EUROLIGA 2014/2015

Ligi Europejskie, Euroliga Kobiet, EuroCup Kobiet, ME oraz pozostałe rozgrywki.

Moderatorzy: ann, Ałgaja, bart_81

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: Euroliga - 3 kolejka (20-21.11.2013)

Postautor: Greebo » 21 listopada 2013, 13:02

Ja nie twierdze ze by sie nie znalazły. W koncu my tez powalczylismy, rok temu Koszyce, Schio i Orenburg z nimi w fazie grupowej nawet wygrały, tylko ze suma sumarum to Fenerbahce biło sie z Jekami a nie te druzyny. I teraz tez ma na to najwieksze szanse - i to wieksze - bo jest wzmocnione - niz rok temu.

Gdybanie co by bylo na temat Spartak jest bez sensu. Gdyby miał ktoras z wymienionych pań, nie miałby Augustus lub Dupree. Galata zle zbilansowana? No to efekt brania czegos za cos. Amerykanek moze byc w kazdym zespole tylko po 2 a ilosc klasowych europejek jest mocno ograniczona. Wiec jak bierzesz pania pod kosz to robi sie luka na obwodzie i na odwrot. Zreszta jako kibice Wisły ten problem znamy doskonale.

Żeby było jasne - ja żadnej z podkoszywch pan Fenerbahce jakos super nie cenie. Za najlepsza uwazam Matovic - ale ona ma ta wade ze sie srednio przyklada do obrony i do walki na tablicach. Ale niestety poziom europejskiego kosza jest taki, ze i tak cały ten kwartet miesci sie pewnie w 10-tce najlpeszych podkoszowych w Europie a Matovic nawet w pierwszej trojce (no, moze w 5-tce jesli uwzglednimy europejskie papiery Lyttle) Do swiatowej czołówki im daleko, Charles, Fowles, Cambage, Parker to zaowdniczki o 2 klasy lepsze, polka troche nizsza - Young, Jones, Dupree, Brunson, Nneka, Langhorne itd tez je pewnie przewyższa. Dopiero kolejny rzut amerykanek (czyli np nasza Lavender) to jak dla mnie "ten" poziom.

Co gorsza - na obwodzie jest podbnie - klasowych europejek tez jest mało, a nawet te najlpesze sa słabsze zdecydwoanie od czołowych Amerykanek (i kilku Australijek). Te roznice w umiejetnosciach - zwłaszcza ofensywnych - europejki czasem czesciowo nadrabiaja solidniejsza gra w obronie czy tez staranniejsza realizacja załozen taktycznych (tzw zespolowosc ;)) ale to tylko do pewnego poziomu jest w stanie zastapic umiejetnosci czysto koszykarskie oraz sprawnosc ktorymi Amerykanki góruja.

Fenerbahce w kazdym razie przyjęło zasade- Amerykanki na obwód - a pod kosz wszystko to najlepsze z europy co sie da sciagnąć. I naprawde ciezko jest znaleźć jakikolwiek zepsol w europie - poza Jekami oczywiscie - który by je przewyższał. Najlepiej wygladaja chyba Bourges (tradycyjnie zawodncizki krajowe + australijka Tolo) , Koszyce (Pierson, Leuchanka, Krivacevic) i - gdy wyzdrowieje Lyttle - Galatasaray. A potem już chyba my ;). Ale Fener jest z kazdym z tych zepsolw w stanie zorbic to co znami - zagrac "na remis" po koszem, a potrzebna przewage punktowa wywalczyc na obwodzie.

PS i tak w ramach ciekawostki: spotkałem sie z opinia po naszym wygranym mecuz rok temu ze Spartakiem, ze gdyby sedziwie nie pomogli wowczas troche Tinie i nie "wygwizdali" Yeacoubu po przynajmniej czesciowo wydumanych faulach na niej, to bysmy mieli duze problemy by wygrac, bo gdy francuska była na parkiecie to Tina sobie z nia nie radziła.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Euroliga - temat zbiorczy

Postautor: rzymi » 27 listopada 2013, 18:14

4 kolejka

Środa, 27.11.2013
15:00 Sparta&K MR Vidnoje - CCC Polkowice
18:00 Good Angels Koszyce - UMMC Ekaterinburg
18:00 UE Sopron - Wisła Kraków
18:00 BK IMOS Brno - Lattes Montpellier
18:00 ZVVZ USK Prague - Galatasaray Stambuł
18:00 Kayseri Kaski - Tango Bourges
19:00 Fenerbahce Stambuł - Nadezhda Orenburg
20:30 WBC Novi Zagrzeb - Kibirkstis-Vici Vilnius
Czwartek, 28.11.2013
18:00 HAT-AGRO Uni Györ - Beretta Famila Schio
ObrazekObrazek

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Re: EUROLIGA 2013/2014

Postautor: rzymi » 03 grudnia 2013, 09:16

5 kolejka

Środa, 4.12.2013
14:00 UMMC Ekaterinburg - Kayseri Kaski
14:00 Nadezhda Orenburg - UE Sopron
19:00 CCC Polkowice - ZVVZ USK Prague
19:30 Kibirkstis-Vici Vilnius - Sparta&K MR Vidnoje
20:00 Tango Bourges - HAT-AGRO Uni Györ
20:00 Rivas Ecopolis - BK IMOS Brno
20:00 Lattes Montpellier - Fenerbahce Stambuł
20:30 Perfumerias Avenida Salamanca - WBC Novi Zagrzeb
Czwartek, 5.12.2013
20:30 Beretta Famila Schio - Good Angels Koszyce
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA 2013/2014

Postautor: Greebo » 04 grudnia 2013, 11:41

Jako że Wisła w tym tygodniu odpoczywa, postanowiłem tak leciutko włożyć kij w mrowisko i tym razem napisać trochę więcej o drugim naszym eksportowym zespole czyli Polkowicach. Oczywiście z nie robie tego jako kibic tej drużyny – dla mnie jest jednym z 19 potencjalnych rywali Wisły w tych rozgrywkach, z ta tylko różnica ze ich występy mogą mieć i dla „Białej Gwiazdy” konsekwencji w przyszłości (o tym będzie później)

Początek sezonu w wykonaniu ‘pomarańczowych’ jest z pewnością mocno rozczarowujący. Jak do tej pory przegrali nie tylko wszystkie mecze które teoretycznie przegrać mieli prawo (Wisła, Salamanka, Spartak), ale także i dwa kolejne w których byli zdecydowanymi faworytami (ROW, Wilno). Co więcej w meczach z tymi silniejszymi rywalami trudno nawet mówić o jakiejś wyrównanej walce – z Wisła było -17, z Salamanka – 15 a mecz ze Spartakiem praktycznie zakończyła się po 1 kwarcie. To duża różnica w stosunku choćby i do początku ubiegłego sezonu w eurolidze, kiedy to co prawda Polkowice przegrywały sporo (bilans 1-3 po 4 meczach, 2-5 po 7-miu) ale praktycznie wszystkie porażki były poniesione po meczach „na styku”, a przecież rywale byli wówczas dużo silniejsi.

Podstawową bolączką Polkowiczanek jest póki co gra w ataku. W obronie tez co prawda zdążają się im mecze słabsze niż to było rok temu, ale ogólnie tam poniżej pewnego minimum nie schodzą. Natomiast w ofensywie jest już bardzo smutno – nieco ponad 56 pkt zdobywcach jak dotąd w meczu, daje im zaledwie 17 miejsce w stawce wszystkich drużyn, i to pomimo najłatwiejszego z możliwych terminarza w pierwszych 4 kolejkach. Podstawowy powód takiego stanu rzeczy jest jasny – dużo słabszy potencjał personalny. Rok temu gra Polkowiczanek opierała się na trojce: Palau, Nneka, Snell. To te panie decydowały o obliczu ich gry, a dzięki temu że skupiały na sobie uwagę rywalek to i koleżankom było łatwiej. Dziś nie ma już dwóch pierwszych, i choć zastępstwa nie sa anonimowe – bo Skera co by nie mówić umie sporo a i McCerville jest uznanym nazwiskiem – to jednak różnica jest wyraźnie widoczna. Słabiej tez gra Snell (choć początek poprzedniego sezonu tez nie był u niej jakiś super udany) przy czym wydaje mi się ze tu mamy do czynienia z podobna sytuacja jak w wypadku Anke de Mondt w Wisle. Belgijka w pierwszym sezonie gry w Wiśle nie była podstawowa opcja w ataku, a mimo to – a może właśnie dlatego – spisywała się dużo lepiej niż rok później gdy to już na niej w większym stopniu spoczywał obowiązek zdobywania punktów. Teraz podobnie sytuacja wyga z Snell, na która obecnie rywale szykują się zapewne mocniej niż to było poprzednio, tym bardziej że reszta obwodu Polkowic nie stanowi wielkiego zagrożenia. Skera gra na słabym procencie, Musina po „eksplozji talentu” w finałach wróciła do swojego stałego poziomu, Oblak jest melodia przyszłości a Polki to panie co najwyżej od obrony. Kluczową dla dalszej gry tego zespołu wydaje mi się wiec kwestia zdrowia Bimbaite – czy i kiedy wróci do gry i to na pełnych obrotach.

Dodatkowym problem zespołu Dolnego Śląska jest tez dość późne skompletowanie kadry a także duża ilość kontuzji i urazów. Oprócz wspominanej już Bimbaite problemy miały Oblak i Leciejewska. To wszystko przypomina w dużym stopniu nasza sytuacja rok temu. Tez były problemy z późnymi przylotami zawodniczek, tez było dużo kontuzji i tez się to szybko przełożyło na fatalny start sezonu. Presji jaka się wówczas wytworzyła ewidentnie nie wytrzymaliśmy. Polkowice sa w o tyle lepszej sytuacji, ze tam raczej nie dojdzie do nerwowych ruchów. Spodziewam się ze po poprzednim świetnym sezonie Winnicki ma na tyle duzy kredyt zaufania że może spokojnie pracować nad poprawa gry zespołu, a z pomocą przychodzi mu zarówno 2 etapowy system rozgrywek w PLKK jak i straszna mizeria jeśli chodzi o rywali w grupie pucharowej. Co prawda na pierwszy rzut oka skład grupy jest niemal identyczny jak rok temu, gdy była uznawana za najsilniejszą, bo spotkało się w niej 5 tych samych drużyn + uznana firma z Rosji, ale jak się tylko zerknie w składy to widać ze wszyscy „starzy znajomi” z poprzedniego sezonu się osłabili a jakiekolwiek porównywanie obecnego Spartaka do zeszłorocznych Jeków jest po prostu niesmaczne. Ten zespół to w praktyce druga piątka Spartaka z poprzednich rozgrywek, wzmocniona tylko i tak nie będąca w pełni formy po kontuzji A.Jones i uzupełniona juniorkami. Uważam wiec ze mimo fatalnego startu, Polkowice i tak powinny spokojnie wyjść z grupy a powalczyć powinny nawet o 3 pozycje – za plecami Pragi i Galatasaray.
Nie zmienia to faktu że w dwóch pozostałych w tym roku kalendarzowym spotkań o wygrane może być im ciężko, bo przyjdzie im się mierzyć w nich właśnie z ta dwójka najsilniejszych rywali, będących na dodatek w dość dobrej formie. Mecz z Galatasaray dopiero za tydzień, wiec o tym rywalu pisać nie będę, natomiast parę zdań poświęcę dzisiejszemu rywalowi Polkowic czyli Pradze, które sa póki co na dobrej drodze by przełamać jakies ciążące nad nimi fatum.

Od ładnych paru lat zespół ten dysponował bardzo przyzwoitym budżetem (w tym sezonie całkiem możliwe ze jest on najwyższy w europie nie-turecko-rosyjskiej) z roku na rok budował coraz mocniejszy skład, i systematycznie dostawał w dupę. Tzn w lidze oczywiście wygrywał – Brno od kilku sezonów nie ma potencjału by rywalizować z Praga na choćby wyrównanym poziomie, ale w eurolidze zawód gonił zawód. Do tej pory ani raz nie udało się Prażankom awansować choćby do najlepszej ósemki, co przy ich możliwościach jest duża sztuką. Tym razem może być inaczej.

Po ubiegłosezonowej porażce działacze w stolicy Czechy wykazali się spora cierpliwością. Zatrzymali zarówno trenerkę, jak i większość zawodniczek a z tych które odeszły pewnie jedynie w wypadku Brunson przesadziły względy finansowe. Pozostały kwartet – Lardy, Babinka, Skerovic, DeForge ewidentnie zawodził wiec po nich chyba nikt nad Wełtawa nie płacze. Z nowych transferów kluczowym wydaje się pozyskanie Palau. Doświadczona Hiszpanka już w Polkowicach udowodniła ze choć momentami jej gra nie wygląda specjalnie efektownie to jest nad wyraz efektywna. Palau gra w sposób nawet nie tyle inteligentny co cyniczny, bardzo nie przyjemny dla rywalek, w ataku potrafi wymusić faule, a w obronie przeszkadzać w sposób nie do końca zgodny z przepisami, ale taki by unikać gwizdków arbitrów. I niewątpliwie taki jej styl gry znacznie pomaga zespołowi w tym, by być jak dotąd najlepiej broniąca druzyna euroligii, co w zestawieniu ze słabym atakiem Polkowic może zwiastować duże problemy dla pomarańczowych. Czeszki trąca ja do tej pory średnio tylko 54 pkt w meczu a byłoby pewnie jeszcze lepiej gdyby kontuzja nie wyłączyła z gry kolejnego nabytku czyli J.Vesely, zawodniczki jeszcze mniej efektowanej od Palau, ale za to chyba najlepszej w europie specjalistki od zadań specjalnych. Szału nie robi natomiast nowo pozyskana amerykanka – L.Clarendon - 2,3 pkt na mecz to dla zawodniczki zza oceanu wynik tragiczny, choć 8 pkt rzuconych w ostatnim meczu z Galatasaray może sugerować ze pomału zaczyna się rozkręcać. Jeśli chodzi o pozostałe zawodniczki to zwraca uwagę powrót do dobrej dyspozycji J.Dubljevic. 2 lata temu była jedna z gwiazd ME rozgrywanych w Polsce, ale kolejne dwa sezony zmarnowała. Teraz ewidentnie wróciła do optymalnej dyspozycji a co za tym idzie to czołówki Europejek na pozycjach ¾. Poza reprezentantką Czarnogóry Polkowice musza zwrócić baczniejsza uwagę także na K.Vaughn, oraz na czeski duet Elhotova – Viteckova. Ta druga nie gra Moz epoki co rewelacyjnie ale zostawienie jej bez opieki na obwodzie to samobójstwo… ogólnie trudno powiedzieć by Praga była silniejsza niż rok temu, w mojej opinii jest nawet trochę słabsza, bo jednak brak takiej podkoszowej jaką była Brunson to olbrzymia strata, ale ewidentnie lepiej funkcjonuje jako zespół – jak dotąd sa obok Jekow jedynym klubem euroligowym który w tym sezonie nie zaznał porażki czy to w pucharach, czy też w rodzimej lidze, a maja już za sobą mecze w Moskwie i u siebie z Galatasaray. Jeśli dzis tez wygrają to będą na najlepszej drodze do rozstawienie w PO, a to może im otworzyć im drogę do wyczekiwanego F8.

A to nie byłoby najlepszym rozwiązaniem dla Polskich klubów (tu wracam do kwestii – Polkowice a sprawa Krakowska w eurolidze). Zgodnie z informacjami które już tam kiedyś się pojawiły, w przyszłym sezonie może dojść do kolejnej redukcji w eurolidze. Tym razem z 20 zespołów ostałoby się 16 co jest zresztą kolejnym dowodem na „zwijanie” się tych rozgrywek, ostatnio tak mało było w sezonie 2003/04 – bardzo udanym dla Lotosu. Rok później stawka drużyn wzrosła, na czym skorzystała m.in. Wisła dostając dziką kartę – od tego czasu gramy już w tych rozgrywkach nieprzerwanie. Dobrze by było by teraz sytuacja się nie odwróciła, a można mieć takie obawy. Nie sądze by FIBA chciała się pozbyć któregoś z krajów z euroligii, wiec raczej ograniczy się do redukcji miejsc dla tych państw, które maja więcej niż 1 przedstawiciela. Na pierwszy ogień powinny pójść Rosja i Turcja, mające po 3 przedstawicieli, bo w nowym systemie maja być tylko 2 grupy a FIBA raczej unikała sytuacji w których 2 zespoły z tego samego kraju miałby się spotkać ze sobą w fazie grupowej. Pozostałe dwa miejsca byłby pewnie zabrane krajom które posiadają obecnie po 2 zespoły przy czym sytuacja Francji i mimo wszystkim Hiszpanii wydaje się bezpieczna (chyba ze na płw. Iberyjskim jeszcze pogłębi się kryzys) a przesadzony zdaje się los Węgier (od lat nic nie Graja, a i teraz nie będzie lepiej). O to ostatnie miejsc boj powinny stoczyć właśnie Polska i Czechy. Ostatnimi laty nasze akcje stały wyzej – 1 zespół by zawsze w 8-ce, drugi wychodził z grupy, ale jeśli teraz któremuś z naszych zespołów podwinęłaby się noga a Praga zaszalała w F8 to może być jeszcze różnie. Dlatego lepiej chuchać na zimne i walczyć już teraz zwłaszcza przeciwko najgroźniejszym rywalkom.

edit: zapomniałem napisać jak widze rozstrzygniecie dzisiejszego spotkania: mecz na styku, na niskim pułapie punktowym, Praga lekkim faworytem, ale wygrana Polkowic tez mnie nie zdziwi. Zadecydowac moze jakies 2-3 minutowy zreyw punktowy ktoprejs z druzyn.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Koszykarz (Toruń)
Kadet
Posty: 1758
Rejestracja: 19 września 2010, 07:57

Re: EUROLIGA 2013/2014

Postautor: Koszykarz (Toruń) » 04 grudnia 2013, 17:41

UMMC - Kayseri 82-45

Super mecz EWKI : 21 pkt , wszystko na 100 % skuteczności w ledwie 16 minut !!!!

Ona naprawde jest ważnym ogniwem drużyny UMMC :)))

Liquidor
Młodzik
Posty: 958
Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
Lokalizacja: Wisła Kraków
Kontaktowanie:

Re: EUROLIGA 2013/2014

Postautor: Liquidor » 04 grudnia 2013, 19:00

Pytanie zapewne naiwne, ale nie transmituje ktoś Polkowic?
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA

Awatar użytkownika
ann
Administrator
Posty: 8379
Rejestracja: 07 maja 2005, 17:36
Lokalizacja: Tarnów

Re: EUROLIGA 2013/2014

Postautor: ann » 04 grudnia 2013, 19:18

Liquidor pisze:Pytanie zapewne naiwne, ale nie transmituje ktoś Polkowic?


TVP Sport(jest też transmisja w necie)
Jeśli ktoś w Krakowie zapyta się za 20 lat: kim była DeForge? Odpowiedź będzie tylko jedna: wielką zawodniczką!


https://www.youtube.com/watch?v=N7ABk7vDous

danpe_
Żak
Posty: 388
Rejestracja: 21 października 2012, 13:46

Re: EUROLIGA 2013/2014

Postautor: danpe_ » 04 grudnia 2013, 20:37

Miałem iść na łyżwy, ale stwierdziłem, że może rzucę okiem i włączyłem TVP Sport na drugą połowę meczu.
Praga mogła sobie w połowie czwartej kwarty zapewnić zwycięstwo, ale jak się nie powiększa znacząco przewagi nad drużyną, która w ponad 7 minut zdobywa ledwie kilka pkt (pięć?), to się ma nerwową końcówkę.
Musina jest cieniem zawodniczki, którą widziałem w zeszłym sezonie.

Nie widziałem, aby grała Bjelica, ma jakąś kontuzję czy co?

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA 2013/2014

Postautor: Greebo » 04 grudnia 2013, 20:45

Raczej ze zdrowiem Bjelicy wszystko ok, to jakaś dziwna rotacja Hejkovej, bo w lidze daje jej dużo minut a w Eurolidze kolejny mecz trzyma na ławie.

fatalny mecz, a przynajmniej druga jego polowa, rozczarowała mnie zwłaszcza Praga, ale jak się trzyma 4 zawodniczki niemal cały mecz na placu, a piątką sadza na ławce tylko przez problemy na ławce to trudno sie dziwić ze w końcówce nie ma sil i jest problem nawet z wyprowadzeniem piłki lub utrzymaniem jej tak aby rywal musiał faulować.

Musina - najwiekszy obok Dubljevic atut Pragi.
Ostatnio zmieniony 05 grudnia 2013, 13:36 przez Greebo, łącznie zmieniany 1 raz.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

misiol11
Nowy na forum
Posty: 37
Rejestracja: 09 listopada 2012, 07:58
Lokalizacja: Polkowice

horror powrócił

Postautor: misiol11 » 05 grudnia 2013, 09:18

No niestety koszmar z ostatnich lat pod tytułem "Musina" powrócił. poza kilkoma przebłyskami jej gra znów wróciła na stary znany od lat poziom. Trzy straty, cztery faule i ZERO punktów w meczu z Pragą! Co ma zrobić biedny Winnicki z tym fantem, kiedy sponsor siedzi i patrzy z trybun na swoją oblubienicę? Postawić się i podzielić losy Koziorowicza, który swego czasu też miał ten problem i nagle zapadł na "problemy zdrowotne"? Skład osobowy w sztabie drużyny na meczach to jakiś dowcip. Jeden prawdziwy trener, dwóch trenerów pomocniczych, kierownik drużyny ( syn prezesa), prezes, lekarz i jeszcze jakiś chłopak od napojów. W czasie przerw wszyscy oni pochylają się nad Winnickim i wszyscy mądrze kiwają głowami... Biedne dziewczyny nie maja czym oddychać!

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Re: EUROLIGA 2013/2014

Postautor: rzymi » 05 grudnia 2013, 13:32

Ta nasza kochana Euroliga kiedyś wykończy mnie nerwowo... Co kolejkę jeden mecz nietrafiony na przyzwoitym kuponie. Tym razem Bourges miało wygrać max +20 a wynik to +36. Jak żyć?
ObrazekObrazek

Liquidor
Młodzik
Posty: 958
Rejestracja: 04 maja 2005, 01:59
Lokalizacja: Wisła Kraków
Kontaktowanie:

Re: EUROLIGA 2013/2014

Postautor: Liquidor » 05 grudnia 2013, 18:10

Standard, ja ostatnio postawilem fajny kupon ktory fartem nawet siadl, ale okazalo sie ze system mi tego zakladu nie przyjal o czym nie wiedzialem wiec masa energii psu w dupe :)
TO MY KINOLE PAPIESKIEGO MIASTA

rzymi
Oldboy
Posty: 5103
Rejestracja: 29 stycznia 2008, 18:20
Lokalizacja: Gdynia

Re: EUROLIGA 2013/2014

Postautor: rzymi » 10 grudnia 2013, 19:33

6 kolejka

Środa, 11.12.2013
15:00 Sparta&K MR Vidnoje - Perfumerias Avenida Salamanca
18:00 UE Sopron - Lattes Montpellier
18:00 ZVVZ USK Prague - Kibirkstis-Vici Vilnius
19:00 Wisła Kraków - Nadezhda Orenburg
19:00 Fenerbahce Stambuł - Rivas Ecopolis
19:00 Galatasaray Stambuł - CCC Polkowice
ObrazekObrazek

Awatar użytkownika
Greebo
Weteran kkforum
Posty: 12147
Rejestracja: 27 maja 2005, 20:19
Lokalizacja: Kraków

Re: EUROLIGA 2013/2014

Postautor: Greebo » 11 grudnia 2013, 07:05

Były już Andrzejki, był już Mikołaj a skoro tak, to i coraz większymi krokami zbliżają się święta a więc – dla naszych koszykarek – szansa na ciut dłuższy odpoczynek. O tym w jakim nastrojach będą go spędzać zadecydują głownie 3 najbliższe spotkania – euroligowe z Orenburgiem i z Montpellier oraz przedzielający je ligowy wyjazd do Bydgoszczy. Wszystkie te spotkania są bardzo istotne przy czym nie byłbym sobą gdybym nie napisał, że chętnie poświeciłbym „Bydgoszcz” gdyby tylko ktoś mógł w zamian zagwarantować 2 wygrane w pucharze.

Na pierwszy ogień przychodzi się zmierzyć z Nadezda Orenburg. Tydzień temu pisząc o Pradze zaznaczałem, ze dla mnie to jeden z tych zespołów, w wypadku których nakłady finansowe nie przekładają się na wyniki osiągane w eurolidze. Drugim takim przypadkiem jest właśnie Orenburg. Rosjanki w eurolidze występują czwarty sezon z rzędu i poki co zawodzą chyba jeszcze bardziej niż Czeszki. Charles, Brunson, Hammon, Bonner, Christon, Douglas, Montgomery, Veremeenka, Dubljevic, Tamane (btw, mecz z Orenburgiem będzie dla niej 3 z rzedu w eurolidze, w którym rywalizować będzie ze swoim byłym klubem), Snytsina… wszystkie one w ostatnich latach broniły barw Nadezdy a mimo to zespół ten ani raz nie awansował do czołowej 16-tki. Najbliżej tego był w poprzednim sezonie, gdy po raz pierwszy wywalczył rozstawienie w fazie PO, ale i to nie wystarczyło – lepsze od niego okazały się Polkowice.

Ten sezon rozpoczął się dla nich jeszcze gorzej niż zwykle. Na początku co porada odniosły mały sukces, ogrywając w lidze bardzo mocne Dynamo Kursk, ale potem było już tylko gorzej. Porażka u siebie z Montpellier, klęska w lidze z dziewczynkami ze Spartaka, a kilka dni później niewiele niższa w Madrycie. Po tej serii porażek do dymisji podał się dotychczasowy trener, dobrze znany w Polsce A.Paulauskas, przy okazji dość emocjonalnie zrzucając winę na amerykanki, a zwłaszcza D.Bonner, która ponoć działa destrukcyjnie na zespół. Ile w tym prawdy, a ile prób wybielenia się przez Litwina trudno mi powiedzieć ale faktem jest ze pani Bonner jakoś nigdy nie budziła mojego zaufania. Tak czy siak samo odejście Paulaskasa drużyny zbawić nie mogło, i nie zbawiło – doszła kolejna wstydliwa porażka tym razem w Brnie, wiec w Orenburgu zakontraktowano kolejnego znajomego z PLKK G.Dikeulakosa. „The best coach ever” początek miał obiecujący: w Stambule Nadezda walczyła jak równy z równym z Fenerbahce a Sopron ograła już w sposób bezdyskusyjny, ale w ten weekend przyszedł pierwszy zimny prysznic – wysoka ligowa porażka odniesiona na własnym parkiecie z Dynamem Moskwa. Oby podobnie było i w Krakowie

Szanse na nasza wygrana są i to dość spore (choć oczywiście lepiej byłoby grac z tym rywalem na początku sezonu) bo w moim odczuciu Orenburg dysponuje najsłabszym składem w ostatnim czasie, a na dodatek już niemal tradycyjnie źle zbudowanym. Przede wszystkim dziwnym posunięciem wydaje się zakontraktowanie 3 amerykanek – to ruch świadczący o tym ze priorytetem miała być liga. Efekt jest taki ze bez względu na to które dwie z nich zostaną zgłoszone do pucharu, w którejś strefie na parkiecie pojawia się problemy. Na początku sezonu postawiono – zgodnie z logiką – na duet Bonner – T.Johnson. Pozycja tej pierwszej jest niepodważalna zaś rozgrywająca wydawała się istotniejsza dla zespołu niż „czwórka” choć podkoszowy duet – Kuzina – Anoikana nawet wspomagany przez Bonner i Dimitrakou szału nie robi. Obecnie – możliwe ze ze względu na kontuzje Tameki – dokonano podmiany amerykanek, wiec przeciwko nam obok Bonner pojawi się Johnson ale Glory. Ten ruch z cała pewnością wzmocni Orenburg w walce pod tablicami ale za to zrobi się dziura na obwodzie. Na jedynce Grek będzie Musiał wybierać miedzy przeciętna K.Miller a nominalną dwójka – A.Cruz. Ta ostatnia miała być niewątpliwie największą „europejską” gwiazdą Nadezdy – w końcu nie po to wykupuje się kontrakt zawodniczki z innego klubu by była jedna z wielu, ale póki co zawodzi na całej linii: ledwie 6pkt i to na niskiej skuteczności a do tego po 3 zbiorki i asysty na mecz to statystyki ogonie odbiegające od tych jakie miała rok temu w Rivas, choć oczywiście lekceważyć jej nie możemy.

Podstawową sprawa będzie jak to zwykle bywa powstrzymanie amerykanek a zwłaszcza Bonner. To taki typ zawodniczki którego nie chce w Wiśle, ale tez którego nie lubię u rywali. Po prostu nigdy nie wiadomo co jej do łba strzeli – gra równie chaotycznie co egoistycznie, starając się do maksimum wykorzystać swoją sprawność ruchową i wzrost. Jak ma swój dzień to zatrzymać ja jest bardzo ciężko, na szczęście dość często zatrzymuje się sama – głupie straty i bezsensownie opalane rzuty to tez jej znak firmowy. Druga z amerykanek – G.Johnson – miała bardzo udany sezon w WNBA (15pkt, 9zb), tyle tylko że gra w Tulzie, a to każe patrzeć z dystansem na osiągnięcia indywidualne. Poza dwoma amerykankami i hiszpanką nie wolno nam odpuścić na dystansie Zhedik (5 trojek z Sopronem) i Kuziny (groźniejsza na dystansie nie pod obręczą) a uważać trzeba także na Dimitrakou która ewidentnie odżyła odkąd trenerem został jej rodak. Alkluczem do zwycięstwa jak dla mnie będzie nie tyle skupianie się na konkretnych zawodniczkach co szybki powrót do obrony i wybijanie rywala z pierwszego uderzenia. Patrząc zarówno na ich skład personalny, jak i na trenera trudno mi uwierzyć by grali jakąś bardzo uporządkowaną koszykówka. Spodziewam się raczej że będą starać się narzucać duże tempo gry i kończyć akcje od razu gdy nadarzy się ku temu okazja. A jeśli uda nam się zablokować czy chociaż spowolnić ich kontry to już w ataku pozycyjnym powinni być dużo mniej groźni.

Tak czy inaczej – liczę na wygraną. Trzecia z rzędu porażka we własnej hali byłaby już bardzo nieprzyjemna i praktycznie zamknęłaby nam drzwi do rozstawienia w PO. Nie możemy sobie wiec na nia pozwolić, choc podobnie jak to było w meczu z Fenerbahce pewniej bym się czuł gdyby tym meczu z ławki zawodniczkami dowodził Józek niż Svitek (ale już w Montpellier dokonałbym kolejne zmiany powrotnej ;))

A Polkowice? Rok temu w Stambule sprawiły ogromna niespodziankę ogrywając Galatasaray. Tym razem o powtórkę tego wyczynu będzie jeszcze ciężej ale to głównie ze względu na to co prezentuja pomarańczowe. O ile jeszcze wyrównana walka z Praga dawała nadzieje ze zespół wychodzi z dołka, o tyle już kompromitujący występ w Gorzowie karz znow te nadzieje schować. Zwłaszcza ze Turczynki ,mimo ze nie dysponują w tym sezonie składem rzucającym na kolana (słabsze niż ostatnimi czasu amerykanki, brak mocnych rezerw, kontuzja Lyttle), spisują się poki co bardzo dobrze. Szaleje zwłaszcza duet Zellous-Torrens i zatrzymanie ich wydaje się sprawa podstawową jeśli chce się myśleć o nawiązaniu wyrównanej walki.
... tysiące przejechanych kilometrów ... setki przegadanych godzin .. dziesiątki odwiedzonych miast, stadionów i hal ... jedna trójkolorowa pasja ...

Awatar użytkownika
bart_81
Senior
Posty: 3091
Rejestracja: 21 grudnia 2008, 20:44
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.
Kontaktowanie:

Re: EUROLIGA 2013/2014

Postautor: bart_81 » 11 grudnia 2013, 20:52

No i znowu czarna sroda polskich ekip. O ile Polkowice faworytem nie byly, o tyle Wisla tym przegranym meczem troche skomplikowala sobie sytuacje. No i trzecia porazka pod rzad u siebie.


Wróć do „Rozgrywki w Europie/ME”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości