Strona 1 z 1

MŚ Brazylia 2006

: 17 września 2006, 10:50
autor: majoneez

: 22 września 2006, 08:58
autor: ann
Amerykanki podzieliły los swoich kolegów z reprezentacji :shock: :?

: 22 września 2006, 10:24
autor: Greebo
1 meczowy PO to tragedia dla zawodnikow made in USA, przyzwyczajonych ze jak jeden mecz nie wyjdzie, to i tak mozna odrobic straty. Praktycznie zawsze zdarza sie im jakis mecz w kotrym wychodza rozkojarzeni i zbyt pewni siebie po wczesniejszych wygranych. I jesli rywal jest wystarczajaco silny by to wykorzystac to przegrywaja..

: 22 września 2006, 14:21
autor: hellraiser
Greebo pisze:1 meczowy PO to tragedia dla zawodnikow made in USA, przyzwyczajonych ze jak jeden mecz nie wyjdzie, to i tak mozna odrobic straty. Praktycznie zawsze zdarza sie im jakis mecz w kotrym wychodza rozkojarzeni i zbyt pewni siebie po wczesniejszych wygranych. I jesli rywal jest wystarczajaco silny by to wykorzystac to przegrywaja..

Ale mówisz o kobietach czy chłopach z USA.
Jeżeli chodzi o dziewczyny z USA to ta porażka to wypadek przy pracy.One są najlepsze i pewno udowodnią to na następnej wielkiej imprezie.

Jeżeli chodzi o panów.To oni ostanio przegrywają dużo a właściwie nic nie wygrywają i tu o wypadku nie może być mowy.

: 22 września 2006, 14:51
autor: jimmy
najsilniejsze to one były jak grały LL YO Staley czy Cooper... teraz tam nawet porządnego centra nie ma?? a finał zapowiada się pasjonująco... obie ekipy w końcu od paru lat nie grają w finale ze stanami!!

: 22 września 2006, 15:47
autor: KIBIC
ann pisze:Amerykanki podzieliły los swoich kolegów z reprezentacji :shock: :?



a to źle ?

: 22 września 2006, 17:08
autor: ann
KIBIC pisze:
ann pisze:Amerykanki podzieliły los swoich kolegów z reprezentacji :shock: :?



a to źle ?


mnie to lotto :lol:
ale lekko zdziwiona mimo wszytko jestem.

: 22 września 2006, 17:32
autor: Ałgaja
KIBIC pisze:
ann pisze:Amerykanki podzieliły los swoich kolegów z reprezentacji :shock: :?



a to źle ?


tak, jeśli brak sukcesu na Mistrzostwach stawia pod znakiem zapytania przyszłość wnba :?

: 22 września 2006, 20:24
autor: KIBIC
Ałgaja pisze:
KIBIC pisze:
ann pisze:Amerykanki podzieliły los swoich kolegów z reprezentacji :shock: :?



a to źle ?


tak, jeśli brak sukcesu na Mistrzostwach stawia pod znakiem zapytania przyszłość wnba :?

No nie przesadzaj co ma wnba do reprezentacji :roll:
a po za tym to w drużynie Rosji Natalia z Lotosu grała :mrgreen:

: 22 września 2006, 21:32
autor: Greebo
hellraiser pisze:
Greebo pisze:1 meczowy PO to tragedia dla zawodnikow made in USA, przyzwyczajonych ze jak jeden mecz nie wyjdzie, to i tak mozna odrobic straty. Praktycznie zawsze zdarza sie im jakis mecz w kotrym wychodza rozkojarzeni i zbyt pewni siebie po wczesniejszych wygranych. I jesli rywal jest wystarczajaco silny by to wykorzystac to przegrywaja..

Ale mówisz o kobietach czy chłopach z USA.
Jeżeli chodzi o dziewczyny z USA to ta porażka to wypadek przy pracy.One są najlepsze i pewno udowodnią to na następnej wielkiej imprezie.

Jeżeli chodzi o panów.To oni ostanio przegrywają dużo a właściwie nic nie wygrywają i tu o wypadku nie może być mowy.


Jak dla mnie przewga meskiej koszykowki nad reszta swiata jest wieksza niz u kobiet (co nie znaczy ze nie uwazam zenskiej druzyny USA z a najlepsza). Tylko ze dla facetow MS to jednak sprawa drugorzedna, NBA jest zdecydowanie wazniejsze. Po drugie zawodniczki zz WNBA graja tez w europie, sa wiec przyzwyczajone do zasad FIBA, czym czesto przegrywaja faceci. Po trzecie - konkurencja u mezczyzn jest wieksza niz u kobiet, jest wiecej dobrych druzyn ktore moga wykorzystac slabszy dzien rywala. U kobiet to własciwie tylko Rosja i Australia.

A pisałem ogolnie i o tych i o tych.

: 23 września 2006, 00:17
autor: jimmy
najbardzie żal czaszek, już się wydawało że to zespół światowy... no coż perspektywa przed nimi wielka!! jakby tak u nas było..... a tak to mamy gówno

: 23 września 2006, 10:40
autor: hellraiser
Greebo pisze:
hellraiser pisze:
Greebo pisze:1 meczowy PO to tragedia dla zawodnikow made in USA, przyzwyczajonych ze jak jeden mecz nie wyjdzie, to i tak mozna odrobic straty. Praktycznie zawsze zdarza sie im jakis mecz w kotrym wychodza rozkojarzeni i zbyt pewni siebie po wczesniejszych wygranych. I jesli rywal jest wystarczajaco silny by to wykorzystac to przegrywaja..

Ale mówisz o kobietach czy chłopach z USA.
Jeżeli chodzi o dziewczyny z USA to ta porażka to wypadek przy pracy.One są najlepsze i pewno udowodnią to na następnej wielkiej imprezie.

Jeżeli chodzi o panów.To oni ostanio przegrywają dużo a właściwie nic nie wygrywają i tu o wypadku nie może być mowy.


Jak dla mnie przewga meskiej koszykowki nad reszta swiata jest wieksza niz u kobiet (co nie znaczy ze nie uwazam zenskiej druzyny USA z a najlepsza). Tylko ze dla facetow MS to jednak sprawa drugorzedna, NBA jest zdecydowanie wazniejsze. Po drugie zawodniczki zz WNBA graja tez w europie, sa wiec przyzwyczajone do zasad FIBA, czym czesto przegrywaja faceci. Po trzecie - konkurencja u mezczyzn jest wieksza niz u kobiet, jest wiecej dobrych druzyn ktore moga wykorzystac slabszy dzien rywala. U kobiet to własciwie tylko Rosja i Australia.

A pisałem ogolnie i o tych i o tych.

OK. Tylko nie rozumiem dlaczego amerykanie mają mieć wiekszą przewagę od amerykanek nad resztą świata.
Amerykanki przegrały pierwszy mecz na ważnej imprezie od 12 lat..To typowy wypadek przy pracy a one dominują jak cholera.Zreszetą raz na kilkanaście lat w mistrzostwach będź IO można przegrać bez żadnego uszczerpku.
Dlatego nie zgadzam się że amerykanie mają większą przewagę nad resztą świata bo wyniki tego kompletnie nie potwierdzają a i konkurencja jest większa (o czym sam napisałeś) co tylko potwierdza że ich przewaga jest mniejsza.

: 26 września 2006, 08:57
autor: Greebo
hellraiser pisze:OK. Tylko nie rozumiem dlaczego amerykanie mają mieć wiekszą przewagę od amerykanek nad resztą świata.
Amerykanki przegrały pierwszy mecz na ważnej imprezie od 12 lat..To typowy wypadek przy pracy a one dominują jak cholera.Zreszetą raz na kilkanaście lat w mistrzostwach będź IO można przegrać bez żadnego uszczerpku.
Dlatego nie zgadzam się że amerykanie mają większą przewagę nad resztą świata bo wyniki tego kompletnie nie potwierdzają a i konkurencja jest większa (o czym sam napisałeś) co tylko potwierdza że ich przewaga jest mniejsza.


Przewaga "potencjału" amerykanow nad jakakolwiek druzyna jest wieksza niz przewaga Amerykanek nad Rosja, Australia czy Brazylia. Tyle ze u kobiet poza ta trojak jest jeszcze kilku sredniakow (Czech, Francja) a potem dno. U facetow Argentyna, Brazylia, Hiszpania, Francja, Włochy, Niemcy, Grecja, Litwa, Rosja, Serbia czy Chorwacja ustepuja wiecej niz Rosja czy Australia u kobiet, ale w pojedynczym meczu sa w stanie z nimi wygrac (głownie dzieki taktyce).