Leszczynianki zastopowane
Koszykarki PKM Duda Super-Pol Leszno, pomimo ambitnego pościgu przegrały ligowe spotkanie z CCC Polkowice 78:87. Dobra passa leszczynianek została więc zakończona.
Przyjezdne dość szybko w tym spotkaniu uzyskały dużą przewagę. W 7 minucie było już (7:17). Gospodynie grały w I kwarcie źle. Zbyt dużo było strat i przechwytów CCC, po których podopieczne trenera Koziorowicza zdobywały łatwe punkty. W efekcie po 10 minutach było już (11:25).
Koszykarki z Leszna zaczęły jednak mozolnie odrabiać straty i w 16 minucie po ,,trójce" Krysiewicz strata zmalała do 5 punktów (25:30). Do przerwy przewaga na korzyść ekipy z Polkowic wynosiła jednak 9 punktów (27:36).
W III kwarcie dobrą zmianę dała Nawrotek, która zdobyła 5 punktów z rzędu i znów nasze panie traciły niewiele, bo 7 ,,oczek" (48:55). Po 30 minutach CCC utrzymywało jednak cały czas przewagę. Ta nawet minimalnie wzrosła (48:59).
Ostatnie 10 minut doskonale rozpoczęły rywalki, które odskoczyły na 18 punktów. Wydawało się, że jest już po meczu. Nic jednak z tych rzeczy. Trener Krysiewicz potrafił zmotywować swój zespół, który zaczął grać bardzo agresywnie na całym boisku. Przewaga CCC szybko malała.
Nerwy puściły w pewnym momencie Carter, która z premedytacją uderzyła ręką w twarz Dominikę Nawrotek. Amerykanka otrzymała przewinienie dyskwalifikujące i musiała udać się do szatni.
Na 90 sekund przed końcem spotkania po dwóch celnych rzutach osobistych Shields leszczynianki przegrywały już tylko różnicą 3 punktów (76:79).
W końcówce jednak znów pojawiły się błędy, dzięki czemu CCC zdołało ponownie odskoczyć, a że były to już końcowe fragmenty spotkania, to rywalki odniosły zwycięstwo, triumfując w Trapezie (78:87).
- Ten mecz był do wygrania jeszcze w końcowych sekundach. Zagotowała się nam jednak wtedy głowa. Po przechwycie oddaliśmy niepotrzebny rzut. Gdybyśmy trafili wtedy, to pewnie można by było jeszcze to wygrać. Problemem była jednak pierwsza kwarta. Odbijała się nam czkawką przez trzy kolejne. Walczyliśmy jednak jak równy z równym. Myślę, że jak byśmy mieli Olę Drzewińską i Martynę zdrową, to mecz zostałby przez nas wygrany - powiedział Jarosław Krysiewicz, trener PKM Duda Super-Pol Leszno.
PKM Duda Super-Pol Leszno - CCC Polkowice 78:87 (11:25, 16:11, 21:23, 30:28 )
Punkty dla PKM Duda Super-Pol zdobywały: Shields 22, Krysiewicz 22, White 12, Krężel 8, Nawrotek 6, Makowska 4, Czarnecka 4, Siwczak 0, Koc 0, Król 0.
Najwięcej dla CCC: Robbins 21, Mieloszyńska 17, Jeziorna 15, Carter 13, Pierson 10.
W najbliższą środę w Trapezie dojdzie do kolejnego spotkania obu drużyn, tym razem w ramach Pucharu Polski ,,Eventim Cup".
www.panorama.media.pl
...........................................................................................................
Wynik raczej zgodny z oczekiwaniami. W tym sezonie drużyna z Polkowic jest po prostu lepsza i zasłużenie wczoraj wygrała w Lesznie. Ale brawa dla leszczynianek za ambicję i walkę do końca. Dzięki temu emocje były do końca i pewnie żałują ci, którzy wyszli z hali na początku 4 kwarty.
Ashley Shields to niekwestionowana liderka zespołu. Niektóre zagrania fenomenalne. Żeby tylko nie spotkał jej los naszych poprzednich liderek- Nikity i Ryan. Jeśli następny sezon ma być bardziej udany od obecnego, to za wszelką cenę należy zatrzymać Ashley w Lesznie i budować wokół niej nową drużynę. Część zawodniczek niestety stale zawodzi...