STAWIAM NA MŁODZIEŻ
Rozmawa z Jackiem Stępniewskim, prezesem klubu, o mijającym 2005 roku i najbliższych planach MTK Pabianice
- Po nieudanym sezonie 2004/2005 w klubie zaszły radykalne zmiany. Czy jest pan z nich zadowolony?
- Bardzo. Po zatrudnieniu szkoleniowców, Tomasza Herkta i Leszka Marca, oraz przesunięciach kadrowych (trener Dariusz Raczyński odpowiada za juniorki i nadzoruje pozostałe grupy młodzieżowe) w klubie stworzono zintegrowany system szkolenia, od najmłodszych grup szkoleniowych po pierwszą drużynę. Zapewnia on ciągłość szkolenia i myślę, iż za kilka lat da owoce w postaci kilku wychowanek, które znajdą miejsce w I drużynie. Trenerzy są bardzo zaangażowani w to, co robią, ponadto każda z zawodniczek pierwszoligowej drużyny ma pod opieką jedną juniorkę. Do tej pory naszych trenerów głównie interesował tylko pierwszy zespół i niestety spowodowało to zaniedbania, jeśli chodzi o zaplecze. Jeśli chodzi o zmiany w zespole, to wyniknęły one bardziej z braku wyników. Pożegnaliśmy się z zawodniczkami, którym kończyły się kontrakty. Z Elą Trześniewską rozstaliśmy się za porozumieniem stron. Pozyskaliśmy natomiast Beatę Krupską-Tyszkiewicz, Tamarę Ruzić, a po kilku latach wróciła do nas Agnieszka Pałka.
- Mamy za sobą pierwszą rundę nowego sezonu.
- Uważam że na ten stan kadrowy jaki posiadamy, to drugie miejsce w tabeli jest naszym sukcesem. Drużyna gra bardzo dobrze w obronie a zawodniczki tworzą świetną atmosferę. Dwie wyjazdowe porażki z bardzo mocną w tym sezonie Wisłą i, bądź co bądź, trzecią drużyną ubiegłego sezonu, CCC Polkowice, na pewno ujmy nie przynoszą. Drużyna gra widowiskowo i przed rundą rewanżową jesteśmy w dobrej sytuacji wyjściowej. Wszak z najgroźniejszymi konkurentami Wisłą, CCC i myślę że z niedocenianym AZS-em Gorzów, gramy we własnej hali. Liga bardzo się wyrównała, co zapowiada niezwykle ciekawą rywalizację do końca rozgrywek.
- Dużym wzmocnieniem jest Beata Krupska-Tyszkiewicz, nie zawodzi Agnieszka Pałka. Jednak wątpliwości budzi przydatność Tamary Ruzić, która ostatnio straciła zaufanie trenerów.
- Z dwóch pierwszych pań jesteśmy bardzo zadowoleni. Natomiast transfer Tamary uważam za nieudany. Zawodniczka na treningach prezentowała się bardzo dobrze, niestety, nie przekładało się to na występy meczowe. Od zawodniczki zagranicznej oczekujemy znacznie lepszej postawy w walce o wynik. W związku z tym, że Ruzić nie spełniła tego warunku, z końcem grudnia się rozstajemy.
- Oprócz transferów do pierwszego zespołu pozyskaliście kilka młodych zawodniczek. Poprawiła się też opieka nad najmłodszymi grupami.
- Tak jak już wcześniej powiedziałem, mocniej stawiamy na własne szkolenie. Zasililiśmy drużynę juniorek kilkoma młodymi utalentowanymi dziewczętami. Przyszły do nas Kudłak, Chylewska, Mazurek, Gala, które razem z naszymi wychowankami, Hałęzą czy Szemraj mają szansę gry w ekstraklasie. Od nich zależy, czy ją wykorzystają. Ponadto moja firma przejęła opiekę nad najmłodszymi. Wszystkie wyposażamy w stroje, a dwanaście najlepszych juniorek wyjedzie na obóz zimowy do Brennej.
- Głośno jest o kłopotach finansowych klubu. Czy byłe zawodniczki domagają się zaległych wypłat?
- To prawda, mamy kłopoty finansowe. Między innymi z uwagi na słaby wynik w ubiegłym sezonie mamy mniejsze środki. Ze wszystkimi zawodniczkami zawarliśmy jednak ugody i zamierzamy się z nich wywiązać.
- Zapewne przydałoby się większe wsparcie ze strony miasta?
- Chcielibyśmy, aby miasto w większym stopniu partycypowało w utrzymaniu klubu. Dziekuję za pomoc w postaci nieodpłatnego korzystania z obiektów MOSIR-u. Jednak patrząc na udział klubu w promocji miasta, uważam, iż nie jest on adekwatny do środków, jakie otrzymujemy. Parkiet w hali MOSIR-u wyremontowaliśmy na koszt klubu, a w roku 2005 nie dostaliśmy przysłowiowej złotówki. porównując to z innymi ośrodkami, jak chociażby Polkowice, Gdynia, Kraków czy Gorzów to pomoc z urzędu miejskiego wygląda skromnie.
- Jak w klubie odbierana jest sytuacja głównego sponsora, Polfy, dotycząca przekształceń w tym przedsiebiorstwie?
- Nie chcę się wypowiadać na temat sytuacji w Polfie. Są to wewnętrzne sprawy naszego sponsora i nie będę ich komentował. Ze swej strony życzyłbym sobie, aby nasza współpraca wyglądała tak jak do tej pory.
- Czy dopięte zostały szczegóły nowej umowy z PZU ?
- Po bardzo długich rozmowach podpisaliśmy nową umowę. Obowiązuje ona do końca tego sezonu, z możliwością przedłużenia.
- Na zakończenie proszę o ocenę minionego roku.
- Na pewno naszą porażką był brak medalu na koniec sezonu 2004/2005, który ma także konsekwencje finansowe. Udało się natomiast stworzyć nowy system szkolenia oraz zbudować ciekawą drużynę. Nawiązaliśmy kontakt z kibicami, którzy w sposób adekwatny do poziomu drużyny zaczęli wspierać ją swym dopingiem. Bardzo liczymy na tę współpracę, a jak jest ona potrzebna, było widać podczas wygranego spotkania z Lotosem. Zawodniczki zagrały świetnie także dzieki wydatnej pomocy fanów. Sukcesem jest także sfinalizowanie umowy z PZU i nawiązanie kontaktu z łódzką telewizją regionalną. Wspólnie z telewizyjnym działem marketingu zapewniamy transmisje z ciekawszych meczów. Nie chciałbym rozbudzać wielkich nadzieji, ale chcemy odnieść sukces, jakim będzie niewątpliwie zdobycie medalu przy bardzo wyrównanej stwce pięciu drużyn.
rozmawiał: Paweł Szałecki
źródło: Nowe Życie Pabianic
Wywiad z Jackiem Stępniewskim
Moderator: Moderatorzy
- Szymon
- Oldboy
- Posty: 6023
- Rejestracja: 07 czerwca 2004, 09:11
- Lokalizacja: PABIANICE, POLSKA
- Kontaktowanie:
Wywiad z Jackiem Stępniewskim
BYŁ, BĘDZIE I JEST ZAWSZE WŁÓKNIARZ MRKS


- Gwynbleidd
- Kadet
- Posty: 1046
- Rejestracja: 02 lipca 2005, 22:42
- Lokalizacja: Pabianice
- Kontaktowanie:
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 13 gości



