MUKS Poznań - PTK Pabianice, ŁKS Łódź - CCC Polkowice, Wisła Can Pack Kraków - INEA AZS Poznań
W leszczyńskiej drużynie zaszło sporo zmian w porównaniu do poprzedniego sezonu: odeszły m.in. Daria Mieloszyńska i Ryan Coleman, doszły Katarzyna Krężel, Joanna Czarnecka, Żaneta Durak i Aleksandra Drzewińska - dawniej Karpińska. Duda miała ponownie zaatakować półfinał, ale na razie ten sezon to seria niepowodzeń. Początek niewiele na to wskazywał. Drużyna wygrała z PTK Pabianica i ŁKS Łódź, ale w kolejnych siedmiu spotkaniach leszczynianki nie zdołały już wygrać (przegrywały nawet u siebie z Cukierkami Brzeg i Finepharmem Jelenia Góra).
Wyniki były tak złe, że w pewnym momencie dymisję złożył trener Jarosław Krysiewicz, ale została ona odrzucona. Działacze z Leszna postanowili za to wzmocnić drużynę. W ostatnich tygodniach do Leszna trafiły trzy nowe Amerykanki. Ciekawym nabytkiem jest doświadczona 35-letnia Latasha Byears. Skrzydłowa ma za sobą wiele sezonów w WNBA, ale także oskarżenia o gwałt i niesubordynację. Kolejne wzmocnienia to rzucająca Ashley Shields i środkowa Jamie Lee Cavey. Byears i Shields zdobyły najwięcej punktów dla Dudy w meczu z AZS PWSZ Gorzów, ale miały katastrofalną skuteczność (pierwsza 7/27 z gry, druga 7/26).
Torunianki na razie mają jedną wpadkę na koncie - porażkę z Uteksem ROW Rybnik we własnej hali. Na kolejne nie mogą sobie pozwolić jeśli marzą o dobrej pozycji w play off. Trenera Elmedina Omanicia martwi z pewnością kontuzja Moniki Krawiec. Najskuteczniejsza koszykarka Energi walczy z urazem kolana i od wtorku nie trenuje.
Jeżeli Krawiec nie będzie mogła zagrać w niedzielę, to jej pozycję zajmie zapewne Chaney Quianna. To najnowszy nabytek toruńskiego klubu. Amerykanka występuje na pozycji rozgrywającej lub rzucającej. W tym roku zakończyła naukę na uniwersytecie stanowym w Luisianie. W lidze akademickiej był wybierana do drugiej piątki najlepszych graczy. W ostatnim sezonie zdobywała średnio 14,4 pkt, miała także ponad trzy asysty na mecz.
Początek meczu Energa - Duda w niedzielę o godz. 18.30 w hali przy ul. Grunwaldzkiej
www.pomorska.pl
...........................................................................................................
Jest nowa koszykarka Energi. Zderzy się z czołgiem?
Quianna Chaney wzmocni toruński zespół koszykarek. Jeśli działaczom uda się zakończyć szybko wszystkie formalności, zawodniczka zadebiutuje w niedzielnym meczu przeciwko Dudzie Super-Pol Leszno.
Po zwolnieniu środkowej Hollie Merideth, działacze Energi wraz z trenerem Elmedinem Omaniciem długo szukali nowej koszykarki. - Nie spieszymy się, bo chcemy starannie dokonać wyboru. Ma to być wzmocnienie składu, a nie tylko uzupełnienie - tłumaczył prezes klubu Maciej Krystek.
W walce w Ford Germaz Ekstraklasie, toruniankom pomoże 22-letnia Chaney. 180-centymetrowa Amerykanka gra na pozycji obrońcy. Jej największą zaletą, oprócz defensywy, jest rzut z półdystansu oraz za trzy punkty. Pod tym względem w historii uczelni Louisiana State zajmuje drugie miejsce. W sezonie 2008 zadebiutowała w zawodowej lidze WNBA. W barwach Chicago Sky rozegrała 11 spotkań notując średnio 2,3 punkty i 1 zbiórkę na mecz.
W niedzielę ma dużą szansę na debiut przed toruńską publicznością. Energa podejmie zespół Dudy Super-Pol Leszno. Podopieczne Omanicia po zwycięstwie w Pabianicach nad PTK Aflofarm Vicard zapowiadają kolejną wygraną. Jednak rywalki w ostatnim czasie również wzmocniły się trzema zawodniczkami zza oceanu.
Torunianki najbardziej powinny zwrócić uwagę na niską skrzydłową, Ashley Shields, która często lubi kończyć akcje - to liderka w ofeysnwie zespołu z Leszna. Pod koszem groźna będzie mierząca zaledwie 180 cm, ale świetnie ustawiająca się Latasha Byears. Amerkanka jest potężnie zbudowana i pod tablicami ciężko ją ograć. Przekonała się o tym w ostatniej kolejce najwyższa koszykarka ligi Lindsay Taylor (203 cm). - Mimo, że jestem o prawie 30 cm wyższa, pod koszem nie dawałam sobie z tą zawodniczką rady. Jest jak czołg - stwierdziła. Trzecią Amerykanką Dudy jest środkowa Jamie Lee Cavey, która jednak ma duże zaległosci treningowe. Jej torunianki powinny obawiać się najmniej. W ostatniej kolejce zespół z Leszna dopiero po dogrywce przegrał z liderem ekstraklasy, AZS Gorzów.
Gospodynie przystąpią do niedzielnego meczu w najsilniejszym składzie. Zawodniczki Omanicia koniecznie chcą się zrehabilitować za ostatnią porażkę na własnym parkiecie z Utex/ROW Rybnik. - Damy z siebie wszystko. To dla nas bardzo ważny mecz i musimy zwyciężyć - mówi kapitan Energi Emilia Tłumak.
Początek meczu w hali przy ul. Grunwaldzkiej w niedzielę o godz. 18.30
Źródło: Gazeta Wyborcza Toruń
...........................................................................................................
Czy podbiją Toruń?
Koszykarki Ford Germaz Ekstraklasy rozegrają 10 serię spotkań. Zespół PKM Duda Super-Pol Leszno walczył będzie o przełamanie złej passy w Toruniu i po ostatnich wzmocnieniach nie jest bez szans na zwycięstwo.
Podopieczne trenera Jarosława Krysiewicza już przed tygodniem były bliskie sprawienia niespodzianki i pokonania lidera tabeli, zespołu z Gorzowa. Wtedy jeszcze się nie udało, choć szczęście było blisko.
Zespół przez cały mijający tydzień zgrywał się. W pierwszym meczu z udziałem nowych zawodniczek zza oceanu aż nadto widoczny był brak komunikacji. To z kolei powodowało, że Shields i Byears, grały zbyt indywidualnie, podejmując wiele złych decyzji. W Toruniu powinno być już pod tym względem znacznie lepiej. Lepsza powinna być też skuteczność.
Problem mają też gospodynie tego meczu. To problem kadrowy. Prawdopodobnie w zespole Energi nie zagra Monika Krawiec, najskuteczniejsza zawodniczka zespołu, która boryka się z kontuzją. Koszykarka ostatnie dni nie trenowała.
Receptą na ten poważny ubytek w zespole trenera Elmedina Omanica ma być Quianna Cheney, która od kilku dni przebywa w grodzie Kopernika. Amerykanka ma za sobą debiutancki sezon w WNBA. Jest młoda i nieobliczalna. Może mieć jednak także problem ze zgraniem.
Mecz zapowiada się bardzo ciekawie i chyba będzie najciekawszym wydarzeniem tej serii spotkań, bo tak naprawdę każde rozwiązanie w tym pojedynku jest możliwe.
- Liczę, że zaczniemy wygrywać od najbliższego spotkania. Widać, że coś drgnęło w naszym zespole - mówi Joanna Czarnecka, zawodniczka PKM Duda Super-Pol Leszno.
Wiary nie tracą też kibice zespołu z Leszna, którzy cierpliwie czekają na trzecie zwycięstwo w bieżącym sezonie. Czekają od 24 września, kiedy nasze panie wygrały w Łodzi.
Początek niedzielnej potyczki koszykarek Energi Toruń z PKM Duda Super-Pol Leszno w niedzielny wieczór, 2 listopada o godzinie 18.30.
www.panorama.media.pl