Marko pisze:Na ME zajął 6 miejsce przegrywając z Belgią prawie 30 punktów... czemu... bo Belgia broniła strefą - to skandal

. Doświadczenie w sensie lat mam mniejsze od Andrzeja, ale także dość duże. Taką strefę z jedną nogą w polu 3 sekund też da się rozbić ale to oczywiście wypaczenie i nie to mam na myśli. Cały czas próbuję Wam wytłumaczyć, że strefa nie jest złem samym w sobie, problemem są ludzie ją stosujący w wypaczonych formach i na samym początku szkolenia. Oczywiście można powiedzieć, że jest inaczej tylko efektem takiego myślenia jest to, że większość polskich trenerów i zespołów nie potrafi później grać przeciw strefie na poziomie seniorskim bo nikt tego nie nauczył ani ich ani zawodniczek na poziomie młodzieżowym. Strefa ma bardzo wiele dodatnich skutków w szkoleniu i etap kadetek (czyli OOM) jest już najwyższą porą by ten sysytem stosować. Zresztą stosowały go praktycznie wszystkie zespoły. Jeżeli zaś chcemy dyskutować o doświadczeniu trenerskim to w czasach Andrzeja Curyla w Pabianicach pracował Henryk Langierowicz. Sukcesy znacznie większe i znacznie więcej wychowanych reprezentantek Polski choć miasto chyba mniejsze... warto dodać, że w tym okresie Włókniarz Pabianice od najmłodszych kategorii bronił strefą i jakoś nie przeszkadzało to wychowywać graczy i odnosić sukcesy w "dorosłej" koszykówce.
PS. Po meczu Pomorza z Mazowszem tenże Andrzej Curyl powiedział trenerom, że to "super mecz i że oni bronili strefą a nie stali" czyli sam inicjator dyskusji zauważa różnicę

Mogę sie mylić ale mnie uczono że taktyka wiąże się zawsze z celami krótkoterminowymi ( najbliższy mecz ). Jaki cel stawia państwo ( MSiT ) wydając pieniądze na szkolenie dzieci i młodzieży uzdolnionej sportowo?
Ano taki aby najzdolniejsi sportowcy mogli rozwijać swoje umiejętności pod okiem dobrych trenerów by później trafili do tzw. szkolenia centralnego. Za to trenerzy przygotowujący kadry biorą pieniądze. Jaki cel stawiają sobie trenerzy - zwycięstwo ( normalne ). Po co stosować zaawansowane rozwiązania taktyczne skoro kadry w tym składzie z końcem tego roku przestają istnieć. Te dziewczęta poświęciły wiele godzin treningowych na przygotowanie taktyczne. Zgodzimy się chyba że strefa jest trudnym rodzajem obrony zespołowej, który zgodnie ze sztuką trenerską stosować można kiedy bardzo dobrze opanuje sie obronę indywidualną. Trenerzy kadr narzekają na małą liczbę godzin treningowych. Jeżeli te godziny poświęcono by na doskonalenie techniki i przygotowanie ogólnorozwojowe to byłoby to w zgodzie z ideą szkolenia w kadrach. Trzeba pamiętać że OOM to tylko etap w karierze sportowej zawodniczek a nie jak traktują trenerzy cel.
Presja na wynik ( co za tym idzie pieniądze ) stwarzana przez wojewódzkie związki sportywe powoduje że trenerzy wybierają rozwiązania nasterowane na wynik. Zakazy czy nakazy niczego tu nie zmienią. Obserwowałem ME kadetek i jestem pewien że nie problemem była taktyka a przygotowanie techniczne i fizyczne.
W finale MP seniorek zespół AZS Gorzów przez 5 spotkań bronił strefą ( trener Maciejewski tłumaczył że w obronie indywidualnej nie dali by rady ustać najlepszym zawodniczom Gdyni ) ani na moment trener nie spróbował innego rozwiązania i już nie spróbuje i nie przekona się chyba że za rok.
Zespół pomorza w OOM też bronił strefą przeciwko wieklopolsce w półfinale i przegrał w finale niczego nie zmienił i ......... też przegrał.
Może trenerze należało dać dziewczynom szansę pokazania się czy są w stanie w obronie każdy swego sprostać przeciwniczkom juz sie nie przekonają.