To już 10 lat minęło od czasu, kiedy ostatni raz udało się w wielkiej imprezie zdetronizować zespół amerykański. W 1994 roku, podczas rozgrywanych w Australii mistrzostw świata, najlepszą drużyną globu została dość niespodziewanie, ale zasłużenie reprezentacja Brazylii. Dla uczczenia tego wydarzenia federacja tego kraju zorganizowała spotkanie niezapomnianego teamu. Oto skład tej wspaniałej ekipy: Adriana Santos, Alessandra, Cíntia Santos, Dalila, Helen, Hortencia, Janeth, Leila Sobral, Paula, Roseli, Ruth i Simone Pontello. Pięć zawodniczek ciągle jeszcze cieszy nas, fanów basketu żeńskiego, swoją grą (Alessandra, Cíntia, Helen, Janeth i Leila). Przypominając sobie wydarzenia z przed 10 lat warto wrócić do jednego meczu, podobno najwspanialszego widowiska w historii kobiecej koszykówki. W drodze do półfinału zawodniczki Brazylii nie zachwycały. Zdarzyły się nawet porażki - ze Słowacją (88:99) i Chinami (90:97). Jednak wygrane z Tajwanem (112:83), Polską (87:77), Kubą (111:91) i Hiszpanią (92:87) pozwoliły Canarinhos awansować do pierwszej czwórki i zmierzyć się w walce o finał z reprezentacją USA. Barw amerykańskich broniły wtey takie zawodniczki jak Lisa Leslie, Ruthie Bolton-Holifield, Teresa Edwards, Katrina McClain, Jennifer Azzi, Dawn Staley czy też Sheryl Swoopes. Brakowało jedynie już niezapomnanej Cynthii Cooper. Amerykanki w drodze po medale gromiły przeciwniczki i bardzo pewnie stanęły naprzeciw Brazylijek. Te jednak prowadzone do boju przez najlepsze chyba wtedy na świecie Hortencię Marcari Olivę oraz Marię Paulę Silvę ("Magic" Paulę) nie zamierzały się poddać. Nie pamiętam czy w tym meczu były dwie, trzy czy też cztery dogrywki, w każdym razie po kapitalnym widowisku lepsze okazały się Brazylijki 110:107!!! W finale ich wyższość musiały uznać Chinki 96:87.
zródło:
http://pbf.blogspot.com/
Tak obecnie wyglądają najlepsze koszykarki świata z 1994 roku. Z piłką w czerwonym kostiumie niezapomniana Hortencia, po jej prawej ręce "Magic" Paula, po lewej zaś Janeth Arcain.
Tak zaś Hortencia karciła rywalki kiedyś
Mistrzynie z 1994 - niestety zdjęcię bardzo słabej jakości
Ps. Miałem okazję obejrzeć ostatni mecz na imprezie międzynarodowej Magic Paulii. Było to podczas mistrzostw świata w 1998 roku w Berlinie i muszę przyznać, że NIGDY tego nie zapomnę! Nawet w wieku 36 lat grała po prostu fenomenalnie, jej dwa zagrania pozostaną w mojej pamięci do końca życia. Niestety nie udało mi się na żywo zobaczyć kogoś, kto zdaniem wielu był od Marii Pauli jeszcze lepszy - Hortencii. Potwierdzenie tych słów znalazłem jedynie oglądając jej mecze na kasetach video... po prostu REWELACJA!
Ps2. Mam wielką prośbę! Zdaję sobie sprawę, że będzie ona raczej trudna do spełnienia, nie wiem nawet czy wogóle możliwa. Od wielu lat próbowałem zdobyć mecz półfinałowy mistrzostw z 1994 roku. Posiadam jedynie nagrane fragmenty finału tamtych mistrzostwa świata, ale to jednak nie to samo. Chciałbym się przekonać, czy półfinał Brazylia - USA faktycznie był największym, najwspanialszym pokazem żeńskiego basketu. Czy ktoś dysponuje może tym spotkaniem?
Pozdrawiam.