Tym zwycięstwem zagwarantowały sobie awans do półfinałów
W drugim dzisiejszym meczu w turnieju druzyna MOSM Bytom pokonała ok. 30 pkt Wisłę Kraków.
Jutro mecz o I miejsce w turnieju-gramy z Bytomiem.
Powodzenia dziewczyny
Moderator: Moderatorzy
teo pisze:Czyli zostały jeszcze tylko kadetki za tydzień, ale też będzie ciężko.
A co do przyszłości, to sami rodzice tego nie pociągną i bez pomocy będzie coraz gorzej.
BasketFan pisze:Pozwolę sobie napisać cos więcej o turnieju młodziczek.
Byłem-widziałem, więc...
Drużyny z Gdyni i Poznania całkowicie poza naszym zasięgiem.
Przede wszystkim były tam dziewcznyny zdecydowanie lepiej rozwinieta fizycznie, lepiej rozwiniete motorycznie i zdecydowanie sprawniejsze.
Zespoły te prowadziły grę (mam na myśli taktykę i jej wykonanie, a także szybkość rozgrywania piłki) na nieosiągalnym dla nas poziomie.
Po prostu brakło nam zdecydowanie umiejętności.
Pojęcie zbiórki wobronie, czy ataku, pojęcie zastawienia przeciwniczki było nam zdecydowanie obce.
Faktem jest, że nasze dziewczyny -przynajmniej w meczu z Poznaniem-zagrały może na 30-40% swoich umiejętności.
Granie na 100% nie uchroniłoby nas przed poprażką, ale wynik byłby zapewne inny.
Dwie wysokie porażki "przybiły" nasze dziewczyny i rozbiły zespół psychicznie.
Do trzeciego meczu, z Lubartowem, przystąpiły jednak dość dobrze zmotywowane i pierwszą połowę grały przyzwoicie prowadząc 23:21.
Od początku trzeciej kwarty zaczął się spektakl dwóch aktorów.
Zgadniecie których![]()
![]()
Panowie w szarych koszulach zabili ducha sportu i czystej rywalizacji na boisku.![]()
![]()
![]()
![]()
Ja wiem, że zawsze gwiżdże się pod gospodzarzy, że im się lekko pomaga, ale ci dwaj (tfu) sędziowie lekko przesadzili.
Jak oni to zrobili![]()
![]()
Gwizdali naszym dziewczynom wszystkie popełnione faule-i to jest ok.
Natomiast przestali odgwizdywać cokolwiek dziewczynom miejscowym![]()
Nie było ewidentnych fauli , nie było ewidnentnych kroków, nie było nic.
Doprowadzili do tego, że atmosfera na boisku stała się mocno nerwowa i dziewczyny zaczęły się na boisku po prostu nie szanować.
Apogeum tej atmosfery nastąpiło na początku czwartej kwarty, gdy nasza pierwsza rozgrywająca sfaulowała przeciwniczkę na środku boiska, po czym została kopnieta w nogę i usłyszała "ciepłe "pozdrowienie. My na trybunach je słyszeliśmy,ale sędziowie nie![]()
![]()
Doszło do przepychanki pomiędzy nimi, ale kogo wyrzucili z boiska sędziowie![]()
![]()
Karę meczu dostała tylko nasza i musiała opuścić halę.![]()
![]()
To już był szczyt dziadostwa w ich wykonaniu.
Na boisku pojawił się haos i co tu dużo mówić bijatyka.
Wówczas to już te gamonie się całkowicie pogubiły i nie reagowali już nawet na fakt, że miejscowa zawodniczka, po starciu pod naszym koszem leży na parkiecie z przeciętą-krwawiącą wargą.
Wtedy dopiero da akcji wkroczył komisarz zawodów i przeprowadził poważną rozmowę z tymi (tfu) sędziami.
Dalej juz meczu nie widziałem, bo musiałem wyjść z hali.
W przeciwnym wypadku, ten mecz by się nie dokończył![]()
![]()
Po meczu, już na parkingu przyszedł do nas komisarz zawodów i przepraszał za tych panów.![]()
Za późno.
Turniej w Lubartowie zakończyło morze wylanych łez i ogromna złość, że można było wygrać, ale ktoś nie dopuścił do tego.
Wnioski:
czeka te dziewczyny ogrom pracy, i mnóstwo wylanego potu jeżeli chcą coś w koszykówce osiągnąć.
Muszą również zdecydowanie więcej rozgrywać sparingów, bo brak im ogrania.
Ale to już jest kwestia finansów, na które mamy mały wpływ.
Q88 pisze:teo pisze:Czyli zostały jeszcze tylko kadetki za tydzień, ale też będzie ciężko.
A co do przyszłości, to sami rodzice tego nie pociągną i bez pomocy będzie coraz gorzej.
myśle że masz racje, nie pociągną tego, ale musi sie znaleźć grupa osób, która bedzie chciała pomóc coś wiecej, pieniadze to nie wszystko, chodzi tu o organizacje całego procederu...
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości