JUNIORKI STARSZE sezon 2007/2008

Newsy dotyczące rozgrywek młodzieżowych

Moderator: Moderatorzy

romek
Amator
Posty: 147
Rejestracja: 28 czerwca 2006, 13:30

Postautor: romek » 08 lutego 2008, 22:02

Winrich pisze: Wystarczy spojrzeć na wyniki pierwszej połowy 11:40 i porównać do połowy drugiej 24:27 .

Dawno nie przeczytałem podobnej bzdury. Według Twojego toku myślenia połowa meczów w młodzieżowej koszykówce jest ustawiona. Może zastanowisz się jak bardzo krzywdzisz dziewczyny ze Zgierza. Przy okazji wszystkich imprez pojawiają się jak boomerang posty ludzi z Wierzawic mówiące o układach, krzywdzeniu itp. Dlaczego drużyna złożona z kadetek musi odnieść sukces w juniorkach starszych, bo jest z Wierzawic? A tak w ogóle Jessica Musijowska też jest z Wierzawic, wydaje mi się, że mieszka i zaczęła trenować w Przemyślu.

Awatar użytkownika
paździoch-osanka
Kadet
Posty: 1491
Rejestracja: 04 czerwca 2005, 19:45
Lokalizacja: Zgorzelec
Kontaktowanie:

Postautor: paździoch-osanka » 08 lutego 2008, 22:12

rolnik pisze:dlatego tez sa finaly MP juniorek starszych w poznaniu


zobaczymy po polfinalach gdzie beda ajjj ja obstawiam Gorzow (i tedeo86 jest bardzo rad z tego powodu :P)
________Obrazek

bedziemy in touch Obrazek

Gra miłosna jest z gier ruchowych stosunkowo najłatwiejsza.

Awatar użytkownika
elen
Kadet
Posty: 1461
Rejestracja: 23 stycznia 2006, 17:31
Lokalizacja: Gorzów - Miasto cudów nad Wartą
Kontaktowanie:

Postautor: elen » 08 lutego 2008, 22:18

i elen tez by sie ucieszył
Obrazek

"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów." - Stanisław Lem

rolnik
Nowy na forum
Posty: 48
Rejestracja: 16 lipca 2006, 21:59
Lokalizacja: Gogolin

Postautor: rolnik » 08 lutego 2008, 22:35

99,9% finaly sa w poznaniu wiec jak widac prawie pewne

Awatar użytkownika
paździoch-osanka
Kadet
Posty: 1491
Rejestracja: 04 czerwca 2005, 19:45
Lokalizacja: Zgorzelec
Kontaktowanie:

Postautor: paździoch-osanka » 08 lutego 2008, 22:40

rolnik pisze:99,9% finaly sa w poznaniu wiec jak widac prawie pewne


teyy skad Ty masz te informacje?? PZKosz wysyla Ci maile?? Kilka druzyn stara sie o organizacje.. Gdynia byla w zeszlym roku.. Gorzow dwa sezony temu moze przypadnie organizacja Poznaniowi jesli tak sie o to stara.. ale i tak Gorzow ma szanse.. zreszta kazdy ma szanse wiec nie ma sensu drazyc tematu i po prostu poczekac na rozstrzygniecie polfinalow i organizatora imprezy ajjj
________Obrazek



bedziemy in touch Obrazek



Gra miłosna jest z gier ruchowych stosunkowo najłatwiejsza.

rolnik
Nowy na forum
Posty: 48
Rejestracja: 16 lipca 2006, 21:59
Lokalizacja: Gogolin

Postautor: rolnik » 08 lutego 2008, 22:42

wiem i tyle, w poznaniu sa ME dlatego to ma byc promocja zreszta poczekajmy i sie przekonamy gdzie beda

Winrich
Nowy na forum
Posty: 42
Rejestracja: 31 stycznia 2008, 09:14
Lokalizacja: z Galicji

Postautor: Winrich » 09 lutego 2008, 06:40

romek pisze:
Winrich pisze: Wystarczy spojrzeć na wyniki pierwszej połowy 11:40 i porównać do połowy drugiej 24:27 .

Dawno nie przeczytałem podobnej bzdury. Według Twojego toku myślenia połowa meczów w młodzieżowej koszykówce jest ustawiona. Może zastanowisz się jak bardzo krzywdzisz dziewczyny ze Zgierza. Przy okazji wszystkich imprez pojawiają się jak boomerang posty ludzi z Wierzawic mówiące o układach, krzywdzeniu itp. Dlaczego drużyna złożona z kadetek musi odnieść sukces w juniorkach starszych, bo jest z Wierzawic? A tak w ogóle Jessica Musijowska też jest z Wierzawic, wydaje mi się, że mieszka i zaczęła trenować w Przemyślu.


Nikt mnie nie musi przekonywać o chimeryczności zespołów młodzieżowych, ale w tym wypadku nie w tym była rzecz. Trzeba było widzieć mecz i wtedy sie wypowiadać. Jeśli w I połowie Cukierki nie postawiły prawie obrony, a w II nagle sobie o niej przypomniały, to, co o tym sądzić. Błąd w taktyce?
Dziewczeta ze Zgierza też w tym wszystkim najmniej winne. To oczywiste. Zdarzyła się szansa, wykorzystały ją.
I żadnych spiskowych teorii dziejów tu się nie tworzy. Chodzi po prostu o pewne sportowe zasady.
Co do Jessi, masz stare wiadomości. Zapytaj ją, gdzie chodzi teraz do szkoły i gdzie mieszka od ponad pół roku.
Satis est!

Awatar użytkownika
czarny
Młodzik
Posty: 570
Rejestracja: 29 września 2004, 09:43
Lokalizacja: Ostrów, Waryńskiego, Wrocławska, Tuwima etc.
Kontaktowanie:

Postautor: czarny » 09 lutego 2008, 11:36

Według Twojego toku myślenia połowa meczów w młodzieżowej koszykówce jest ustawiona.


To może nie do końca tak właśnie jest, ale są przypadki, wynikające z przebiegu turnieju, które dają możliwość "ustawienia" dalszej rywalizacji. Daleko pamięcią sięgać nie trzeba, półfinał MPJ rok temu w Ostrowie. Faktem jest i to niezaprzeczalnym, że Ostrovia mogła o swoje sprawy sama zadbać, jednakże trudno tak w stu procentach przyznać, że mecz miedzy Pabianicami i Pruszkowem był clear. Wrażenie mam niemal identyczne jak Winrich - Pruszków, który ograł bez większych problemów dwa zespoły, nagle od trzeciego dostał pierwszą kwartę 13-ma punktami, do przerwy przegrywając 19-ma, a w międzyczasie (nie pamiętam teraz czy w 2. czy w 3. kwarcie) przewaga Pabianic wynosiła grubo ponad 20 pkt. Ostrovia miała po meczach z Pabianicami i Pruszkowem bilans -3 małych punktów a Pabianice przed tym meczem -9. Do awansu więc było potrzebne albo zwycięstwo Pruszkowa, albo wygrana Pabianic z tym, że nie więcej niż sześcioma punktami bądź nie mniej niż 16-ma (wtedy Pruszków miałby -4). Traf chciał, że zakończyło się na dwunastu punktach... i przebieg meczu był niemal identyczny jak w opisywanym wyżej przykładzie. Po prostu wierzyć mi się nie chciało, że zespół ten nagle stanął w miejscu i przez dwadzieścia minut statystował na boisku (zdobywając w ciagu dziesięciu minut pięć punktów!). Odniosłem wrażenie, że Pruszków nie chciał tego meczu wygrać, a z drugiej strony był pewny siebie, że nie przegra więcej niż 16-ma oczkami... Inna sprawa, że obie drużyny miały w takim a nie innym wyniku swój interes (znacznie większy oczywiście Pab-y).

Po raz kolejny jednak zwracam uwagę na to, iż Ostrovia mogła sama rozstrzygnąć sprawę. Co by jednak nie mówić, jakiś tam niesmak pozostał, choć oczywiście nikogo o nic nie posądzam. Mówię tylko jak wyglądał przebieg decydującego meczu i w jakich okolicznościach się to odbywało.
Obrazek

you're as good as your last performance

Awatar użytkownika
paździoch-osanka
Kadet
Posty: 1491
Rejestracja: 04 czerwca 2005, 19:45
Lokalizacja: Zgorzelec
Kontaktowanie:

Postautor: paździoch-osanka » 09 lutego 2008, 12:06

ajjj uklady ukladziki.. od zawsze tak bylo i bedzie.. dlatego nie ma co liczyc na innych.. i nie miec pozniej pretensji ze ktos sie "podlozyl"
trzeba rozegrac mecze w taki sposob by pozniej nie kalkulowac (wiem ze latwiej powiedziec niz wykonac) no ale.. jak nie wyjdzie to mozna tylko samemu zalowac ze nie wyszlo a nie szukac winnych wokol.. (ale niesmak oczywiscie pozostaje gdy faworyt meczu w jakis dziwny sposob ma przestoje tudziez przegrywa taka iloscia pkt ktora w sumie ich nie krzywdzi a eliminuje druzyne zalezna od wyniku tego spotkania) niestety prawda tez jest taka ze TURNIEJE maja to do siebie iz zawsze trafi sie ten felerny dzien w ktorym nic nie idzie.. niektorzy nie moga tego zrozumiec.. to ze ktos gra jak na skrzydlach zalozmy dwa mecze i trzeci po prostu "wdupil" (czyt. calkowicie mu nie wyszedl) i do tego dochodza jeszcze inne czynniki np wlasnie zaleznosc druzyny od faworyta.. wtedy bluzga sie ze oddano mecz i traci sie caly szacunek do tej druzyny.. a tak przy okazji.. we wszystkich przypadkach tak musi byc?? ze ktos naprawde sprzedaje mecz? to nie zalezy od dziewczyn tylko od trenera.. on/ona przygotowuje druzyne do meczu i zapewne mowi ze od wyniku tego spotkania ktos jest zalezny.. i to nie wplywa na mlode dziewczyny?? myslicie ze nie sa tym faktem z deka zestresowane gdy nagle przestaje isc i uswiadamiaja sobie ze jesli przegraja tudziez nie wygraja "tyloma ile powinny by ktos wszedl wraz z nimi" to ktos je znienawidzi? oczywiscie nie mowie o wszystkich przypadkach ale "te wyjatki gdzie naprawde sprzedaje sie mecze" sa polityka miedzy klubami ktore sie ustawiaja.. wiec by naprawde oskarzyc kogos o podkladke trzeba miec twarde dowody i najlepiej zlapac kogos za reke a nie tylko patrzec na kalkulacje choc to takze bierze sie pod uwage.. czasem lepiej jest wyjsc z drugiego miejsca by trafic na teoretycznie latwiejsza grupe i wtedy druzyna rozstrzyga mecze w taki sposob by bylo korzystniej dla niej.. na ten temat mozna sie rozwodzic ale konkluzja mojego postu jest to ze mimo niesmaku po zawodzie ze strony kogos pierw liczmy na siebie i starajmy sie osiagnac wlasnymi silami to co chcemy bo "Docenia sie tylko to co sie osiaga wlanym wysilkiem" ajjj
________Obrazek



bedziemy in touch Obrazek



Gra miłosna jest z gier ruchowych stosunkowo najłatwiejsza.

romek
Amator
Posty: 147
Rejestracja: 28 czerwca 2006, 13:30

Postautor: romek » 09 lutego 2008, 12:51

Winrich pisze:
romek pisze:
Winrich pisze: Wystarczy spojrzeć na wyniki pierwszej połowy 11:40 i porównać do połowy drugiej 24:27 .

Dawno nie przeczytałem podobnej bzdury. Według Twojego toku myślenia połowa meczów w młodzieżowej koszykówce jest ustawiona. Może zastanowisz się jak bardzo krzywdzisz dziewczyny ze Zgierza. Przy okazji wszystkich imprez pojawiają się jak boomerang posty ludzi z Wierzawic mówiące o układach, krzywdzeniu itp. Dlaczego drużyna złożona z kadetek musi odnieść sukces w juniorkach starszych, bo jest z Wierzawic? A tak w ogóle Jessica Musijowska też jest z Wierzawic, wydaje mi się, że mieszka i zaczęła trenować w Przemyślu.


Nikt mnie nie musi przekonywać o chimeryczności zespołów młodzieżowych, ale w tym wypadku nie w tym była rzecz. Trzeba było widzieć mecz i wtedy sie wypowiadać. Jeśli w I połowie Cukierki nie postawiły prawie obrony, a w II nagle sobie o niej przypomniały, to, co o tym sądzić. Błąd w taktyce?
Dziewczeta ze Zgierza też w tym wszystkim najmniej winne. To oczywiste. Zdarzyła się szansa, wykorzystały ją.
I żadnych spiskowych teorii dziejów tu się nie tworzy. Chodzi po prostu o pewne sportowe zasady.
Co do Jessi, masz stare wiadomości. Zapytaj ją, gdzie chodzi teraz do szkoły i gdzie mieszka od ponad pół roku.
Satis est!

Odpowiem, mimo, że jak piszesz, już dosyć. Po pierwsze-fajnie, że Jessi mieszka od pół roku w Wierzawicach- ma wygodniej, ale po co wielkie wywody o wielkości miejscowości i możliwościach naboru. Nie jesteście pierwszym, małym ośrodkiem w kraju, gdzie rozwija się koszykówka młodzieżowa. Po drugie- granie kadetkami w 1 lidze, junirkach starszych, juniorkach i kadetkach jest- moim zdaniem i nigdy go nie zmienię- zwyczjnym zajeżdżaniem młodych organizmów. Często w najważniejszym momencie organizm odmawia posłuszeństwa. Wwielu krajach już to zrozumiano, u nas niestety ambicje działaczy często jeszcze biorą górę

Awatar użytkownika
czarny
Młodzik
Posty: 570
Rejestracja: 29 września 2004, 09:43
Lokalizacja: Ostrów, Waryńskiego, Wrocławska, Tuwima etc.
Kontaktowanie:

Postautor: czarny » 09 lutego 2008, 13:21

Paździoszku, nikt tu nie podważa pewnych prawd ani nie oskarża nikogo o sprzedaż meczu ;) Po prostu są sytuacje, w których no cóż... turniej turniejem, ale uważam, że w pewnym etapie rozgrywek nie pojawiają się zespoły przypadkowe i akurat w niemoc drużyny, która chwilę wcześniej grała z finezją i polotem, najnormalniej w świecie uwierzyć się nie chce. Zresztą nie miałem zamiaru nikogo tu piętnować po prostu zwrócilem uwagę na to, że chyba rozumiem o co może chodzić Winrichowi :wink:
Obrazek

you're as good as your last performance

Awatar użytkownika
qiero
Kadet
Posty: 1961
Rejestracja: 07 czerwca 2004, 07:05
Lokalizacja: BRZEG
Kontaktowanie:

Postautor: qiero » 10 lutego 2008, 13:16

O ile się nie mylę to Cukierki przed meczem ze Zgierzem ciągle miały szansę na awans, nawet przegrywając małą różnicą punktów
ULUBIEŃCY BOGÓW UMIERAJĄ MŁODO, LECZ PÓŹNIEJ ŻYJĄ WIECZNIE W ICH TOWARZYSTWIE

Winrich
Nowy na forum
Posty: 42
Rejestracja: 31 stycznia 2008, 09:14
Lokalizacja: z Galicji

Postautor: Winrich » 10 lutego 2008, 14:21

Zgadza się! Właśnie z tego powodu napisałem, że nie rozumiem, po co w ogóle brały udział w turnieju. Miały szansę i to dużą, a zachowały się, jakby im wcale na tym nie zależało. I w tym właśnie przysłowiowy "pies" pogrzebany! Czy na tym sport polega, jeśli tak, to ja czegoś tu nie rozumiem.
Ale też zgadzam się, że najlepiej liczyć na samego siebie!

A tak z innej beczki, nie martwi was coś zupełnie jeszcze innego. Padł tam zarzut, że dziewczęta z Lotnika są nadmiernie eksploatowane. I pewnie, by tak było, gdyby nie fakt, że chociażby w rozgrywkach młodzieżowych bierze udział znikoma ilość zespołów (w lidze podkarpacko-lubelskiej w rozgrywkach juniorek starszych wzięło udział 4 drużyny, w juniorkach raptem 6). Jaki jest sens trenować dla rozegrania przy dobrych układach 16 meczy (razem juniorki i juniorki starsze) w sezonie?

ajaja
Młodzik
Posty: 844
Rejestracja: 16 stycznia 2005, 17:19

Postautor: ajaja » 10 lutego 2008, 23:00

paździoch-osanka pisze: Gdynia byla w zeszlym roku.. Gorzow dwa sezony temu moze przypadnie organizacja Poznaniowi jesli tak sie o to stara.. ale i tak Gorzow ma szanse..


Hehe, Gdynia jeszcze nie zdobyła złota, więc w końcu musi. Najlepiej u siebie. I z połową SMS-u kupioną. Ale co tam - Lotos to potentat w wychowaniu młodzieży, musi to udowodnić :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
gilus
Młodzik
Posty: 819
Rejestracja: 08 października 2005, 19:13
Lokalizacja: Płużnica

Postautor: gilus » 10 lutego 2008, 23:07

Jak ktoś będzie znał rozkład godzinowy turnieju półfinałowego w Poznaniu to niech napisze :)


Wróć do „Koszykówka młodzieżowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 20 gości