Jarosław Krysiewicz: Czuję się leszczynianinem
W gronie trenerów Jarosław Krysiewicz stoczył w głosowaniu kibiców zaciętą walkę z Czesławem Czernickim. Ostatecznie szkoleniowiec leszczyńskich koszykarek był drugi. Żeńska koszykówka w krótkim czasie stała się w regionie sportem numer dwa.
Obaj wspomniani trenerzy już po części oficjalnej długo ze sobą rozmawiali. Kibiców ciekawi zapewne o czym?
- Cieszę się, że kibice dostrzegli żeńską koszykówkę. Z trenerem Czernickim rozmawialiśmy, że może się wymienimy. Wziąłbym żużel, a on weźmie koszykówkę i za rok się zamienimy miejscami. To oczywiście było w formie żartu. Czuję się już powoli leszczynianinem. Już półtora roku tutaj mieszkam i jest to dla mnie duża satysfakcja. Myślę, że dla Edzi również -przyznał Jarosław Krysiewicz.
Szkoleniowiec koszykarek wyjawił, że chciałby tu osiąść już na stałe i zrobić coś dobrego dla leszczyńskiego sportu.
- Los trenera jest dziwny, ale myślę, że razem z żoną znaleźliśmy swoje miejsce i że tutaj już zostaniemy na stałe. Mam tak skonstruowany kontrakt, że jeszcze czeka mnie tutaj trochę pracy. Polubiliśmy to miejsce i plany są takie, by się stąd już nie ruszać - kontynuuje Krysiewicz.
Trener drużyny koszykarek przyznał, że kryzys, który pojawił się w klubie i pewne zawirowania już minęły i atmosfera w zespole jest już w najlepszym porządku.
- Myślę, że jest już po wszystkim. To widać na treningach. Jest już całkiem inna atmosfera. Dziewczyny zrozumiały pewne rzeczy. Ostro trenują. Mecz w Polkowicach już pokazał, że w tym składzie, w którym jesteśmy możemy powalczyć. Chciałbym już tę sprawę zamknąć. Niech to już się rozgrywa na innej arenie, a my musimy się skupić na sportowych sprawach i nad tym się skoncentrować - uważa trener.
Leszczynianki są bliskie wywalczenia miejsca w czołowej ósemce po sezonie zasadniczym. To co w pierwszej połowie wydawało się mało realne zdaniem trenera powinno zostać zrealizowane.
- Ja jestem pewien na 100 procent, że będziemy w ósemce. Wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują na to, że damy radę i będziemy w play-off, a jak już tam się znajdziemy, to nie położymy się i będziemy walczyć. Uważam też, że z tej prowadzącej trójki najłatwiej jest wygrać z Wisłą. Na ten mecz, który będzie we wtorek w Lesznie będziemy się specjalnie mobilizować. Natomiast mecz w Gdyni będzie ciężki. To jest w tej chwili najsilniejsza drużyna w kraju. Takie jest moje zdanie, po tym jak doszła do zespołu Tamika Catchings. Widziałem jak grała w spotkaniu z Fenerbahce. Pomimo, że przegrały walkę o awans w Eurolidze, to jest to zespół poza naszym zasięgiem. Dlatego podjęliśmy decyzję, że do Gdyni jedziemy w dniu meczu. Będziemy oczywiście walczyć. Jeśli się nadarzy okazja, to powalczymy o wygraną. Głównym celem jest jednak dla nas w tej chwili Wisła - przyznał Krysiewicz.
Trener koszykarek PKM Duda Super-Pol Leszno zajmując drugie miejsce w plebiscycie na najpopularniejszych trenerów otrzymał od głosujących kibiców 4223 punkty. Od trenera Czernickiego dzieliło go 478 glosów.
www.panorama.media.pl
Wywiad z Jarosławem Krysiewiczem
Moderator: patrese
-
Longerinho
- Młodzik
- Posty: 528
- Rejestracja: 19 lutego 2007, 16:40
- Lokalizacja: .:Leszno:.
- Kontaktowanie:
Wywiad z Jarosławem Krysiewiczem
Leszno naszym miastem , Tęcza naszym klubem
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości