Pojadą zatrzymać MUKS
06.03.2009.
Koszykarki Ford Germaz Ekstraklasy rozegrają już 24 serię spotkań. Dla zawodniczek PKM Duda Super-Pol Leszno sobotni wyjazdowy pojedynek z MUKS-em Poznań będzie przedostatnim meczem w rundzie zasadniczej.
Nasze panie pojadą do stolicy Wielkopolski po wygraną, choć nie będzie o to łatwo. Tabela co prawda wskazuje na to, że faworytkami powinny być leszczynianki, ale wcale nie jest to aż tak oczywiste.
Bardzo szybka koszykówka grana przez drużynę z Poznania nigdy tak do końca nie odpowiadała naszemu zespołowi. Trzeba się nastawić na ciężką walkę.
MUKS po powrocie na ławkę trenerską Iwony Jabłońskiej gra lepiej. Efektem były dwa z rzędu wygrane spotkania z UTEKS-em ROW Rybnik oraz Aflofarmem Pabianice.
Pomimo, że nie są to w tej chwili drużyny o wielkim potencjale, to jednak każda wygrana podbudowuje zespół. Nastroje w Poznaniu po tych zwycięstwach są znacznie lepsze, bo zespół jest bliski zapewnienia sobie ligowego bytu.
Drużyna z Leszna jest za to już pewna udziału w fazie play-off. Do rozwiązania zostaje tylko kwestia które ostatecznie zajmie miejsce i z jakim rywalem przyjdzie im walczyć w I rundzie play-off.
- Spotkanie z MUKS-em będzie ciężkie. Może nawet trudniejsze niż to ostatnie z Toruniem. Ostatnio bowiem mocno trenujemy już pod kątem play-off. Spotkanie w Poznaniu musimy wygrać. Chcemy znaleźć się na miejscach 5-7, by uniknąć Lotosu, który wszystko wskazuje na to, że zajmie pierwsze miejsce po sezonie zasadniczym - mówi Jarosław Krysiewicz, trener PKM Duda Super-Pol Leszno.
Nasz zespół pojedzie na ten mecz już z dwoma Amerykankami. Ashley Shields w czwartek wróciła ze Stanów Zjednoczonych. Dzisiaj, w piątek bierze już udział w treningach ze swoją drużyną.
Nie jest także wykluczony udział w meczu DeTriny White, która dość długo borykała się z wydawałoby się niegroźną kontuzją. Silna skrzydłowa zagra w Poznaniu tylko wtedy, jeżeli wymagać będzie tego sytuacja. Szkoleniowiec leszczyńskiej drużyny ma zamiar ją oszczędzać z myślą o pojedynku w Rybniku i dalszej części sezonu.
Sobotni mecz (07.03) pomiędzy MUKS-em Poznań, a PKM Duda Super-Pol Leszno rozegrany zostanie w hali przy ulicy Chwiałkowskiego, a rozpocznie się o godzinie 17.00.
www.panorama.media.pl
..........................................................................................................
Jak to będzie z Ashley Shields po podróży?
Derby Wielkopolski mają znaczenie i dla MUKS Poznań, i dla Dudy Leszno. A że oba zespoły są w niezłej dyspozycji, dziś w hali przy Chwiałkowskiego można spodziewać się niezłego meczu.
MUKS wygrał trzy z czterech ostatnich spotkań - to połowa zwycięstw poznańskiej drużyny w całym sezonie. Duda wygrała dwa z trzech ostatnich pojedynków, za to nie z byle kim: Wisłą Kraków i Energą Toruń. Na dodatek w Gorzowie koszykarki z Leszna też były bliskie niespodzianki.
MUKS, mimo tych zwycięstw, wciąż musi walczyć o utrzymanie się w lidze - każde zwycięstwo odniesione w fazie zasadniczej sezonu przybliża go do tego celu. Duda chce uniknąć ósmego miejsca i meczów, a prawdopodobnie tylko jednego meczu z Lotosem Gdynia. Z tą drużyną zawodniczkom Dudy gra się akurat bardzo źle. Gdyby Duda przegrała w Poznaniu, a rywalizujący z nią ROW Rybnik zdołał wygrać w Łodzi i Pabianicach, zespół z Leszna na pewno pozostanie na ósmej pozycji. I to bez względu na wynik swojej ostatniej potyczki w Rybniku.
Do Poznania Duda przyjedzie już w najsilniejszym składzie. Ale czy wystąpi w nim, to inna sprawa. Wszystko zależy bowiem od stanu zdrowia DeTriny White, która z powodu urazu opuściła dwa ostatnie pojedynki ligowe zespołu. Zagra za to Ashley Shields, która po 10-dniowym pobycie w Stanach Zjednoczonych wróciła do Polski. To jej najbardziej obawia się trenerka MUKS Iwona Jabłońska. Nic dziwnego, w pierwszym meczu tych drużyn Shields rzuciła 35 pkt, miała 14 zbiórek, a Duda wygrała 78:71. - Świetny gracz, i pod kosz wejdzie, i za trzy punkty rzuci - twierdzi Jabłońska. - Mam nadzieję, że nie straciła formy. Po podróży i jednym treningu gra się zwykle na świeżości, zmęczenie powinno przyjść w środku tygodnia, a Ashley wróci pewnie do siebie dopiero na play-off - przyznaje trener Dudy Jarosław Krysiewicz. - Wiem to, bo grałem w kosza i sam to przechodziłem - dodaje. - Oby w sobotę nie miała tej świeżości - marzy Jabłońska.
- Wiemy, jak grać z MUKS, ale wiedza to nie wszystko. Trochę obawiam się o koncentrację, bo po tych trzech, czterech dobrych meczach dziewczyny trochę za bardzo uwierzyły w swoje możliwości. A wiem, że będzie ciężko. Na szczęście przyjedzie wielu kibiców z Leszna, pewnie będą w zdecydowanej większości. A wtedy gra się łatwiej - mówi Krysiewicz. Jabłońska przyznaje, że w jej drużynie atmosfera jest świetna. - Nic dziwnego, w końcu wygrałyśmy ważny mecz w Pabianicach. Duda jest na pewno lepszym zespołem, ale będziemy walczyły. By nawet mimo porażki, którą też muszę założyć, coś pozytywnego z tego meczu wynieść - opowiada trenerka MUKS.
Początek spotkania MUKS - Duda w sobotę o godz. 17 w hali przy ul. Chwiałkowskiego.
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań